Pisarska bucket list

By Alicja Kaczmarek - 1/24/2019

Moja bardzo własna lista historii, które muszę w swoim życiu spisać, żeby uzyskać samorealizację. Niektóre bardzo już dokładne, inne wcale.


Jily


Jily, czyli James i Lily Potter, to był mój pierwszy fanfic. Jeszcze na Onecie, milion lat temu (dziesięć!), pamiętam, jakby to było wczoraj. Onet pozamykał wszystkie blogi, ale dzierżyłam dumnie adres dziennik-lily.blog.onet.pl. Jak widzicie, staroć.

Potem pisałam jeszcze jedną wersję, trochę lepszą. A potem jeszcze jedną. Nie było ich tak wiele, jak Next Genów, ale kilka na pewno. Nigdy żadnej nie skończyłam i przez ostatnie kilka lat też nie zaczęłam na poważnie ostatecznej wersji, bo chciałabym, żeby była idealna, rozumiecie. To dla mnie ważna rzecz. Jestem jednak już bardzo blisko i w ciągu następnych, no nie wiem, GÓRA PIĘCIU LAT! można się spodziewać 10 dni z Jamesem Potterem.

To jest mój cel. Obiecałam napisanie tej historii od początku do końca moim kilkudziesięciu czytelnikom około roku 2011. To super ważna sprawa. Nikt z nich tego nie przeczyta, ale napiszę.


Epicka saga fantasy


To jest to, ludzie. Każdy powinien mieć w swoim arsenale epicką sagę fantasy. Możliwości jest wiele, od tolkienowskiego high fantasy do czegoś bardziej urban. Grunt, żeby było epicko i był elf lub dwa. Wiecie.

Nawet moja Księżniczka Krwi by się do tego zaliczyła, gdyby miała sens i zakończenie. No ale jednak chciałabym fantasy takie z krwi i kości. Z karczmą, co najmniej jednym krasnoludem i elfami. I jakąś przewrotną fabułą. Coby nie było za łatwo.

No ale najważniejsza jednak jest epickość.

E p i c k a  s a g a  f a n t a s y ! ! !

Sci-fi

Boże, mam tyle pomysłów na słabe sci-fi. Jestem za głupia na pisanie inteligentnego science fiction, to nawet nie będę udawać. Ale mam dużo pomysłów na głupie science fiction, np. typowa teen drama.

Ale w k o s m o s i e.

Głupie, ale czytałabym jak nienormalna.

Mam też kilka trochę lepszych słabych pomysłów, które jednak zachowam dla siebie, bo zamierzam je zrealizować, jak już trochę pewniej się z nimi poczuję. Przecież nie zaspoileruję swoich własnych plot twistów.


Scena grozy

Podchodzę do horrorów totalnie realistycznie. Wiem, że ich nie lubię, nie chcę ich czytać, oglądać ani przeżywać, więc nie mam skąd się nauczyć. Nie chcę napisać opowieści grozy. Chcę napisać scenę. Jedną, bardzo dobrą scenę grozy, i będę spełniona na całe życie.


Kryminał

Boże, ja się tak nie nadaję do kryminałów, ale tak bardzo bym chciała! Próbowałam już wiele razy, naprawdę. Nie da się. Jeszcze. Jeszcze nie umiem. Trzeba się przerzucić na małe kroczki.

Wymyśliłam więc coś jeszcze trudniejszego dla mnie niż po prostu jakikolwiek kryminał. Wymyśliłam sobie fanfic Sherlocka Holmesa, który zamierzam jak najbardziej kiedyś napisać.

Do tego będzie to jednocześnie fanfic 101 dalmatyńczyków.

Więcej grzechów nie pamiętam.


Opera mydlana

Nie mam na to lepszej nazwy, bo tak to zawsze nazywam. To jest coś, co zawsze chciałam napisać. Regularnie ukazujący się w odcinkach cotygodniowych tasiemiec, kompletna drama, totalna telenowela.

Co najmniej dwieście odcinków.

Taki tasiemiec mi się naprawdę marzy. Nie potrafię tego w żaden sposób obronić. Chcę napisać jakąś żenującą dramę w odcinkach i ciągnąć ją latami.

A do tego najlepiej, żeby była to drama historyczna.


Wampiry

Jeśli jesteś w moim wieku, to albo przechodziłaś fazę na wampiry albo fazę anty-wampiry albo oba. Powinniśmy być nazywani wampirzym pokoleniem.

Miałam niezły pomysł na wampiry już w gimnazjum i tak go sobie hoduję. Może coś z tego będzie. Na pewno chciałabym w ten sposób oddać hołd tym wszystkim wampirom, które kochałam, a których potem tak serdecznie nienawidziłam.

Mój przyszły fanfic do Zmierzchu, który można podejrzeć na pintereście się nie liczy.
(Tak, to nie żart).


Chłopi

Pozostając w klimacie paranormal romance...
Co mają do tego Chłopi?

Ach, bardzo prosta sprawa. Już gdzieś o tym pisałam, ale nie zaszkodzi jeszcze raz - chciałabym napisać jakieś totalnie sztampowe, najgorsze paranormal romance, jakie można przeczytać, ale językiem i zgodnie z realiami Chłopów. Tak, tych Reymonta.

Tylko to najpierw by wypadało ich w całości przeczytać i przeanalizować. Więc może kiedyś.

Ale jak Boga kocham, zrobię to.


Zbrodnia i kara. Lolita. Naprawiacz reputacji. Wielka Improwizacja. Portret Doriana Graya. Alicja w Krainie Czarów. Upadli. Szeptem.


Next Gen

Oczywiście, ten mój kochany Next Gen (czyli drugie pokolenie postaci z Harry'ego Pottera) to ja piszę całe życie. Teraz też, w krótkich częściach. Kiedy napiszę wszystkie najważniejsze rzeczy, które mam do opowiedzenia o nich, to sobie to zaliczę.

Ale to jeszcze daleka droga.

Wielka Drama Dworska

Jestem takim debilem z historii, ale jak nie napiszę nic o skandalach dworskich i intrygach i królach i romansach i ściętych głowach, to to będzie życie niekompletne.


Paranormal Romance

I skończę na tym, gdzie się wszystko zaczęło. Od Zmierzchu, co ja tu będę udawać. Od paranormal romance. Przeczytałam takie tony tych książek, że nigdy tego już nie przebiję. Cóż mogę poradzić, nie zmienię swoich korzeni.

Wiem, że już kilka razy paranormal romance już na tej liście wspominałam, ale to było zupełnie inne podejście. Marzy mi się jeszcze jedno paranormal romance - błyskotliwe, zaskakujące, pełnokrwiste, wciągające. I dobrze napisane.

Nie będę udawać - wyjątkowe :).

  • Share:

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Bogowie, będę czytać jak szalona. Wszystko. Ale szczególnie tych chłopów. I Psalm. I EPICKĄ SAGĘ FANTASY. I hp. I kryminał i tasiemca. Dej mie. Kcem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I będę robić fan arty!!!!! Ech, nahajpowałaś mnie na te wszystkie teksty, idę czytać sobie piórko na wietrze na pocieszenie.

      Usuń
  2. Biere wszystko jak leci <3

    OdpowiedzUsuń
  3. W takim razie czekam aż zaczniesz wykreślać rzeczy z tej listy i to nie dlatego, że jednak je sobie odpuszczasz. Mam nadzieję, że nie karzesz mi czekać tych pięciu lat! :D

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy się nawzajem.