10 piosenek One Direction, których nie zamierzam się wstydzić

By Alicja Kaczmarek - 7/04/2018

Mogłabym to nazwać TOP 10 PIOSENEK ONE DIRECTION, ale tak mi się bardziej podoba.


Jestem taką osobą, która swój ukochany zespół, My Chemical Romance, spotkała i uwielbiła w piątej klasie podstawówki - miałam jakieś dwanaście lat. Potem przyszedł Green Day, Marsi, jakieś FOB czy inne Sleeping with Sirens, Guns 'N Roses, KORN (!!! tak, niestety!) Linkin Park na jakieś dwa tygodnie, i stanęło bodajże na Iron Maiden na jakiś krótki czas. Potem mój gust muzyczny zrobił zwrot na pięcie, bo zaczęłam słuchać Elvisa i The Lovin' Spoonful, i The Beach Boys i gdzieś w tym towarzystwie znalazł się Rufus Wainwright, Queen i Hurts, i z jakiejś przyczyny pojedyncze piosenki J-popowe. Widzieliście kiedyś jakiś J-popowy teledysk? Yikes. Ponieważ to wszystko zaczęło się mniej więcej wtedy, kiedy wszyscy szaleli za Ai Se Eu Te Pego, miałam sporo do nadrabiania, kiedy okazało się, że można lubić naraz różne rzeczy (shocker), i że tak naprawdę mam jakieś spaczone pojęcie, co to znaczy dobra piosenka, i że kobiety też potrafią śpiewać. (Ale nadal nie lubię Ai Se Eu Te Pego).
A teraz mam na jednej playliście Paradise by the Dashboard LightEleanor Rigby, A Winter Tale i Everytime Britney Spears oraz piosenki z filmów z Disney Channel. Znam na pamięć Bohemian Rhapsody i Everytime We Touch. Moja ulubiona piosenka Nirvany to You Know You're Right, a najlepiej bawię się przy Modern Talking. Na jednej półce mam największe przeboje Bonnie Tyler i symfoniczne aranżacje Elvisa. 
Poważnie:


Oczywiście to wszystko nie ma znaczenia, bo mam czelność lubić też One Direction (One Direction i Queen, wyobrażacie sobie? Jak można zejść tak nisko, z Iron Maiden do One Direction!!! Skandal!), które, o mój Boże, wykopało Nothing But Thieves z listy moich ulubionych piosenek wszech czasów. Jak ja się pozbieram po takiej hańbie.

Dyskredytowanie czegokolwiek tylko dlatego że podoba się nastoletnim dziewczynom, to mój ulubiony rodzaj dyskredytowania. Tak, hejtujmy boysbandy, seriale, kawy w Starbucksie, dokładnie ten jeden model butów Adidasa, chockery i selfie na instagramie, bo O MÓJ BOŻE NASTOLATKI TO LUBIĄ, A-PO-KA-LIP-SA. Tylko męskie rzeczy!!! Chyba że jesteś nastolatką, to wtedy nie możesz, bo jesteś FEJKIEM.

Ogólnie coś jest nie tak, kiedy Grammy mówi, że nie nominuje Harry'ego Stylesa, bo jeszcze zbyt kojarzy się z One Direction. Wtf, świecie.

Więc jeśli przychodzisz tutaj edukować mnie w temacie jedynego słusznego gatunku muzycznego, nawracać i nabijać, to daj sobie siana. Ja jestem szczęśliwsza w ten sposób i już mogę się bawić na urodzinach przyjaciół bez konieczności wykrzywiania się przy każdej piosence.
Wiecie, że na moich trzynastych urodzinach, ktoś puścił What Makes You Beautiful, a ja zrobiłam bardzo głośne i niegrzeczne UGGHHHH, NO NIE.
Well, ten się śmieje, kto się śmieje ostatni, bo teraz znam to na pamięć :).

Wybaczcie to odejście od tematu. Oto moje 10 ulubionych piosenek One Direction, które polecam, szczególnie teraz, kiedy niektórzy się obudzili, że oni nie mają już szesnastu lat i całkiem nieźle idzie im solo. To jest lista na sto procent poważna, mogę zrobić też taką niepoważną, a także piosenek One Direction, za które trzeba przeprosić ludzkość.
Ale te? Te są super.


10. End of the Day



Jest tutaj dużo piosenek z tego albumu, bo to ewidentnie najlepszy album, świat go przespał (twoja strata, świecie) i generalnie należy mu się dużo więcej uznania, więc jakby ktoś uznał, że warto dać Made in the AM szansę, to będzie miał rację.
End of the Day to ulubiona piosenka One Direction mojej młodszej siostry. Szczególnie przez to somtaaaaijaaaaijaaaaijaaaajms, która wpada w ucho. Lubię ją zarówno za tekst, jak i za melodię, a nawet za klaskanie w tle. I wiecie co zawsze dobrze działa na moje uszy? Wszystko, co chociaż przypomina instrumenty, a nie syntezatory.


9. A.M.


Ponieważ Agata zawaliła sprawę, zostałam ograbiona z tej pięknej piosenki i jakichś trzech innych, bo mam tę płytę w wersji podstawowej. Niemniej jeszcze się to nadrobi.
Jeśli zastanawiacie się, czy wszystkie te piosenki są o miłości, to tak.
Czy powinno nam to przeszkadzać? Nigdy.
Faworyt jeszcze z tych czasów, kiedy słucham MITAM w pętli na rosyjskiej stronie do ściągania dzwonków na telefon.


8. Something Great


Zmieniamy klimat na coś starszego. Ogólnie to jedyna piosenka nie z MITAM i nie z Four na tej liście, bo taki po prostu mam gust, ale jak ktoś woli rzeczy trochę bardziej cheesy, to też się świetnie dogadamy, bo spróbuj zmusić mnie nie do śpiewania, kiedy leci Rock Me i I Would (nie jestem z tego dumna).
Szaleję za słowami tej piosenki. O wiele łatwiej byłoby tu wrzucić coś neutralnego, jak Never Enough albo 18, ale stawiam na Something Great, bo miałam nawet so I don't have to keep imagining na tle kiedyś. Dosyć długo.


7. Home



Nie będę kłamać, że to jedna z moich ulubionych rzeczy muzycznie, raczej nie, ale tekst zwrotek przemawia prosto do mojej duszy. Dlatego tylko za ten fragment (i osobiste sentymenty):
       So many nights I thought it over
Told myself I kind of liked her
But there was something missing in her eyes

a potem ten:

       Still high with a little feeling
I see the smile as it starts to creep in
It was there, I saw it in your eyes

pozwolę sobie umieścić Home tak wysoko.


6. Olivia


Tej piosenki nie lubiłam na początku, a to dlatego że skubana mnie zmyliła.
Ona jest smutna.
Naprawdę smutna!
A kto jak kto, ale Ala i smutna piosenka? O miłości? Wow, brakuje tylko pianina i jesteśmy w domu.
Za to dostałam smutną piosenkę, przy której mogę się dobrze bawić, więc dwie ulubione rzeczy naraz.


5. Clouds


Hej, czas na jeszcze więcej energii!
Już zaraz dotrzemy do TOP 3, a tam same smuty, więc naenergetyzujmy się.


4. Ready to Run


Bardzo cenię sobie motyw ucieczki. Jeśli w zestawie dochodzi miłość, to okej, cóż poradzę.
Wiecie, "dobre" piosenki mają często to do siebie, że nie są catchy. Dawajcie mi więcej catchy piosenek, jak ta.


3. Love You Goodbye


Czas na smuty!!
Uwielbiam smutne piosenki, smutne piosenki o miłości, smutne piosenki o miłości, które mają w sobie energię i smutne piosenki o miłości grane na pianinie.
Wiem, że to ostatnie to szczyt standardu, więc mamy tu to przedostatnie.
Myślę, że w tym momencie możemy już przyznać, że One Direction ma w swoich piosenkach coś co je spaja, jakiś charakterystyczny styl, przez co wszystkie brzmią spójnie, i przez który pół świata ich nie lubi, najwidoczniej.


2. Fool's Gold


To jest po prostu obiektywnie bardzo dobre, a do tego smutne i o miłości, i ma świetny tekst i super melodię. I nie potrzeba mi niczego więcej.


1. If I Could Fly


I jesteśmy tutaj, przy smutnej piosence o (szczęśliwej) miłości, która jest zagrana na pianinie.
Jak to określiłam przed chwilą, szczyt tandety.
Ale to tak piękny szczyt tandety, że wykopał Ban All the Music z moim ulubionych piosenek ever (muszę napisać ten post od nowa). Wiecie, tak się składa, że mój ulubiony zespół nie ma ani jednej piosenki która dosłownie i bezpośrednio opowiada o romantycznej miłości. One Direction ma praktycznie tylko takie, że to ładna przeciwwaga.
Szczególnie, kiedy robią to tak ładnie.

  • Share:

You Might Also Like

2 komentarze

  1. Te piosenki są na prawdę przyjemne! To zaskakujące dla mnie samej, ale miło się ich słucha. A wstęp aż za dobrze opisuje społeczeństwo.
    Twój gust muzyczny jest fascynujący Alicjo :D
    Czy w najbilższej przyszłości możemy spodziewać się nowego wpisu na zbyt bajkowo? <3

    OdpowiedzUsuń
  2. One Direction to dla mnie kopalnia nostalgii i przesłuchując całą topkę autentycznie się poryczałam. Na Home. Dziękuję oraz przesyłam miłość!

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy się nawzajem.