Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



wtorek, 31 października 2017

Droga ex-przyjaciółko

Od jakiegoś czasu ludzie witają mnie w dorosłości. I powiem Ci, że kiedyś byłam pewna, że będziesz na tej nowej ścieżce ze mną.

To dziwne, kiedy mijamy się na ulicy i odwracamy wzrok i to dziwne, kiedy widzę coś, z czego obie mogłybyśmy się śmiać, ale nie mogę się śmiać z nikim innym.

Czasem mam ochotę tak po prostu poplotkować czy cofnąć się w czasie, kiedy wszystko było prostsze i obgadać z Tobą, jak słabej muzyki teraz słucham i mam nadzieję, że mnie za to opieprzysz.

Ale to byłoby dziwne.

Wiem i rozumiem, że teraz się nie znamy i nie mam z tym problemu, naprawdę, życie idzie do przodu. Ale czasem siedzę sama i tęsknię za czymś. Może za tym szczególnym uczuciem, które miałyśmy.

Skoro życie jest jak winda, nie żałuję, że wypuściłam Ciebie, a Ty wypuściłaś mnie w naszej drodze na samą górę. Ale jednocześnie nie żałuję, że Cię wpuściłam.

Ukształtowałaś mnie i będę pamiętać i wspominać wszystkie smutki, wszystkie śmiechy i wszystkich obgadanych chłopców. Oddałaś mi cząstkę siebie i nie zapomnę o tym, bo choćby Ci się to nie podobało - ta cząstka jest teraz moja i nawet jakbym chciała, to się jej nie pozbędę.

Pamiętam wszystkie nasze wspólne plany i myślę o Tobie, kiedy realizuję je z kimś innym. Pamiętam nasze inside joki i pamiętam piosenki, które lubiłaś.

Często o Tobie myślę. Tęsknię za czasem spędzonym razem i za swobodą, jaką czułam w Twojej obecności. Tęsknię za czymś, co już nigdy nie wróci.

To nie do widzenia, bo to powiedziałyśmy sobie wieki temu. Prawdopodobnie tego nawet nie czytasz, ale może czasami o mnie myślisz. Może nie.

Przychodzi taki moment, kiedy okazuje się, że nic nie jest na zawsze, ale to nic, bo chcę to krótkie zawsze wspominać z uśmiechem. Lepiej zapomnieć niż płakać.

Dziękuję Ci. Nawet mimo łez, miałyśmy razem coś dobrego, prawda? Nigdy nie potrafiłabym Cię znienawidzić, bez względu na to, co czasem mogę wygadywać. Nie chcę z powrotem niczego, co się wydarzyło, chcę po prostu powiedzieć, że to okej tęsknić i okej nie tęsknić.

Ja czasami tęsknię. Do tego uczucia, które mi podarowałaś. Do unikalnej więzi. Do beztroskich dni. Do podkreślania pewnych wyrażeń w książce. Do Percy'ego Jacksona. Do emo piosenek. Do biegania w samych rajtuzach. Do wspólnej jazdy do szkoły. Do selfie pod ławką. Do huśtawek w parku. Do nagiej prawdy. Do wszystkiego, czego mnie nauczyłaś. Za to wszystko jestem wdzięczna.

Nie ma żadnej urazy. Życzę Ci wszystkiego dobrego i z radością będę oglądać Twoje sukcesy w dorosłym życiu. Nawet jeśli odwracamy od siebie wzrok.



5 komentarzy:

  1. Wow. Nie bardzo wiem jak inteligentnie mogłabym to skomentować. Podoba mi się twoja postawa, serio. Temat wieczności przyjaźni jest mi ostatnio bardzo bliski, dlatego ten post wyjątkowo mnie poruszył. Trzymaj się ciepło ❤.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, opublikowałaś ten post 9 dni przed moim pożegnaniem z moim Najlepszym Przyjacielem. Też jeszcze pół roku temu byłam pewna, że będzie on na ścieżce dorosłości ze mną.
      Nie przyszłam się żalić, lecz podziękować za ten piękny post, który przeczytamy przeze mnie kilkanaście razy pomógł mi przygotować się do dzisiejszych wydarzeń. Przede mną jeszcze litry łez, ale wiem, że w końcu będzie dobrze. Że któregoś dnia będę tęsknić, już bez cierpienia i żalu, i że to będzie ok.
      Dziękuję ci za to.

      Usuń
  2. Fajny post. Bije od twoich słów pewna delikatność, a zdania są ładnie znudowane. Porcja mądrości w relacjach międzyludzkich na dziś 💋

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo, bardzo utożsamiam się z tym postem. Kilka razy zdarzało mi się, że jedyna osoba, którą w danym momencie uważałam za przyjaciela, odsuwała się ode mnie. Zawsze czułam się z tym parszywie, bo to był dla mnie sygnał, że zrobiłam coś nie tak, że nie byłam dla tej osoby wystarczająco dobra. Do tej pory potrafię się ostro zdenerwować kiedy zauważam, że ktoś mnie ignoruje, bo widzę to jako pierwszą oznakę rozpadania się przyjaźni. I nadal mam opory przed nazwaniem kogoś swoim przyjacielem, bo boję się, że się rozczaruję. Ale myślę, że masz całkowitą rację: nawet, jeśli jakaś relacja się rozpada, to najważniejsze jest to, co w nas zmienia i co po sobie pozostawia. (Pozwolę sobie być musicalowym nerdem i polecić piosenkę "For Good" z Wicked, bo jest bardzo w temacie i zawsze mnie wzrusza). Dziękuję Ci, jak zwykle, za piękny post. I życzę wielu przyjaciół na całe życie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to fajnie czytać post, z którym się utożsamia.
    Zresztą, ja to jestem pewna, że niemal k a ż d y, kto to czyta, może to podpisać pod siebie - przecież kto nie przeżył nieszczęśliwej przyjaźni, która miała niby to być wieczna, ale coś się zepsuło, nie wiadomo nawet, co dokładnie.

    Jestem wdzięczna, że to napisałaś, czytało się bardzo przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).