Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



poniedziałek, 15 maja 2017

11 rzeczy, których nauczyło mnie Riverdale

Nowy kultowy serial nam rośnie.
Szczerze powiem, że nie mam jakiegoś wielce rozbudowanego zdania na temat Riverdale, chciałabym tylko porządna postać Kevina i Freda mającego się dobrze, bo to moja fav postać, i żeby nie zrobiło się z tego Pretty Little Liars i będzie wporzo.

Za to nie mogę zignorować wszystkich tych nauk, jakie wyniosłam z seansu Riverdale :).
  1. Opanowanie gry na gitarze na poziomie umożliwiającym studiowanie muzyki zajmuje jakieś cztery miesiące, tak na oko.
  2. Można śpiewać piosenki na yolo bez żadnej próby, bo to c o v e r y, a jak wiadomo, coverów nie trzeba ćwiczyć, bo wszyscy znają te piosenki.
  3. Kiedy walisz rękami w lód, tafla pęka w kształt idealnego koła.
  4. Osobę, która właśnie usiłowała popełnić samobójstwo, należy zostawić samą w obcym mieszkaniu i pójść na festyn w mieście.
  5. Po wyciągnięciu osoby z zamarzniętego jeziora nie trzeba wzywać pogotowia, wystarczy ogrzać ją przed kominkiem.
  6. Generalnie jeśli nie ma się pomysłu na głównego bohatera, to należy mu dać do ręki gitarę i zrobić z tego wątek na dziesięć odcinków.
  7. To okej, żeby twoja była robiła chórki razem z twoją obecną, kiedy kradniesz show zespołowi, w którym nawet nie grasz. Nawet nie trzeba pytać, czy ktoś się czuje z tym niekomfortowo.
  8. Kolejny raz potwierdza się, że do amerykańskich szkół chodzi się po to, żeby posiedzieć na stołówce, wyciągać książki z szafek i wchodzić do klasy tylko po to, żeby ktoś mógł być z nich teatralnie wywołany.
  9. Im mniejsze miasteczko, tym więcej morderstw przypada na kilometr kwadratowy. Można powiedzieć także, że liczba morderstw jest odwrotna proporcjonalnie do gęstości zaludnienia.
  10. Ofiary zostawiają w swoich kurtkach nagrania ze swoich egzekucji.
  11. To jednak nie do końca gatunek dla mnie.
Spoko loko, podobało mi się, tylko kilka razy zgrzytałam zębami i doczepiłam się głównie tych dwóch scen. Myślę, że Riverdale dobrze wypełnia znamiona gatunku i fajnie się ogląda. Czekam na drugi sezon i na pewno będę śledzić dalej. Miałam jednak nadzieję... wiecie na co? Że to Kevin zabił. To by było super. Tego zabójcy trochę się spodziewałam.

Sorki za taki krótki post, ale w sumie co tu dużo pisać, skoro nic mnie jakoś szczególnie nie porwało w tym serialu. Myślę, że po drugim sezonie będę mieć więcej do powiedzenia.

Za to chętnie przeczytam wasze opinie, więc piszcie w komentarzach!



7 komentarzy:

  1. Nie oglądałam Riverdale, ale wiem o tym serialu wszystko — kto zabił, dlaczego i jak się kończy pierwszy sezon. Ot, magia twittera :c. Ogolnie podpunkt 9 jest tak prawdziwy dla 99% seriali :D. I najlepsze ZAWSZE jest to, że więcej osób przyjeżdża do tego miasteczka, a nikt z niego nie emigruje... :"

    OdpowiedzUsuń
  2. Ala wróciła ❤!
    No cóż, tak jak kocham Riverdale i zaczynam zakochiwać się w komiksach, tak nie mogę się z tobą nie zgodzić, hahaha :D.
    Moją absolutnie ulubioną postacią jest Jughead Jones 😍. Żałuję że nie pozostał aseksualny, ale jak skoro nie mam na to wpływu to shipuje go z Betty :P. A jego czapka jest rzeczą niezbędną mi do życia, ooo tak ❤❤❤. Też bardzo lubię Freda!
    Do następnego postu, oby jak najszybciej :3.
    PS. Ludzie, odsyłam do wywiadu z bohaterami na zb, bo moje biedne samotne pytania potrzebują towarzystwa waszych aby dostać odpowiedź :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://zbyt-bajkowo.blogspot.com/p/wywiad-z-bohaterami.html
      Link dla leniwych ❤.
      Zapraszam, niecierpliwa Julia :).

      Usuń
  3. Riverdale było dla mnie w sumie takim odmóżdżaczem, mniej więcej tak jak Gwiazd naszych wina (książka) czy Rywalki - ot, inni chwalą pod niebiosa, ja sobie oglądam, bo ogląda się przyjemnie. I oczywiście czekam na drugi sezon ^^ Tylko niech mi nie zepsują Bughead :< Bardzo nie lubię maltretowania w kółko tej samej postaci, więc może dadzą Jugheadowi trochę spokoju. Niech męczą Archiego, Archie mnie w sumie mało obchodzi XD

    Kocham cię za punkt 8 <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Riverdale to w sumie mój klimat, ale jestem lekko zawiedziona. Podoba mi ise, ale szału nie ma i nie wiem, dlaczego stał się aż tak popularny. Relacje są powierzchowne, postaci schematyczne, gra aktorska przeciętna... Z jednej trony całkiem to lubię, a z drugiej to trochę zmarnowany potencjał... A scena z ratowaniem Cheryl to jeden wielki błąd na błędzie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć od dawna mam w planach to jeszcze się nie zabrałam. Może uda mi się jak będzie trochę więcej wolnego (wakacje!). :D

    OdpowiedzUsuń
  6. O MATKO PUNKT ÓSMY JEST TAKI PRAWDZIWY
    Aż wdusiłam CapsLocka. Aż wdusiłam CapsLocka! To mi się rzadko zdarza.
    Gdyby czerpać wiedzę o amerykańskim szkolnictwie z filmów/seriali/książek, to można by dojść w sumie do wniosku, że w amerykańskich liceach nastolatki właściwie się nie uczą. Tylko, jak napisałaś, siedzą w bibliotece, wyjmują książki z szafek, są teatralnie wywoływani z sali, ja dodałabym jeszcze jedzenie lunchu i szukanie stolika z tacą w rękach na stołówce oraz boisko szkolne, gdzie trenują koszykarze/bejsboliści/rugbyści i skaczą cheerleaderki - śmietanka towarzyska i elita liceum, oczywiście. Ostatnio oglądałam ,,Trzynaście powodów" i bohaterowie nadzwyczaj często wyciągają coś z szafek.
    Punkt dziewiąty też się zgadza. Zawsze morderstwa mają miejsce w najmniejszych miasteczkach. Coś przestępcy lubią te małe mieściny.
    ,,Riverdale" nie widziałam, słyszałam i w sumie swego czasu byłam zainteresowana, ale jakoś mi się odechciało oglądać, bo wiele osób mówi, że raczej przeciętny. No, zobaczymy, może kiedyś. Na razie moja lista ,,do obejrzenia" jest tak wielka, bo cały czas słyszę o jakichś nowych ciekawie brzmiących rzeczach, że to pewnie będzie bardzo kiedyś :D
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).