Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



wtorek, 25 kwietnia 2017

Kilka myśli na ten piękny dzień

Jak mamy osiągnąć jakikolwiek postęp jako społeczeństwo, skoro znakomita większość z nas wartościuje ludzi na podstawie muzyki, jaką lubią?

W jaki sposób chcemy uzyskać równość, skoro zamiast ciągnąć uciśnionych w górę, ściągamy uprzywilejowanych w dół?

Dlaczego chcemy mienić się inteligentnymi i postępowymi ludźmi, skoro swoje chamstwo i brak kultury tłumaczymy jako prawo do własnego zdania?

Dlaczego mówimy, że nie ma nietolerancji, skoro słowo gej traktujemy jako obelgę?

Mówimy, że nie chcemy przemocy, a na wieść o gwałcie mówimy, że pewnie ubrała się jak szmata.

Mówimy, że feminizm to przeżytek i nie ma nierówności, a jednocześnie jedyne, co nas interesuje w kobiecie, to rozmiar stanika i czy czasem nie jest gwiazdą porno. Chyba że jest brzydka, wtedy niech zdycha.

Mówimy, że obraża nas możliwość wykonywania pracy, myśląc, że ktoś nam każe iść z kilofem do kopalni albo zapuszczać brodę.

Mówimy, że nie lubimy stereotypów, a każdą "wojnę płci" sprowadzamy do faceci myślą tylko o jednym i kobiety to głupie materialistki.

Nie lubimy mieszania polityki do spraw, które nie mają z nią związku. Chyba że to żart o tej stronie, której nie popieramy, wtedy jest dobrze.

Mówimy, że nie interesują nas inni ludzie, a jesteśmy śmiertelnie oburzeni, bo mężczyzna nosi rurki. 

Dlaczego czujemy się w mocy pouczać wszystkich dokoła, jak mają wychowywać własne dzieci, nawet jeśli nie mamy własnych?

Dlaczego w ogóle mamy potrzebę nie tylko posiadania zdania na każdy możliwy temat, ale jeszcze wyrażania go w możliwe najbardziej uniemożliwiający jakąkolwiek dyskusję sposób?

Dlaczego myślimy, że mamy rację, skoro nie zadaliśmy sobie nawet trudu odkrycia prawdy, tylko polegamy na czymś, co powiedział nam znajomy kuzyna przyjaciela Maćka z trzeciej ławki, z którym stryjek Bożenki był na spotkaniu pierwszokomunijnym chrześniaka przyjaciela kumpla Anety piętnaście lat temu?

Dlaczego wyśmiewanie jednej religii to brak tolerancji, a drugiej to postępowe myślenie?

Dlaczego poświęcamy tak cholernie dużo czasu na rzeczy, których nie lubimy i które nam się nie podobają?

Dlaczego myślimy, że to zawsze my mamy rację?

Dlaczego, mimo że uczymy się mówić tak wcześnie, żonglujemy słowami zupełnie nieumiejętnie?


Nie mam żadnych odpowiedzi.



4 komentarze:

  1. To jest jeden z moich ulubionych postów jak do tej pory <3. Więcej takich! I więcej postów ogólnie, ale to inna sprawa :P.
    Również nie mam odpowiedzi na te smutne pytania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten rodzaj postów. Bardzo dają do myślenia. Czekam na kolejne tego rodzaju! :D Weny życzę ;)
    ~Karou

    OdpowiedzUsuń
  3. "Dlaczego wyśmiewanie jednej religii to brak tolerancji, a drugiej to postępowe myślenie?" - właśnie! Właśnie! To pytanie spośród wszystkich trafiło do mnie chyba najbardziej, choć dotyczy właściwie dość małego elementu współczesnego życia społecznego. Ale ja po prostu mam ostatnio religioznawcze zapędy i to chyba dlatego. :'D W każdym razie - refleksja w punkt.
    Część z tych pytań jest świetna - to znaczy rzeczywiście daje do myślenia, choć większość odpowiedzi, które staram się sobie układać w głowie, sprowadza się głównie do: "bo ludzie są głupi" :'D Część natomiast uważam za ujęte jednak nieco zbyt ogólnikowo (na przykład to: "mówimy, że nie chcemy przemocy, a na wieść o gwałcie mówimy, że pewnie ubrała się jak szmata". Być może to kwestia środowiska, w którym się obracam, ale wydaje mi się, że już dość rzadko spotyka się akurat taki stosunek do gwałtu... a przynajmniej mam wielką nadzieję, że tak jest).
    Cóż no, powodzenia w godzeniu się z żałosnością społeczeństwa :P Chyba najlepiej jest trzymać się po prostu jego jak najszlachetniejszych jednostek.
    Kłaniam się,
    B.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego ten post jest tak nie doceniony?

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).