Dziewczyny, jesteście piękne

By Alicja Kaczmarek - 3/31/2017

I co dalej?

Nie jestem pięknością. Szczerze mówiąc, mogłabym być brzydsza i w jakiś sposób bardziej charakterystyczna, może to by było ciekawsze.

Za to w tym tygodniu usłyszałam chyba z dziesięć razy "Dziewczyny, pamiętajcie, że jesteście piękne". Słyszałam wiele historii o kobietach, które zaczynały się słowami "no, naprawdę, taka piękna kobieta", a jakie ma włosy, och ach, taka młoda, zerwałabym jej te włosy i przyczepiła sobie, noniemogę, jaka piękna. Przez całe życie czytam wiersze opiewające kobiece piękno. Słyszałam o kobietach załamanych, bo całe życie wmawiano im, że do niczego nie dojdą, a którym magicznie się poprawiało, kiedy usłyszały, że są piękne.

Serio?

Czy naprawdę najważniejszym, co dziewczyny mają do przekazania innym dziewczynom, to "jesteście piękne"? Powiedzcie mi raz "Podążaj za marzeniami", przysięgam, że tego potrzebuję dużo bardziej. Czy naprawdę jedyne, o co potrafimy się martwić, to kompleksy? Czy naprawdę jedyne, czego pragniemy, to kochać własne odbicie?

Rozumiem, że dla niektórych - zarówno kobiet, jak i mężczyzn - kwestia wyglądu jest niezwykle istotna. Nie mam z tym problemu, bo rozumiem wpływ naszej fizyczności na psychikę, przynajmniej w małym stopniu. Nie sądzę, że o wygląd dbają tylko ludzie próżni, bo każdy powinien dbać chociaż o schludność ubioru. I szczerze podziwiam kobiety, które mają siłę wstawać o piątej, żeby ułożyć włosy i nałożyć makijaż. Ja zawsze śpię, jak najdłużej mogę, a potem muszę wszystko robić w pośpiechu. Nie maluję się, a moje włosy po godzinie wyglądają jak gniazdo prawdopodobnie z czystego lenistwa. I nie sądzę, że jakakolwiek postawa jest lepsza czy gorsza.

Za to nie rozumiem, dlaczego panuje tak głęboko zakorzenione przekonanie, że najważniejszą informacją, jaką można podać o kobiecie, to że była piękna. Jaki to ma wpływ na cokolwiek? Czy gdyby rzeczona kobieta miała jedno oko, trądzik i monobrew, to historia byłaby mniej pasjonująca, a dziewczyna przestałaby być piękna? To wszystkie jesteśmy piękne czy nie? Skoro oko, trądzik i monobrew wykluczają z grona pięknych, to dlaczego tak często wciska nam się kit, żebyśmy pamiętały, że jesteśmy piękne? Wow, dzięki za to pocieszenie z litości, bardzo mi pomogło, już możesz przypiąć mój łańcuch, a ja pójdę pozmywać.

Nie mam problemu z tym, że się komplementujemy czy że podnosimy na duchu i walczymy z kompleksami. Mam problem z tym, że są też kobiety inteligentne, zabawne, charyzmatyczne, jakiekolwiek, o których też można opowiadać historie i pisać wiersze. 

Spójrz na swoją półkę z książkami, wybierz te, gdzie główną bohaterką jest kobieta i ile z nich zostało opisanych jako "piękne" - tylko nie przez nie same, bo większość to pewnie szare myszki we własnym mniemaniu. Zakładam, że większość z nas to nastolatki, które czytają książki młodzieżowe. I szczerze wam powiem, że mam serdecznie dość romansów dla młodzieży, w których piękni ludzie przeżywają piękną historię. Hej, wiadomość dnia - brzydcy ludzie też się zakochują i są szczęśliwi.

Miłość upiększa? Pewnie tak, ale szczerze wątpię, że od pierwszego wejrzenia. Naprawdę nie ma nic złego w tym, aby bohaterka miała liche włosy w nieciekawym kolorze (fun fact: jak widzę rudą bohaterkę, to dostaję drgawek, co to za trend na postaciową kserokopiarkę). Ale nie, bo wszystkie heroiny opowiadań internetowych to piękne nastolatki po przejściach, w których zakochują się przystojni i umięśnieni mężczyźni. Wiadomość dnia 2.0: nie każdy mężczyzna jest umięśniony. Niektórzy mają wąskie ramiona czy trzęsą im się dłonie albo nie daj Boże pocą - i to jest okej. Niektórzy ludzie mają skłonności do tycia, ale za to robią świetny suflet czy składają komputery ze śmieci, jakby się wydawało.

Mamy krzywe nosy, nieidealne brwi, wąskie usta, łupież, grube uda i wystające brzuchy. Nastolatki mają pryszcze, krzywe plecy i zmarszczki na czole - tak, całkiem spory odsetek moich znajomych (i ja!) ma zmarszczki na czole. To nie oznacza, że nie jesteśmy piękni, ale nie oznacza też, że nasze piękno to jedyne, co nas definiuje.

Dziewczyny i nieliczni czytający to chłopcy - nie tylko jesteście piękni, ale też inteligentni (bo mnie czytacie, ha!), zabawni, fascynujący na wiele różnych sposobów. Ciężko pracujecie, macie pasje, przyciągacie tłumy swoją osobą. Piękno to nie tylko równe zęby i sylwetka w kształcie X, ale mimo wszystko o wiele chętniej usłyszę historię, która zaczyna się od słów "spotkałam inteligentną dziewczynę". Bo że jest piękna, to się powinno rozumieć samo przez się.

Pozdrawiam wszystkich krzywiących się na słowo "piękna" padające ze sceny.

  • Share:

You Might Also Like

5 komentarze