Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



wtorek, 28 lutego 2017

Kartka z pamiętnika: nie mam pojęcia, o czym chcę napisać

GDZIE SĄ MOJE FERIE?

CZY TO TEN SŁAWNY POST O NICZYM?

Tak.

Robię w piątek prezentację na godzinę wychowawczą o moim hobby, znaczy się pisanie, and I'm freaking scared.

Jak zainteresuję jedną osobę w klasie, to zrobię sobie medal w Paincie.


Okej, powrót zaczęłam od olania szkolnych obowiązków. Nie zdam matury. Pomocy. (jk, zdam, ale pewnie będę się wściekać, że mogło być lepiej - ale zamówiono dziś dla mnie repetytoria i są ładne, a ładne podręczniki zawsze na mnie działają, więc trzymajcie kciuki).

W każdym razie miałam ostatnio sporą przerwę od pisania, ale chyba była mi potrzebna i mogę wracać na odpowiednie tory. Tym bardziej, że pomysłów nie ubywa, kiedy nie piszę (trochę szkoda!). Tak więc mam wielkie nadzieję, że marzec to czas, kiedy na zbyt bajkowo pojawi się Teenage Dream (a to będzie dobre - i jak ja to mówię, to faktycznie musi mi się podobać!).

Dostałam w ogóle piękne kubki z Mozartem (do obejrzenia na insta), a nie mam gdzie i jak ładnie ich wyeksponować. Potrzebuję więcej przestrzeni w pokoju (chyba muszę kupić więcej lalek w takim razie).

Język rosyjski to taki wspaniały język. Pozwólcie, że was oprowadzę po odmianie przymiotników (uwaga na błędy, mam chaotyczne notatki!), bo ostatnio płakałam, że ciężko się odmienia rzeczowniki, a przymiotniki tak łatwo! (Sorki za ciulowe spolszczenia, ale zakładam, że nie wszyscy czytają cyrylicę).

No to tak: mamy ogólnie dwie odmiany: przymiotników twardotematowych (zakończonych na -yj, -oj w rodzaju męskim, -aja w żeńskim i -oje w nijakim, -yje w liczbie mnogiej) i miękkotematowych (męski: -ij, żeński: -jaja, nijaki: -jeje, mnoga: -ije). Tabelki (razem trzy) z odmianą super proste, nic, tylko się cieszyć.

Chyba że...

temat przymiotnika kończy się na "sza", "ścia", "że" lub "cie", wtedy w rodzaju męskim przymiotnik kończy się -ij (końcówka miękkotematowa) lub akcentowana -oj (twardotematowa), ale odmienia jak twardotematowy (gdy nieakcentowana), w rodzaju żeńskim kończy się na -aja (końcówka twardotematowa), ale odmienia jak miękkotematowy, poza biernikiem, bo tam występuje końcówka -yju, która jest twardotematowa, a w rodzaju nijakim -jeje (miękkotematowa) lub akcentowana -oje (twardotematowe) i odmienia się miękkotematowo, gdy nieakcentowana, uf. W liczbie mnogiej zawsze występuje końcówka -ije i zgodnie z tym odmienia się miękkotematowo.

Ale żeby było ciekawiej, "i" po tych głoskach czytamy jak "y", czyli w wymowie końcówka "-ij" i "-ije" brzmi jak twardotematowa, ale jest miękkotematowa.

Poza tym jest jeszcze grupka, których temat zakończony jest na "k", "g", "h". Ale może innym razem.

Czy ktoś mi przypomni, dlaczego chcę pisać z tego maturę?


A JAK TAM MINĄŁ LUTY?

Kartki będą teraz miesięczne, na zakończenie miesiąca, żebym sobie mogła powrzucać takie bajery, jak co mi się najbardziej podobało w danym miesiącu i w ogóle. Zobaczymy, czy wypali. Kategorie są absolutnie ruchome i następnym razem pewnie połowy nie będzie, lol.

Serial: Oglądam Riverdale i na razie jest bardzo w porządku, najbardziej podoba mi się klimat, szkoda tylko, że twórcy nie mają pomysłu na postać Archiego. Aha, jeszcze #nieszipujęBettyzJugiem. Na luty to mój serial miesiąca, ale wszyscy go oglądają, więc żadna filozofia go tu umieścić.

Piosenka:
Zupełnie się tego nie spodziewałam, a naprawdę mi się podoba! Oczywiście poza tym że osoba mówiąca twierdzi, że znała się z adresatem od dziecka, ale poznali się w pubie. Uświadomiłam sobie to wczoraj i ugh.

Mimo wszystko uważam, że to świetna piosenka i warto dać jej szansę (podoba mi się okropnie, mimo że jedzie od niej Edem Sheeranem, a wcale nie należę do fanów Eda Sheerana).

Must have: Tinker Bell: An Evolution 

Czy ktoś kwestionuje, że ja to muszę mieć? To coś idealnego dla mnie.

Osiągnięcie: Żyję. I skończyłam walentynkowy special na czas. I w dodatku odziałam wszystkie moje lalki. Aha, no i nawet udzieliłam się towarzysko. Całkiem nieźle.

Film: Tak nisko, bo obejrzałam szalone cztery filmy w tym miesiącu, z czego najgorszy zdecydowanie był Ostatni jednorożec (dlaczego wszyscy to tak chwalą?), a z braku laku najlepsze będą Ballerina i nowe LEGO, ale żaden nie powalił.

Pytanie: Dlaczego kwadrat? To jest, ja wiem, z łaciny od słowa "cztery". Ale mamy trójkąt, prostokąt, równoległobok. Skąd się wytrzasnął nagle jakiś kwadrat i dlaczego to się przyjęło?

Mój najgorszy żart w miesiącu: Ponieważ nazywam się Alicja NaprawdęKiepskieSucharySłowne Kaczmarek, muszę was trochę zdemoralizować i pokazać, jak złym wzorcem w kwestii humoru jestem.
Wiecie, jak jest "kłujący" po rosyjsku? "żgucij".
Jak na to automatycznie zareagowałam?
"żmajij".
Kurtyna, bez odbioru.
(chodzi o Gucia i Maję).

YouTuber: Max Wevers, który nie tylko robi fajne i rzetelne muzyczne topki, ale często podchodzi do nich nietuzinkowo, a przede wszystkim - jego filmy są zwyczajnie ładne. Rzadko się to spotyka.

Instagram: Dani Ives | Good Natured Art Jej prace są bardzo niecodzienne, przynajmniej dla mnie, i wyglądają niesamowicie!

Cytat: Nie każdy może być wielkim artystą. Ale wielki artysta może objawić się w każdym.

Postanowienie: Ogarnięcie się z dzienniczkiem osiągnięć.

Mój blog: No hej, napisałam osiem postów w tym miesiącu, czyli nie tak źle, zważywszy okoliczności, z czego mój ulubiony to, bez niespodzianek, ten. Ale ten o lalkach też jest spoko.

Oprócz tego były aż dwa (!) posty na Chasing Barbie i jedno nawet długie opowiadanie na zbyt bajkowo. Miesiąc uznaję za nie taki zły.

Na pewno chciałam napisać coś jeszcze, ale wyleciało mi z głowy. No trudno, nie mam dziś za bardzo chęci ani czasu, więc niech już tak będzie.

Do zobaczenia w marcu!



4 komentarze:

  1. Jezu, cieszę się, że ten miesiąc się kończy, miesiące zimowe listopad-luty źle na mnie działają, ale marzec zawsze dodaje mi energii bo urodziny maj i koniec. Teraz matura, heh. Zabijciemnie. Uczę się mniej stresować, olewać lepiej szkołę, bo w listopadzie chodziłam spać o 1 do 4, a potem kułam. Teraz jest lepiej. Fajnie że też przeżyłaś!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kartka <333.
    A ja ferie kończę dopiero dziś, heh. Przeprowadzamy się do nowego wyczapistego w połowie przeszklonego budynku z związku z czym mogłam jeszcze dziś spać do 12 (nie spałam, chociaż to uwielbiam, bo wstałam o szalonej godzinie 6:20 i doczłapałam się o tej nieludzkiej godzinie na basen. Pozdrawiam wszystkich chodzących z pływakami).
    Co do serialu to zgadzam się, oj tak.
    Książkowym odkryciem miesiąca jest bezsprzecznie Baśniobór. #wcalenieczytamksiążekdladzieci.
    A blog odkryty w tym miesiącu to lektura obowiązkowa, polecam obczaić. Traktuje o popkulturze.
    Muszę obejrzeć w końcu Balerinę, ech. Ale mogę się pochwalić że obejrzałam Strażników Galaktyki i Iron Mana, i zaczynam przekonywać się do super bohaterów.
    Chasing Barbie i zb jak zawsze super 😍.
    Do Marca! Spring is coming!

    OdpowiedzUsuń
  3. To był bardzo produktywny miesiąc, Alicjo, podziwiam XD Osobiscie jestem z siebie dumna, jak napisze 3-4 posty w miesiącu, a osiem to w ogóle dla mnie abstrakcja, więc chapeau bas. Smutno mi przez to #nieszipujęBettyzJugiem :(( I przez Eda. Ehh... O i przypomniałaś mi, nadal mam zaległości na zb XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopiero teraz znalazłam chwilę czasu, by skomentować. No gdzie się podziały te ferie?
    Podziwiam za osiem postów. A jaka przyjemność ich czytania!
    #jakmożnanieshipowaćBughead ;_;
    Ed ma niezłe piosenki, a teraz ciągle słucham nowych XD
    Też żyję!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).