Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



środa, 15 lutego 2017

6 dowodów na to, że morze jest lepsze zimą

Już mówiłam wam kiedyś, że nienawidzę lata. Dosłownie: nienawidzę. Wiecie, czego jeszcze nienawidzę? Plaży. Z prostych powodów.

Kiedy myślimy sobie zimą o plaży, to widzimy jakiś Słoneczny Patrol albo inne zdjęcia rodem z katalogu bikini. Słońce, uśmiech, piękne ciała, włosy na wietrze. A prawda jest taka, że na plaży nikt się nie uśmiecha, bo albo ma skwaszoną minę, bo zapomniał okularów przeciwsłonecznych/pokłócił się z członkiem rodziny, albo leży z twarzą przykrytą koszulką. Słońce mam ochotę wyłączyć, bo puchnę i się pocę. Aha, właśnie, piękne ciała. Spocone, mokre, oblepione piaskiem i resztkami kremu z filtrem ciała. A do tego przyklejone do ciała, skołtunione i sztywne od soli włosy.

Rozumiem naprawdę, że ludzie mogą lubić ten klimat - ale ja naprawdę źle reaguję na gorąco, a plaża to nie najlepsze miejsce na unikanie słońca. Ewentualnie plaże wieczorem przejdą.

I plaża zimą. Dlaczego?

1. Ludzie.

A właściwie ich brak. Nie ma tłumu turystów, tylko starsi ludzie z sanatoriów. Nie ma wrzeszczących dzieci (nie aż tyle) ani nastolatków z bezprzewodowymi głośnikami (nie stwierdzono żadnych), ani pijanych dorosłych (brak w zasięgu wzroku). Tylko spokojnie spacerujący ludzie szukający ciszy.

2. Klimat.

Leniwy, mroźny, ale jednak ciepły i po prostu swój. Nikt się nie spieszy, nie stresuje i nie obraca plecami, bo Janusz powiedział coś nie tak. I ludzie wydają się bardziej uśmiechnięci.
A deptak w Kołobrzegu zimą to coś cudownego, serio.


3. Pogoda.

Po pierwsze - nie jest gorąco. Po drugie - nie ma strachu, że jak będzie nie daj Boże padać, to całe wakacje do kitu. No bo jak będzie padać to co? Spacerować i tak można.
Po trzecie wreszcie - uwielbiam ten moment, kiedy niby jeszcze jest zima, ale już czuć wiosnę. Dzisiaj była taka pogoda. A w tle mewy i szum fal, coś pięknego.

4. Spokój.

Po prostu jest spokojnie, bez krzyków, bez hałasów i sypania piasku w oczy. Wiem, że mówiłam już wyżej coś w tym stylu, ale spokój tutaj jest tak piękny... i to chyba najważniejsze, co zimowa plaża ma do zaoferowania - po prostu spokojny relaks.

5. Puste plaże.

Uwielbiam puste plaże, tylko morze, mewy i ty. Czy ja się powtarzam po raz enty? Pewnie tak. Ale cóż ja poradzę, że nie ma lepszego miejsca, żeby posiedzieć samemu, pooddychać i pomyśleć niż PLAŻA ZIMĄ. Tak więc wybaczcie to powtarzanie.

6. Piękno.

Lód, słońce, woda, mewy, chłód. Krajobrazy są po prostu piękne. W trochę inny sposób niż latem, bo... no, jest pusto i chłodno.

Beznadziejna jest ta lista, więc w skrócie: nie lubię jak jest gorąco i lubię, jak jest pusto, więc jest Team Plaża Zimą. A wy?



10 komentarzy:

  1. jestem #teamlasy, bo plaża przeraża mnie równie mocno zimą jak latem. w sensie horyzynt to dla mnie coś absolutnie przerażającego. może mam jakąślekką odmianę agrofobii, w sumie nie wiem.
    natomiast jeśi już muszę wybrać zimę lub lato, to zdecydowanie zima. też nienawidzę gorąca! i piasku dosłownie wszędzie.
    ale klimatyczne to pierwsze zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zimą to ja absolutnie kocham jeździć na nartach, więc co roku przynajmniej na tydzień jadę w góry. Nie wyobrażam sobie inaczej spędzonych ferii. Ale że we Francji wysokie Alpy są przy Lazurowym Wybrzeżu, to czasami bywam na plaży w zimie. Czasami. Rzadko. Plaża kojarzy mi się z latem. Lubię właśnie wejść do morza, kiedy jest strasznie gorąco, a woda nie jest lodowata. Plaże lubię i w lecie, i w zimie. Jednak pozostanę w Team Plaża Latem. Z przyzwyczajenia. Lubię chodzić na mniejsze plaże, w których jest stosunkowo mało ludzi. Nie lubię tłumu tak jak ty XD
    E tam beznadziejna lista. Bardzo przyjemny post :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba nigdy nie byłam na plaży zimą, ale co roku jeżdżę latem i powiem, że z paroma punktami mogę się zgodzić. Jeśli chodzi o spokój to można go znaleźć nawet latem, zwłaszcza gdy nie jest za ciepło lub jest wietrznie i przebywa się w okolicach niewielkiej wioski. Również nie lubię jak jest za ciepło choć wtedy fajnie jest wejść do wody, gorzej gdy ona jest z kolei za zimna. :P Mam wrażenie, że ludzie wolą jeździć latem, bo jest cieplej i zazwyczaj można wejść do wody, nie wiem jak w zimie, ale ja bym się raczej nie skusiła. Być może jakbym mieszkała trochę bliżej morza to pojechałabym tam w zimę i może wolałabym morze zimą, ale zostanę na razie przy lecie. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ehh, wstyd się przyznać, ale nigdy nie byłam nad morzem zimą :( Przez jakiś czas co roku jeździłam latem do Władysławowa, wprawdzie były to obozy, jednakże kultury parawanowej oraz sprzedawców wszystkiego (popcorn, kukurydza, orzeszki, kukurydza, lody, kukurydza, oscypki, kukurydza...) jak najbardziej doświadczyłam.
    Mimo to czuję, że polskie deptaki mają jakiś taki specyficzny klimat. Zdecydowanie muszę się kiedyś wybrać poza sezonem <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie byłam zimą, koniecznie muszę nadrobić :C. Ale chyba jednak jestem #teamlasy, jak koleżanka anna maria ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Mieszkam nad morzem i potwierdzam: morze jest lepsze zimą. Albo jesienią czy wiosną. Ja wprawdzie uwielbiam je przez cały rok, nawet latem, ale o tej turystycznej porze roku są dzikie tłumy turystów i plażowiczów, no i w Bałtyku w tym okresie są glony, nawet się kąpać nie da.
    Ja może nie jestem aż taką przeciwniczką lata i plaż, wprawdzie upałów i wszystkich rzeczy wokół w piasku nienawidzę, ale lubię, gdy jest ciepło, lubię też pływać w morzu. Jednak w Bałtyku nie bardzo, bo zimno i brudno, ale w ciepłych zbiornikach lubię, oj tak. W ogóle jestem zdania, że powinno się połączyć czyste i ciepłe Morze Śródziemne z naszymi plażami, w sensie, to byłoby takie idealne :D Mamy takie piękne plaże, że jestem zdania, iż gdyby nie klimat, no i ten syf w Bałtyku, to serio moglibyśmy mieć światowe kurorty, mamy fajny piaseczek, nie jak te kijowe kamulce i żwir nad Śródziemnym, do tego jeszcze nagrzane jak cholera.
    Upały są złe, oj złe. Nienawidzę upałów. Dla mnie najlepsza pogoda to gdy jest ciepło i wieje przyjemny wiaterek, o. Jest rześko, ale przyjemnie.
    Ale wracając do morza zimą, bo to wdzięczny temat! Morze zimą jest niesamowite. Ja w ogóle kocham morze (to już pisałam, wiem), ale gdy jest chłodniej, wygląda jeszcze lepiej - puste plaże, zielone fale, tylko ty, piasek, bezkresna woda i wiatr. No i skrzeczące mewy w tle. Niewiarygodne uczucie. Dla mnie morze to zawsze był synonim wolności, ale też spokoju - połączenie kontrastów. Niesamowite, naprawdę. No i ten zapach bryzy, obłędny. Morze i plaża zimą są chłodne, melancholijne i piękne. Wspaniałe miejsce, aby pomyśleć, pooddychać albo chociaż popatrzeć na fale.
    Koleżanki wyżej są #teamlasy, a ja jestem #teamlasyimorze :D Jedno i drugie uwielbiam!
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nad morzem bywam dosyć często jak na miejsce mojego zamieszania, które znajduje się przy czeskiej granicy, czyli w głębi lądu. Lubię, kiedy jest i ciepło (nie marznę), ale nie cierpię tego, że wszyscy mnie w tym czasie zmuszają do paradowania w kostiumie kąpielowym po plaży. Jak gdyby szorty i bluzka nie wystarczyły. Nad polskim morzem nigdy nie lubiłam fortów z parawanów (chwała Bogu za to, że za granicą tego nie ma).
    Akurat pamiętam, że w lato podczas tej najbardziej deszczowej pogody było najpiękniej - widoku nie psuł labirynt z parawanów, nikt nie wymagał stroju kąpielowego z prawdziwego zdarzenia, a widoki był ładne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam wolę góry (pomijając podczas upałów, nie jest fajnie łazić po górach w 40°C... No, morze jest fajne, ale jednak #teamGoryForeva :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Chcę lato w wiosnę, bo wtedy nad morzem jest najlepiej. Albo ja mam taki fetysz :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Marzy mi się pojechać nad morze zimą i w góry latem, tak dla odmiany. Te morskie krajobrazy i moje wyobrażenia bardzo zachęcają, no ale narazie nie mam możliwości wybrania sobie miejsca na wakacje i ferie :') Ale kiedyś na pewno! :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).