Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



niedziela, 19 lutego 2017

3 złe rzeczy i 7 dobrych w LEGO: Batman

SPOILERY!!! Uprasza się o nieczytanie przed obejrzeniem (a warto - obejrzeć, czytać niekoniecznie).

WRESZCIE OBEJRZAŁAM FILM. Oczywiście z opóźnieniem, jak to ja. Muszę, oczywiście, wyrazić swoją opinię i myślę, że ta forma będzie najlepsza.

Jestem ogromną fanką LEGO: Przygody, serio, kocham ten film bezgranicznie i biorę go nawet z bardzo niezręcznymi scenami live action. Miałam wielkie nadzieje, że Batman zbije Emmeta z tronu, ale niestety nie udało się - to nadal bardzo dobry film, ale miał pewne wady, które skutecznie odciągnęły go od zaszczytnego złotego miejsca.

Zrobiłam listę.

1. Animacja

Zanim zaczniecie - wiem, że jest piękna. Ale sporo brakuje jej do poziomu mistrzostwa Przygody. Serio, za samą stronę wizualną tamten film powinien dostać nominację do Oscara. Batman prezentuje się odrobinę gorzej - brak widocznych linii po łączeniu plastiku, wszystkich malutkich napisów LEGO, nie wyłapałam żadnego cudownego smaczku jak porwany hełm kosmonauty czy podrapany plastik, a klocki nie zawsze zachowują się jak klocki - ale nóż w moje serce to woda, która jest wodą, a nie klockami. Chodzi mi o tę wylewającą się. Smutne to było.

2. Humor

To zabawny film. Ale nie aż tak, jak należałoby się spodziewać. No cóż - za dużo żartów dla ludzi siedzących choć odrobinę w temacie. Za mało takich ogólnych. W pewnym momencie aż się znudziłam tymi żartami dla kumatych, a dzieci na sali niemal w ogóle się nie śmiały. Szkoda.
Plus, te dwa czy trzy żarty z podtekstem można było sobie odpuścić, szczególnie ten o montowaniu dzieci. Fuj.

3. Magia przyjaźni

Ja naprawdę rozumiem, że ten film był o tym, ale w pewnym momencie... po prostu za dużo. Aż zęby bolały od niektórych kwestii i nie wiem, czy to miała być próba wyśmiania tego modelu czy jak? W każdym razie trochę tu przegięto i to nie w tę stronę.

(Całkowicie osobno ponarzekam jeszcze, że szkoda, że film nie łączy się bardziej z Przygodą, wydaje się trochę zbyt oderwany. Plus, w połowie filmu mniejsze napisy przestały być po polsku, to smutne, chociaż miło, że i tak część była zmieniona).
ALE Z DRUGIEJ STRONY (żeby nie było że tylko narzekam):

1. Animacja

Można się było spodziewać. Może nie osiągnęła tutaj poziomu perfekcji, ale gra światła to jest coś pięknego w tym filmie. A duużo tam jest światła. Mikrofalówka, sceny w Batcave... ach, piękne to było.

2. Sauron i Voldemort

WINGARDIUM LEVIOSA ZROBIŁO MI FILM. Do perfekcji brakowało dwóch rzeczy: Dartha Vadera i "accio błyskawica" zamiast "accio burza z piorunami" - byłoby zabawniej dla tych trzech osób na sali, które by zaczaiły.
Niemniej pojawienie się tych dwóch było naprawdę super elementem.


3. Muzyka

Och, no proszę, scena, w której pojawiają się Wake Me Up Before You Go-Go i Never Gonna Give You Up OBOK SIEBIE? Przecież to połowa mojej codziennej playlisty (serio). Dosłownie tuż przed wyjściem do kina słuchałam tych dwóch. Tak jak każdego innego dnia przez ostatnie dwa miesiące.
Przepraszam, ale tak źle jest z moim gustem muzyczny. I-Dobrze-Mi-Z-Tym.

4. Batgirl

Porządna, silna kobieca postać, która niekoniecznie musi paść do stóp głównego bohatera? Lecę na to!


5. Joker

Nie wiem, czym miał być ten wątek, ale dla mnie był świetny. Osobiście biorę go trochę jako lekkie wyśmianie crazy szipowania. Bo mogę. Plus, przez smutnego Jokera krajało mi się serce.


6. Samoświadomość

Uwielbiam, jak ten film naśmiewa się z innych filmów, głównie Batman v Superman. Scena z wymienianiem dat poprzednich emo stanów Batmana to chyba moja ulubiona w całym filmie.


7. Dużo małych momentów 

Np. Batman wybierający HDMI. Albo papier, kamień, nożyce. Narracja Batmana na samym początku. Scena spadającego Emmeta bardzo ładnie wpleciona.
Rapujący Batman - tego potrzebowałam do życia.
Robin wpatrujący się w ukrytą kamerę. BatBatyskaf.
Impreza Ligi Sprawiedliwych (dla mnie to zawsze będzie Liga Sprawiedliwych, nigdy Sprawiedliwości, bo jestem opornym klientem). I wreszcie - wieża z ludzików. Robiłam takie!

Widzieliście? Podobało wam się?

PS: Ostatnio miewam emo myśli w kontekście bloga, pocieszcie mnie trochę, co? Potrzebuję energii i motywacji, ładnie proszę <3



5 komentarzy:

  1. Jakie emo myśli, no ja przepraszam bardzo. Proszę mi tu bez żadnych takich. Zawsze masz mnie, codziennie wchodzącą i kontrolującą stan bloga, i co drugi, trzeci stan pozostałych dwóch. Jesteś moją inspiracją, pocieszeniem, radością, stresem jak się nie odzywasz lub nie odpowiadasz długo na komentarz, no i nie wiem, takim elementem mojego życia bez którego nie wyobrażam sobie egzystencji. Dostałaś taki ładny komentarz do posumowania roku no i słowo daję, do lamentu też niedługo będzie. Wysyłam dużo energii, motywacji i miłości <3.
    A post przeczytałam przed obejrzeniem filmu, ups. Ale najpierw muszę nadrobić przygodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeeej <3. Dziękuję <3.
      Komentarz piękny, czytałam, ale akurat nie mogłam odpisać i jakoś tak mi było nie po drodze. Ale pamiętam i niedługo to naprawię :).

      Usuń
  2. Bez emo myśli, pls. To jeden z nielicznych blogów, które faktycznie da się czytać i obserwowć regularnie i sprawia to radość. Bez emo myśli.

    Na Batmanie byłam i o ironio, humor mi się podobał. Lego jest tak przesiąknięte takimi odniesieniami do kultury, że jejku. W lego przygodzie sceny inspirowane SW, Mad Maxem, Matrixem, West Side Story, transformersami... W Batmanie było tyle odniesień do wszystkich Batmanów, że trzęsłam się ze śmiechu. No i animacja trochę mnie bolała, ale ogólnie to fajna rozrywka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3

      Nie mówię, że mi się humor nie podobał zupełnie, tylko było mi przykro, kiedy byłam jedyną osobą na sali, która załapała żart. W Przygodzie to było bardziej wyważone i każdy mógł się pośmiać, tylko może z czegoś innego momentami. Ogólnie film był zabawny, ale enty żart z nanananana BATMAN trochę nużył.

      Usuń
  3. Hm, nie oglądałam żadnego filmu z Batmanem, nie podobało mi się LEGO Przygoda i nie leży mi klockowa animacja. To chyba jednak nie film dla mnie :D Chociaż moooże kiedyś, gdy nadrobię filmy oryginalne, przekonam się i do tego ;)

    I, oczywiście, wysyłam wielkie internetowe wiadro pozytywnej energii ♥ Bardzo proszę bez emo myśli i trzymaj się tam :D Deszcze to chyba mój ulubiony blog, serio <3

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).