Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



piątek, 30 grudnia 2016

Rozliczenie z postanowień noworocznych!


O rany. Już się boję!

W zeszłym roku podzieliłam swoje postanowienia na kategorie. Było tych całych postanowień naprawdę sporo, bo ja to sobie lubię mierzyć wysoko, tak że potem nie ma opcji, żeby zrobić wszystko. Wtedy nie ma strachu, że nie będzie już dalszych celów. Zawsze coś zostaje!

Przyszedł czas na rozliczenie z tego, co próbowałam osiągnąć. Zobaczymy, jak mi poszło.

Blog

  • Przede wszystkim postaram się (bo wiem, że to czasem niemal niewykonalne, ale dam z siebie 80%, hhe) publikować post na Deszczach co dwa-trzy dni.
Ha, ha, ha. Ha. Ha. Wszyscy wiemy, jak to z tym było, chociaż początek roku miałam naprawdę niezły.
  • Poza tym ogarnę się w sprawie postów o sprawach aktualnych, bo zawsze piszę je po czasie.
Ogólnie nie pisałam o sprawach aktualnych za bardzo w tym roku, tylko to z Potterem. Wtedy się, co prawda, spóźniłam, ale jakoś nie zależało mi na wchodzenie w środek rozszalałej burzy.
  • Zrealizuję top top top secret plany, o których już niedługo wam opowiem.
Nah, bądźmy szczerzy - nie zrealizuję ich pewnie w ciągu następnych 5 lat, jeśli dalej będę wszystko robić w tak ślimaczym tempie.
  • Dodatkowo postaram się raz w miesiącu wstawiać coś na zbyt bajkowo, ale to pewnie będzie różnie bywało.
Paradoksalnie z tym postanowieniem poszło mi najlepiej. Tylko we wrześniu nie pojawiło się na zb absolutnie nic, ale mam swoje rozgrzeszenie, bo na Deszczach też wtedy było pusto i w moim życiu też pusto było. Poza tym ten post z maja, to nie opowiadanie, ale hej - coś jednak było :).


Pisanie

  • Będę kontynuować stronę na tydzień, takie totalnie totalne minimum, ale trzymam sama za siebie kciuki, że uda mi się pisać więcej.
W połowie roku całkowicie to olałam. Po prostu pisałam, kiedy mogłam, a jak nie mogłam, to bez spiny. Wyszło w miarę nieźle, bo jakby nie patrzeć - napisałam całkiem sporo w tym roku.
  • Poza tym postaram się napisać chociaż głupie trzy zdania, ale codziennie. Oczywiście, mile widziane są więcej niż trzy zdania.
...........
  • No i zrealizuję w całości moją pseudotajną listę rzeczy do napisania.
Okej, jak to pisałam w styczniu, wiedziałam, że to jest niemożliwe do spełnienia. Ale wtedy jeszcze wydawało mi się, że mam szansę skończyć syrenki przed wiosną, więc trochę się łudziłam. Aktualnie moja lista rzeczy do napisania opiewa na 43 pozycje i to bez rozdrabniania się na poszczególne części jakichś tam dłuższych rzeczy. Mimo wszystko udało mi się wykreślić z listy osiemnaście pomysłów. Drugie tyle w ciągu roku przybyło, czyli jestem tam, gdzie zaczęłam. Ale to dobrze, że nie cierpię na brak pomysłów, co nie?


Książki

  • Ograniczę ich kupowanie.
Hej, to mi się udało! Kupiłam ekstremalnie mało książek w tym roku, ale to częściowo dlatego że nie poświęcałam im tak dużo czasu, jak w zeszłym roku. Niemniej, pod tym względem jestem z siebie bardzo zadowolona. Udało mi się nawet trochę zalegających na półkach, niepotrzebnych mi już pozycji sprzedać.
  • Będę czytać codziennie, chociażby stronę, najlepiej przed snem.
Całkiem nieźle mi to szło. Szczególnie latem, wtedy czytałam naprawdę sporo. Jak zaczął się rok szkolny, to poszło trochę gorzej i ostatecznie nie czytałam codziennie, ale szło mi nieźle.
  • Maksymalnie zminimalizuję liczbę książek kurzących się na półkach i czekających na swoją kolej.
Miałam dobre chęci, bo przeczytałam dwie części Felixa, Neta i Niki, czyli zostały mi już tylko trzy (czytam to nie po kolei), a cała seria stoi na półce od wieków. Sporo z tych kurzących się książek wypuściłam w świat, bo straciłam zainteresowanie, co w sumie też pod to podchodzi. Nie zostało mi już tak dużo tego, jak tak sobie patrzę. To dobrze.
  • I maksymalnie oczyszczę listę klasyków do przeczytania.
To też takie postanowienie "na zapas", bo nie liczyłam, że mi się uda. No i nie udało się, bo już drugi rok męczę Lolitę. Za to mam wreszcie motywację, żeby przeczytać Narnię, tylko zostawiłam to na ferie zimowe, a także zabrałam się za Króla w Żółci, co liczy się podwójnie, bo to horror, a ja nie cierpię horrorów. Ale mus jest. Zrobiłam też reread całego Sherlocka. Po raz enty zaczęłam Hobbita i znowu zapomniałam, gdzie skończyłam. Rany. Duma i uprzedzenie i tego typu rzeczy dalej leżą odłogiem.


Filmy i seriale

  • Zacznę je oglądać. I obejrzę, a nie zatrzymam się w połowie sezonu i nie ruszę dalej, bo boję się złamanego serca. #Glee
Hej, zapisywałam sobie moje serialowe postępy, więc mogę powiedzieć dokładnie! Nie mogę, bo zgubiłam kalendarz. Co jest ze mną nie tak i dlaczego nie ma go w szufladzie? No ale dobra. Skończyłam to nieszczęsne Glee w końcu, po dwóch latach. Obejrzałam na pewno Miraculous i 3 i pół sezon OUAT. Trochę mnie to zmęczyło i chwilowo olałam. Strasznie toto powtarzalne. Obejrzałam I nie było już nikogo, ale to żaden wyczyn, bo to tylko trzy odcinki. Oglądałam milion kreskówek, ale są porozgrzebywane i ciężko powiedzieć, co z tym teraz zrobić. Czekam na dubbing do reszty sezonu Eleny z Avaloru i nadal zbieram siebie i internet, żeby sięgnąć po Jem i hologramy. I wreszcie - zaczęłam Przyjaciół, którzy poważnie aspirują na mój nowy ulubiony serial. Ciężko jednak powiedzieć, gdzie jestem, bo w całości obejrzałam pierwszy sezon, a resztę dość losowo, bo oglądałam latem maratony na Comedy Central, dzięki czemu oglądałam przynajmniej kilka odcinków z niemal każdego sezonu.
Ej, jak na mnie, to super wynik!

  • Standardowo, wyczyszczę listy.
Never gonna happen. Nie w tym tempie oglądania.

  • Obejrzę coś przynajmniej co weekend.
Z tym było w sumie całkiem nieźle, bo z Młodą dość często zdarzało nam się obejrzeć jakiś film animowany w weekend, dzięki czemu minimalnie jednak się ta lista uszczupliła.


No i najważniejsze - praktycznie przestałam maltretować zębami paznokcie! NAPRAWDĘ! Myślałam, ze to się nigdy nie stanie, ale odrobina silnej woli i tylko sytuacje silnego stresu jeszcze zagrażają moim pazurom.


No i to tyle. Początkowo myślałam, żeby połączyć ten post z postanowieniami na 2017, ale jednak będą się różnić, więc w styczniu będzie osobny post.

Jak wam poszło w tym roku?



10 komentarzy:

  1. Nah, ja ogólnie rzecz biorąc nie robię postanowień, więc nie mam jak pochwalić się spełnionymi lub niespełnionymi postanowieniami xD ale w tym roku już je robię, więc za rok pewnie się będę mogła na ten temat wypowiedzieć ;)
    ~Karou

    OdpowiedzUsuń
  2. Po pierwsze - gratuluję odpuszczenia paznokciom <3 Sama dłuuugo się z tym męczyłam (i skończyłam jakoś w zeszłym roku).
    Też muszę się wziąć za Friends, niestety moja paranoja na punkcie czytania i oglądania wszystkiego po kolei w połączeniu z ilością sezonów tego serialu nie wróży raczej, że wezmę się za niego szybko. Ale kiedyś na pewno :)
    Z moim czytaniem klasyków nie jest źle (dzisiaj skończyłam Wodnikowe wzgórze, #polecam), ale niedługo minie rok, odkąd Jane Austen kurzy się nienaruszona na półce. Muszę się wreszcie za nią zabrać :D
    Postanowienia na przyszły rok? Zrealizować fajną blogową rzecz, która mi przyszła do głowy. Niestety wymaga ona duuużo pracy, ale może się uda... :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam dzikie zaległości na zb, ale to naprawię! Jak w zeszłym roku czytałam twoje postanowienia, to byłam w szoku. Post co dwa trzy dni? Szaleństwo. Nikt by chyba nie dał rady, co za dużo to niezdrowo, traci się pasję. Moje najambitniejsze plany dotyczyły i będą dotyczyć głównie seriali, poprzeczna na moim poziomie. Także chill. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że mnóstwo ludzi daje radę pisać post co dwa-trzy dni ;).
      Czekam na nadrobienie zaległości :P

      Usuń
  4. OMOJBOZE, Ala ogląda Przyjacioł!
    !!!!!!!!!!!!11111111!!!!!!!!!!1!!!!!!!!!!1
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111111111!!!!!!!!!!!111111111!!!!!!!!!
    ps. polecam wszystkim serial Skam <3.
    Brawo, jestem dumna z twoich osiągnięć :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i zapomniałam, jesteś tak urocza na tym zdjęciu, że nie mogę się na nie napatrzeć :D.

      Usuń
    2. WYDAŁO SIĘ, KTO NIE ZAGLĄDA NA ASKA!!!1ONEONEONE!!1! Dużo gifów z Przyjaciół używam, prawie tak dużo, jak z Britney Spears, jeśli to jakiś wyznacznik XD.
      Oglądam! Jakbym miała lepszy internet, to dwa razy tyle już bym miała obejrzane :/, ale cóż.
      Wszyscy polecają Skam. Może za pięć lat, znając moje tempo :').
      Ta, mam też chyba zeza rozbieżnego z jakiejś przyczyny XD
      Dziękuję!

      Usuń
    3. Oglądaj Skam, nie pożałujesz! Plus mi oglądanie pierwszego sezonu zajęło 4 godziny jakoś z zegarkiem w ręku ttakż (nie no, może trochę ponad, ale w sumie to właśnie 12 odcinków po 20 min więc wychodzi właśnie 4h, jeśli czegoś nie pomyliłam).
      Przepraszam, że sję wbiłam, ale Skam to miłość.

      Usuń
  5. Słodkie zdjęcie! Mega dobre rozliczenie w twoim wydaniu, bardzo szanuję!
    Powodzonka w 2017!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wróciłam się aż do zeszłorocznego postu "Postanowienia na 2016 rok", żeby zobaczyć, co ja tam napisałam XD
    Moje postanowienia 2016:
    - będę pisać tu więcej komentarzy. Wiem, powtarzam się po raz trzeci XD Postaram się skomentować każdy twój post. Mam nadzieję, że mi się uda, bo inaczej będzie źle. -> oj. Jest źle. Bardzo źle. W tym roku zamierzam się poprawić, ale nic nie obiecuję. A to było najważniejsze postanowienie D:
    - wrócę do pisania, ale będę pisać raczej dla siebie -> ... Jedna wielka porażka. Przejrzałam wszystkie dokumenty na komputerze i znalazłam tylko jedno opowiadanie. Zaczęłam coś pisać w tamtym roku, jakoś przed wakacjami, jak było luźniej. 10 stron i to takie w sumie o niczym. Może jeszcze to jakoś rozwinę. Na pewno w tamtym roku przyszedł mi do głowy pomysł na coś większego niż opowiadanie. Miałam zamiar rozpisać cały plan i bohaterów, ale na razie tego nie zrobiłam. Pisałam jeszcze trochę (tylko że po angielsku), kiedy brałam udział w internetowym kursie na creative writing. Mało. Za mało.
    - postaram się nie kupować wielu książek, bo nie wystarcza mi już miejsca w pokoju. Z tym to będzie trudno :/ -> półki mam całe zapełnione, a teraz książki zajmują mi dużą część biurka i walają się po wszystkich możliwych meblach w moim pokoju. Co prawda to głównie lektury szkolne albo rzeczy na olimpiadę XD
    - przeczytam te parę książek, które leżą u mnie nieprzeczytane -> No, w wakacje nawet przeczytałam kilka, ale przez ostatnie zakupy nie jestem pewna, czy lista nieprzeczytanych książek zmalała.
    - będę czytać codziennie -> jeśli liczyć też podręczniki, to jak najbardziej. Jeśli książki to gorzej. Szczególnie w tym roku szkolnym, co ja za program wybrałam :/
    - może zacznę jakiś nowy serial. Ale z tym to nie jestem pewna ;) -> Obejrzałam The 100. I Miraculous. Jak na mnie to nieźle.
    - obejrzę więcej filmów, których wcześniej nie oglądałam -> Coś tam oglądałam, zaliczam to sobie.
    - posłucham więcej muzyki, poznam innych wykonawców -> Też sobie zaliczę, a co.
    To chyba tyle. -> I tak sporo wymyśliłam w tamtym roku XD

    Zrobiłaś świetne rozliczenie z postanowień, nie to co ja :')

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).