Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



sobota, 31 grudnia 2016

Podsumowanie 2016 roku

czyli dwa łyki statystyki i TOP 10 najlepszych postów tego roku.

Momentami to był naprawdę ciężki rok, dlatego nie chcę robić takiego podsumowania, jak rok temu. Za to u Felicii znalazłam bardzo fajny film - TOP 10 jej własnych filmów. Chciałam to, co prawda, zrobić na urodziny WD (jutro, jakby ktoś zapomniał), ale teraz stwierdziłam, że to niezły sposób na podsumowanie wszystkiego bez zbytniego wchodzenia w szczegóły. Jutro zrobię wersję totalną wszystkiego, zobaczycie zresztą :).

Zaczniemy jednak od statystyk. Dzięki temu, że w zeszłym roku wypisałam je tak szczegółowo, jestem w stanie zrobić teraz porównanie. Niestety, blogger nie pozwala na ustawienie przedziału czasowego "rok". Duża ułomność tego systemu, moim zdaniem.

Przypomnijmy zatem podsumowanie 2015:

Ten post jest 109 na blogu, choć ogólnie napisałam w tym roku 110 (jaka ładna liczba), a w tym momencie na Deszczach widnieją 774 komentarze, co daje średnią siedmiu komentarzy na post, ale trochę zawyżają mi ją te posty, które mają po dwadzieścia kilka komentarzy. 
Najpopularniejszym postem jest, oczywiście, Jak napisać poczytne fan fiction? Poradnik dla początkujących, ale najwięcej komentarzy (jeszcze) ma Kiedy jesteś fanem?, bo aż dwadzieścia osiem. Najbardziej wydajna okazałam się w marcu z nieprawdopodobną liczbą piętnastu postów w miesiącu, co stanowi dla mnie wzór na przyszły rok. Nie wiem, jak to zrobiłam. Co zaskakujące, najwięcej wyświetleń blog zarejestrował w kwietniu, bo było ich aż 7 348. Ujmą na honorze jest luty z zatrważającą liczba zaledwie sześciu postów. Brr. Ogólnie blog wyświetlono niecałe 54 tysiące razy. Wow.

W tym roku zatem:

  • To 136 post na blogu w tym roku, przy czym napisałam co najmniej trzy więcej, tylko potem je zdjęłam z bloga w czasie wakacyjnej czystki.
  • W tym momencie na blogu widnieje 2 738 komentarzy (dzięki, Julia, poprawiam to już czwarty raz :P), co pokazuje, że przybyło ich prawie dwa tysiące. Wow.
  • Średnia tegoroczna to ok. 14-15 komentarzy. Nawet całkiem wierna rzeczywistości, ale ja bym stawiała na 8-10, plus pojedyncze przypadki powyżej 20.
  • Najpopularniejszy post to ten o Miraculous, bo mu się bardzo ładnie nabiły wyświetlenia z wyszukiwań Google i się wstrzeliłam czasowo. Nie ukrywam też, że to po prostu dobry post :). Wyświetliliście go 3 306 razy i wiszą pod nim 44 komentarze. Przez większość roku królowało Oryginalne potterowskie fan fiction?!, ale ono zatrzymało się na liczbie 41 komentarzy, a Miraculous rosło i ostatecznie zgarnęło oba rekordy. Ale w 2017 przebijamy 50 komentarzy, ja to czuję w kościach :P.
  • Najbardziej produktywny okazał się, oczywiście, grudzień, z liczbą postów 23. W przyszłym roku chciałabym jednak uzyskać 10-15 jako stałą liczbę.
  • Najwięcej wyświetleń blog zarejestrował w styczniu - 12 287. Przy czym luty, marzec i grudzień odbiegają od tego rekordu naprawdę minimalnie.
  • Najgorzej wypadł, bez żadnych niespodzianek, wrzesień z okropną liczbą zaledwie siedmiu postów i niecałymi 4 tysiącami wyświetleń (naprawdę niecałymi, zabrakło czterech do tej pięknej liczby, ech).
  • Ogólnie blog wyświetlono na tę chwilę 148 925 razy, więc odliczając te 54 tysiące z zeszłego roku, dostajemy wynik trochę ponad 94 000. Przy czym Google Analytics podaje dokładnie, że wyświetliliście bloga w tym roku 95 620 razy, a wszystkich ludzi odwiedzających bloga było 7 260.
Oczywiście to wszystko to stan przed publikacją tego posta.
Czy te statystyki są dobre, czy złe pozostawiam waszej własnej interpretacji i oczekiwaniom. Osobiście przyznam się, że w połowie roku przestałam je śledzić, bo było mi wstyd, jak bardzo zapuściłam bloga, więc jestem nawet zadowolona z ostatecznych liczb. Tylko szkoda, że tych 150 000 ogólnych wyświetleń nie przebiliśmy! #ambicja
W każdym razie liczę bardzo, że za rok będzie nas tu jeszcze więcej!

No dobra, bez przedłużania, TOP 10 moich ulubionych postów z tego roku.

W ogóle wybrałam 19 postów, które chciałabym tu umieścić, więc to TOP to takie mocno elitarne. Zabrakło m.in. Inspirujących kobiet i postów muzycznych, które wyszły mi czasem naprawdę dobrze (na przykład ten o Glee czy o 10 najlepszych piosenakch ever), a także 100 rzeczy do zrobienia przed śmiercią, ale to by było 11 miejsce. Koniecznie dajcie znać, jakie posty wam się podobały w tym roku.

10. Byle do drugiego sezonu - Miraculous Ladybug!

To jest najlepsza recenzja, jaką kiedykolwiek napisałam, chyba nikt nie zaprzeczy. Jest długa, porządna i pisana z przyjemnością. Czego chcieć więcej?


Jak ja uwielbiam tę serię! Nie muszę się niczym w niej przejmować, po prostu piszę sobie, co mi się podoba, czasem zupełnie bez sensu. Pierwszy post z serii to mój ulubiony, bo jakoś tak najlepiej wygląda i jest o wróżkach. A wróżki to plus milion do lansu.

8. TOP 5 najbardziej znienawidzonych postaci

Często wracam do tego posta, bo to jedna z niewielu topek, które chyba zawsze będą aktualne. Moja nienawiść do tych kilku fikcyjnych postaci pozostaje nieprzejednana tak długo, że to się chyba już nie zmieni.
Przy czym wydaje mi się, że to całkiem porządna topka. Jakoś tak miło mi się to czyta nawet po czasie. No i nosiłam się z tym pomysłem tak długo, że aż trudno uwierzyć.

7. 13 sposobów na odnalezienie magii

Jedna z moich prób wniesienia trochę radości do świata. Najpierw powinnam wnieść więcej radości do mojego własnego życia, ale za bardzo lubię memy o samobójstwie.
W każdym razie lubię ten post, bo jest szczery. Wszystko, co w nim opisałam, naprawdę w jakiś sposób mnie zachwyca czy przeraża.

6. 5 oznak, że dziecinnieję

Skoczył mi fejm i postanowiłam uświadomić wszystkich nowoprzybyłych, z jakim typem człowieka mamy do czynienia. Formatownie się co prawda pokićkało, ale nadal bardzo lubię ten post, bo znowu - jest bardzo szczery i bardzo prawdziwy.


Ale konkurs na szczery post chyba wygra ten. Do ostatniej chwili nie wiedziałam, czy na pewno chcę o tym pisać, bo mogliście to odebrać "o Boże, taki dramat o jakiś tam zespół" i część osób tak to odebrała. Naprawdę ciężko było mi napisać ten post, naprawdę brakowało mi słów i nie wiedziałam, co ze sobą zrobić.
"Ukryty" link pod WTTBP prowadzi do tego fanowskiego filmiku. Przez niego to jedyna piosenka, przy której zawsze mam łzy w oczach. A nawet nie wiem, kto to śpiewa. Ale co tu dużo mówić: You're part of me and I'll never be the same here without you.
PS: Szykuję już ten hucznie zapowiedziany post z piosenkami MCR. Będzie fajny.


4. Gdybym mogła być kimkolwiek

Hej, ja naprawdę lubię te posty, w których zbieram się na odwagę i piszę o ważnych dla mnie rzeczach szczerze i bez owijania w bawełnę.
Prawie się popłakałam, kiedy to pisałam.

3. Mityczne Księżniczki Disneya

Lubię ten post, bo jest porządny i przedstawia fakty, a nie odczucia. Nawet nikt mnie nie shejtował po nim, tak dobrze go zrobiłam #skromniacha.

2. Ten post jest tak głupi, że tylko kobieta mogła go napisać

Ten post jest dobry, bo nie musiałam nic tłumaczyć. Tylko cytaty.

1. Prestiż papierowej książki

Wiecie, że pisałam to praktycznie na kolanie, bo następnego dnia miałam sprawdzian z fizyki? Ale to chyba najporządniejszy post, jaki w życiu napisałam, a napisałam ich w życiu naprawdę sporo, bo moja blogowa "kariera" sięga dużo wcześniej niż WD. Jestem z niego dumna, jak z mało czego.


No i to tyle. Życzę wam wszystkim szczęśliwego nowego roku, oczywiście. Bardziej rozwlekłe życzenia już były, więc się będę się powtarzać, mam jednak szczerą nadzieję, że to będzie najlepszy i w pełni bezpieczny rok waszego dotychczasowego życia.

PS: Opłaciłam domenę, jakby ktoś przegapił, więc na 100% pojawi się takie podsumowanie za rok i mam nadzieję, że wtedy wszyscy znowu się tu spotkamy, mimo że to paskudnie brzmi.



10 komentarzy:

  1. Jestem naprawdę ogromną fanką Mitycznych Księżniczek Disneya, serio, wracam czasem do tego posta. Które to już będą urodziny Wiosennych Deszczy? Kurczę, muszę sprawdzić kiedy ja w ogóle reaktywowałam Kocie Wąsy, będzie mi przykro, jeśli przegapiłam rocznicę XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugie, of kors!
      Nie, jeszcze masz chwilę, 26 stycznia będzie rocznica (właśnie sprawdziłam, bo byłam ciekawa) :).

      Usuń
  2. Nawet nie wiesz ile postów teraz przeczytałam drugi raz, żeby znaleźć jakiś ulubiony xd Ale nie da się, wszystkie mi się podobają.
    Gratuluję ślicznych statystyk i życzę jeszcze lepszych w przyszłym roku! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaa, post z piosenkami MCR <3
    Gratuluję statystyk i życzę ci co najmniej 200k w przyszłym roku, Ala!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie i na serio będzie fajny, zobaczysz xD!
      Dziękuję <3!

      Usuń
  4. Byle do drugiego sezonu - Miraculous Ladybug! (często wracałam do tego postu, trochę ci nabijałam wyświetleń XD), Prestiż papierowej książki, Mityczne Księżniczki Disneya, Najdziwniejszy dzień w roku, 100 rzeczy do zrobienia przed śmiercią - kocham. Po prostu.
    Uwielbiam wszystkie twoje posty, są cudowne. Świetnie się czyta kartki z pamiętnika i "personalne wycieczki" <3 No i Inspirujące Kobiety <3 W ogóle wszystko jest mega *.*
    Gratuluję za wszystko, oby ten rok był jeszcze lepszy dla ciebie i Wiosennych Deszczy, wielu czytelników i wspaniałych statystyk :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa, dziękuję bardzo <3!
      Miło mi się zrobiło, wiesz <3?

      Usuń
  5. Ha, pewnie myślałaś że zapomniałam! Oto jestem, dopiero teraz, bo nie miałam motywacji do napisania tego komentarza, ale przybywam :D. Po moim szalonym przeglądaniu zeszłorocznego dorobku bloga czuję się na siłach :P. Już z miesiąc czeka na moje chęci piękna lista ulubionych postów (swoją drogą powstała ona na kolejnym nieudanym szkicu syrenki). Pierwsza wersja ledwo mieści się na kartce, iks de. Niestety wiele tych postów które chciałam wyróżnić się nie zmieści, bo nie będę pisać aż tak długiego komentarza. Nie każdy wymienię z tytułu, czasem wspomnę tylko o czym jest, tak dla ułatwienia sobie życia. Ale do sedna, polecimy miesiącami.
    Styczeń, aż 4 posty, łał!
    5 oznak, że dziecinnieję. ZANIM TEGO NIE PRZECZYTAŁAM MYŚLAŁAM ŻE JESTEM SAMA NA TYM ŚWIECIE, SERIO. Poza tym "utrwaliłaś" moją wiedzę o przyjmowaniu rad, napisałaś świetny post o hejcie, i poleciłaś Sherlocka <3.
    Luty. Wystartował YT <333333. Poza tym w poście o ekranizacji zawarłaś wszystkie moje przemyślenia na ten temat, ciekawie opisałaś problem lubienia "syfu" i odpowiedziałaś na nurtujące miliony ludzi pytanie o ulubioną książkę ;).
    Marzec! 100 rzeczy do zrobienia przed śmiercią-muszę coś mówić? <3. Kocham i tyle. Żyć w HD...dosłownie zmieniło moje postrzeganie świata :P. No i poleciłaś Miracoulus!
    Kwiecień, odważny post o znienawidzonych cechach, za który wielbię cię jako osobę jeszcze bardziej <3. I dzięki tobie poznałam czarę-marę i TheNamelessDoll <3.
    W maju przekonałaś mnie do lalek (byłam hejtrką, no bo halooo plastik bez duszy niewolący umysły dziewczynek!!11111!!!!) i zaczęłaś pisać karki z pamiętnika (swoją drogą czy po feriach możemy liczyć na kolejną :3?).
    W czerwcu pomogłaś nam odnaleźć magię, ach, ten post był taki ciepły <3.
    W lipcu było aż 50 faktów o mojej kochanej Ali!!!11!! <3. A tamten post był tak głupi, że tylko kobieta mogła go napisać ;).
    W sierpniu odrodził się blog, trzymałam kciuki tak mocno, omg. I podobało mi się obalanie mitów na temat książek :D.
    Wrzesień jest milczeniem, lol.
    Październik przyniósł nam początek inspirujących kobiet <3. Poznaliśmy twoje 4 fikcyjne miłości, i zaczęłam swoje życie TERAZ.
    W listopadzie zabrałaś nas na szaloną przejażdżkę po twoich szatańskich kręgach, przekonałaś mnie że księżniczki nie są takimi ofiarami (taaak, je też hejtowałam). No i fajna kartka z pamiętnika była, muszę Arival w końcu obejrzeć :/. Znów były inspirujące kobiety i wspólnie z tobą pohejtowałam harrego.
    W grudniu blogmas był(było?)! <3333333. Posty codziennie to coś pięknego <3. Szczególnie podobały mi się posty o grzecznych i niegrzecznych postaniach i o bożym narodzeniu na YT :3.
    TO BYŁ FAJNY ROK, OK. Skrócenie tej listy delikatnie mówiąc mi nie wyszło, nic nie wspomniałam o zb, a je kocham, ale no cusz.
    Także tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PÓŁ GODZINY TEMU MIAŁAM IŚĆ SPAĆ, ALE ODPISZĘ W KOŃCU.
      Bardzo podoba mi się sposób, w jaki napisałaś ten komentarz i bardzo za niego dziękuję <3!
      Cieszę się, że udało mi się zmienić twoje spojrzenie na kilka kwestii, to największy komplement dla blogera, naprawdę. Aż mi się ciepło na sercu robi.
      O, post o znienawidzonych cechach to jeden z moich ulubionych też. I podoba mi się to zdjęcie gwoździ.
      BĘDĄ KARTKI! Będą regularne kartki z pamiętnika pod koniec każdego miesiąca.
      Myślę nad kolejnym takim fakty-o-mnie poście, więc dobrze, że komuś się podobają!
      Wrzesień zdecydowanie był milczeniem, ale co się wtedy działo w mojej głowie, to ja nawet nie.
      A propos: będą chyba Kolejne moje 4 fikcyjne miłości, bo czuję wewnętrzną potrzebę :D.
      I zdecydowanie MUSISZ OBEJRZEĆ ARRIVAL!
      Jeśli chodzi o Kobiety, to będą bardzo niedługo :).
      OCH, BLOGMAS, CZUJĘ SIĘ PO TYM, JAKBYM MIAŁA WŁASNĄ KREW NA RĘKACH. Dalej nie wierzę, że mi się udało.
      Jeszcze raz dziękuję za ten komentarz, jest super <3

      Usuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).