Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



niedziela, 20 listopada 2016

Kartka z pamiętnika: IDŹ DO KINA NA ARRIVAL oraz SKOŃCZYŁAM SYRENKI


OKEJ, WIEM, ŻE NIEDAWNO BYŁA KARTKA, ALE TYM RAZEM MAM POWODY I TEMATY, ŻEBY TO PISAĆ.

Po pierwsze: Arrival/Nowy Początek. Widziałam ten film w piątek i o mój Boże, jak cudowny jest to film. Nigdy wcześniej nie miałam ulubionego filmu, bo i za wiele filmów nie oglądam, ale teraz już mam, tak bardzo mi się to podobało.

Fabuła filmu skupia się na postaci Louise (w tej roli cudowna Amy Adams <33), wybitnej lingwistki, która zostaje wezwana przez amerykański rząd, aby porozumieć się z kosmitami, którzy przybyli na ziemię. I ZANIM POMYŚLICIE SOBIE "BOŻE, ZNOWU DENNE SCI-FI O KOSMITACH I INWAZJI", to wysłuchajcie mnie do końca. To nie jest film o kosmitach. To film o języku, jego roli, film o porozumiewaniu się i dogadywaniu i film o czasie. Ale najbardziej - to film o ludziach. Piękny, inteligentny i mądry film o ludziach.

Jest to też film zaskakujący do tego stopnia, że dalej nie zebrałam szczęki z podłogi. Jest tam też chyba mój OTP wśród wszystkich OTP.

Byłyśmy z Hanią jedynymi osobami na sali, które ryczały jak dzieci, ale nie żałujemy. Ogólnie, to moja nowa obsesja. I muzyka jest cudowna. Wszystko jest cudowne. Proszę oglądać i się zachwycać.

A Akademię Filmową uprzejmie proszę o nominacje (reżyseria, najlepsza aktorka, może film? najlepiej wszystko, co się da) i nagrodę przynajmniej dla Amy Adams.


Okej, teraz druga sprawa: dzisiaj skończyłam Wrzaski i szepty. Ostatnio było dużo spoilerów i takich fajnych rzeczy na ten temat, więc można przeczytać.

Wiecie, co wam powiem? Popłakałam się dzisiaj, bo mam wystarczająco materiału, żeby sklecić z tego książkę. NIE MACIE POJĘCIA, jak długo o tym marzyłam. Nie chodzi o to, żeby to wydać, bo dobrze wiecie, że nie chcę tego zrobić, ale to jest nie dość, że a) coś, co można by śmiało posłać do wydawnictwa (niezależnie od tego, czy by przyjęli - jestem w stanie to wysłać), to b) wynosi mnie w moich oczach na całkiem nowy poziom, bo wiem, że MOGĘ to zrobić, jestem w stanie siąść i napisać 58 stron w trzy miesiące tak naprawdę, bo we wrześniu nic nie robiłam z życiem, a tym bardziej pisaniem.

I to jest, wydaje mi się, całkiem niezły wynik jak na kogoś, kto pisze do internetu.
Teraz oczywiście czeka mnie biczowanie się nad tym tekstem i miliardy poprawek, ale do końca miesiąca wypuszczę to w świat.

Jeśli chcecie mieć jakieś pojęcie, ile to jest te tajemnicze 16 800 znaków, to zapraszam tutaj.

ostatnie zdanie

Okej, a więc co dalej? Kiedy już poprawię tego giganta i mój redaktor squad zatwierdzi całość, oczywiście pojawi się na zb, a tego samego dnia zapowiadany wcześniej konkurs syrenkowy. W międzyczasie napiszę naprawdę krótki i symboliczny epilog, którego tytuł nadal brzmi i brzmieć będzie Sto lat później, czyli wszyscy już będą uroczo martwi, yeah. Epilogu nie będzie na zb. Będzie go można przeczytać tylko w całym skleconym e-booku. Potem mamy grudzień i planuję na ten czas mnóstwo innych atrakcji na blogach (wszystkich... trzech), ale moje życie wciąż będzie pełne syrenek, bo nie tylko poprawiam wszystkie poprzednie opowiadania, ale też rozszerzam je. Dodatkowe nawiązania (np. Pstrąg, kot Jima powstał relatywnie późno, więc oczywiście nie ma nic o nim w pierwszym opowiadaniu, ale chciałabym, żeby było - więc dopiszę), całe dialogi i opisy, których w wersji blogowych nie było - takie rzeczy pojawią się w wersji do pobrania. Poprawię też błędy, które się zrobiły, bo musiałam coś zmienić z przyczyn odgórnych przy pisaniu następnych opowiadań. Wersja ta będzie miała premierę, zgodnie z pierwszym planem, w styczniu. A że to styczeń rok później - przemilczmy.

Aha, drogie moje ludki - będzie Romione. Chyba świąteczne. Ogólnie będzie dużo fajnych opek świątecznych, a potem i nie, bo już się wypisuję z tych sztampowych romasideł, które mi tkwiły pod czachą od 10 lat i czekają na mnie różne fajne, świeższe pomysły, inspirowane między innymi Bajkami z Ramą i artystą rzeźbiarzem, który mieszka nad mieszkaniem mojej babci. Będzie lepiej niż brzmi :).

I będzie YouTube.

Jeśli macie jakiekolwiek pytania odnośnie czegokolwiek, to proszę na aska i w komentarze. Ale wolę aska, bo mogę dorzucić nie mającego związku gifa.

Poza tym to co się dzieje? Chciałabym czytać komiksy, ale mnie nie stać. Kupiłam sobie monsterkę, czuję się trochę brudna, To Belong ma 63 tysiące uzbierane. A mój brat czyta książki po słowacku, a zna dwa słowa - frajer i frajerka. Znacie jakieś podręczniki?

A, ZAPOMNIAŁABYM. Uruchomiłam Twittera. Odłączyłam go od fanpejdża i jakieś bzdury tam udostępniam, jak chcecie oblukać, to zapraszam, ale nie wiem, kiedy mi się znudzi znowu. Jak dacie follow, to popatrzę, co tam u was się pojawia #szantaż.

Uruchomiłam też Lubimy czytać. Starałam się dodać jak najwięcej książek, które przeczytałam, ale na sto procent o czymś zapomniałam. Chodzi tylko o to, żebyście mogli zobaczyć w Biblioteczce, co mi się podobało, a co nie (Magonia, brr). Pewnie kiedyś pododaję jakieś półki w stylu "Polecam" albo coś, podrzućcie jakieś pomysły.

Pytanie sirius bardzo - jak czytacie książkę drugi raz, ale w innym języku, to liczycie to jako osobną książkę czy reread?

Dobra, spadam. Następnym razem będą jakieś wartościowe rzeczy, a nie w kółko to samo.



19 komentarzy:

  1. "Byłyśmy z Hanią jedynymi osobami na sali, które ryczały jak dzieci, ale nie żałujemy."
    NICZEGO NIE ŻAŁUJĘ
    RYCZAŁABYM ZNÓW
    XDDDDDDDDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DALEJ RYCZĘ, JESZCZE NIE PRZESTAŁAM XDDDD

      Usuń
  2. Zmotywowałaś mnie do pisania :D. Gratulacje Syrenek, czekam na e-booka :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. A czy w konkursie będzie można wygrać, jak się nie czytało wszystkich syrenek dotychczasowych? Bo ja specjalnie zwlekałam z nadrobieniem (czytałam tylko pierwsze i były smutne, no i musiałam się trochę pozbierać kurka), żeby przeczytać wszystkie naraz, a przeczytać od razu takie poprawione i poszerzone i w ładnym pliku to w ogóle łał.
    Amy Adams w ogóle wydaje się być wybitną aktorką, jeśli patrzy się na jej kinematografię. No i gra teraz w "Noctural animals" na co tak bardzo chcę się wybrać!
    Nie wiem w sumie co jeszcze chciałam napisać, ale coś na pewno chciałam. Kurka. No trudno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wydaje mi się, że tak. Wystarczy wiedzieć, co to i o czym i da się wziąć udział, a do wygrania wcześniejszy dostęp do pełnej wersji :). Chociaż lepiej wie się, o czym to, jak się zna całość, ale tak też się da.
      Amy Adams to też wspaniała kobieta, uwielbiam ją po prostu!
      Na Animals też bym się chętnie wybrała, ale jak żyć, kiedy tyle dobrych rzeczy wypuszczają zawsze w ostatnie dwa miesiące roku, a potem przez 10 miesięcy posucha? Skąd ja mam brać pieniądze?

      Usuń
    2. DLACZEGO ZAWSZE JAK NAPISZE FAJNY KOMENTARZ TO PORYWAJĄ GO KRASNOLUDKI, NOSZ JA PITOLE.
      No w każdym razie.
      MADE MY DAY!
      Kocham kartki z pamiętnika, no jak można ich nie kochać, to przecież najbardziej uroczy chaotyczny zbitek z pozoru nie znaczących wiele luźnych przemyśleń jaki istnieje.
      BARDZO CHĘTNIE BYM POSZŁA DO KINA NA TO, ALE NIESTETY SPRZEDAŁAM JUZ OBIE NERKI ZA TRANSMISJE Z NATIONAL LONDON THEATRE. NICZEGO NIE ŻAŁUJĘ.
      Koriolan>>
      Hamlet>>
      Frankenstein>>
      Jak to nie będzie epilogu na zb :(. Zb to życie. Zb to religia. Nabijam ci tam połowę wyświetleń, serio. Znam wszystkie te teksty na pamięć.
      ALE TEN E BOOK BĘDZIE WYPASIONY *-*. Ja chcę już! <3! <3! <3!
      No wybacz że nie na asku, ale jakoś nie mogę się z nim dogadać :/.
      BĘDZIE YT <3.
      Dobra, tez spróbuje ogarnac lubimy czytać, i będę cie śledzić B).
      Jak to nie będzie romansideł, żałoba narodowa.
      Ech, no dobra. Jak zawsze otwarta na nowe formy, przyjmuję wszystko co piszesz.
      I jestem w trakcie ilustrowania wina z jagodami B).
      Ja jako reread, ale nie przywiązuj sie do tej opinii.
      Coś jeszcze miałam dodać, ale nie wiem co. Ten komentarz jest beznadziejny, był lepszy ale wziął i przepadł.
      Wygram ten konkurs, nie ma bata. Kocham cię Ala, ten post, achhh, +200 do szczęścia życiowego. Bosz, jak ja nie składnie piszę. Nawet nie chce mi się drugi raz czytać tego komentarza. Dobranoc!

      Usuń
    3. No brawo, napisałam komentarz w odpowiedzi do komcia Anny Marii XD. Tyle przegrać. Wybaczcie obie!

      Usuń
    4. Julia, teraz czuję się fajna, bo wygląda jakbym wywołała ten komentarz (może komuś sięnie będzie chciało czytać i nie odkryje, że prawda jest inna ;).
      Ja idę tylko na Nocturnal, ale i tak do kina studyjnego, więc dyszka za bilet, polecam!

      Usuń
    5. U mnie w ogóle nigdzie nie grają Nocturnal, więc chyba trzeba będzie spasować :<.

      Julia, będą romansidła, chodzi o to, że zaczynam się wypisywać z tych podstawowych, została mi jedna seria romansideł, którą chciałam od dawna napisać, no i Gangi, reszta romansów na liście jest troszeczkę bardziej ambitna, wymagająca ode mnie wysiłku, a nie poznali się-pogadali-zakochali. Więc takich romansideł, prostych, już nie będzie za dużo, bo chyba że fanfiki.

      Usuń
  4. Boże te plany są takie piękne i ambitne gratuluję ci jeszcze raz <3 jestem z ciebie dumna, kochana! A na YouTube czekam od stu lat już chyba x: To będzie super ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nagrałam dzisiaj dwa filmy, ale to dalej nie ten, na który czekasz. Ale jak już będzie, to będzie fajny!
      Dziękuję jeszcze raz <3

      Usuń
  5. OmójBożeNieSkomentowałamPostuOronieAtakBardzoSięZnimZgadzam! «dziwnie napisane, miało oddać mają panikę, kiedy to sobie uświadomiłam»
    A ta kartka z pamiętnika jest cudowna! Nie mogę się doczekać syrenek! Nie mogę się doczekać Romione! Nie mogę się doczekać świątecznych opowiadań! (Właśnie do mnie dotarło, że poprzednie świąteczne opowiadania zostały dodane w poprzednie święta, jak ten czas przeleciał O.o) Nie mogę się doczekać youtuba!
    I serdecznie Ci gratuluję tych 58 stron, rozumiem jaka to musi być satysfakcja. Czuję się jeszcze bardziej zmotywowana! :D (Chyba nadużywam wykrzykników...)
    Iiii... Zapomniałam, co chciałam napisać, kurde noo, w każdym razie serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia w realizacji tych ambitnych planów! ;D
    (To ostatnie zdanie chyba dziwnie brzmi o.O ^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można skomentować po czasie, nic nie stoi na przeszkodzie :P.
      Dziękuję :D

      Usuń
  6. Właśnie chcę w końcu wybrać się na ten ,,Nowy początek", bo słyszałam, że dobry, do tego język, relacje międzyludzkie, no i jak jeszcze tak się zachwycasz, to trzeba iść!
    Syrenki! Ach nie mogę się doczekać:D
    Kurczę, Alu, jestem z Ciebie dzielna! Znaczy się, dumna. Moja przyjaciółka tak mówi po prostu i tak mi weszło w nawyk.
    Ale serio. Bo to jest takie niesamowite! Satysfakcja musi być niezwykła. No i... łał. Udało Ci się stworzyć coś tak super. Niesamowite, gratuluję. Już pisałam, że jesteś dla mnie bardzo inspirująca, bo właśnie pokazujesz, że można. I baaardzo mnie to motywuje do pisania :) Ale wracając... Bądź z siebie dumna, bo to coś pięknego. Czapki z głów ♥
    A jak to będzie z tym e-bookiem? Będzie można gdzieś go kupić, czy będzie darmowy, jak ten, który wydał bloger ze ,,Spisku pisarzy"? I w ogóle jak to będzie wyglądało?
    Ach i jeszcze- o konkursie oczywiście coś słyszałam, ale na czym będzie polegał i o co chodzi to nie wiem, czy coś mnie ominęło?
    Pozdrawiam cieplutko!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :D!
      Już spieszę z odpowiedziami: e-book to za dużo słowo, ale z braku laku musi być. Złożę go sama, nie będzie miał numeru ISBN ani nic i będzie do pobrania za darmo z jakiegoś Chomikuj czy gdzieś. Wolę to zrobić tak niż zniżać się do usług Ridero.
      A jak będzie wyglądało? Będzie tekst, okładka, dodatki. E-book jak e-book.
      Konkurs będzie, ale jeszcze nic bardziej szczegółowego o nim nie mówiłam. Trzeba poczekać :).

      Usuń
    2. Dziękuję ślicznie, teraz już wszystko wiem:)
      Czyli nic mnie nie ominęło, okej, tak coś inni o nim wspominali i zastanawiałam się po prostu, czy już coś było mówione ;)

      Usuń
    3. Ojej, strasznie jestem ciekawa okładki *-*

      Usuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).