Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



poniedziałek, 12 września 2016

TOP 50 PIOSENEK Z GLEE

Skończyłam niedawno Glee, więc czuję się w mocy do zrobienia takiej topki. To miało być TOP 10, ale mi nie wyszło.

Żeby było jasne: nie wybrałam po prostu dobrych piosenek. Wybrałam piosenki, które są lepsze od oryginałów, które są wyjątkowe ze względu na emocje albo które w jakiś sposób mnie poruszyły albo po prostu wyjątkowo mi się spodobały w tej wersji, a nie bo lubię oryginał. Dlatego to głównie popowe kawałki, a nie klasyka czy coś. Od razu zapowiem, że nie ma Smooth criminal, możecie się już przescrollować i mnie shejtować.
Aha, mogą być spoilery. Dlatego umieszczam odcinek w nawiasie (i żeby sobie można było znaleźć), możecie nie czytać i oglądać, jeśli nie chcecie. I wybaczcie, że zamiast nazwiskami aktorów posługuję się imionami postaci, tak mi wygodniej - a piosenek jest dużo, więc to ważne. Dodatkowo, tam, gdzie uznałam, że warto sobie rzucić okiem, bo na przykład w serialu piosenka zostaje przerwana czy coś, dorzuciłam pełną wersję.

Zapraszam!

50. TIK TOK (S02E14)


Honorowe i zaszczytne miejsce otwierające listę dla Brittany S. Pierce. Glee Club miał za zadanie wystąpić z piosenką na czymś w rodzaju zajęć profilaktycznych na temat alkoholu. Wybrali Tik tok  z braku pomysłów... ale ostatecznie wyszło na dobre! Takim to się zawsze udaje - zawsze ewentualnie można zaśpiewać piosenkę przeprosinową.

Co do samego wykonania - nie mam zbyt wiele do powiedzenia. Lubię głos Brittany po prostu bardziej od głosu Keshy i uważam, że ta pierwsza powinna mieć zdecydowanie więcej solówek! Na szczęście jeszcze się tu pojawi.



49. I KISSED A GIRL (S03E07)


Kiedy Santana wyszła z szafy, ta piosenka była idealnym wyborem dla tej panny. Wolałabym, żeby to Brittany z nią śpiewała, no ale nie można mieć wszystkiego. Tak czy siak najbardziej w tej piosence lubię reakcje chłopaków na widowni i ruchy Santany (I got so brave, drink in hand w szczególności). W ogóle Quinn wydaje się taka wysoka na tym filmie (btw, z kim ją shipujecie?). No ale nieważne.
Może jeszcze warto dodać, że ta piosenka pojawiła się w tym serialu trzy razy, z czego dwa razy śpiewana przez Tinę, ale powiedzmy otwarcie - wersje Tiny są dość osobliwe. Nie żebym miała coś do Tiny. #hhe #oczywiścieżecośdoniejmam #aleitakjąkocham

48. SINGING IN THE RAIN/UMBRELLA (S02E07)


Wiecie, co jest czwartą najlepszą rzeczą w Glee? Zaraz po świetnej zdolności samodissowania, Klaine i Sue Sylvester?

Mash-upy. Jest ich sporo i są świetne. A w tej topce też jest ich kilka. W każdym razie: to mój drugi ulubiony cover Umbrelli ever. To już mówi sporo. Jeśli zastanawiacie się, co tam robi Gwyneth Paltrow, to śpieszę z wyjaśnieniem, że była na zastępstwie za Willa, tego drugiego, co śpiewa, i nauczyła dzieciaki śpiewania nowoczesnych piosenek, a Will wolał zostać przy klasyce - ta piosenka jest kompromisem, bo dzieciaki jednak wolały nowoczesną muzykę - ale nie wiem, kim trzeba być, żeby nie chcieć śpiewać Singing in the rain. I co tu dużo mówić - scenografia robi show. Deszcz, parasolki, przepadam, jak to widzę. Bez obrazu ta piosenka podoba mi się znacznie mniej, no co zrobisz.


47. SOMETHING STUPID (S04E09)


Sam jest taki niedoceniany przez ten serial. Jeszcze bardziej niż Joe, którego zwyczajnie praktycznie nie ma w tym serialu. A taki Sam jest gdzieś tam, ale na granicy świadomości. No szkoda.

W każdym razie, ta piosenka jest śpiewana przez dwie opuszczone osoby, które wiele łączy, ale jeszcze więcej dzieli (np. orientacja), a tymczasem gdzieś się w tym gąszczu uczuć (Santana, coś ty zrobiła) odnajdują - mimo że Brittany tutaj odmawia Samowi, potem jednak są razem. Może to nie jest ship marzeń, ale zdecydowanie urocza para, a ta piosenka to dla mnie symbol ich miłości - ale sposób zerwania mieli naprawdę głupi. No i co warto dodać - po prostu przyjemnie się tego słucha.


46. ANYWAY YOU WANT IT/LOVIN' TOUCHIN' SQUEEZIN' (S01E22)


O, tu się zaczynają przedfaworyci.
Piosenka z finału sezonu, z zawodów, które nasze drogie New Directions koncertowo przerżnęło. Gorzej poszło im tylko na Nationals w następnym sezonie (w topce też jeszcze przed nami). W ogóle spójrzcie, tam jest Matt! Wow.
Ja się tu nie będę rozwodzić, bo ta piosenka to po prostu czysta przyjemność do słuchania. Zapada mocno w pamięć, a te dwie piosenki tak do siebie pasują, że chyba sama bym się nie skapnęła, że to oryginalnie dwie różne. Polecam.
Over the rainbow z tego samego odcinka mi się nie zmieściło w topce, niestety. Ale też polecam.

45. SURVIVOR/I WILL SURVIVE (S03E08)


Mash-upy i najlepszy sezon Glee naraz. Wow.

Totalnie nie rozumiem, jak to mogło przegrać z ABC. Uwielbiam ABC i cieszę się, że dzięki temu np. Tina miała szansę zalśnić, ale mimo wszystko - z ABC??? Przyznajcie, że to miłe, kiedy Rachel nie śpiewa absolutnie wszystkiego na zawodach.
W każdym razie - lubię ten mash-up, bo jest zwyczajnie dobry. Mówcie, co chcecie. Nie potrzebuje scenografii, żeby być dobry, on po prostu taki jest.

44. THERE ARE WORSE THINGS I COULD DO (S04E06)


Heloł, Kate Hudson! Ale ja nie o tym. Kocham Santanę i kocham jej głos (ta topka to potwierdza), ale wraz z całą miłością do niej, bardzo bym chciała, aby to Unique mogła stać na tej scenie i śpiewać jako Rizzo. 

Wiecie co, ja nawet nie umiem wytłumaczyć, co się dzieje na ekranie podczas tej piosenki. Chciałabym, ale nie umiem i to nie dlatego, że nie wiem. Skrót - Kate Hudson to suka, Unique cierpi, Santana wie, że zrobiła błąd dwa odcinki wcześniej. (Rachel siedzi na widowni). To trio napawa mnie jednocześnie miłością i nienawiścią do tego występu.

43. THRILLER/HEADS WILL ROLL (S02E11)


Jak to jest, że u nich zawsze się coś ciekawego dzieje podczas meczów. To chyba pierwsza solówa Artiego tutaj. On zawsze dostaje ciulowe solówki, należy mu się coś lepszego. I uwielbiam moment, kiedy Dave dołącza.

W każdym  razie - był już mash-up, gdzie najlepsza była scenografia, był mash-up dobry bez scenografii, a ten ma oba - genialną otoczkę i świetną muzykę. Tyle w temacie.
A moja szkoła powinna się z tego uczyć organizować występy taneczno-muzyczne. Bez urazy.

42. JUST GIVE ME A REASON (S05E13)


Puck zawsze dostaje dobre piosenki. Farciarz. Ta piosenka to odpowiedź na pytanie, którym żyły miliony, a przynajmniej tysiące od wielu lat: kto jest end game Quinn? Cóż, wydaje mi się, że większość wolałaby Sama, ja też go średnio widzę z Mercedes, ale w sumie miło zobaczyć, jak Quinn i Puck WRESZCIE są parą. Bo w sumie wcześniej nie byli.

Co do piosenki - lubię ją. Ich głosy się ładnie dopełniają. No i ładnie razem wyglądają. A piosenka jest naprawdę ładna i po prostu fajna no sama w sobie - w wykonaniu tej pary? Biorę od razu.

41. SOMEDAY WE'LL BE TOGETHER (S06E13)


Tym sposobem mamy tu już wszystkie sezony.
Ale
Panie i Panowie

Mercedes Jones. Powtarzałam to już za dużo razy, ale jeśli ktoś potrzebuje więcej chwały i blasku - to ona. A przecież to nie tak, że jej go brakuje.

To piosenka pożegnalna tej postaci, finał serialu i co tu dużo mówić - ryczałam. To pierwsza piosenka na tej liście, przy której ryczałam. A teraz sit back, relax i po prostu słuchaj, bo to Mercedes.

Mercedes Jones has left the building.


40. BITCH (S06E04)


Jak będę duża, chcę być Sue Sylvester. To jedyna jej piosenka tutaj, ale to nie zmienia faktu, że ją kocham, a ten występ to idealne podsumowanie tej postaci. Po prostu... po prostu jest tu tyle Sue, że to aż piękne.


Moja najnowsza miłość. Nie mogę przestać śpiewać. I tak właśnie otwiera się TOP 40. Jużprawiefaworyci.

39. HALO/WALKING ON SUNSHINE (S01E06)


Cofamy się o trochę sezonów i dostajemy jeden z absolutnie najlepszych mash-upów serialu. Nie wiem, co powiedzieć, serio. Po prostu TRZEBA tego posłuchać. Mnie tam się robi trochę niedobrze od tego wysiłku fizycznego. Tak, od samego patrzenia.

38. AT LAST (S06E08)


Nie żeby to była jakaś mega wyjątkowa piosenka. Ale zasługuje na to miejsc ze względu właśnie na moment, kiedy jest śpiewana. Ślub! Ślub! Ślub Klaine i Brittanny! Mimo że idea łączonej ceremonii do mnie nie przemawia, to rany, serce mi się śmieje. UWIELBIAM ICH. Tyle.

37. TOXIC (S02E02)


Jest jeszcze jedno Toxic w serialu, ale to jednak lubię bardziej. Lauren Zizes nam ten występ uświetnia swoimi niezwykle trafnymi komentarzami. Myślę, że tę piosenkę docenia się jeszcze bardziej, kiedy się ją porówna z poprzednią próbą czegoś seksownego w wykonaniu ND - Push it. Pozwólcie, że nie zalinkuję.

Wiecie co, ja to po prostu lubię bardziej od oryginału. Po prostu. I Finn i Santana, co oni tam robią, omg, mam ochotę ich shipować przez to.

36. WE FOUND LOVE (S03E10)


Wiecie, za co najbardziej lubię te zaręczyny? Za Sue Sylvester. Po prostu robi show, a pojawia się przez chwilę dosłownie. No ale poza tym to po prostu dobry występ. Artie <3.
Mimo wszystko, gdyby mi się tak ktoś oświadczył, to chyba spłonęłabym w ścianie ognia z zażenowania. Już nawet nie chodzi o to całe pływanie synchroniczne, tylko o to, że to są ich uczniowie. Will, poważnie masz problem. W każdym razie to faktycznie beznadziejne miejsce - liceum w Ohio.

35. STEREO HEARTS (S03E13)


Ha, faworyci! Top 35 otwiera Stereo Hearts, które zasługuje na miejsce tutaj, bo Joe to miłość i totalnie nie rozumiem, czemu go tak mało w tym serialu. Miłość. MI-ŁOŚĆ.
A to jego jedyna solówka. Porażka totalna.

34. RUMOR HAS IT/SOMEONE LIKE YOU (S03E06)


Zapomnijcie o Survivor/I will survive. Tamto było dobre, ale... ale to totalnie wymiotło absolutnie. Marcedes i Santana rządzą tutaj. Uwielbiam ich głosy po prostu. I uwielbiam Someone like you i trzeci sezon, i mash-upy w Glee. Czego chcieć więcej?

33. CHANDELIER (S06E11)


Moja ulubiona piosenka trzeciej kadry New Directions. Uwielbiam Kitty, uwielbiam ten żyrandol, ten mały mógł sobie jednak darować. A ta druga dziewczyna wyniosła tę piosenkę na zupełnie inną planszę - przyznajcie, że odbiera się ją zupełnie inaczej niż oryginał. Za to ją lubię. Ale oryginał też lubię, żeby nie było.

32. WE ARE THE CHAMPIONS (S03E21)


Aż mi się łezka w oku kręci, serio. Piękna chwila. Rachel i Finn zmiotli resztę, niestety albo stety. Chociaż może po wygranych zawodach przedstawiłabym szkole inną piosenkę? Żeby nie wyjść na takiego samochwałę? Czy coś? Poza tym ta piosenka, mimo że nigdy więcej o niej się nie mówi, ma znaczenie dla dalszego rozwoju postaci, bo to zwycięstwo jest siłą napędową tych biednych, małych jednostek.
Polecam.

31. AMERICAN BOY (S05E20)


Tego to się tu chyba nikt nie spodziewał, ale co ja tu mogę powiedzieć, poza jednym: Kurt. Kurt. Kurt. Kocham Kurta. I jego marynarkę. I kocham Blaine'a w tej chwili, bo wynagrodził swoje błędy w tym momencie. No, kilka ostatnich.

30. ALL OF ME (S05E20)


TOP 30 otwiera to piękne wykonanie Blaine'a. Ryczałam, mimo że to niby nie taki emocjonalny moment... ale mimo wszystko. Piękna piosenka, piękny głos i piękna para. Totalnie zasłużone miejsce.
#TeamKlaine

29. POMPEII (S05E20)


Okej, chyba ten odcinek był lepszy, niż mi się wydawało. Nawet nie wiedziałam, że te wszystkie piosenki były w jednym odcinku. Podoba mi się, jak oni wszyscy są teraz szczęśliwi, pełni energii i nadziei, a w następnym wszyscy mają depresje i ich życia są skończone. Tak. To bardzo ciekawe. I tak, to po prostu bardzo dobra piosenka i bardzo dobrzy artyści. Znowu.
#OhMyGod

28. DON'T SPEAK (S04E04)


Bardzo lubię tę piosenkę. Nienawidzę tego odcinka. Kocham obie te pary. To ma okropny wydźwięk, jeśli pomyślicie, że to ostatni break-up Finchel i to nie w dobrym sensie. Ale i tak show mi kradnie Klaine, boli mnie patrzenie na to, przepraszam.
Ten film jest dziwnie wykadrowany.

27. HELLO (S01E14)


O, przez długi czas moja najulubieńsza piosenka z Glee. Trochę spadła, po części dlatego, że ją po prostu zakatowałam. Ale to jedna z tych piosenek, uwaga, herezja, które podobają mi się bardziej niż oryginał.

26. DEFYING GRAVITY (S01E09 i S05E12)



Zdecydujcie sobie, które wam się bardziej podoba, bo ja nie wiem. Kocham obie, naprawdę, całym sercem. Koniecznie podzielcie się, kto według was wygrał.
Nie wiem, co napisać dalej. I tak nikt tego nie czyta.

25. RUN JOEY RUN (S01E17)


TOP 25 OTWIERA... Run Joey Run. Okej, tego to już się chyba totalnie nikt nie spodziewał, ale naprawdę lubię tę piosenkę. A w porównaniu z oryginałem? Niebo a ziemia. Tylko Puck za dużo śpiewa, powinno być to lepiej rozdzielone. Oczywiście, że to, co zrobiła, było niewłaściwe, bla bla bla. To piosenka NAJCZĘŚCIEJ wspominana przez innych w następnych odcinkach. Po prostu klasyka w rozumieniu Glee i ja ją naprawdę lubię. Można mnie za to shejtować, ja i tak to lubię.
Nie, teledysku nie. Może tylko trochę. Jest uroczy, przyznajcie. Na pewno lepszy niż ten prawdziwy do Total eclipse of the heart.

24. NEW YORK STATE OF MIND (S04E01)


To nie jest tak, że ja nie lubię głosu Marley i dlatego jest tu tylko jedna jej piosenka. Nie. Ja po prostu nie lubię Marley. I dlatego nie przepadam za jej piosenkami. Ale ta jest naprawdę dobra. Naprawdę dobra. Głosy Rachel i Marley naprawdę ładnie razem brzmią. Swego czasu strasznie katowałam tę piosenkę.

23. VALERIE (S05E12)


Powrót Brittany! Wolę tę wersję od pierwszej ze względu na powód, dla którego Santana zdecydowała się zaśpiewać. Czy to nie piękna chwila? I Mike tańczy. No się serce samo śmieje po prostu. #wspomnienia #feelings #prawiejakbymtambyła


22. ALL THAT JAZZ (S04E09)


Zdecydowanie mój ulubiony numer Kate Hudson. Śmieszy mnie trochę, że w NYADZIE mają tylko jedna salę, ale nieważne. Ważne, że dzięki tej wersji polubiłam tę piosenkę. A to naprawdę coś. I trzeba przyznać, że do Cassandry naprawdę pasuje.

21. PRETENDING (S02E22)


Jedno słowo: FINCHEL.

20. MY CUP (S02E22)


Okej, tego się chyba też nikt nie spodziewał, ale moje TOP 20, czyli praktycznie ścisłych faworytów, otwiera My cup śpiewane przez Brittany i Artiego. Uwielbiam ją z dwóch powodów: jest fajna i Artie jest w niej taki uroczy, że mi to wywala skalę. A zazwyczaj nie mówię o Artiem, że jest uroczy. I lubię, jak ta piosenka powraca w sezonie piątym.


19. JESSIE'S GIRL (S01E18)


Odwieczna (kilkuodcinkowa) walka w moim sercu Finchel vs St. Berry zakończyła się w tym momencie. Po prostu wow. Moje totalnie ulubione solo Finna.

18. IF I WERE A BOY (S05E05)


A tu z kolei moje ulubione solo Unique. No dalej, ludzie, kto na tym nie płakał? Tak? Nie masz serca. Tyle emocji, naprawdę, nawet nie wiem, jak je ubrać w słowa. Po prostu chyba wam to zostawię.

17. TOTAL ECLIPSE OF THE HEART (S01E17)


Serio, bardzo lubię Bonnie, ale ta piosenka w jej wykonaniu... jest co najmniej dziwna. A ta grupka? Kocham. Brakuje mi słów. Naprawdę widać, że Rachel jest przykro, a to, jak oni wychodzą... Serce mi się kraje.


16. KEEP HOLDING ON (S01E07)


Płakałam razem z Quinn. Dalej płaczę, kiedy to widzę. To jednak piękne, że mimo wszystko to Rachel śpiewa tę piosenkę. I, szczerze mówiąc, mi ona też pomaga.
Ej, serio, tak lubię te piosenki, że nie wiem już, co pisać.

15. HOME (S06E02)



TOP 15! Czysta czołówka!
Lubię zbiorówki. To ten moment, kiedy wszyscy wrócili do domu i jest pięknie. I partia Kurta wymiotła, uwielbiam, kiedy śpiewa nisko. Ta piosenka zawsze poprawia mi humor, naprawdę.

14. MINE (S04E04)


Naprawdę nienawidzę tego odcinka i nie rozumiem, czemu wtedy zerwały. Płaczę, naprawdę. One są perfekcyjne razem. A ta piosenka jest niesamowicie smutna, dzięki emocjom, jakie włożyła w nie Santana.

13. THE SCIENTIST (S04E04)


No co ja poradzę, że tam było tyle dobrych piosenek. Tu też ryczę. Wszystkie moje ulubione pary. Porażka totalna. Jaki potwór wpadł na pomysł tego odcinka.


12. I LIVED (S06E13)


Finałowa piosenka serialu. Jak można nie płakać przy tym. Tylko, Sam, słońce, po co ci ta broda. I co oni zrobili Klaine'owi na głowach.
Kocham, że są tu prawie wszyscy. Piękne po prostu.


11. SINGLE LADIES

Nie podam konkretnego odcinka, bo to właściwie nie konkretny występ, a nawet nikt tego nie śpiewa, ale to trzeba zobaczyć, bo kiedy myślę Single ladies widzę Glee i vice versa. Proszę:


Już? To lecimy dalej.

10. BABY, IT'S COLD OUTSIDE (S02E10)


TOP 10, czyli już ścisłą-ścisłą czołówkę otwiera moje ukochane Klaine i ich najlepszy duet. Tyle chemii, a nawet nie są tu jeszcze parą! Tę piosenkę też katowałam do upadłego.

9. DON'T RAIN ON MY PARADE (S01E13)


Panie i panowie: Rachel Berry. Nie mogę uwierzyć, że potem zapomniała tekstu tej piosenki. Przez to nie mogłam jej słuchać przez jakiś czas. W każdym razie: ten występ to kwintesencja tej postaci.

8. I FEEL PRETTY/UNPRETTY (S02E18)


Przez wielu uważany za w ogóle najlepszy występ w serialu, no ale bez przesady. Ale jeśli rozpatrujemy to w kategoriach: lepszy niż oryginał, to ta piosenka wygrywa wszystko. Wszystko. Jest po prostu piękna w tej wersji. I to naprawdę piękny duet.

7. MAKE YOU FEEL MY LOVE (S05E03)


Trybut Rachel dla Finna, to chyba mówi wszystko. poprostuniemogę. Nie będę płakać, nie będę płakać.

6. IF I DIE YOUNG (S05E03)


Jednak w kwestii trybutu wygrywa Santana. Teraz to już płaczę. No dzięki.


5. GET IT RIGHT + LOSER LIKE ME (S02E16)


Trochę oszukam, ale te piosenki są bezpośrednio po sobie, więc jakby jeden występ. TOP 5 otwierają moje ulubione original songs, z którymi identyfikuję się najbardziej. Cu-dow-ne, naprawdę. Tylko ta grzywka Rachel, co to jest.

4. BORN THIS WAY (S03E18)


Nie wiem, co tu napisać. Lubię tę piosenkę za to, o czym jest i uwielbiam pomysł koszulek. I uwielbiam Kurta tutaj. Ot, zasłużone 4 miejsce.

3. DON'T STOP BELIEVING (S01E01; S04E19; S05E13; S01E22; X-FACTOR)

Podium. Oczywisty wybór. Po prostu piosenka, która pokazuje, o czym jest ten serial. Nie umiem wybrać jednej wersji.



2. BETH (S01E20)


Piosenka, którą śpiewa Puck dla swojego nienarodzonego dziecka, które potem Quinn nazywa Beth. Nie potrafię powiedzieć, jak bardzo wzrusza mnie ta piosenka. Bardzo zasłużone drugie miejsce. Idę się wypłakać w kąciku.

1. TEENAGE DREAM (S04E04)


Okej, nie powinnam się wypłakiwać przed tą piosenką. Pierwsze miejsce, proszę państwa. Po prostu tyle emocji, jednocześnie ją kocham i nienawidzę, to cudowna wersja (w sumie obie). Teraz serio płaczę, matko. Matko matko matko.


0. SING (S02E13)


To miejsce jest honorowe, bo to zdecydowanie nie jest najlepsza piosenka w Glee, oczywiście, że oryginał lepszy, ale to piosenka bardzo ważna dla mnie i obejrzałam Glee właśnie dlatego, że jest tam ta piosenka. Dlatego to na zawsze będzie dla mnie tą najważniejszą z piosenek z Glee, bo czuję się do niej osobiście przywiązana. Nawet sprawiła, że polubiłam Rachel. #wow

Keep running.

Idę się wypłakać, serio.



12 komentarzy:

  1. Jejku, Ala, doceniam wysiłek wybrania tylko 50 piosenek XD Plus pierwsze miejsce >>> wytłumacz mi, dlaczego wzgardziłaś Smooth Criminal> I moim najukochańszym How will I know? </3
    I uwielbiam American Boy, ale z ich piosenek (poza najwspanialszym Cold Outside) wolę Too Late.
    Ogólnie to aż mi serduszko rośnie, tyle miłości w jednym poście. Chyba jednak zrobię rewatch Glee.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, pls, American Boy wygrało wszystko z "Don't like his baggy jeans but Ima like what's underneath them".
      Nie wzgardziłam, po prostu nie lubię tego aż tak :P Co nie znaczy, że nie lubię w ogóle, broń Boże.

      Usuń
  2. Kocham Survivor/I will survive i to samo mnie boli - no jak to mogło przegrać? ;;
    Ogólnie wszystkie duety Santany i Mercedes to perełki.
    Nie wiem, czy kocham The Scientist, bo to The Scientist czy tak wybitna wersja, ale >>>>
    Rozumiem związek emocjonalny itepe, ale wokalnie zdecydowanie wolę Don't Rain on my Parade w wykonaniu Santany :x

    Za dużo tego - ogromny szacun, że udało Ci się to zebrać w listę tylko 50.


    O, jeszcze Big Girls Don't Cry, ale tylko wersja serialowa - ta pełna jest zbyt zdominowana przez Rachel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz, a ja w ogóle nie trawię wersji Santany - począwszy od sukienki, przez wokal, po tło fabularne tej piosenki. Ale dobrze im wyszło Every Breath You Take :D. #teżmisięniezmieściło

      Usuń
  3. Chociaż obejrzałam dopiero dwa sezony to masz tu wszystkie moje ulubione piosenki z Glee (brakuje tylko Dream On, bo ją też dużo męczyłam i kocham nadal) <3
    Przeczytałam wszytko (czasem coś pomijając, żeby nie spojlerować), możesz być ze mnie dumna B)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dumnam, bo tam jest tyle literówek, że aż mi nie dobrze :P.

      Usuń
  4. Kolejny post który przeczytałam w całości nic z niego nie rozumiejąc :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Próbuję skomentować każdą piosenkę, dla której mam dużo uczuć. Będzie trudno, ale nawet odpaliłam złomoputer, żeby mi się udało. Przeczytaj ten komentarz, plz :/
    Kocham "I kissed a girl" jak miałam fazę to słuchałam tego w na okrągło (oczywiście w tym wykonaniu) i uwielbiam to też śpiewać! (mimo, że nie całowałam dziewczyny i nie zamierzam, sry).
    ANYWAY YOU WANT IT/LOVIN' TOUCHIN' SQUEEZIN' - nie znałam tego, ale kurczę, masz racje, jest moc!
    "Survivor/I will survive" kolejna piosenka, którą śpiewam jak jestem sama w domu. CZY JESTEM Z TYM SAMA? Też nie rozumiem, czemu przegrały, mimo, że ABC lubię i w ogóle, ale one miały w sobie znacznie więcej ognia.
    "There are worst things I could do" - ciągle nie mogę przeboleć, że to nie Unique grała Rizzo - byłaby świetna. Ale głos Santany też lubię, a trio zrobili wyśmienite.
    "We found love" - Will serio ma poważny problem. Dodatkowo jeśli chodzi o zaręczyny na formu - mówię stanowcze nie. I biały garniutur = kolejne nie. Ale to jedna z piosenek, których słuchałam zanim obejrzałam serial (w sensie, że w tym wykonaniu".
    "Stereo hearts" - TAK JOE JEST MIŁOŚCIĄ, NIGDY NIE WYBACZĘ TWÓrcOM, ŻE TO JEGO JEDYNA SOLÓWKA!
    mash-up Adele - Santana i Mercedes rządzą już osobno, a razem to ło!
    "Chandalier" mówcie co chcecie, ale ja bardzo, bardzo lubię newbies z 6. sezonu. Kolejny minus dla twórców, za to, że jak już napisali takie fajne postaci (chyba przypadkiem, patrząc na wielkie niepowodzenie w 4. sezonie) to ich nie wykorzystali i poświęcili odcinki na Rachel, której już serdecznie miałam dość (i chyba nie tylko ja, serio ile można oglądać dramy jednej i tej samej osoby).
    "Pompeii" bardziej lubię oryginał, niemniej słuchanie tej piosenki w każdym wykonaniu sprawia mi ogromną przyjemność.
    "New York State of Mind" - generalnie to mam już w głowie napisany post o tym, dlaczego jestem jedyną osobą na świecie, która lubi Marley. W sensie serio, nie wiem jak twórcy mogli zepsuć tak dobrze zapowiadający się charakter.
    "Valerie" - TAK TAK TAK TAK!!!!
    "All that Jazz" - Rachel przegrała na taniec, robiła idiotyczne miny (jak zawsze) i generalnie to nie jest piosenka dla niej. Wiem, że ona umie śpiewać (ba, ma bardzo potężny głos i skalę, której będę jej zazdrościć do śmierci), ale tak nienawidzę tej specyficznej maniery śpiewania polegającej na jeżdżeniu po dźwiękach po drodze i częstym wzdychaniu (nie wiem jak to inaczej napisać), że ciężko mi się ją słucha. Przykro mi :/ Czy jestem wyklęta z fandomu Glee?
    "If I were a boy" - płaczę za każdym razem jak tego słucham. DOSŁOWNIE. I ten głos!
    "Total eclipse of the heart" - moja mama to uwielbia. Mimo, że tak jak ja nie lubi Rachel ;)
    "Home" - klimat <3
    "The scientist" kocham to tak bardzo mocno, mocno, mocno, mocno!
    "I lived" - yass!!
    "If I die young" - przeczytałam ostantnio, że w scenariuszu Samanta miała się załamać po zaśpiewaniu całej piosenki, ale Naya nie dała rady jej dośpiewać do końca. Nie wiem, czy to prawda, ale to czyni ją dla mnie jeszcze smutniejszą (cały czas się zastanawiam, czemu Mike podszedł z Willem, w sensie nie byli jakoś mega blisko i czy to po prostu tego typu osoba (w sensie tak empatyczną) czy to właśnie sprawa, tego, że podszedł jako aktor, a nie jako postać #showerthoughts). I też płaczę za każdym razem jak tego słucham.
    "Born this way" - Kurt, kocham Kurta.
    "Sing" - Rachel zadziwiająco dobrze wygląda w tej koszuli.
    Bardzo dużo lubię klasyków w ich wykonaniu, no ale oczywiście nie są lepsi od oryginałów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam każdy komentarz :D. Dzięki, lubię takie eposy :').
      O, a ja tam naprawdę polubiłam Rachel dopiero w 6 sezonie :P.
      A obsady czwartego sezonu nie lubię z tego samego powodu, co wszyscy - chcieli każdego zastąpić. Tylko Kitty im się udała.
      A Marley najbardziej rozwaliła mnie tą akcją z tyciem - jakby tyła w takim tempie, to nie zmieściłaby się W ŻADNE Z UBRAŃ, a nie tylko w ten kostium, no pls.
      I ja tam lubię głos Rachel (ale nie wszędzie), ale nikt cię nie wykluczy, masa osób go nie trawi :P.

      Usuń
    2. Ja wiem, ja wiem, dlaczego nikt ich nie lubi, ale ja najpierw oglądałam teledyski i po prostu jak na nich patrzę, to widzę tyle zmarnowanego potencjału :/
      No i lubię w ich wykonaniu trochę piosenek, "Everybody talks" to moja miłość. I "Footloose"!!!
      Serio chyba napiszę o tym co tak strasznie zepsuli, a mogło być fajnymi wątkami.
      A akcja z tyciem w ogóle była głupia :/

      Usuń
    3. O, Everybody talks było dobre, ale jednak oryginał >>>>
      I lubię Signed, Sealed, Delivered, I'm Yours :D.
      Pisz post, chętnie poczytam :D.

      Usuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).