Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Odchwaszczanie bloga - kiedy nie ma motywacji

Zakasujemy rękawy. Masz zaległości? Naprawmy swoje zaniedbania razem!
Znacie to uczucie, kiedy blog staje się kulą u nogi, a kiedy patrzycie na swoje ukochane dziecko, zbiera wam się na wymioty? Rany, jakie to brzydkie, jakie te posty słabe, ojej ojej. A tu znowu coś nie działa? Czy to jakiś żart?
Znasz to?

A może też to?
O rany, muszę to naprawić, czemu to jest jakieś krzywe. Boże, znowu nie mam pasującego zdjęcia. Co? To już trzy dni? Znowu trzeba coś pisać? Zerknę w kalendarz... Eej, jak poczekam jeszcze jeden dzień, to statystyki bardzo nie ucierpią.

Jeśli utożsamiasz się z choć jednym powyższym zdaniem - witam w moim świecie. Prawda jest taka, że WD wyglądają okropnie, nic nie działa, a mnóstwo postów nadaje się tylko do śmieci. Najchętniej w ogóle przeniosłabym się na nową platformę, bo Blogger usilnie się buntuje, mimo że odprawiam nad nim czarne rytuały, ale na razie nie mam takiej możliwości. W każdym razie - IT'S THE DAY! Poważnie zabieram się za odchwaszczanie bloga - co i jak zrobić, żeby znowu chciało się pisać? Jeśli poodchwaszczacie swoje razem ze mną (a wiem, że powinnyście), będzie mi bardzo miło.

Oto plan działania:

1. Nowy szablon!

Totalnie od zera. Działający. Ja się dzisiaj wreszcie za to wzięłam i już mi lepiej. Jakby gdzieś w tym tygodniu deszcze nagle odmówiły wam dostępu, to się nie bójcie - po prostu trwa rewitalizacja. Nowe zakładki, nowy wygląd, nawet etykiety nowe. Z tego szablonu podebrałam tylko trzy kody i kolorystykę. Czuję odświeżenie, kiedy patrzę na mojego blożka testowego, a jestem dopiero na półmetku.
Nowy szablon zminimalizuje (a może nawet całkowicie usunie) uczucie mdłości, kiedy patrzysz na swojego bloga. Dodatkowo, to jak wiatr w żagle i dodaje motywacji.

2. Odświeżone zakładki

Może wam się to wydawać głupie, ale odświeżone zakładki na zb dały mi niesamowitego kopa do pisania (a jakie ładne są teraz!), podobnie powinno być na WD, choć tu zakładki nie są tak epickie. Mimo to ich treść się przedawniła, odświeżenie dobrze zrobi.

3. Czystki w archiwum

Chwasty trzeba wyrywać z korzeniami, a nie powierzchownie przydeptać szablonem - dlatego trzeba wyrwać z archiwum wszystkie te posty, które nie są w najmniejszym stopniu udane - których się wstydzę. Te, dla których widzę nadzieję, na razie cofnę do szkicu i być może przepiszę albo w końcu permanentnie wywalę. Dlatego niech nie zdziwią was mniejsze liczby w archiwum. Lubię te cyferki, ale jeszcze bardziej lubię czuć dumę, kiedy patrzę na WD.

4. Nowe kategorie i porządek w postach

Wiążą się ze sobą te dwa tematy - profil tego bloga trochę uległ zmianie - kategorie pozostają takie same od marca zeszłego roku. Najliczniejszą kategorią stała się ta, która nie mówi absolutnie nic. Dlatego trzeba gruntownie przesortować wszystkie posty, a oprócz kategorii zastosować też zwykłe etykiety. Wszystko dla ładu, porządku i łatwiejszego poruszania się po stronie. Przy okazji łatwo zadbać też o stronę wizualną postów - formatowanie tu i tam na pewno szwankuje. Ostatnio coś takiego robiłam w lutym chyba. Zeszłego roku.
Przed tym punktem warto zadbać o czystki, żeby nie wykonywać bezsensownej pracy.

5. Porządek w folderze blogowym

Nie wiem, czy masz taki, ale w moim nie było sprzątane odkąd mam nowy komputer, czyli... od dawna. Wszystko jest wrzucone luzem i szlag mnie trafia, jak mam coś tam znaleźć. Nie mówiąc już o zdjęciach, które są porozwalane po całym dysku. Trzeba to wszystko ogarnąć. Bez dwóch zdań.

6. Trochę nowych zdjęć

Nowe profilowe pewnie nie zaszkodzi. Nie zaszkodzi też kilka fajnych fot trzymanych w folderze na zapas, bo muszę już teraz wstrzymywać się z niektórymi postami aż do powrotu do domu, żeby chwycić z półki odpowiednią modelkę (patrzę na ciebie, Harry). Dlatego, jak już będę w tym domu, chwycę kilka popularnych pozycji i porobię kilka fajnych zdjęć. Postaram się nie zużyć na raz przy pierwszym lepszym poście.

6. Zmiana profilu

Co tu dużo mówić - od jakiegoś czasu posty są z grubsza o niczym - tak, jak ten, hhe. Główny problem tego bloga z mojej perspektywy to właśnie droga, którą obrał. Chcę wrócić do korzeni. Więcej kultury, może powrót Do poczytania (za zgon tej serii obwiniam Merr i słabe statystyki :/), może zbiorę się na powrót sarkazmu, bo to chyba moje najbardziej udane posty. Dokończę Mrocznego księcia i będę kontynuować Praktyczne kompendium, bo to były bardzo udane projekty, a rzuciłam je tylko przez lenistwo. Nie zrezygnuję też z tego, co wypracowałam przez to półtora roku - przede wszystkim z tych luźnych refleksji.
A poza tym wróci YouTube i systematyczność. Ale to od września, bo jeszcze mam wakacje ;).

Jakiego spodziewam się efektu (oprócz braku chęci wymiotowania)? Zniknięcia uczucia ślepego zaułka czy zapędzenia w kozi róg. Chcę widzieć przyszłość dla WD. A na razie czuję się, jakby wlokła za sobą trupa.
Jesteście ze mną?



17 komentarzy:

  1. Dasz radę :D Już się bałam, że zaczniesz się żalić i post będzie w stylu „Moje posty są tak beznadziejne i wogle powiedzcie mi że sie myle i pisze świetnie i jestem super”. A tu proszę – plan działania! Byle postępować według niego :) I nie narzucaj sobie niczego, czego nie będziesz w stanie na dłużą metę się trzymać, bo to sprawi, że będziesz bloga traktowała jak obowiązek, co nie sprawi, że go polubisz… Wiem, rada super oczywista.
    Ale przynajmniej się cieszę, że przeczytałam większość starych postów, bo niedługo ta okazja zniknie…
    Posty z sarkazmem są najlepsze :D Czekam na następne takie. I powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Jak nie będę w stanie się czegoś trzymać, to po prostu przestanę :P. Nie należę do pracowitych pszczółek (choć chciałabym w sumie), tak że o to strachu nie ma ;). Ale warto sobie stawiać wyzwania :D.
      Dzięki jeszcze raz ^^

      Usuń
  2. Wróci YouTube <3!
    Tak, nowy szablon zdecydowanie poprawia nastrój i daje kopa.
    Powodzenia w porządkowaniu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na nowy szablon! Sama robisz, czy pobierasz? ^^
    I nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć powodzenia :D i czekać na efekty :D. Mam nadzieję, że będą widoczne już wkrótce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na deszczach zawsze miałam szablony własne, następny nie będzie wyjątkiem ;).
      Dzięki :)

      Usuń
  4. Oczywiście że jestem! ❤ Tak się cieszę, ojeju. Ojeju ojeu. Najbardziej sie chyba na te zdjęcia, wszystkie wcześniejsze bardzo mi się podobały, i smutno było patrzeć na te 'pożyczane'. Przywracamy WD świetność! Zmiana w profilu też mnie cieszy, ale to nie koniec kartki z pamiętnika, prawda?
    Będzie youtube ❤❤❤❤❤❤❤❤❤.
    I powrót książek! Dawno tu nie witały.
    Powodzenia przy szablonie :).
    Mam tylko nadzieję, że nie zaniedbasz zbyt bajkowo :(.
    Życzę chęci do pracy :D.
    Lecę czytać stare posty, czekaj na komcie B)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dalej będę korzystać ze stockowych zdjęć, nie ma opcji, że wszystkie będą moje :).
      Nie, nie koniec :). I postaram się nie zaniedbać zb, ale priorytetem zawsze było wd :P.

      Usuń
  5. Haha, to nam się zmiany zbiegły ;)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).