Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



niedziela, 31 lipca 2016

WOULD YOU RATHER FANDOM TAG

Najszybciej napisany post w mojej karierze.
Muszę się spieszyć. Zaraz jadę (znowu) i mnie nie będzie (znowu), a nie mogę tak pojechać bez słowa.

A więc dzisiaj Would you rather TAG w wersji fandomowej. Znalazłam na Wattpadzie i muszę pochwalić autorkę, bo jest serio fajny.

WOLAŁABYŚ…


SPOTKAĆ SWOJĄ ULUBIONĄ POSTAĆ FIKCYJNĄ CZY SWOJEGO ULUBIONEGO AUTORA?

Trudne, bo… ciężko mi określić ulubioną postać i ulubionego pisarza. W każdym razie wolałabym wypić kawę z Tolkienem czy Doylem i dowiedzieć się czegoś przydatnego niż żeby okazało się, że moja potencjalna ulubiona postać to buc i cham.

NAGRAĆ FILM ZE SWOIM ULUBIONYM YOUTUBEREM CZY ZAŚPIEWAĆ PIOSENKĘ Z ULUBIONYM WYKONAWCĄ/ZESPOŁEM?

Proste. Zespół. Nawet nie mam ulubionego youtubera. Chociaż nie mogę powiedzieć, że nie ma takich, z którymi nie chciałabym czegoś nagrać – ale nie przepuściłabym fałszowania obok Gerarda.

ODWIEDZIĆ JAKIKOLWIEK FIKCYJNY ŚWIAT NA TYDZIEŃ Z KSIĄŻKI CZY Z FILMU/SERIALU?

Nie ma różnicy, Nibylandia jest i książkowa, i filmowa, i serialowa, i komiksowa. #TeamNeverland

ŻEBY WYKONAWCA/ZESPÓŁ ZAGRAŁ DLA CIEBIE JEDNĄ PIOSENKĘ W RAMACH OSOBISTEGO KONCERTU CZY SPĘDZIĆ 30 MINUT Z ZESPOŁEM, ALE PRZEZ TEN CZAS NIE MOGĄ ŚPIEWAĆ ANI GRAĆ?

Co za potwór wymyślił to pytanie. Z jednej strony wybrałabym piosenkę – ze względu na to, że mój ulubiony zespół się rozpadł i tak dalej. Ale czy stojąc tam pod tą sceną (sama jak palec) nie żałowałabym, że nie wybrałam rozmowy? Tak, ta jedna piosenka jest moim marzeniem od bardzo bardzo dawna, ale rozmowa w alternatywie… z jednej strony mam teraz większe szanse na pogadanie z nimi niż na usłyszenie ich piosenki na żywo, ale znów – nie ma szans, że spotkam wszystkich naraz. Fizycznie niewykonalne. Dlatego chyba wybiorę rozmowę. Gdyby proporcja wyglądała 30 minut koncertu do 30 minut gadki, to może wybrałabym koncert, a tak mam wrażenie, że żałowałabym, że nie mam okazji nic powiedzieć.

ŻEBY AUTOR KSIĄŻKI PRZECZYTAŁ TWOJE FANFICTION CZY SPOTKAĆ FANA SWOJEGO FANFICTION W PRAWDZIWYM ŻYCIU?

Autor! Obiektywnie patrząc – mam nieskończenie większe szanse na spotkanie mojego fana niż żeby J. K. Rowling czy Rick Riordan przeczytali moje fanfiction. No tak na logikę. Dlatego w tym wypadku wybór jest bajecznie prosty.

ZORGANIZOWAĆ FANDOM PARTY CZY ZOSTAĆ ZAPROSZONYM?

Nie wiem, co to fandom party, o ile to jakiś szczególny rodzaj imprezy, ale myślę, że zaproszonym.

NIE MÓC CZYTAĆ CZY NIE MÓC SŁUCHAĆ MUZYKI?

Aaaale okropne pytanie. I książki, i muzyka są integralną częścią mnie i nie wyobrażam sobie ot, tak zrezygnować z jednego. Ale zrezygnowanie z czytania oznaczałoby zrezygnowanie z pisania (bo nie da się pisać bez czytania tego, co napisałaś, niewykonalne), dlatego z bólem serce, ale oddałabym muzykę. Wiecie, pisanie jest jakby moim jedynym talentem, a coś trzeba mieć do roboty.

ZJEŚĆ FIKCYJNE JEDZENIE CZY WYPIĆ FIKCYJNY NAPÓJ?

Dlaczego mam wrażenie, że chodzi tu o Alicję w krainie czarów. Whatever. Nie ma dla mnie różnicy, czy wybiorę nektar czy ambrozję. Niech będzie jedzenie.

NOSIĆ TĘ SAMĄ KOSZULKĘ ZESPOŁU PRZEZ MIESIĄC CZY NOSIĆ TĘ SAMĄ KSIĄŻKĘ WSZĘDZIE ZE SOBĄ PRZEZ MIESIĄC?

Lol, proste. Książkę. I tak często noszę ze sobą coś, co mi nie idzie, mając nadzieję, że jak będę patrzeć na nią przez całą dobę, to mi się zachce ją czytać. A jakbym ciągle chodziła w jednej koszulce, wyszłabym na brudasa.

ZAPOMNIEĆ, ŻE BYŁAŚ W FANDOMIE CZY ZAPOMNIEĆ O ULUBIONYM ZESPOLE?

W fandomie. Proste znów.

URZĄDZIĆ NOCOWANIE Z WIELKĄ SIÓDEMKĄ CZY SPĘDZIĆ DZIEŃ Z NICO I REYNĄ?

A to było trudne, ale głęboko pochyliłam się nad tym tematem i wybieram wielką siódemkę. Przeżyję Jasona. Percabeth>>>>>

WALCZYĆ MIECZEM CZY SZTYLETEM?

Oba?
Dobra, kiedyś uznałam, że sztylet bardziej by do mnie pasował, chociaż miecz jest dużo bardziej epicki.

WYREŻYSEROWAĆ ODCINEK SUPERNATURAL CZY DOCTORA WHO?

Żadnego nie widziałam, ehehe.
Ale Doctora Who.

MIEĆ NIESKOŃCZONE DARMOWE KSIĄŻKI CZY MUZYKĘ?

Książki! Książki są droższe i mam ich więcej, tak więc proste.

ŻEBY PISARZE NIC NIE ZARABIALI CZY ŻEBY MUZYCY NIC NIE ZARABIALI?

Odmawiam odpowiedzi na to pytanie! Ale muzycy.
Pisarze (w Polsce) i tak zarabiają stanowczo za mało, nie ma im co odbierać tych resztek golda. A poza tym obie grupy jadą na jednym wózku, bo są okradane z każdej strony. Ciężki orzech. Zresztą, nie zaglądam ludziom do kieszeni, jeśli zarabiają - świetnie. Cieszę się.

ŻEBY ISTNIAŁ YOUTUBE CZY TUMBLR?

Youtube. Z tumblra tylko gify kradnę.

NIE MIEĆ WIFI PRZEZ ROK, ALE SPOTYKAĆ SIĘ ZE SWOIM ULUBIONYM WYKONAWCĄ/ULUBIONĄ POSTACIĄ PRZEZ PÓŁ ROKU CZY NIE JEŚĆ ŻADNEGO NIEZDROWEGO JEDZENIA PRZEZ ROK, ALE SPOTYKAĆ SIĘ ZE SWOIM ULUBIONYM WYKONAWCĄ/ULUBIONĄ POSTACIĄ PRZEZ PÓŁ ROKU?

Nie jeść niezdrowego jedzenia. Słabe pytanie akurat.

ZAGRAĆ W SERIALU CZY BYĆ NA SCENIE PODCZAS KONCERTU?

Zagrać w serialu? W sensie, obiektywnie patrząc, mam dużo większe szanse na zostanie wciągniętą na scenę podczas koncertu (o ile wytrzymam przy scenie, bo wolę stać trochę z tyłu), niż na zagranie w serialu. A przez serial rozumiem coś pokroju Sherlocka czy Once upon a time a nie M jak Miłość.

BYĆ JEDYNYM OCALAŁYM Z APOKALIPSY CZY ŻYĆ NA POLANIE (?) PRZEZ CAŁE ŻYCIE?

Nie wiem, czy dobrze rozumiem to pytanie, ale wybieram polanę. Jedyny ocalały to słaba fucha.

BYĆ DOSKONAŁYM ŁUCZNIKIEM CZY BYĆ NIEWIDZIALNYM?

Łucznikiem. Na co mi niewidzialność? A strzelanie jest szpanerskie.

BYĆ PISARZEM CZY KRYTYKIEM LITERATURY?

Zgadnijcie.

MUSIEĆ UKRYWAĆ BYCIE W FANDOMIE CZY MUSIEĆ ŻYĆ W JASKINI?

Ukrywać. Serio, fandomowanie nie jest aż tak ważną częścią mojego życia. Poza tym – z jaskini i tak sobie raczej nie pofandomujesz.



6 komentarzy:

  1. Zgaduję że pisarzem, co wygrałam B)? Miłego pobytu gdzieś tam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny tag :D
    Chociaż ja jednak pożegnałabym się z czytaniem. Nie byłabym w stanie nic posprzątać, ani w ogóle zrobić czegokolwiek produktywnego, bez muzyki... :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Bycie niewidzialnym musi być bardzo smutne :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopiero wróciłam, a ty wyjeżdżasz. No cóż, życie. Przynajmniej mam chwilę na narobienie wszystkiego na blogu XD
    Dokądkolwiek jedziesz, odpocznij i wróć z powrotem z wieloma pomysłami ;)
    Tag fajny. A najtrudniejsze pytanie to dla mnie: "NIE MÓC CZYTAĆ CZY NIE MÓC SŁUCHAĆ MUZYKI?" Nie wiem, Naprawdę nie wiem. Czytam i piszę, słucham i gram. Jak można tu wybrać?

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko
    Widzę IBYMBYBMYL. I LOTMS. Aaa. To zdjęcie zawiera w sobie wszystko, czego potrzebuję na chwilę obecną. I jeszcze Living With Ghosts, ale to wciąż trochę czasu.
    Bardzo fajny tag, a moje odpowiedzi byłyby podobne, chociaż nie umiałabym odpowiedzieć na pytanie "czytanie czy muzyka". Po prostu bym nie potrafiła.
    Fałszowanie obok Gerarda <3

    OdpowiedzUsuń
  6. ALA KOCHAMY CB JESTEŚ NAJ LEP SZA, CO TO TAM JAKIŚ SZABLONIK DLA CIEBIE, DO BOJU!!!!!!!!!!!!!!!!
    Supi post 12/10!!!!!! Ale ja bym oddała książki, sry not sry, muzyka 4ever u r the music in meee łuuhuhuhuuuuu ludzie sobie zaraz pomyślo, że jestem jakimś rakiem, ale wszystko dla cb moja lwico harcowniczko :****

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).