Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



piątek, 6 maja 2016

Kartka z pamiętnika: Nibylandzki hajp

Tydzień. Jak w zegarku. Tik tak, tik tak. Minął tydzień, jest tam ktoś?
Potrzeba było tygodnia, aby padło pytanie, czy nie żyję. Bardzo bym chciała powiedzieć, że zostałam zbombardowana pytaniami, ale w sumie było ich cztery czy pięć, co dziwne, wszystkie jednego dnia.

Nie było mnie. Ale to nieistotne dlaczego, nic interesującego. Jestem w każdym razie. W sumie cały czas tu byłam, bo ktoś wam te komentarze akceptował, no i ostatni post na fanpejdżu pojawił się pierwszego, więc niecały tydzień tak na dobrą sprawę.

I na asku byłam już przedwczoraj chyba!

Teraz będę tu rzadziej, z prostej przyczyny: pisanie co drugi dzień nie zdało egzaminu. Nie lubię robić czegoś, co nie przynosi żadnego efektu, więc nie będę pisać co drugi dzień. Nie lubię zajeżdżać się dla samej satysfakcji zajechania się, bo jestem naprawdę leniwym człowiekiem, a wbrew pozorom - lubię mieć też jakieś inne zajęcia. Dlatego gdy pisanie co drugi dzień nie przyniosło efektu, na jaki liczyłam (wręcz odwrotny), wycofuję się z tego pomysłu. Na razie spróbuję pisać co trzeci. Nie wiem, jak wyjdzie, co z tego wyjdzie i ile tego wyjdzie, ale się postaram.

Coś pokracznie piszę dzisiaj.

Miałam ostatnio wrażenie, że straciłam serce dla tego bloga, co trochę mnie przeraziło i to jeden z powodów, dla których potrzebowałam chwili oddechu - chciałam pozwolić sobie zatęsknić. Czasem człowiek patrzy na siebie i widzi ciężar, chociaż nic mu nie leży na ramionach, prawda? Czasem się duszę. Szkołą, jedzeniem, ludźmi, książkami. Taki ze mnie typ. Czasem nie jem za dużo, bo nie umiem nic jeść tego dnia. Czasem warczę na ludzi, bo każdy dźwięk mnie tego dnia irytuje. Czasem nie bloguję, bo słowa oplatają się wokół mojej szyi. Niektórzy mówią na to niemoc twórcza albo coś takiego. To nie tak, że mam depresję czy coś mnie gnębi - po prostu nie mam ochoty czegoś robić, tak odgórnie mam narzuconą nieochotę. Więc nie robię. Nie lubię czuć się źle.

Nie mam serca do książek. Nie mam ochoty ich kupować, dotykać ani oglądać, a już tym bardziej czytać. Mój plan na weekend to owinięcie się kołdrą i oglądanie w kółko Return to Neverland, bo jestem w nibylandzkim nastroju. Przeczytałam w dwa dni wszystkie moje wróżkowe książki. Te książki się nie liczą do ojego niemaniaserca, mają około stu stron wielką czcionką, a poza tym są o wróżkach. Dalej nie mam Sekretu królowej Klarion. Chętnie odkupię!

Czasem myślę, że gdybym była nibylandzkim elfem, byłabym śpiąco utalentowana, a potem nie mogę zasnąć do czwartej i świat znowu wie lepiej :).

Do moich ulubionych elfów dołączyła ostatnio Słodka, za którą nie przepadałam za dziecka. Co to się porobiło z człowiekiem. Ale chyba najbardziej najbardziej lubię teraz Irys, której szczęśliwie posiadam mini laleczkę, mimo że kiedy ją dostałam, nie miałam pojęcia, co to za jedna. Irys jest trochę jak ja. Łącznie z tym, że jest irytująca. Mam wrażenie, że jestem irytująca.

Dalej nie mogę przeboleć, że z jakiegoś powodu Disney uznał, że wróżki, które tylko przewijały się w tle (Mgiełka, Jelonka, Różyczka, Iskierka/Irydessa) są lepszym materiałem na główne bohaterki niż na przykład Rani, jedyna wróżka bez skrzydeł (nie, to nie Elina :D). I tak obcięli talenty... Brakuje mi trochę Bryłki, Bietki i Słodki i tak dalej... Chociaż nie znosiłam Bryłki jako dziecko. Teraz sądzę, że jest urocza!
Krótko mówiąc: Rani, Skłonka, Lila, Fira, Bryłka, Bietka, Słodka, Irys >>>>>>>>>>>>> Mgiełka, Jelonka, Różyczka, Iskierka.
Na szczęście Dzwoneczek, Widia, Terencjo i Klarion zostali prawie tacy sami. Tylko wolałam Ri w kwiecistej kiecce.

– To jest naprawdę wyjątkowa roślina – powiedziała w końcu Irys.
– Dlaczego?
– Bo dzięki niej zostałyśmy przyjaciółkami.
Lila i Wieczne Drzewo

W sumie przez tę całą Nibylandię wpadłam na pomysł serii postów Nibylandia od podszewki, gdzie zebrałabym wszystkie znane mi informacje na temat tej krainy, uwzględniając różne twory kultury (oryginalna książka, Disney i inne filmy - niestety unikam innych książek, bo raczej mnie nie przekonują) w tejże krainie osadzone. Brakuje mi takiego kompendium o życiu w Nibylandii, bo nawet po angielsku ciężko coś takiego znaleźć, a przydałoby mi się to do samorealizacji. Wiecie, opisane poszczególne lokacje i "ludy", zwyczaje wyspy i mieszkańców i tak dalej. W odcinkach tematycznych. Pewnie i tak sobie zrobię coś takiego, ale jakbym mogła się tym podzielić, to jeszcze fajniej by było. To jak?

No i tym sposobem do mojej stanowczo za długiej listy rzeczy do napisania dodałam historyjki o kilku fajnych elfach, które zrodziły się w mojej głowie.

Planuję też w ramach ćwiczeń opowiadania inspirowane piosenką, która usłyszałam danego dnia. Lubię takie rzeczy.

Ale najpierw muszę skończyć obszerną listę innych rzeczy, a priorytetem numer jeden są syrenki. Potem sześcioczęściowy ff Igrzysk i to najpewniej będzie moja jedyna ingerencja w to uniwersum. A nie, jeszcze Hayffie. Ale potem się z Igrzyskami pożegnamy, nie moje klimaty. Jeszcze kontynuacja Andy i Arthura pod wdzięczną nazwą Antropomorficzni Antybohaterowie. W skrócie AA. 

Doskonale pamiętam, że w ankiecie wygrał Disney, więc w przygotowaniu ff Zaczarowanej i Toy Story, no i kiedyś te Wróżki. Aha, gdzieś z tyłu głowy kiełkuje mi połączenie Sherlocka Holmesa z jedną z klasycznych animacji... ale ćśśś...

A fani Scrose pewnie się ucieszą, że planuję sobie bardzo fajny speszjal z okazji pierwszych urodzin zb!

Dobra, nie będę tu dalej wymieniać, bo mam ponad 20 (z podziałem na części - ponad 40) przeróżnych opek do napisania, dziesięć lat mi to zajmie. A na razie zaczynam zabierać się za odpowiadanie na pytania z wywiadu, więc jeśli ktoś jeszcze nie zadał swojego, to ostatni dzwonek, żeby się załapać na pierwszą partię - link tu.

Szykuję też nowego blożka. Bo mogę.

W ogóle, jak ktoś ma na zbyciu jakiegoś trupa Spectry z Monster High, to ja przygarnę, nawet groszem rzucę. Może być łysa, byle w całości, ewentualnie w całości od pasa, ale jednak z nogami to plus milion do niewiemczego.

A Deszcze zdecydowanie potrzebują nowego szablonu, ale tak bardzo mi się nieeee chceee... Od września nie tknęłam nawet tego projektu, lel.

Ma ktoś konto na deviantArcie? Kiedyś spędzałam tam mnóstwo czasu i bardzo lubiłam czytać żurnale. Hedahe miała taki zwyczaj, że pisała jeden na miesiąc (dalej ma w sumie). Postanowiłam sprytnie skopiować tę ideę i tak oto powstał ten post. (Mam nadzieję, że Hedahe się nie obrazi). Bardzo lubię czytać posty o niczym. Nie umiem ich pisać. Chcę spróbować. Kiedyś Krzysztof Gonciarz nazwała Zapytaj Beczkę niekontrolowanym rzygiem swojego mózgu, więc niech Kartka z pamiętnika też będzie takim rzygiem. Tylko może kontrolowanym.

Tak właśnie powstał ten post.
Jest totalnie o niczym.
Jak miło jest wrócić!
W tle leci Szpital, boli mnie głowa i chce mi się spać.
Chyba włączę sobie coś ambitniejszego jednak.
O, jest Anna Maria.
Eee, nie ma Arcziego ani Magdy. Chyba jednak coś ambitnego sobie wybiorę.
No to ten...
Do zobaczenie :').



13 komentarzy:

  1. Ja tęskniłam! I się martwiłam. Coś ze mną nie tak? I achhh ten uczuć kiedy włączasz komputer i po 10 sekundach dostajesz powiadomienie od Alicji <3. Podoba mi się bełkot o niczym, będę wyczekiwać kolejnych rzygów mózgu, nie ważne czy kontrolowanych czy nie.
    OMOJBOZENOWYBLOG!11!!1 Nowy blog, nowy blooooog jaram się *-*
    O rany, jak napiszesz o Peetniss to ze złamanym sercem tego nie przeczytam <3! Nie sądziłam że aż tak się ucieszę :D.
    No a kiedy coś na YT?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <33
      Wszystko z tobą w porządku, pozwalam się o mnie martwić B).
      A będzie nowy blog, najpierw chciałam sobie założyć Tumblra, ale stwierdziłam, że yolo, blożki mi bardziej pasują. Dociekliwi już mogą na niego zajrzeć nawet, bo nie chciało mi się go ustawiać jako prywatny.
      Nie napiszę o Peetniss, ale zamierzam złamać wszystkie serca w zasięgu mojej klawiatury, a potem jeszcze zdeptać szczątki. Pewnie mi się nie uda, ale spróbować zawsze można, już i tak długo odkładałam ten pomysł! (Będą ze trzy lata).
      YT będzie, przechodzi chwilowo reformę :).

      Usuń
    2. Pół komcia mi zeżarło :(( I teraz jest nielogiczny, no co to ma być, ja się pytam?
      Zjedzony w połowie kawałek:(...) ze złamanym sercem tego nie przeczytam <3! (...)

      Usuń
    3. Przecież jest ten kawałek :c

      Usuń
    4. No i znów! Najpierw znika na tydzień a potem komcie psuje i zżera, co za kobieta bez duszy :C.
      Nie mogę się doczekać <3

      Usuń
    5. A ja go nie widzę, deszcze mnie nie lubio

      Usuń
    6. No bo w komciu który miał tłumaczyć o co chodziło też zeżarło to co miałam dopisać :") No ładny spam ci zrobiłam :((

      Usuń
  2. Ja też tęskniłam! I też często tak mam, że nie mam serca do niczego.
    A najbardziej rozumiem Twoją przerwę od bloga. Ja sama zrobiłam sobie taką przerwę od pisania jakiś czas temu. Miałam ambitny plan: pisać stronę dziennie. Ale po jakichś 3 tygodniach zauważyłam, że wcale nie mam na to ochoty. Że zmuszam się do tego i źle mi się pisze. Kocham pisać, naprawdę. Ale wróciłam do pisania kiedy mam pomysł i ochotę, bo od tej "dyscypliny" tylko nabrałam niechęci do pisania.
    I jestem całym sercem za postami o wróżkach. <3 Ale czekam też na dalszą część losów Michaiła :D Ciekawi mnie, czy do końca książki zmieni się w człowieka.
    Pozdrawiam i cieszę się, że wróciłaś :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Chociaż kompletnie nie mam pojęcia o co chodzi z wróżkami (nigdy się nie natknęłam na tę książki, znam tylko Dzwoneczka), bardzo mi się podobał taki chaotyczny post! Zwykle nie komentuję, bo moje komentarze są pozbawione sensu, to jednak chcę dać znak, że czytam i że tęskniłam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wróżki, jak ja kocham te stworzenia!
    Jeśli będziesz miała ochotę, bo pomysł już masz, to nie mogę się doczekać jejejejejej ♡
    Ja też tęskniłam, ale z natury nie lubię pośpieszać!
    No i Scorose <33
    - Ja

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię czytać posty o niczym, ale nie wiem, jak je komentować :D Wobec tego krótko: chcę więcej!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Może ostatnio nie komentowałam (co teraz nadrabiam), ale czytałam na bieżąco.
    I tęskniłam.
    Autentycznie.

    Czekam na nowego blożka. Nawet na niego weszłam i się zastanawiałam, czy nie zaobserwować, ale chyba za wcześnie :')

    Podoba mi się taki post o niczym, tylko że nie wiem za bardzo, jak go skomentować.
    Mój komentarz też jest o niczym.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).