Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



środa, 11 maja 2016

Gdybym mogła być kimkolwiek

Gdybym miała być kimś innym niż sobą, nie byłabym Beyonce, Hermioną Granger, Billem Gatsem ani Krzysztofem Gonciarzem. Byłabym pustą, plastikową postacią, która uczy nasze dzieci bycia przedmiotem.
Oczywiście chodzi o Barbie. Ale po kolei.

Barbie to pół mojego życia. Wychowałam się na jej filmach, a lalek miałam zawsze dość sporo. I do tego moje dzieciństwo przypadło na najbardziej sukowatą erę Barbie, bo to początek drugiego tysiąclecia. Krótkie spódniczki, okropnie przesadzony makijaż, wąziutka talia (nie taka, jak wcześniej, ale w porównaniu z obecną...) i ten okropny headmold.

I co?

I nic. Nawet się nie maluję, a spódnice mam dwie. I wierzcie mi, że daleko mi do wycinania sobie żeber (chociaż są okropnie krzywe), żeby upodobnić się do TNT. Nawet włosów nie zamierzam farbować, a z moim nosem daleko mi do dobrodusznej twarzyczki headmoldu Millie 2013.

Dobrze mi z tym, bo choć Barbie jest piękna, to naprawdę nigdy nie podobała mi się z wyglądu. Wolałam Teresę.

Ale Barbie jest piękna - piękna wewnętrznie. Bo to nie jest konkretna postać. To idea. Idea kobiety silnej, wolnej, zdecydowanej, pewnej siebie, mądrej, inteligentnej. Nie chciałabym być jak Barbie ze względu na jej blond włosy, na milion zawodów czy Kena. Chciałabym być jak Barbie, ponieważ jest dla mnie wzorem - wy powiecie, że to Mary Sue. Ja powiem, że to idolka. I nie ma znaczenia, czy to brunetka, czarnoskóra, Azjatka, Becky, Ella czy klasyczna blondynka - one wszystkie wyrażają to samo. Że mogę być, kim chcę, niezależnie od ciała, koloru skóry czy miejsca na mapie. Mogę być silna, zdecydowana, zawsze pewna siebie. Mogę zawsze lśnić.

Wiecie co, ja już pominę te wszystkie brednie typu Barbie uczy bycia kurą domową, podczas gdy nigdy nie wyszła za Kena, według swojej historii, a "ma" chyba najwięcej zawodów ze wszystkich fikcyjnych postaci. Idealny materiał na kurę domową. W każdym razie - może innym razem.

Czy twórcy mieli nadzieję, że tak odczytam tę postać? Pewnie nie. Pewnie kampania Bądź, kim chcesz powstała, jak każda inna kampania, żeby hajs się zgadzał. Ale tak, jak uwielbiam disneyowskie Dream Big, Princess, tak uwielbiam Bądź, kim chcesz. Bo jest inspirująca i dobrze zrobiona. I będę, kim chcę. Nie poprzez zakupienie lalki w stroju wróżki, abym mogła być wróżką. Poprzez wybór.

Będę Alą, 
będę silna,
będę pewna siebie,
będę kobietą
i wdrapię się na szczyt.

Bo mogę i bo chcę.

Tak, jak wiele osób, nie cierpię tych obrazków ">>Tytuł<< nauczyło mnie, że przyjaciele są ważni". Ale nigdy nie skłamałam na tym blogu - i nie robię tego teraz.

Wiecie, za co jeszcze lubię Barbie? Za to, że zawsze jest kobietą. Ken jest tylko dodatkiem, to Barbie zawsze jest na pierwszym planie. Dlatego jest Księżniczką i żebraczką, a w Wigilijnej opowieści przemianę przechodzi kobieta. I próbujecie mi wmówić, że istnienie Barbie cofa nas do czasów przed otrzymaniem praw wyborczych? Bo miała wąską talię. Aha.

Cekin (w jednym z filmów pudel Barbie) powiedziała raz:
Jestem przyjaciółką Barbie, a ona nauczyła mnie, że mieć styl oznacza wyrażać siebie bez skrępowania.
I chyba nikt nie zaprzeczy, że co jak co, ale styl Barbie ma - bez znaczenia, czy jest żebraczką, szarą nastolatką (Pamiętniki Barbie) czy gwiazdą filmową. To właśnie robi - nie krępuje się. Bo jest pewna, że gdzie by nie była - jest swoją własną gwiazdą.

Wiecie co? Możecie wychowywać swoje córki, że nie muszą stać przy zlewie. Ja raczej chciałabym je wychować, żeby wiedziały, że mogą być dokładnie tam, gdzie chcą.

Być, kim chcą.

PS: Wiecie, hejterzy seksistowskich lalek, że Barbie nigdy nikogo nie opluła jadem :D?



13 komentarzy:

  1. Alicjo, uwielbiam Cię.
    Amen.

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest najlepsza rzecz jaką w tym miesiącu przeczytałam. Nigdy tak nie widziałam Barbie, chociaż też ją kocham.
    A sama, gdybym miała być kimś innym... Trochę wstyd, ale byłabym Anią Shirley. Ale Tobie nie wstydzę się do tego przyznać :D Jesteś najbardziej otwartą i szanującą opinię innych osobą w całych internetach.
    A Anię wybrałam, bo:
    a) Zdobyła wykształcenie, chociaż WSZYSCY (poza może Gilbertem, Marylą, Mateuszem i Dianą) próbowali ją do tego zniechęcić.
    b) Kochała świat i innych ludzi, chociaż widziała ich wady.
    c) Do końca życia była marzycielką i optymistką.
    d) Przejrzała na oczy i wyszła za Gilberta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki <3. Szczególnie za to otwartości, bo chyba nikt inny mnie tak nie widzi, to wiele dla mnie znaczy, serio, dzięki :')
      To żaden wstyd! Ania jest osom! Wstydem jest to, że dalej przeczytałam tylko pierwszą część :v.

      Usuń
  3. Gdybym mogła być kimkolwiek byłabym Pipi Pończoszanką B)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio :c? Ja w niej zawsze widziałam postać tragiczną i smutną wewnętrznie. Ale ze mną jest coś nie ta :v.

      Usuń
    2. Ta kochana wariatka tragiczną i smutną wewnętrznie? Według mnie prędzej o wzruszającej historii ale rozumiem twój punkt widzenia :D. Podziwiam jej siłę, samodzielność, oddanie przyjaciołom, no i Pipi nigdy nie udawała kogo innego i zawsze broniła słabszych. <3!
      Czytałam te książeczki z milion razy, i mam zamiar kolejny milion. To samo dzieci z Bullerbyn i Muminki <3 Kiedyś chciałam być tak jak ona, piratem, a w działanie Pigułki Z Arbuza wierzę do tej pory jeszcze bardziej niż w krasnoludki B)

      Usuń
  4. Jeju to jest takie piękne i tak pięknie powiedziane. Troszkę brak mi słów, żeby to opisać. Gdybym mogła być kim chcę, byłabym raczej księżniczką Disneya. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Księżniczki są różne :D.
      Dzięki <3

      Usuń
  5. Jejku, to jest cudowne.
    Przecudowny post *.*
    Nawet nie wiem, co powiedzieć.
    Gdybym mogła być kim chcę... Nie wiem, kim bym była XD Czy to dziwne?
    Załóżmy, że to całkiem normalne ;) Po prostu nie przychodzi mi do głowy taka osoba. Jak już będę wiedziała, to może dam znać, hehe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3
      Ale to jest całkiem normalne :D

      Usuń
  6. Świetny post!
    Zawsze podobnie patrzyłam na Barbie anie "nie aż tak". Bardzo mądrze powiedziane :)

    Ps.Fajnie tak znaleźć kolejną lalkową osobę ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).