Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



środa, 6 kwietnia 2016

OTP Tag

Ej, serio chciałam ten post zatytułować jakoś bardziej ambitnie, ale no jakoś nie pykło.
Dobra, więc dzisiaj poopowiadam trochę na pytanie dotyczące (nie)moich OTP - czyli par, którym najbardziej kibicuję itd. Nie przedłużamy, zaczynamy.

1. Niepopularne OTP, które ty szipujesz


No, jakby to tak... ROMIONE. To jest, Ron i Hermiona z Harry'ego Pottera, które jest przecież szipem kanonicznym. Czytałam, że Rowling powiedziała, że to był błąd, więc jeśli naprawdę tak zrobiła, to zrobiła głupotę - ustaliłaś, to się trzymaj i tyle. A jej słowa, które ponoć wypowiedziała gdzieś w wywiadzie, niczego nie zmieniają - Romione jest kanonem. I to tak znienawidzonym kanonem, że kiedy wpisuję "romione art", Google podpowiada mi, że może jednak "Dramione". Ja tam mimo wszystko myślę, że są uroczy i kibicuję im, bo - w przeciwieństwie do Dramione - ich związek miał w ogóle jakąś podstawę do istnienia.

2. OTP, którego nie szipowałaś na początku, ale teraz już tak


Chyba postawię na Finchel z Glee (Rachel i Fin). Na początku naprawdę wolałam St. Berry, nawet kiedy okazało się, że Jesse to szuja i tak dalej, ale z upływem sezonów ta para "dorosła we mnie" i jakoś tak w trzecim zaczęłam ich naprawdę szipować. No ale potem znowu wszystko się spieprzyło i ja się tak nie bawię. Tak mi brakuje ich happy endu...

3. Najbardziej znienawidzone OTP


JOHNLOCK. TOTALNIE TEGO NIE ROZUMIEM. Po prostu nie i już, nigdy, przenigdy, ugh. Tyle w temacie, nawet obrazka nie dam. To są przyjaciele po prostu.

4. OTP, któremu zejście się zajęło stanoooowczo za dużo czasu


Adrienette/Ladynoir. Oni się jeszcze nie zeszli, ale nie szkodzi, to już jest stanowczo za dużo czasu - przez cały sezon nie zrobili nawet pół kroku w tym kierunku. Ogarnijcie się, moja droga paro, bo wszyscy czekamy na coś więcej niż to niewiadomocoalenapewnoniepocałunek z Dark Cupid


5. Ulubione niekanoniczne OTP


To może być trochę nagięcie zasad, ale chciałabym postawić na Revan i Cartha Onasi, przy czym jedynym powodem, dla którego to nie jest kanoniczny paring, jest fakt, że... kanonicznie Revan jest mężczyzną i wchodzi w związek z Bastilą. Ale jako że gracz (bo mówimy tu cały czas o grze, jaką jest KOTOR) może sobie wybrać płeć swojej postaci, to możliwe są do odblokowania różne inne romanse - w tym i ten z Carthem, czyli mój największy faworyt. Bo osobiście jestem wielką fanką Cartha i jego nieudolności w relacje międzyludzkie. Chociaż mogliby mieć trochę więcej dialogów, lol.

6. OTP, które uwielbiałaś w książkach, ale w filmie/serialu już nie za bardzo


Pomówmy przez chwilę o Hinny (Harry i Ginny, Harry Potter), dobra?
No to jak już mam tę chwilę, to powiem jedno: w filmie ich związek jest okropnie płaski i pusty. Co to ma być, no? Nie dziwię się, że tyle ludzi woli Harmione, skoro ich relacja jest totalnie pozbawiona chemii na ekranie. Może w książkach ich związek też się trochę z kosmosu wziął, ale przynajmniej mieli ikrę i to coś, że naprawdę chciało się im kibicować. A ekran im tego nie dostarczył. Ale to może być też wina tego, że Hinny zaczęło się w Księciu Półkrwi, czyli naprawdę najgorszej filmowej części Harry'ego. Ale tak, jak w całym filmie - domrocznienie tej pary po prostu nie zadziałało.

7. Popularne OTP, którego nie możesz szipować, nieważne, jak bardzo się starasz


Macie już widły? Bo muszę tutaj jeszcze raz napisać, że Jelsa (Jack Mróz i Elsa) to nie jest dla mnie już w ogóle para do rozważania. Była taki czas, kiedy naprawdę chciałam ich szipować, mam nawet jeszcze kilka artów, ale dla mnie to jak szipowanie Supermana z Kapitanem Ameryką - pewnie by się dogadali, ale każdy fan komiksów od razu spojrzy wymownie w niebo, bo to tak nie działa - uniwersów się nie miesza. A poza tym dla mnie żadne z nich nie nadaje się do związków. Nie dlatego, że Elsa ma być silną postacią, a toby niby miało wykluczać faceta - ja po prostu nikogo nie widzę przy jej boku. Powiedzmy, że nikt nie jest dla niej wystarczająco dobry.

8. Ulubiona niehetero para


Uhm, Klaine, duh! A pod tą tajemniczą nazwą kryją się Kurt i Blaine z Glee. Okej, czasem nie da się patrzeć na ich mimikę, ich dramy wychodzą uszami i zachowują się jak kretyni. No i co z tego? Szipowałam tych dwóch odkąd tylko się Blaine pojawił na ekranie. Trochę trzeba było czekać zarówno na ich zejście, jak i na happy end, ale co tu dużo mówić - opłaciło się.

9. Kilka ulubionych OTP wszechczasów


Ale to już było...

No to czekam na wasze typy, jak zawsze!
___________________________________________________
fotos z kaboompics :).



16 komentarzy:

  1. Lubię Tagi na Deszczach, nawet jeśli zazwyczaj nic nie ogarniam . Teraz też XD
    Nie, przepraszam. Ogarniam HP. I jeszcze totalnie zgadzam się z punktem czwartym (jeszcze kilka odcinków i lecę komentować post podsumowujący sezon :D)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niehetero para-Newtmas! Newt i Thomas z więźnia labiryntu <3 OTP, ship życia i w ogóle :D Ulubione niekanoniczne to Leo i Hazel :3 Którego nie shipowałam, ale teraz już tak-Jim i Sagara :D przekonałaś mnie przy 2 opku :D Co do Adrienette/Ladynoir zgadzam się w 286%(taka moja magiczna liczba). Ostatnio śnił mi się koszmar, że drugi sezon był ostatnim, a oni się ostatecznie nie zeszli. </3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zejdą się, to nie Odlotowe agentki, gdzie Blaine wyjechał do Australii i twórcy zniszczyli moje dzieciństwo ;-;.
      Tylko pewnie Adrienowi i Mari zajmie to piekielnie dużo czasu :/

      Usuń
  3. 1, 3, 4 - dokładnie! nie mogę się odczekać drugiego sezonu Miraculous, ale jak się nie zejdą...
    Zejdą, ja to wiem.
    I dlatego czekam XD
    A co do reszty to musiałabym się zastanowić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tagi <3
    3. Bogowie tak! Nie cierpię Johnlocka! Ale boję się o tym mówić na grupach, bo mnie jeszcze zwyzywają od homofobów. Wszak oni MUSZĄ być parą! Przyjaźń nie istnieje!
    4. Eee tam, był jeszcze ten moment w Le Gamer, kiedy siedzieli u Marinette i grali w gry xD
    6. Mam wrażenie, że w HP nie ma dobrych, kanonicznych pairingów. Takich budzących emocje i w ogóle :c

    Moje ulubione otp? Percabeth i LoveSquare (nie chce mi się pisać wszystkich czterech nazw). Lubię jeszcze SPOILER-OUaT - CaptainSwan, chociaż w 5b ta chemia między nimi jakoś znikła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bo jak nie lubisz jednego homoseksualnego paringu, to jesteś homofobem :D. Kocham fandomy.
      A to nawet lepiej, że nie ma, to by mogło niepotrzebnie jakoś odwracać uwagę i w ogóle przyćmiewać fabułę.

      Usuń
  5. Romione <3
    KOCHAM CIĘ ZA NIELUBIENIE JELSY.
    Jackam jeżeli w ogole z kimś shipuję, to z Zębuszką, a Elsę... coż, z postacią z twoŕczości własnej, czy to już fanfikowy narcyzm? :D
    A co do nie hetero pary - tylko i wyłącznie Angel i Collins z "RENT". No błagam: https://www.youtube.com/watch?v=gBo9L82LXf4 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się kocham :').
      Nieee, to dobrze, że szipujesz swoje postacie, jakbyś ich nie lubiła, to po co pisać taki ff :D?

      Usuń
  6. TAK BARDZO SIĘ ZGADZAM!
    No, pary z piątki nie znam, ale tak to idealnie mi się wszystko pokrywa.
    Uwielbiam Romione, to moje pierwsze OTP (albo drugie, być może Eowin z Faramirem byli pierwsi) i uwielbiam ich razem <3
    Nie shipowałam Finchel przez dwa pierwsze sezony (z których oglądałam tylko wybrane odcinki), no nie cierpiałam Rachel, ale teraz a trzecim (SPOILER) naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć, czemu wszyscy ich próbują zniechęcić do małżeństwa. W sensie - ok, są młodzi, może żałowaliby (chlip, chlip) tego w przyszłości, ale lol, to ich decyzja, a małżeństwo to nie jest zamknięcie się razem w dwuosobowym klasztorze!
    No i Klaine <3 Uwielbiam tę radość w Blaine kiedy jest z Kurtem, to jest czyste złoto!
    W niekanonicznej oczywiście ląduje Jo i Laurie, chociaż ciągle nie mogę uwierzyć w to, ze to nie jest kanon -.- I mam tak od jakichś 7 lat...

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli jednak nie jako jedyna nie trawię Jelsy. I lubię Romione. O! A w Mrocznym Amorze ten pocałunek był niezwykle płytki i pozbawiony czegokolwiek. Wepchnięty na siłę, oby fandom się cieszył. Przecież Marinette i Adriene zasługują na lepszy pierwszy pocałunek :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :(. Dobrze, że to tylko Ladynoir, Adrienette potrzebuje pięciu minut przy fajerwerkach czy coś :D.

      Usuń
  8. Ja zawsze byłam za Ramione. Po prostu. Nienawidzę Dramione tylko odrobinkę bardziej od samego Draco, brr. >< Ale Ron i Hermiona... *^*
    Drarry tysz nienawidzę. Ludzie, kto to wymyślił? x_x
    I Biedra x Koteł. Oj tak. Jak się nie zejdą, to właściwie nic nie będzie miało sensu w tym serialu. Oni są zbyt idealni. >w<
    A Hinny faktycznie w filmie wypadł słabo. Ale w książce super, jak najbardziej. Awwww. ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Alicjo. *stara się brzmieć groźnie* Zawiniłaś.
    Przez Ciebie nie tylko zaczęłam oglądać pierwszy odcinek Miraculous. O nie. Spędziłam pół nocy i pól następnego dnia na oglądaniu wszystkich odcinków po kolei, a potem jeszcze następne pół dnia na lepieniu Tikki z modeliny.
    To jest bardzo, bardzo źle. Jak mogłaś, Alicjo? :')

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, będę się biczować podręcznikiem do francuskiego, jak sobie kiedyś jakiś kupię, w ramach kary, ok :(?
      #chciałabymumiećulepićTikkizmodelinylol

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Też lubię Romione, jest urocze i jest po prostu realne (chociaż dość prawdopodobne jest, że chodzili potem na różne terapie małżeńskie, tzn Hermiona ciagala tam na siłę Rona, bo czemu nie ?)
    Dramione z kolei... No okej, przyznaje, przeczytalam tyle ich fanficków, że głowa mała, ale "Hej! Najbardziej popularny pairing ever!", oznacza to, że po prostu jest w czym wybierać i wiele opowiadań jest naprawdę świetnych. Oczywiście pomijając to, że nie lubię Hermiony, a połączenie jej z Draco w książce byłoby największym i najbardziej nielogicznym, ksiazkowym błędem jaki kiedykolwiek powstał. No ale opowiadania fajne :) A drugą opcją dla Hermiony mógłby być Teodor Nott, bo czemu nie ? Ale mimo wszystko cieszę się, że ostatecznie było to Romione.
    Hinny natomiast jest mi obojętne, zawsze było i to chyba kwestia nielubienia Harry'ego :/ A Ginny, no cóż w książkach ją nawet lubilam, ale sparowałabym ją z jakimś ślizgonem, najlepiej Blaise'm. Brakowało mi trochę takiego wątku zakazanej miłości w HP. A to uwielbienie Ginny do Harry'ego od najmłodszych lat i to, że w końcu byli razem, było kiczowate. Tyle mojej opinii, nie bić ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).