Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



sobota, 9 kwietnia 2016

30 moich znienawidzonych przeze mnie cech

No tego to się nie spodziewalim, co? Ale czytaj, jest dużo narzekania.
To takie cechy, o których istnieniu gdzieś tam we mnie w większości pewnie byście się nawet nie zorientowali, chyba że umiecie czytać w ludzkich sumieniach. Wierzę, że wady można z siebie sukcesywnie wyplewiać i to staram się robić. Ale uznałam, że dla kontrastu z niedawną listą stu marzeń, pora wrzucić coś, gdzie nie jestem fajna ani nic.

1. Jestem zazdrośnicą.To straszne. 

2. I dlatego czasem ciężko mi cieszyć się z sukcesów innych. Co też jest straszne. Walczę z tym, jak mogę.

3. Wstydzę się wszystkiego i wszystko jest dla mnie powodem do wstydu. Nawet nie wiecie, jak to utrudnia życie. Potrafię dwa dni przeżywać, że ktoś na mnie źle spojrzał, a jak zrobię coś głupiego, to nie mogę spać przez tydzień. Okropność. Powinnam to chyba leczyć czy coś.

4. Mam okropny lęk wysokości. Chodzę tylko środkiem mostu i trzymam się barierek na schodach. To też okropne, bo dopiero niedawno to przyjęło taką paranoidalną formę - nawet na zdjęcia ciężko mi patrzeć.

5. Często reaguję zbyt impulsywnie. I mówię coś, czego żałuję. Albo co oznajmia wszem i wobec, że nie mam serca i jestem wredna. Nieprawda. Naprawdę kocham ludzi i w ogóle :(.

6. Często tracę zapał bardzo szybko. Bardzo długo cierpiałam na klasyczny słomiany zapał i resztki tej okropnej cechy jeszcze się mnie trzymają, więc jeśli nie poświęcę się czemuś w całości, szybko stracę zainteresowanie.

7. Płaczę. Często i gęsto. Przy ludziach. Czasem bez powodu. Bo mi się cisną łzy na oczy i nie umiem ich zatamować.

8. Lubię rządzić. Nadzorować i mieć dużo zadań do wykonania, bo często wychodzę z założenia, że jak ja nie zrobię, to ktoś inny niedostatecznie się postara. Po prostu lubię mieć władzę i kontrolę, ale na szczęście umiem też ją oddać, kiedy zachodzi potrzeba. Chociaż gdy ktoś mi się wtrynia w mój teren zarządzania bez potrzeby, to nie lubię mojej władzy oddawać.

9. Lubię, kiedy jest idealnie. Czasem do przesady. Pierwszy raz na mój przewlekły perfekcjonizm zwrócił mi uwagę mój katecheta i przy okazji koordynator kółka gitarowego. Okazało się, że faktycznie cierpię na negatywną wersję tej cechy: kiedy nie jest idealnie, to się poddaję. Fuj.

10. Łatwo mnie zirytować. Jednym spojrzeniem. Jednym słowem. Ale najbardziej czterema. Myślę, że wszystkie Marysie cierpią na podobny przypadek.

11. I łatwo zranić.

12. Zbyt często jedyne, na co mam ochotę, to leżeć i patrzeć się w sufit. Taki objaw lenistwa.

13. Bałagan mnie przytłacza, dlatego nie lubię sprzątać. Bo czuję się nim przytłoczona. Logiczne!

14. Jestem okropnie wybredna. Żebym coś zjadła, to musi to ładnie pachnieć i wyglądać, a na koniec jeszcze supi smakować, bo średnich rzeczy nie lubię. Nie myślcie, że rzucam talerzami, ale jak ostatnio zmusiłam się do zjedzenia czegoś, co mi nie podchodziło, bo nie wypadało odmówić, to przez tydzień byłam chora i nici z pobytu, a wstręt do pieczarek dalej się mnie trzyma. A z moim ultra delikatnym układem pokarmowym to już w ogóle czasem trzeba odmówić (wiecie, że odmówienie kawałka pizzy może skutkować śmiertelną obrazą majestatu na następne kilka lat?), ale ludziom dalej ciężko zrozumieć, że tak, bardziej zaszkodzi mi szklanka soku niż pięć litrów coli. No jak to tak? KUAMIESZ. Widocznie wiedzą lepiej niż mój lekarz i ja, bo co ja wiem, tylko żyję z tym układem. A jedzenie w hotelach? Oesu. Kto przeżył dziesięć dni o suchym ryżu, ten rozumie.

15. Czasem boję się wychodzić przed szereg. Nawet jak mam na coś ochotę, to boję się często robić to sama.

16. Często wstydzę się ubierać tak, jak chcę. No wiecie, te wszystkie babskie spódniczki i sukienki, bo zaraz jest wielka drama, że się odstawiłam jak stróż w Boże Ciało. Już wolę kupić kolejny sweter i mieć spokój.

17. Lubię wydawać pieniądze na pierdoły. Ale mam też węża w kieszeni i odwieczny dylemat moralny, tak więc jest równowaga we wszechświecie.

18. Nie znoszę popełniać błędów. Nie że nie umiem się przyznać, ale popełnianie ich ma na mnie dziwny wpływ.

19. Boję się zmian.

20. Lubię, kiedy ktoś skupia na mnie uwagę. Nie wiem, czy to taka znowu wielka wada, ale tak jest,

21. Ciężko mi pracować bez presji czasu. Biorę się za robotę dopiero gdy czuję oddech deadline'u na karku.

22. Często boję się odezwać. Potraficie zrozumieć, że nie umiem ustąpić miejsca w autobusie jak człowiek, tylko po prostu wstaję i idę gdzieś dalej, kiedy ktoś kwalifikujący się do ustąpienia się zbliża? Albo moje pierwsze dwanaście Cześć danego dnia będzie właściwie niesłyszalne, może samo ść. Nie mam pojęcia, skąd to się bierze, bo jednocześnie nie mam większych problemów z odezwaniem się do obcego na ulicy. Ale w autobusie już nie umiem. Zrozum dziewczynę.

23. Patrzę pod nogi. Zawsze. Zawsze pod nogi.

24. Nie lubię przegrywać. Bo lubię być najlepsza. Ale to nie znaczy, że przegrywać nie umiem, po prostu wolałabym, żeby to po mnie spływało czy coś.

25. I nie lubię być krytykowana. Nie że nie umiem przyjmować krytyki czy coś, po prostu nie cieszę się z każdej rady.

26. Rano muszę mieć 4 budziki. A i tak ostatecznie budzi mnie głos mamy. Kolejny raz lenistwo.

27. Mam problem z planowaniem czasu. I robię pięć rzeczy naraz.

28. Czasem nie podejmuję walki, bo jestem na przegranej pozycji. To ten moment, kiedy nawet się nie odzywasz, bo i tak nikt się z tobą nie zgodzi.

29. Nie kontroluję swojej mimiki. Argh.

30. Lubię narzekać. Ot. Na temat siebie też. Patrzcie wyżej.

Ale wiecie co? Walić to. Nie ma ludzi idealnych. I jeśli uda mi się być lepszą wersją Ali - dobrze. Jeśli nie - trudno. I tak jest ok.
___________
zdjęcie: kaboompics



19 komentarzy:

  1. Mam wrażenie, że wiele osób ma podobne problemy. Przynajmniej ja. (Tak, jestem wieloma osobami naraz, taka supermoc)
    Mogłabym się podpisać prawie pod wszystkimi punktami, ale trzynastym podsumowałaś całe moję życie XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy sporo wspólnego :"))
    10. Nie rozumiem. Czemu 4 słowa i czemu Marysie? *tak tak jestem niekumata*
    Nie wiem, co więcej mogę napisać, więc tylko dziękuję za fajny i ciekawy post (to brzmi źle ;-;), i wracam do nauki historii. #3gimbapozdrawia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicja w Krainie Czarów, Sierotka Marysia jako reakcja na imię. Bardzo oryginalne, nikt mi wcześniej o tym nie mówił, dzięki za uświadomienie :).
      Do egzaminów polecam się nie uczyć, u mnie zadziałało XDD

      Usuń
    2. Myślałam, że Ala ma kota, ale mi się literki nie zgadzały.

      Usuń
    3. Ja się nie uczę. Ja powtarzam xD Serio, czytam po prostu repetyrorium i tak jakby systematyzuję to, co w sumie już wiem :D
      A jeśli chodzi o reakcje na imię... Co powiesz na "Marysia? Maryśka! MARIHUANA!" #truestory

      Usuń
    4. "Ala ma kota" jakoś przestało występować po wyjściu z podstawówki :(.
      Powtarzać też nie polecam. Polecam oglądać Sherlocka. #dużowyższewynikiniżprzewidywałam #opowiadaniezamiastrozprawki #polecammocno

      Usuń
  3. W sumie... mam to samo, nie licząc punktu o lęku wysokości. Chociaż boję się mostów bez zabezpieczeń. I ogólnie wysokich miejsc bez zabezpieczeń. Ale jak jest nawalona tona metalu na takie barierki to jest git. :'D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty wiesz jak ja się bałam chodzić po Golden Gate Bridge?

      Usuń
  4. Moją największą wadą jest to, że chcę być oryginalna i nie lubię ludzi, którzy są do mnie podobni.
    Nie lubię Cię, Alicjo.

    OdpowiedzUsuń
  5. O, to ja się może rozpiszę, tylko mam nadzieję, że się to nie skasuje jak ostanio xD
    1, 2, 3 - Jeśli chodzi o zazdrość, to zwykle mam ogromne wyrzuty sumienia, co nie zmienia faktu, że mam z tym problem i czasem trudno mi ochłonąć. Plus strasznie wszystko przeżywam.
    Bywam impulsywna, owszem. A potem mija 15 minut i zastanwiam się, co do w ogóle było i czy jeszcze potrafię myśleć. Ojć.
    Często płaczę na filmach (prawie na każdym), a jeszcze częściej w nienormalnych dla innych momentach - kiedy jest mi żal jakieś postaci lub tak bardzo się z czymś utożsamię, że zaczynam ryczeć. W "normalnym życiu" robię to bezgłośnie i prawie wcale przy ludziach. Raczej w samotności, a potem robi mi się lepiej (omg jakie wyznania, zastanawiam się czy to skasować :/)
    Punkt ósmy do cała ja w gimnazjum, więc teraz kiedy w liceum spotykam mądrzejsze ode mnie osoby, trudno mi to zaakceptować.
    13,15,16,17 - nic dodać, nic ująć. Chyba, że mam jakiś dziki zapęd do promocji książek, których normalnie bym nie kupiła, słodyczy, filmów i płyt.
    Do tego mam tysiące pomysłów i szybko z nich rezygnuję, czasem się poddając, a czasem tracąc zapał.
    Pewnie jeszcze kilka cech się zgadza, ale kto by chciał o tym czytać?
    Powiem tyle: gud dżob. Przyznanie się do błędów i wad świadczy o odwadze <3
    /Endżi

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wrażenie, że jesteśmy zaginionymi bliźniaczkami! Wszystko się zgadza oprócz punktu 27. Ja zawsze muszę mieć wszystko zaplanowane i zorganizowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że układ pokarmowy też się nie zgadza, nie polecam życia w ciągłym strachu, czy zaraz nie rozboli brzuch gdzieś w środku lasu :(.
      Lubię planować i organizować, ale średnio wychodzi mi trzymanie się tego :).

      Usuń
  7. Wow, odważnie! Też jestem leniwa, też często BARDZO często płaczę, też jestem zazdrośnicą, też nie umiem wstawać rano :D Jestem bardzo rozrzutna, ale nad tym pracuję, a narzekanie na wszystko prawie udało mi się zwalczyć, to jedno z moich życiowych osiągnięć C: Od połowy gimnazjum moja pewność siebie wzrosła po stokroć, Julcia, dziecko które z nieśmiałości nie odpowiadało na pytanie o imię czy wiek, stało się specjalistką od wychodzenia przed szereg B| Przestałam bać wypowiadać się na jakiś temat i bronić innych, właśnie wracam z manifestacji pod sejmem :D A co do ubierania się, to noś to, w czym się dobrze czujesz! Super post, bardzo mi się podobał ❤ Kibicuję jutrzejszej Ali!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie tak, że się zawsze boję odezwać czy wyjść przed szereg, po prostu czasem mam taki napad, że tego nie robię. Ale bronię ludzi zawsze, choć nigdy się to dla mnie dobrze nie kończy :).

      Usuń
  8. Nie wiem, czy będzie to dla Ciebie choć trochę pocieszające, ale dzielę z Tobą aż 15 (czyli POŁOWĘ tych podpunktów). Są to mianowicie numery: 1;2;3;5;11;14;15;17;19;21;22;23;26;27;30. No i nie zapominajmy o moich własnych wadach, których też mnóstwo bym znalazła. :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Post bardzo przypadł mi do gustu :)
    Podziwiam Cię za odwagę,za to, że znasz swoje eady, wówczas gdy niektórzy uważają się za świętych.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super post :D (jak zwykle, muszę wymyślić jakieś inne określenie)
    3 - mam podobnie, ale może nie identycznie
    8 - może nie to, że lubię rządzić... Albo jednak tak. Mam to samo co ty XD
    9 - to jest straszne. Aj fil ju bro :/
    11, 15 - same here
    Każdy ma wady i dobrze jest, kiedy ludzie zdają sobie z tego sprawę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko, mam to wszystko :o
    Ale w szczególności 3,6,8,9,10,11,12,15,16,17,18,19,20,21,22,23,24,25,26,28,30. Także ten...
    Pozdrawiam, Alu :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).