Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



wtorek, 26 kwietnia 2016

3 ulubione fandomy/społeczności

W ramach szerzenia miłości dzisiaj trochę pochwalę niektóre internetowe społeczności.
Trzy grupy, które przyjemnie mi się obserwuje. Tak naprawdę nie ma chyba żadnego innego fandomu, o którym myślę zupełnie przyjaźnie.

3. Podróżnicy

Szczerze mówiąc, nie znam podróżników, nie jestem jednym z nich i nawet nie wiem, czy się nie obrażą za takie generalizowanie, ale tak sobie obserwuję kilka takich podróżniczych miejsc w internecie i podoba mi się w nich jedna rzecz: brak jedynej słusznej opinii. Lecisz do Japonii? Pfff, może jeszcze yaoi lubisz? TYLKO MEKSYK.
No nie widziałam czegoś takiego.
No i podoba mi się, że jak już podróżujesz, to na poważnie, a nie do Niemiec po bułki, bo akurat mieszkasz przy przejściu granicznym. W jakiś sposób mi to po prostu imponuje.

2. Disney (przynajmniej youtubowa część)

Nie mam na myśli tej części fandomu, która siedzi na Tumblerze i przez 3/4 czasu burzy się na tematy w stylu: Śnieżka powinna chodzić na randki, Brave byłoby milion razy popularniejsze i bardziej szanowane, gdyby było o relacji ojciec-syn!11!, Disney skończył się na Pinokiu, 50 powodów, dla których nazywanie Shreka Disneyem jest ok, ale za Anastazję wydłubiemy oczy  i Frozen to najlepszy film Disneya ever! Bo jest o siostrach i feminizmie!111!!! - autentyczne posty, ten o Shreku trochę dokolorowałam, ale był podobny. Z całym szacunkiem dla fajnej części Tumblra :).
Najbardziej lubię youtubową część fanodmu (minus ludzi robiących filmy Anna x Elsa i Esmeralda x Shanti i temu podobne, ale każda rodzina ma jakieś czarne owce) za szanowanie zdania innych, za docenianie piękna różnorodności i za cieszenie się z takich pierdół, jak znalezienie nazwiska albańskiego Hansa czy nowy fajny redub (Albańskie Let it go z 2015 <3) i nowy kraj wśród krajów dubbingujących. Albo to, że większość ludzi robiących rankingi naprawdę nie patrzy na to, że to francuska wersja - jak jest skopana, to jest skopana. Just so.


1. Lalkowicze

BANG! Społeczność idealna. Każdy nowy członek jest mile widziany. Nie wiesz czegoś? Zapytaj. Dowiesz się i to bez złośliwości. Nie lubisz Monsterek? Spoko, może lubisz BJD, więc udzielasz się wśród ludzi lubiących BJD. Everki mają wielkie głowy? Napisz, że mają wielkie głowy i żyj dalej. Ludzie doceniają talenty innych (zdjęcia, repainty) i udzielają rad. Takie proste. Pewnie wpływ ma na to fakt, że to w większości kolekcjonerzy i ludzi dorośli, ale to nie tak, że wśród dorosłych nie ma debili. Ci ludzie są po prostu fajni.
Czarne owce też są.
Ale przemilczmy je, bo nie psują wrażenia o całej grupie.

Uczcie się, fandomy książkowe.


picjumbo



13 komentarzy:

  1. Właśnie! Skoro tam jest tak fajnie, to niech książkowe fandomy się od nich uczą, bo (np) z Demigodsów się zrobił straszny syf i w ogóle zło, chociaż powstała grupa reanimacyjna DP i próbujemy jakoś to ożywić :')

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem we wszystkich wymienionych grupach i podzilam Twoje odczucia :D Kocham te fandomy, są takie pełne akceptacji i pozwolenia, żeby ktoś sobie miał inne zdanie :)
    Chociaż Disney na facebooku to jak Disney na tumblerze. Ale tę tumblerową część też raz na jakiś czas lubię - nawet jeśli to bzdury wyssane z palca (jak teoria o pokrewieństwie Elsy, Anny i Tarzana) to przyjemnie mi się to czyta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze lepsza jest ta teoria z Anną, Elsą, Tarzanem, Ariel i Roszpunką w jednym :').

      Usuń
  3. FANDOM TOMA HIDDLESTONA JEST NAJLEPSZĄ RZECZĄ JAKA PRZYTRAFIŁA MI SIĘ W ŻYCIU! Serio, Polskie Hiddlestoners są najlepsze, nigdy nikt na nikogo nie krzyczy, wszyscy są mili, nie ma syfu i nikt nie krzyczy, kiedy napiszesz, że odc. u Grahama oglądałeś bardziej dla Kennetha B. niż dla Toma. <3
    I jeszcze fandomy musicali są zazwyczaj supi!
    Disney... nie siedzę za głęboko, bo na razie mnie odrzucili dziwnymi teoriami/shipami i poglądami jakoby Disney szedł w złą stronę, bo księżniczki chłopczyce to zło (phi, jeszcze nie było żadnej księżniczki chłopczycy nie żeby coś) i w ogóle feminizm to zło, jeszcze dziewczynki w przyszłości przestaną nosić sukienki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Ja się spotkałam tylko z poglądami, że księżniczki Disneya są ofiarami losu, bo są "dziewczyńskie", a silna kobieta to tylko chłopczyca :D.
      I same hejty, że za mało feminizmu.

      Usuń
    2. No właśnie internet to tak ogromne miejsce, że zawsze mam wrażenie, że znajdą się ludzie, którzy będą przesadzać i w jedną, i w drugą stronę :/

      Usuń
  4. A ja lubię czytać wiosenne deszcze. I komentarze też, mimo pojedynczych czarnych owieczek :D.

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie zaliczam się tutaj tylko do fanów Disneya :") Ale madz rację, to faktycznie fajny fandom.
    Jakie znam spoko fandomy? Sherlockians (byliby idealni, gdyby wszyscy nie szipowali Johnlocka), Zwiadowcy (aczkolwiek dość mało się "udzielają".
    Wkurza mnie natomiast fandom Demigods. Serio, co jest fajnego w tych całych "dramach", przeklinaniu na grupie, pisaniu półsłówkawi z celowo zrobionymi błędami orto? Od tego chyba są rozmowy prywatne? DP to jedna najbardziej toksycznych grup, jakie znam :/
    Potterheads to niestety w dużej części dzieciaki, które czują się oryginalne pisząc na grupach posty typu: "Kto lubi Draco, bo ja tak i jest moim mężem! ;*". Z kolei ta inteligentna część mało się udziela.
    Smutne, że coś, co powinno łączyć ludzi, nastawia ich przeciwko sobie i robi z mózgu papkę. Ech.
    Ale serio, nienawidzę dram. Żal mi osób, dla których to jest fajne. Bogowie, jak ja NIENAWIDZĘ dram ;-; I wspominania, że "kiedyś, jak były dramy, to było tak fajnie..." błe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie siedzę w Sherlockians, bo czuję się jak wyklęta opcja z postawą antyszipowaniaSherlocka
      Co do Demigods, to wstyd za niektóre moje posty z okresu na krótko przed całkowitą załamką grupy, mam nadzieję, że nikt ich nie odkopie :c.

      Usuń
  6. Lalkowicze wydają się przeuroczy, chociaż nie jestem w stanie się w to wkręcić. W Disneyu za to siedzę. I to głównie na Tumblrze. To ogromna społeczność i zależy na co trafisz, ale na swojej tablicy nazbierałam naprawdę wiele sympatycznych osób. Cudowne jest to, że każda, nawet powszechnie nielubiana postać/ animacja/ parring/ cokolwiek znajdzie tam swoich adoratorów. Wiele osób przesadza z feminizmem, ale jestem skłonna im to wybaczyć przez multum fanartów, headaconów, alternatyw... Książkowe fandomy na Tumblrze też są raczej bardzo sympatyczne. Ogólnie polecam Tumblra. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie to bardzo chętnie wsiąknęłabym w Tumblra, ale mój internet ładuje mi tę stronę dobre 10 minut, więc zrezygnowałam :(

      Usuń
  7. Nie mam chyba ulubionych fandomów XD
    Jest ich sporo, każdy ma jakieś zalety i wady.
    Kocham Disneya, ale jakoś tak nie siedzę w nim. Może trochę. Ale na pewno nie tak jak ty ;)
    Podróżnicy i lalkowicze sprawiają takie super wrażenie :O

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).