10 moich ulubionych piosenek wszech czasów (2016)

By Alicja Kaczmarek - 4/04/2016

emo zdjęcie z tumblra... nie no, tak serio to ja. i moja gitarrra. zwie się ganges, bo to cool nadać imie gitarrrrze, cnie
Zastanawiałeś się kiedyś, jak wygląda mój gównogust muzyczny? No to masz okazję się dowiedzieć.
W sumie to pewnie nikt się nie zastanawiał, ale dobra. Miałam ochotę na ten post, ale żeby ułatwić mi wybranie tylko dziesięciu piosenek, mam kilka zasad:
  • Żadnych piosenek MCR. Serio, cała ta lista mogłaby być tylko ich piosenkami, a i tak byłoby mi mało. Dlatego nie ma żadnej, bo każda jest traktowana honorowo i w zupełnie innych kategoriach. Ale jakby ktoś chciał znać jakieś kilka wyjątkowo mi drogich, to proszę o cynk i w ogóle.
  • Nie ma też Gerarda Waya, bo jakoś nie umiałam wybrać.
  • Żadnej muzyki klasycznej. Sorry, Amadeusz, sorry, Piotrek, nie tym razem... Tak, ja też żałuję...
  • I żadnej innej muzyki instrumentalnej: filmowej czy zwiastunowej czy jakiejkolwiek innej, bo to inna liga zupełnie.
  • Żadnych disneyów i innych filmów animowanych - nawet jeśli to nie musical, tylko piosenka solisty. Nie i już, bo to też zupełnie inna kategoria w moim sercu, że tak patetycznie się wypowiem.
  • Każdy wykonawca może mieć tylko dwie piosenki na liście. Nie więcej, żeby zachować jakąś różnorodność.
  • Kolejność ma znaczenie, ale pewnie jutro ustawiłabym te piosenki nieco inaczej, to bardzo płynne granice - tylko piosenka na pierwszym miejscu jest najpierwsza z pierwszych i najulubieńsza ever.
Tak więc zapraszam, a osoby wrażliwe na muzyczne gusta proszone są o policzenie do stu. Albo od stu :).

10. Me and Liza - Rufus Wainwright

Spędziłam dwadzieścia minut, rzucając monetą, ciągnąć patyczki i robiąc wyliczanki, żeby zdecydować, która z piosenek Rufusa powinna się tu pojawić - Me and Liza czy Out of the game. Postawiłam na nieco mniej znane Me and Liza właściwie bez żadnego większego powodu... Chociaż kiedyś fragment tekstu wstawiłam jako opis na profilowe, omg, to coś znaczy. W każdym razie Out of the game też jest dla mnie bardzo ważne.

9. Can't Help Falling in Love with You - Elvis Presley

Czytelnicy zbyt bajkowo już tę piosenkę znają, gdyż obdarzyłam Rileya zaszczytem wypowiadania jej tekstu. Mówiąc zaszczyt, mam na myśli naprawdę zaszczyt, bo to przepiękna piosenka, a ja mam małą obsesję na punkcie Elvisa. Co prawda zapoznawanie się z repertuarem jakiegokolwiek artysty idzie mi bardzo opornie, ale nawet znając raptem tych kilkadziesiąt piosenek, stwierdzam, że kocham elvisowską muzykę. Ot. A tę piosenkę kocham bardzo mocno.

8. Stay - Hurts

To był mój kolejny dylemat, bo wiedziałam, że chcę na tej liście coś z Happines, ale wybór był bardzo trudny, bo Stay miało wielu mocnych kontrkandydatów: Wonderful Life, Blood, Tears and Gold, Better than Love czy Evelyn. No ale padło na Stay z prostego powodu - mam z nią związanych kilka bardzo fajnych wspomnień!

7. Summer in the city - The Lovin' Spoonful

Ojej, The Lovin' Spoonful... Wybrać tylko dwie ich piosenki to była prawdziwa mordęga, ale nie dlatego, że nie wiedziałam, na które utwory postawić - po prostu chciałam ich wcisnąć więcej... No ale zasada jest zasada i mamy tylko dwie. A tu bardzo żywiołowa i bardzo... hm... delikatna, jeśli chodzi o tekst, piosenka. Wiecie, w tamtych czasach to było Cool cat looking for a kitty, a teraz by było Dobry kolo szuka niezłej suczy.

6. Ban all the music - Nothing But Thieves

NBT pierwszy raz usłyszałam jako support Gerarda Waya w styczniu ubiegłego roku. Nigdy sobie głowy supportem nie zawracam - na Marsach to był Dawid Podsiadło i jakoś tłumów nie porwał i czegoś podobnego spodziewałam się po NBT... no cóż, myliłam się. Są FAN-TAS-TYCZ-NI.

5. Burning Love - Elvis Presley

Wstawiam tutaj ending z Lilo i Stitch, bo kocham tę scenę. I kocham Elvisa. I ten film. I soundtrack tego filmu. I Stitcha. Just saying. No cóż mogę napisać o tej piosence? Zawsze, kiedy ją słyszę, chce mi się tańczyć, nawet jeśli mam wyjątkowo paskudny humor. Nie jestem w stanie oprzeć się jej energii... No i też wystąpiła w walentynkowych opowiadaniach na zbyt bajkowo - włożyłam ją w długopis Albusowi. No i ten refren...

4. Partia z losem - Sound Glass

Jedyna polska piosenka na liście i to zespołu, który nigdy nie wydał płyty... Wielka, wielka szkoda... W każdym razie kocham ją strasznie, uwielbiam tekst, uwielbiam rytm, brzmienie i głos wokalisty. Nie powiem nic więcej. Posłuchajcie po prostu.

3. Olet puolisoni nyt - Samuli Putro

Ta piosenka jest po fińsku i poznałam ją bodajże w styczniu, a to za sprawą tego filmu TheNamelessDoll. W filmie tymże zawarte też jest tłumaczenie, a poza tym technicznie wymiata w kosmos całą youtubową konkurencję, tak więc polecam sobie zajrzeć. Sama piosenka jest piękna pod każdym względem. I strasznie siedzi w głowie.

2. Do you believe in magic? - The Lovin' Spoonful

Co sprytniejsi mogą skojarzyć, że cover tego cuda (trochę pozmieniany tekst zalicza się jeszcze jako cover?) towarzyszy napisom końcowym Piotrusia Pana II. Na początku wolałam tę disneyowską wersję, ale bardzo szybko mi przeszło - tak po dwóch dniach od poznania wersji The Lovin' Spoonful. Po prostu przesłuchajcie. A potem jeszcze raz. I jeszcze. No aż chce się wierzyć w tę magię, nawet poza sercem dziewczyny.

1. Hallelujah - Rufus Wainwright

Czy ktoś z czytelników spodziewał się tu innej piosenki? Serio? Zawodzisz mnie... Już na Krainie bajek wspominałam, że to moja absolutnie ulubiona piosenka i to właśnie w tej wersji - Rufusa, który nadaje jej najpiękniejszy ton. Wersja Leonarda jest mi dosyć obojętna, wersja Alexandry mi się nie podoba, bo zbyt przekombinowana, ale Rufusa jest idealna - prosta, zwyczajna, ale poruszająca. Dreszcze za każdym razem. Serio.

Znaliście którąś z tych piosenek? Podzielicie się swoimi faworytami?

  • Share:

You Might Also Like

13 komentarze

  1. Prawdę mówiąc z całej tej listy kojarzę Elvisa, a znam i kocham tylko Hurts <3
    Na mojej liście na pewno znalazłaby się jakaś piosenka Hurts (Rolling Stone, Wonderful Life albo Silver Lining,chociaż kocham też całą resztę). Do tego Marina & The Diamonds, twenty one pilots... Pewnie coś Eda Sheeran'a i "Jet Black Heart" 5SOS... I w sumie coś od np. Fall Out Boy plus pewnie jakieś mniej znane piosenki. Ale robiąc takie listy skończyłabym pewnie na liście nie top 10, ale 20 :')
    /Endżi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego jest tylko ograniczeń, bo 50 miejsc byłoby mało :D

      Usuń
  2. Burning love! <3
    Mam dokładnie te same odczucia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za post, spodobała mi się pozycja numer 3, oraz 1 (tu nawet więcej niż spodobała, pokochałam to), ale to już dawno, przy okazji jakiegoś postu sprzed 100 lat :D Ja lubię (nobody cares, lol) klimaty raczej w stronę Red Hot Chilli Peppers, Pink Floyd, Nirvana, ale też lżejsze brzmienia, na przykład Agnes Obel :D Mam jednak coś, co zawładnęło moim sercem, i jest tak ukazanym połączeniem muzyki klasycznej z współczesnymi popularnymi utworami, że polecam każdemu posłuchać choć przez chwilę :) Tutaj fragmenty "zimy" Vivaldiego oraz Let it go :D https://www.youtube.com/watch?v=6Dakd7EIgBE <3 Polskich wykonawców lubię tak wielu, że wymienienie Marii Peszek, Katarzyny Nosowskiej, Republiki, Kultu, to o wiele, wiele za mało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "przy okazji jakiegoś postu sprzed 100 lat" ale mojego? Bo nie wiem, czy mogę wpisać do CV :D.
      "Cięższe" brzemienia też lubię, ale jednak szybko mi powszednieją, taki trochę paradoks.

      Usuń
    2. Jasne, że twój, tylko nie mogę sobie przypomnieć czego post ten dotyczył :v Daję jednak głowę ze kiedyś już tu gdzieś się ta piosenka przewinęła ❤

      Usuń
    3. Było w Książce pod choinkę #1 :D.

      Usuń
  4. Jak tylko zobaczyłam, że zero Disneya/MCR/filmowej etc. to byłam pewna, że pierwsze miejsce zajmie "Hallelujah"... Chociaż żałuję, że nie ma "Everytime we touch" :((((((((((
    Gównogust wcale nie jest gówniany. Believe me.
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to było do przewidzenia #obsesja Ale niestety ta selekcja była konieczna, żeby ta lista miała ręce i nogi :(.
      No, nawet Amela powiedziała, że nie jest aż tak źle, tak więc już mi lepiej, hehe.

      Usuń
  5. Zgadłam, ze będzie Elvis - po fanfickach z HP :) - i zgadłam pierwsze miejsce <3 Nie wiem, czy byłabym w stanie stworzyć własną listę tylko 10... a wybrać 1 miejsca na pewno bym nie umiała >.<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez tych ograniczeń na pewno nie umiałabym nic wybrać :v.

      Usuń
  6. Z tej listy kojarzę tylko Elvisa i znam Hallelujah (nie bij, plox ;_;)
    Ale posłucham wszystkiego ^^
    ...kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też kocham "Hallelujah" Wainwright'a! Najlepsza wersja

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy się nawzajem.