Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



wtorek, 15 marca 2016

A czy ty napadłeś na bank?

Internet mnie zawiódł. Co za nowość!                  
Dzisiaj publikuję późno, bo cały dzień zmarnowałam na YouTube, drugi sezon WITCH, transformacje Winx i Papa's Bakeria (23 dzień już!), pozdrawiam.

Ale to nieważne. Podczas wczorajszego obchodu internetu dostrzegłam nową zajawkę, nowy fun. Pod ostrzał poszedł facet, który się nazywa Napaada Nabang. Serio, tylko tyle. Gościu się tak nazywa. Od urodzenia najpewniej.

Ktoś go znalazł, wygrzebał, poszła beka. Brzmi znajomo? Niestety. Tyle tylko że facet nie żył w nieświadomości, ludzie pisali do niego wiadomości. Wyobraźcie sobie tę sytuację: nagle dostajesz setki wiadomości od ludzi z kraju gdzieś po drugiej stronie globu, w języku, którego w najmniejszym stopniu nie rozumiesz i w ogóle nie wiadomo, o co chodzi. Konfundujące? Świetnie, bo to nie koniec.

Próbowałam znaleźć profil tego człowieka. Znalazłam osiem. Wszystkie założone wczoraj, wszystkie prowadzone po angielsku i jakiemuś jeszcze, nie znam tego języka. Wszystkie z tym samym profilowym. Wszystkie z setkami Polaków w znajomych.

Wiarygodnego profilu nie znalazłam, pewnie Napaada usunął/dezaktywował konto czy coś. Nie zdziwiłabym się.

No ale to nie koniec. Bo jak tak sobie scrollowałam, to znalazłam też kilkanaście osób, które wpisały sobie w miejscu praca "Napaada Nabang" albo ustawiały sobie jego profilowe jako swoje. Serio. Zdjęcie zwykłego faceta. Prywatne, normalne zdjęcie. Beka była. Śmiesznie. No, zabawny jesteś, pośmialim się z kolegami.

Ale okej, może gość ma wielki dystans, może też uznał to za zabawne, może się nie przejął.

Ale ktoś zwęszył hajs. Fanpejdż pojawił się natychmiastowo, natychmiastowo pojawiło się pięć tysięcy lajków, natychmiastowo pojawiły się koszulki na zamówienie. Projekty zrobione w Paincie, a na klacie wspomniane wcześniej profilowe. Bez żadnego napisu, beż żartu, bez puenty. Zdjęcie naklejone na białą koszulkę. Projekt średni, to konkursik zrobilim. Jeszcze nerki i kubki zrobim. Trzeba tylko polajkować, skomciać i udostępnić!

Jej, kilkadziesiąt osób chce śmieszną koszulkę ze zdjęciem obcego faceta! BOŻE, JAK ŚMIESZNIE. HAHAHAHHAHAHA.

Serio, ludzie, czy wy serca nie macie? Postawcie się w jego sytuacji. Przecież to jest kurde chore. Nie mam pojęcia, jakbym zareagowałam, gdyby się nagle okazało, że ludzie z Tajwanu dostrzegają w "Alicja Kaczmarek" jakąś okropnie zabawną grę słowną i zaczęli robić koszulki z moim zdjęciem. Na pewno nie byłaby to pozytywna reakcja. I żeby nie było - mnie też ta gra słowna bawi. Nie bawi mnie to zachowanie. Ludzie czy hieny?

I to już któryś raz z kolei. Parę lat temu polskie komentarze zalały fanpejdż bodajże optyka czy czegoś takiego, który się nazywał Curva. Śmiesznie było. Boki zrywać.

Mówicie, że internet to przestrzeń publiczna i można? Możesz też kupić sobie nowe Ferrari i wjechać nim w drzewo albo umyć włosy w sedesie. Można? Można. No ale co z tego? To nie jest kwestia legalności (chociaż te koszulki raczej legalnie sprzedawane nie były), tylko moralności. Nawet zrób sobie screena tego profilu i pokaż kolegom na imprezie. Ale zostaw człowieka w spokoju. On jest niewinny. A ty, wysyłając mu wiadomość, zakładając fanpejdż czy w inny sposób publicznie "cisnąc bekę", robisz z siebie buca. Delikatnie mówiąc.

Nie bądź bucem.
Szanuj innych.

To wam chciałam dzisiaj powiedzieć.



12 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tym.
    Serio, nie ogarniam tych ludzi. Czy oni nie myślą, jak się ten człowiek czuje?
    To jest chore. I przerażające.
    Świetny post! Ci ludzie powinni to przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie ból dupy, tylko zwykła ludzka reakcja na coś takiego. Brak słów. Trafnie Alicjo!

    OdpowiedzUsuń
  3. A, i nie żebym ponaglała się czepiała czy cuś, ale ostatni wpis na zb miesiąc temu :P Taka mała sugestia :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem chora, na deszczach okropne zaległości, film czeka na zmontowanie od tygodnia, a szkoła też raczej nie będzie czekać grzecznie w kolejce.
      Obiecywałam jeden post na miesiąc, nie post co miesiąc i na pewno nie będę pisać na gwałt, bo piętnasty w kalendarzu.

      Usuń
  4. Szczerze mówiąc, dopiero ten post uświadomił mi o co chodzi z tymi profilowymi. A ja się zastanawiałam co wydarzyło się na tyle niesamowitego, że aż trzeba mi tym zapychać całą stronę główną. Wow, ta sprawa na pewno wymagała tak wielkiego szału. Haha.
    Ani to zabawne, ani fajne. Co najwyżej złośliwe i żałosne. Szkoda mi tego człowieka, który dostawał mnóstwo wiadomości w nieznanym mu języku, od nieznanych mu osób. A profilowe ma naprawdę ładne, tak z innej beczki :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tym. Ale bardzo trafny post. Jak zresztą wszystkie tu. I, matko, gdzie się jakieś granice żartu podziały? Bo to już jest z lekka chore.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tym, pewnie dlatego, że nie mam fb.... hehe...
    Ale cóż, masz rację.
    Wyguglałam sobie tego pana - hehe, jakie zabawne. Ale zobaczyłam też jakiś artykuł, który piętnuje zachowanie tych ludzi (nie czytałam, tylko tytuł... ale muszę mitologię wykuć, nie mam czasu ;w;").
    I tyle. Zgadzam się, co mam więcej napisać.

    Btw. Winx to moje dzieciństwo. *^* A gry Papa's są świetne, szczególnie lodziarnia i naleśnikarnia. ^^ (Ale i tak wolę ubieranki na jeja.pl (Rany, ja się to tego przyznaję x.x"))

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post. Nie słyszałam o tym, ale to co napisałaś wystarcza mi, aby stwierdzić, że niektórzy ludzie są żałośni. No, może gdybym zobaczyła takie imię i nazwisko, uśmiechnęłabym się, może pokazała koleżance i tyle. Po prostu. Napisanie wiadomości do takiego kogoś? Po co?! Aż mi brak słów, Ty ujęłaś to wszystko, więc nie będę się produkować. Pozdrawiam, czekam na kolejne posty i na filmiki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak tu tylko wpadłam, żeby stwierdzić jedno. To jest chore. Po prostu chore.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się jak najbardziej...

    OdpowiedzUsuń
  10. ...a ja jak zwykle dowiedziałam się o tym ostatnia... Poważnie, nie wiedziałam o tej sytuacji, jestem chyba zacofana XD
    ~Asieł

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).