Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



czwartek, 24 marca 2016

100 rzeczy do zrobienia przed śmiercią

Kto nigdy nie chciał mieć takiej listy, niech pierwszy rzuci kamieniem. 
Pomysł został podrzucony przez Julię na Facebooku i wydał mi się fajny, więc zrobiłam. Przed wami lista moich stu marzeń. Kolejność raczej nie ma wielkiego znaczenia. Myślę, że jakby co (hehe), to sobie będę stąd wykreślać poszczególne pozycje. O ile nie zapomnę.

1. Wydać książkę. Oczywistość.

2. Doczekać wydania książki za granicą. Mam spore obawy, że się nie doczekam, ale co tam.

3. Zdubbingować główną postać w filmie animowanym. Może bez śpiewania. Ale mówić mogę. Potem będę szukać na YouTubie rankingów tej postaci i komentować.

4. Obejrzeć absolutnie wszystkie odcinki Doctora Who. Obejrzałam trzy albo cztery i to tak jakby ze środka, więc mam co oglądać.

5. Studiować za granicą. Może semestr, może pięć.

6. Lecieć balonem. Ale tak naprawdę, a nie na pół, jak oferują w Tropical Island. Mówiłam, że mam lęk wysokości?

7. Surfować w oceanie. Jak Merliah Summers.

8. Wystąpić przed tysiącami ludzi. Nie wiem, co mogę przed nimi robić i pewnie padnę na zawał ze strachu, ale to jest coś, czego potrzebuję do samorealizacji.

9. Dać autograf. Obcej osobie. A co.

10. Skakać z klifu. Tylko może nie jak Bella Swan.

11. Galopować. Cienko to widzę, bo średnio rozumiemy się z końmi, ale to supi wygląda.

12. Stanąć w pointach. To nie jest proste, ale możliwe dla każdego, nie trzeba zaczynać w wieku czterech lat.

13. Zamieszkać na innym kontynencie. Nie na stałe, ale tak dla kontrastu.

14. Zjeść prawdziwe sushi. W prawdziwej Japonii, nie żaden podrabianiec.

15. Pojechać do parku Disneya. Byłam w Disneylandzie, ale teraz to byłoby co innego!

16. Zrobić sobie kolorowe pasemka. Wiem, że to już nie jest trendy, ale zawsze chciałam.

17. I wszystkie cztery zaplanowane tatuaże. Chociaż boję się bólu jak cholera.

18. Obejrzeć Dziadka do orzechów w Wigilię. Z prawdziwą orkiestrą, jestem anty-muzyka-z-CD.

19. Znać na pamięć jak najwięcej piosenek z animowanych filmów Disneya. Wątpię w możliwość znania wszystkich, ale na pewno dużo mi się jeszcze uda.

20. Zwiedzić Europę autostopem. Boję się, a jak. Ale marzyć można.

21. Pojechać na wolontariat do Afryki. Ale taki wolontariat-wolontariat, a nie "zapłać nam, to się pokręcisz przez tydzień w jakiejś szkole".

22. Zrobić prawo jazdy. Mam poważne wątpliwości, czy się do tego nadaję, dlatego zamieszczam ten punkt.

23. Posiadać Barbie Ponytail #1. W bardzo dobrym stanie.

24. Oddać krew i zostać potencjalnym dawcą szpiku. Nigdy nie wiesz, kiedy to ty będziesz ich potrzebować.

25. Zobaczyć pierwsze kroki własnego dziecka. Kocham dzieci. Serio.

26. Tańczyć w deszczu. Nie żebym już nie tańczyła. Ale tak wiecie. Z rozmachem.

27. Wystąpić w teatrze. Aktorka ze mnie na razie średnia, kształcić się w tym kierunku nie zamierzam, ale nigdy nie wiadomo, gdzie nas los poniesie.

28. Przejść się czerwonym dywanem. Choćbym miała go przed chwilą rozwijać przed Angeliną Jolie, też sobie zaliczę.

29. Przeprowadzić wywiad z idolem. I nie mówię tu od razu o idolu pokroju Angeliny Jolie. Idole są różni.

30. Kupić rodzicom dom. Gdzieś z dala stąd.

31. Spędzić dzień w tropikalnym lesie. O ile szybciej ich nie powycinają.

32. Pić kawę w Central Parku. I oglądać tych wszystkich biedaków, którzy przyszli tam dbać o formę.

34. Pożyczyć siostrze (od siostry) ubranie. Wiem, że jeszcze tego pożałuję, ale póki tej siostry nie miałam, to chciałam mieć taką, z którą będziemy się dzielić takimi rzeczami - jak w serialach na Disney Channel.

35. Wsiąść do pociągu byle jakiego. I wrócić w ciągu doby.

36. Pić herbatkę o siedemnastej z Brytyjczykiem wyznającym tę tradycję. Może być królowa czy coś.

37. Nauczyć się szyć. Wydaje mi się, że to jedna z praktyczniejszych umiejętności.

38. Pić zieloną herbatę w japońskim ogrodzie. Samotnie. Albo nie. Bez różnicy.

39. Wysłać pocztówkę nieznajomemu. Po co? Nie wiem. Bo mogę.

40. Nocować na plaży. Z grupą przyjaciół.

41. Założyć sari. Czy to jest legalne?

42. Mieć dom. W sensie taki wolnostojący. Na własność.

43. Nagrać piosenkę w prawdziwym studiu. Nie umiem śpiewać. Ale chciałabym to przeżyć.

44. Przejechać się jakimś piekielnie drogim samochodem. Przewidując moje zdolności prowadzenia, nie chcę takiego posiadać, ale jak już będę obrzydliwie bogata i w ogóle, to sprezentuję taki bratu i się przejadę.

45. Założyć własną firmę. Nie mam pojęcia, co będę robić w życiu, ale chcę to robić po swojemu.

46. Obejrzeć zorzę polarną. Serio, to musi być cudowny widok.

47. Przejechać się piętrowym, czerwonym autobusem w Londynie. Nigdy nie jechałam. To chyba jest trochę skomplikowane.

48. Zrobić własną Wielką księgę przygód. Jak w Odlocie

49. Mieć jeża. Afrykańskiego pigmejskiego, najlepiej samca i w ciapki.

50. Tańczyć hula. Na Hawajach, oczywiście. Z kwiecistym wieńcem na szyi.
51. Mieć taras z widokiem na wzgórza. I wystawię tam sobie fotel bujany i będę sobie tam pić herbatkę. Zieloną, bo ją przywiozę z Japonii.

52. Wystąpić w telewizji. Byle nie w charakterze błazna i ciekawostki przyrodniczej, jak to telewizja lubi robić.

53. Zostać poliglotką. Kocham języki obce, nawet nie umiem się tu zdecydować na kilka, których chciałabym się nauczyć, za dużo tego.

54. Zobaczyć sztukę na Broadwayu. Nie znam się na Broadwayu, ale zobaczyć mogę. I chcę.

55. Oglądać zachód słońca na dzikiej, pustej plaży. Na tych zwykłych zawsze ktoś siedzi. I psuje mi widok.

56. Wygrać puchar. Nigdy nie wygrałam pucharu. Nie jestem dobra w niczym, a już na pewno nie w niczym, w czym dostaje się puchar, ale zawsze, zawsze, chciałam mieć puchar.

57. Nazwać szczeniaka Idefiks. A potem sprezentować go bratu.

58. Żeglować. Po prostu.

59. Wysłać list w butelce. I przez resztę życia zastanawiać się, czy utonęła.

60. Pływać w każdym z oceanów. Wpiszę sobie do CV.

61. Chodzić w wianku. Nie umiem pleść wianków, co za wiocha.

62. Przeżyć bitwę na jedzenie. Taką jak na filmach. Taką serio.

63. Udać się na bal maskowy. I zgubić pantofelek, hehehe.

64. Spotkać przypadkowo kogoś sławnego. Ja nie wiem, jak to się dzieje, ale się dzieje i niektórzy mają do takich spotkań wyjątkowego farta, serio.

65. Wejść do sklepu ze słodyczami i kupić po trochę wszystkiego. A potem pewnie się okaże, że wszystko ma jakieś gorzkie nadzienie.

66. Zdmuchnąć sto świeczek na torcie. Niech się głowią, czy mi śpiewać Sto lat. A niech spróbują postawić trzy duże świeczki, żeby się ułożyły w "100", to wszystkich wydziedziczę.

67. Spędzić noc, gapiąc się w gwiazdy. Gdzieś, gdzie nie ma świateł, gdzie niebo jest czyste, a gwiazd miliardy.

68. Przekazać coś materialnego dziecku. I powiedzieć, żeby ono przekazało swojemu.

69. Zagrać w filmie. Ale niekoniecznie w Trudnych sprawach.

70. Być szczęśliwą staruszką. Nawet jeśli niczego z tej listy nie będę mogła wykreślić.

71. Założyć suknię jak w Kopciuszku. Tak, ja wiem, że to takie niewygodne i och ach. 

72. Odwiedzić każdy z kontynentów. Proste? Hah.

73. Stworzyć ponadczasowe motto. Jak Keep moving forward albo Have courage and be kind.

74. Robić zdjęcia, które będą okrążać internet. Bo będą takie osom.

75. Nauczyć się sztuki walki. Serio, zawsze tego chciałam.

76. Mieć własny gabinet. Z regałem na książki zajmującym całą ścianę i brązowym globusem na obręczy i drewnianych nóżkach.

77. Nauczyć się rysować. Serio, niczego tak nie chcę się nauczyć, jak rysować.

78. Przeżyć miesiąc bez potknięcia. Najpewniej najtrudniejsze do zrealizowania.

79. Nauczyć się migowego. Czemu jeszcze nie zaczęłam?

80. Przejechać się na słoniu. Wielbłądy są zbyt mainstreamowe.

81. Mieć kolekcję albumów z niesamowitymi zdjęciami. Moimi zdjęciami, oczywiście.

82. Nauczyć się grać na pianinie. Jedną piosenkę. Do większej ilości nie mam cierpliwości. O, jaki dziki rym.

83. Czuć się swobodnie przed aparatem. Potrzebne mi na profilowe, hehehe.

84. Wygrać z bratem w szachy. Biedne, przegrane dziecko.

85. Zorganizować komuś fantastyczną niespodziankę. I zobaczyć łzy radości w oczach tego kogoś

86. Przeczytać fanfic czegoś, co napisałam. Takie samolubne marzenie.

87. Zaśmiać się złowieszczo. Ale tak serio serio. Trochę jak Cate Blanchett w Kopciuszku, a trochę jak Dundersztyc.

88. Skoczyć ze spadochronem. I nie umrzeć ze strachu.

89. Nauczyć się strzelać. Może być z pistoletu, a może być z łuku. Grunt, że się strzela.

90. Zobaczyć karnawał w Rio. I wynaleźć inator, który skumuluje całą pozytywną energię tam zebraną, a potem zawładnąć okręgiem trzech województw.

91. Mieć wszystkie animowane filmy Disneya na DVD. Albo innym rodzaju płyty. Na razie mam właściwie losowe (w tym Małą syrenkę II - zdublowaną! - a nie mam pierwszej części, no wtf) egzemplarze, ale to się zmieni!

92. Zorganizować wielki projekt. Od początku do końca. Z sukcesem.

93. Podarować komuś coś, o czym zawsze marzył. Wystarczy tylko znaleźć kogoś i dowiedzieć się, o czym marzy.

94. Zainspirować kogoś. Może być coś bardziej budującego?

95. Nakręcić dokument o kimś inspirującym i fantastycznym. Najpierw muszę się nauczyć kręcić cokolwiek.

96. Polecieć na obiad do innego kraju. Zjeść, przejść się i wrócić.

97. Nazwać coś. Ale coś jak gwiazdę albo danie.

98. Zostać poproszoną o opinię jako ekspert. Mimo że nikt nie wierzy ekspertom.

99. Jeść lody łyżką i oglądać komedie romantyczne przez całą noc. No co ze mnie za dziewczyna?

100. Zostać sławnom blogerkom. Hehe.

Ech. Trudne to było. Mam nadzieję, że się nie walnęłam w numeracji.

Pozdrawiam Hanię znów. Cierpliwości <3.



29 komentarzy:

  1. Z numeracją wszystko dobrze, albo mi się w oczach mieni :D
    Fajny pomysł na post i fajne rzeczy do zrobienia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas sprawdzianu z alfabetu rosyjskiego wyszły mi chyba ze trzy litery za dużo i nie mogłam dojść, czemu tak jest, a przy oddawaniu okazało się, że się walnęłam z numeracją. A tam było tylko trzydzieści kilka punktów :D.

      Usuń
  2. Mój komentarz ujmę tak, że skomentuję kilka punktów:

    Punkt 14 - oh jea. B|
    Punkt 30 - czemu? ;-;
    38 - pjona!
    46 - to moje marzenie, od kiedy obejrzałam "Mój bart niedźwiedź". ♥
    59 - przypomniało mi się, jak kiedyś wrzuciłam koleżance fresbee do morza. Wołałyśmy je przez jakieś dwie godziny. "Frisbeee! WRACAJ!!!!!" >_>"
    64 - moja koleżanka spotkała kiedyś Kwiatkowskiego w Tesco. Przez pół roku wszędzie chwaliła się zdjęciem, na którym miała minę jak naćpane dziecko, ale i tak był szpan na wsi. xD
    84 - mam tak z kuzynem. Tylko on kilka razy był mistrzem województwa, czy czym tam.....
    86 - jak chcesz, mogę napisać. No problemo. :3
    100 - już jesteś. ^^

    Powodzenia w spełnianiu~! :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 30 - Nie rozumiem. To coś złego?
      86 - to się nie będzie liczyło :P.
      100 - ach, chciałabym :D
      Dziękuję ^^

      Usuń
    2. 30 - Nie, ale można to zrozumieć różnie... XD
      86 - no ok :c

      Kurcze, właśnie mi się skapnęłam, że ja mam ledwo 10 rzeczy do zrobienia przed śmiercią, a Ty 100.... :'D

      Usuń
  3. 94 możesz już wykreślić *-* O rany, jesteś taka osom. Tak bardzo. Gapię się w ekran i nie wiem co napisać, zupełnie jak Marinette stojąc koło Adriena :v Super post. Serio. Zaskakująco dużą część twojej listy mogłabym przepisać na swoją :3 Autograf to ja poproszę, liczę się jako nieznana osoba bo stawiam dychę że nawet byś nie pomyślała że to ja :v A jak będziesz leciała do Afryki na wolontariat, i szukała kogoś do towarzystwa, to daj znać :D Będę tu wracać, na pewno. Mam malutkie zastrzeżenie i wewnętrzny konflikt czy to pisać, ale niech będzie, nie zjadaj pls :/ 41 i 71 błąd, który, przynajmniej mnie, mocno razi :( Ubrania się zakłada, a ludzi ubiera :P Nie ma to mieć w sobie opryskliwości, czy coś. Po tym poście kocham Cię jeszcze bardziej aww.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Omg, jestem osom :D. Dzięki ^^.

      A z tym ubieraniem, to ja wiem, tylko zawsze zapominam, bo jakoś mało mnie w sumie obchodzi ta zasada. Dzięki za przypomnienie, poprawiłam :D.

      Usuń
  4. Moim marzeniem jest przejść się po deptaku w trójmieście w ubraniach z lat 30-50. Pod ręke szłabym z jakimś facetem (księciem z bajki) , który miałby na sobie garnitur. Ja na głowie nosiłabym kapelusz w czarno-białe paski. Wszystko było by, jak w starym filmie (Audrey, Bogart i te sprawy). Powodzenia w spełnianiu życzeń!

    P.S Mogę się pochwalić nagrywaniem w studio!

    OdpowiedzUsuń
  5. 39. nie wiem czy się to liczy, ale na postcrossing możesz to zrobić, a co lepsze - ty również dostaniesz pocztówkę od nieznajomego :D
    Twoja lista właśnie zainspirowała mnie do napisania własnej. Cudownie byłoby móc wykreślić z takiej wszystko. c:

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł i niezwykle interesująca lista. Jeśli szukasz nieznajomego do wysłania pocztówki, to śmiało możesz wysłać ją mnie :D
    Czy miałabyś coś przeciwko, gdybym wykorzystała ten pomysł na moim blogu? Bardzo mnie tym zainspirowałaś i natchnęłaś do działania.
    Pozdrowionka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Pomysł nie jest mój, został podrzucony, tak więc śmiało rób i podziel się linkiem :D.
      A co do pocztówek, to myślę, że może by tu na blogu zorganizować akcję pocztówkową na lato/święta czy coś, tak więc na razie się wstrzymam :D.

      Usuń
    2. Jestem całą sobą za akcją pocztówkową *-*

      Usuń
    3. http://wlasneslady.blogspot.com/2016/03/100-rzeczy-do-zrobienia-przed-smiercia.html?m=1
      Oto link. Oczywiście parę punktów z twojej listy znajduje się u mnie, gdyż są wspólne.
      Życzę miłego wieczora i dobrej nocki.

      Usuń
  7. Dużo punktów pokrywa mi się z twoimi, tylko, że ja bym chciała śpiewany dubbing :P
    Widzę, że z nas obu straszne ambitniary XD
    A tak serio, to życzę spełnienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pewnie, że bym chciała śpiewany dubbing, problem w tym, że nikt by nie chciał mnie!
      Przez całe dzieciństwo marzyłam, żeby zobaczyć na żywo delfina, udało mi się parę lat temu, więc i herbatkę w Japonii mogę wypić :D. Ambitni ludzie są fajni!
      Dzięki!

      Usuń
    2. Ja przez całe dzieciństwo chciałam dostać Nobla z matematyki i zostać zawodnikiem polskiej męskiej reprezentacji siatkówki. A później dowiedziałam się, że nie ma Nobla z matematyki (a nawet jak by był to jestem za głupia, żeby o nim marzyć) i że nie umiem grać w siatkówkę, a nawet jeślibym potrafiła to mogłabym co najwyżej zostać libero w żeńskiej reprezentacji (jakieś 20 cm za mało na każdą inną pozycje). Cóż, nie potrafiłam rozsądnie wybierać marzeń :(
      Mnie na pewno nie zatrudniono by jako następnej księżniczki Disneya, ale liczę na jakąś rolę złej królowej ;) Ew. złoczyńcy. Ew. psa...

      Usuń
  8. To jest mój absolutnie ulubiony post na Deszczach! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, bo trochę się napociłam :D.
      Dziękuję <3

      Usuń
  9. 4. - również moje marzenie :") Niestety część odcinków zaginęła (BBC niszczyło kasety :c). Ale jest nadzieja, bo wciąż się odnajdują!
    9. Jak cię kiedyś spotkam, to mogę cię poprosić o autograf xD
    47. - jechałam takim z zamkniętym dachem. Całkiem ciekawe, aczkolwiek w czasie jazdy nie wolno wstawać :v
    Cudowny pomysł na post!
    Ostatnio sama chciałam zrobić sobie taką listę, ale na papierze. W ogóle część twoich punktów pokrywa się z moimi :")
    Spełnianie marzeń jest super <3

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest piękne. (Wiem, że słowo "piękne" jest bardzo banalne, ale nie wiem, jak inaczej oddać ten lekki dreszczyk, który czułam podczas czytania.) Trzymam kciuki za wszystkie Twoje marzenia. Odnoszę wrażenie, że masz potencjał, żeby je zrealizować! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki piękny komentarz :')
      <3

      Usuń
    2. Ach wiem, robię się patetyczna czasami, musisz mi to wybaczyć :')

      Usuń
  11. Genialny post, uwielbiam go *.*
    Teraz sama chcę sobie zrobić taką listę XD To będzie trudne, dobić do 100 (choć parę punktów mogę od ciebie ściągnąć ;P)...
    Szacun, naprawdę!
    Na razie przeczytałam dwa razy, ale na 100000% będę do tego wracać :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam, mam taką listę:) Chociaż nigdy nie zapisałam. Aaaa, z tym wolontariatem, to może EVS? Ja robiłam dwa i bardzo polecam. Ty nie płacisz, wręcz oni płaca tobie – z bilet, za mieszkanie. Może trudno pojechać do Afryki, ale wszystkie Europejskie kraje stoją otworem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post ;) Aż mam chęć zrobić taką swoją listę. 94 do wykreślenia! Ja np. to zadowoliłabym się tygodniem bez potknięcia... Marzenia :') Tak poza tym to chciałabym życzyć Ci smacznego jajka i tego abyś spełniła wszystkie swoje marzenia :) Pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy wywiad z idolem nie powinien już zostać wykreślony? Mam na myśli ostatnie inspirujące kobiety :D Jakie to jest przepiękne, że mogę dopuścić, że autograf, inspiracja, i pocztówka są skreślone dzięki mnie ❤❤❤❤❤.

    OdpowiedzUsuń
  15. Stworzyłam sobie niedawno taką listę i wypisałam 55 pozycji. Już kilka wykreśliłam. Np. lot w tunelu aerodynamicznym. Mój facet zabrał mnie do Leszna na lot. Jeszcze jak coś mi się przypomni to dopisuje do listy :) Mam dopiero 24 lata także mam nadzieję kązdy punkt po punkcie zrealizować :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).