Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



sobota, 20 lutego 2016

Mój debiut, czyli wampirzy dżender w "Życiu i śmierci" [VIDEO]

No kto się tego nie spodziewał, ten może sobie poklęczeć na grochu. Kto się spodziewał, niech sobie przybije ode mnie piątkę.
Dobra, to w końcu wstawiam i krzyżuję palce. Trochę się boję.


TADA! To mój bardzo nieudany debiut na YouTubie, ale wiecie co? YOLO. Nauczę się. A zacznę od nauki ustawiania ostrości, lol. Ale na tym małym ekraniku serio nic nie widać. Na szczęście około szóstej minuty orientuję się, że jest źle. Bardzo źle.
Planuję filmikować więcej, więc chętnie się dowiem, czy się podobało, bo braki techniczne  i prezenterskie próbowałam wynagrodzić słabymi żartami i słodkim psem.

Wahałam się długo, czy to w ogóle publikować, ale stykło mi dzisiaj 200 lajków, więc pomyślałam, że w taki dobry dzień nie warto się bać. No ale i tak się boję.

Wyglądam na trochę chorą, bo trochę jestem.

Muszę jeszcze nauczyć się przechodzić do konkluzji i mówić konkretami i się nie zacinać, bo miałam ponad godzinę (!) materiału, a i z tych dwunastu minut niewiele wynika. No ale to chyba norma wśród moich recek. W ogóle kto by chciał mnie oglądać przez godzinę? Na pewno nie ja. Już musiałam przy montowaniu, dzięki wielkie. W każdym razie przez to nie zmieściło się w filmiku dużo fajnych rzeczy, na przykład jak aparat pomylił mnie z Martinem Freemanem. Może kiedyś walnę sobie filmik zza kulis czy coś, joł.

Ogólnie to tak, widzę wszystkie - WSZYSTKIE - wady tego filmu, więc będzie mi miło, jeśli darujecie sobie złośliwości :(. Ty też, Michał. Proszę też, żebyście nie skazywali mnie na straty. Będę ćwiczyć i będzie w końcu dobrze. Tak, jak z blogiem. Pamiętacie pierwsze wipsy? Jezus Maria. Różnica jest taka, że wtedy myślałam, że serio są okej.
A jak już się nauczę, to zacznie się mój top top top secret plan, na który naprawdę warto poczekać. Już się ekscytuję :').

No a teraz ważna rzecz:

DLACZEGO WARTO PACNĄĆ SUBA, CZYLI CZEGO SPODZIEWAĆ SIĘ PO DESZCZACH NA YOUTUBIE:

  • Obiecuję dużo fajnej, jazzowej muzyczki w tle. <- najważniejsze!
  • Obiecuję, że nie będę wygłaszać recenzji jak przed studentami i moje filmy będą totalnie na luzie i zawsze improwizowane. (No chyba że ktoś tego nie lubi, ale wtedy nie mogę pomóc, nie jestem takim typem twórcy).
  • To nie będą tylko recenzje. Na razie planuję proste filmiki, jak TAG-i i vlogi, mam też pomysł na jeszcze jeden typ filmików książkowych. No i w ciągu kilku miesięcy mam nadzieję zacząć coś naprawdę fajnego, ale to wymaga ode mnie jeszcze trochę nauki.
  • Obiecuję też jeszcze więcej nieśmiesznych podpisów pisanych Verdaną!
  • I mniej Edwarda!
  • Będę jeść więcej cukierków!
  • Nie będę się garbić! OBY!
  • Filmy postaram się robić krótsze!
  • Być może będą się odgrywać w filmach scenki z książek!
  • Nie mam więcej koszulek w Minionki, ale mam jedną z Groverem i ubiorę ją kiedyś!11!
  • Subowanie mnie to +9999999 do bycia cool!!!11!
Planuję sobie coś nagrywać mniej więcej co dwa tygodnie, ale to zależy, jak to się będzie ludowi podobać i jak mi się będzie chciało, więc pewnie mniej niż więcej. Przy okazji zapytam, o jakiej książce chcielibyście posłuchać przy najbliższej okazji (i czy w ogóle chcecie mnie słuchać). Moje typy: Maszyna do pisania, Magonia, Ostatnie dni Królika i Przeklęta laleczka. Głosujcie w komciach.

No dobra. Teraz coś innego. Zawsze wiedziałam, że recenzje na WD będą videorecenzjami, bo po prostu nie cierpię PISAĆ recenzji. Lubię mówić o książkach, ale nie lubię pisać. Jednak sporo czasu zajęło mi zabranie się za to. Są cztery powody takiego stanu rzeczy:
  • Komputer. Teraz mam nowy i wyrenderował mi ten film w 13 minut, za co go kocham. Poprzedni nie nadawał się nawet do oglądania filmów, a co dopiero montowania. (Inna sprawa, że mój internet wysyłał ten filmik siedem godzin. SIEDEM GODZIN).
  • Mój nos.
  • Moja mimika.
  • Mój głos, czyli trzy rzeczy, których szczerze w sobie nie lubię, a które film pięknie eksponuje.
W końcu się jednak za nagrywanie zabrałam. Uznałam, że nowy Zmierzch to doskonała okazja, żeby zacząć coś nowego - w końcu, jak dla wielu ludzi, była to moja pierwsza mroczna i dorosła książka. Tak symbolicznie to potraktowałam.

A jak już przy Zmierzchu jesteśmy, to piszę obiecane wynaturzenia, hhe.

Mam swoją teorię na to, skąd wzięło się Życie i śmierć. Jak większość z nas wie, ale niestety internet nie, bo poleciał hejt, Stephenie Meyer planowała kiedyś wydanie piątego Zmierzchu - Midnight Sun, czyli Zmierzch oczami Edwarda. Brzmi znajomo? Tak, jak wszystko, E L James także tę koncepcję zerżnęła od Meyer. Myślę więc, że oprócz jubileuszu, jest to niejako odpowiedź na Greya, czyli 50 twarzy oczami Christiana. Wiecie, ja też bym się wkurzyła na miejscu Meyer i jej wydawcy. To jest, nie wiem, czy się wkurzyli, ale tak przypuszczam. Hejt się jednak na Meyer posypał, że taka ona zachłanna i zżynka od James. Wtf?!

Ale dobra, zostawmy ten temat. Teraz obiecany wywód o zakończeniu, czyli...

ACHTUNG! SPOILER!

W zakończeniu nie podoba mi się to, że Beau nie miał okazji pogadać z Charliem. Jego ostatnie słowa skierowane do ojca są okropne. Nawet bez tego pewnie miałby okropną wyrwę w sercu przez całą wieczność, a i autorka nie eksponuje tego bólu. Więc przypuszczam, że próbowała to jednak zatuszować, ale jestem na sto procent pewna, że Charlie czuł się do końca życia winny. Że go nie zatrzymał i pozwolił mu wyjechać. Nie powinien był. Ewidentnie będzie to zwalał na siebie, pewnie każdy by tak zrobił.

Właśnie to mi się nie podoba i mimo że Charlie postarzał się o dwadzieścia lat, to i tak sądzę, że ten obustronny ból został słabo zaakcentowany, jakby autorka bała się zwrócić na to uwagę. Nie wierzę, że z takim brzmieniem Beau mógł serio być szczęśliwy.

A poza tym historia Archiego (głupie imię) jest okej, ale, niestety, nie wzbudziła we mnie większych emocji. I nie wiem, czy powinnam ją utożsamiać z historią Alice? W końcu historia Beau nie jest historią Belli.

No i jeszcze dodam, że według autorki Beau ma 126 lat i chodzi do liceum. Wow. Chyba został wampirem szybciej niż myślał.

ACHTUNG! KONIEC SPOILERÓW!

3, 2, 1...

ALE TY MASZ DZIWNY GŁOS :C.



33 komentarze:

  1. Łapkę w górę dałam, zasubskrybowałam, skomentowałam - obowiązek spełniony. I się powtórzę, że ogląda się Ciebie równie przyjemnie jak czyta, cały czas się uśmiechałam i generalnie... fajnie wyszło. Ja nie mam pojęcia o montowaniu filmów ani o czymkolwiek z jutjubem związanym - ale bardzo życzę ci powodzenia, motywacji, żeby wiosenne deszcze się w nowej formie rozwijały :) Z książką jeszcze się nie zapoznałam, a cześć ze spoilerami i tak przeczytałam - co ze mną nie tak? nie, tych drzwi lepiej nie otwierać. też zaczytywałam się w zmierzchu w trzeciej klasie podstawówki :P a gdy byłam w trzeciej gimnazjum, wszyscy zaczytywali się w Greyu. teraz pytanie, co będzie przy trzeciej klasie liceum, he he he. anyway, podobało mi się, naprawdę mi się podobało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też sobie sama zaspoilerowałam :D.
      W trzeciej liceum będzie fanfic Greya!
      Jeszcze raz dziękuję za opinię i za spełniony obowiązek :D!

      Usuń
  2. Genialne!
    Masz świetny głos, nie wiem co Ci się w nim nie podoba.
    Fajna bluzka
    Twoje "rozmowy" z psem są genialne xd.
    Dopóki nie powiedziałaż, że to jest nie wyraźne ja tego nie zauważyłam.
    I no tego, więcej filmików proszę! [lub żądam. Nie wiem co jest bardziej przekonujące :)]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Znowu :D!
      To są rozmowy w pełnym tego słowa znaczeniu, ja jestem przekonana, że on rozumie, tylko czasem udaje, że nie, tak dla zmyły XD.
      Będzie więcej :D

      Usuń
  3. O, gratuluję odwagi, leci subskrypcja i łapka w górę ^^ Życzę powodzenia z kanałem :) "Zmierzch" nigdy nie był dla mnie szczególnie ważną książką, ale ciekawie było posłuchać, jak opowiadasz o tym "jubileuszowym" wydaniu.
    Ja chciałabym założyć kanał książkowy na YT, ale wiem, że to będzie możliwie dopiero po osiemnastce :") Rodzice nie zgodziliby się na publikowanie wizerunku w internecie, poza tym nie bardzo mam warunki do nagrywania. Ale kiedyś, kiedyś... kto wie!
    Też bardziej lubię męskich głównych bohaterów. Sama nie do końca wiem dlaczego.
    Powodzenia na jutubach! #zahajszjutubabaluj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^^!
      #jakbędzietozabaluję #chociażwsumienigdyniebalowałam

      Usuń
  4. Obawiam się, że mój komentarz będzie długi, więc się przygotuj. Zaczniemy od Ciebie i Twojego filmiku. (NIE, HEJTU NIE BĘDZIE :D) Przede wszystkim: nie widzę nic złego w Twoim nosie! Chcesz zrobić konkurs na największy nos internetów? Zapraszam na mojego facebooka. ;) (Liczę, że wiesz, że ja to ja, bo i na fb komentuję i imię mam podobne i tu i tu loki na zdjęciu, ale w razie czego pytaj o dane osobowe) Serio, mój nos jest ogromny. Ale uważam, że pasuje mi do twarzy. Nie wiem, co jest nie tak z Twoim, ale zapewniam, że ja tego nie widzę. Teraz głos: tu Cię zaskoczę, też jest spoko. Ogólnie obejrzenie tego filmiku utwierdziło mnie w przekonaniu, że chętnie bym się z Tobą wybrała na maraton filmów Disneya, albo coś takiego, bo czuję, że byśmy się dogadały. A mało komu to mówię. :D Co do filmiku, to (nie obrażaj się :c <3) jest słaby na początku, ale jak już naprawiłaś ostrość to było okej. Miałaś jakąś listę rzeczy, o których chcesz powiedzieć? Tak jest łatwiej niż na spontanie. :) Ale i tak było fajnie, a Twoje nieśmieszne dopiski w stylu "no shit sherlock" mnie akurat rozśmieszyły. I propsy za czołówkę i zakończenie. Ujęły mnie. :3 I propsy za fragmenty filmu, bo mimo Belli bardzo go lubię. Ogólnie loffki koffki, wolę jak piszesz, ale jak trochę posiedzisz w filmikach to napewno też będą super. :)
    To teraz nowy "Zmierzch". Nie dobrnęłam do końca. Stanęłam nieco za 200 stroną. W ogóle mi się nie podobało. Nie zamierzam jechać po tej książce, bo faktycznie jest bardzo podobna do "Zmierzchu", a "Zmierzch mimo wszystko lubię. Ale jest kilka rzeczy które mi nie pasowały.
    1. Imiona. Są po prostu okropne. Beauforta zapamiętałam dopiero w okolicach 60 strony. Wiem, że trzeba było im zmienić imiona, ale ja dałabym inne. Ten punkt to jednak wyłącznie moje czepialstwo, więc już go zostawmy.
    2. Beau. Jego monologi wewnętrzne, zachowanie i ogólnie cała postać. Nie jestem jakąś wojującą przeciwniczką feminizmu, ani nic, ale niektóre rzeczy, które pasują do dziewczyn, NAPRAWDĘ nie pasują facetowi. Nie wyobrażam sobie, żeby którykolwiek chłopak tak analizował najdrobniejsze gesty i zwracał uwagę na tyle szczegółów, co Beau. Rozumiem, że naprawdę kochał Edythe ale moim zdaniem i tak przesadzał. U Belli aż tak nie było.
    3. Cała ta zmiana słabo wyszła. Pomysł był ciekawy, ale nie zgadzam się z Meyer, że zmienienie płci bohatera niczego nie zmienia. (Prawie dosłownie to napisała w przedmowie.) Zmienia sposób postrzegania świata (w pewnym sensie), podejście do wielu tematów i tak dalej. Szkoda, że autorka tego nie uwzględniła. Nie polubiłam Beau, bo nie zachowywał się i nie myślał jak chłopak. Jestem całym sercem za gender, LGBT, feminizmem, równością i tak dalej. Jak ktoś nie wierzy zapraszam na facebooka. ;) To zanim ktoś mi zarzuci hejty. Ale naprawdę są różnice pomiędzy przedstawicielami dwóch różnych płci. Zacierają się, są drobne i nie mają wpływu na to, co możemy robić a co nie. Ale nie można ich tak po prostu pomijać. Albo i można. Mnie ich brakowało. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię :). Mam nadzieję, że trochę się wyrobię i już słabo nie będzie :P. #wyboistypoczątek
      Co do imion - mam tę samą opinię. McKayla? CO? Bardziej pasowałoby Michaela czy coś, brzmi podobnie, ma jakieś połączenie z oryginałem i nie wygląda jak wzięte z kosmosu. I to Alice nazwałabym Allanem, a Angelę jakoś inaczej (choćby zwykłe Angelo). No i Jessica aż się prosi, żeby ją nazwać Jessie. A te wszystkie Royale i Jessaminy pominę milczeniem.
      Z DWÓJKĄ TEŻ SIĘ ZGADZAM!
      Mimo wszystko jednak wydaje mi się, że Beau miał trochę więcej oleju w głowie niż Bella. Nie wiem, skąd to wrażenie, bo tak samo denerwowały mnie wstawki o placówce wychowawczej z drutem kolczastym i dialog z jagnięciem i lwem i te wyznania miłości, choć nie wiadomo, czemu się kochają (czyli to samo, co w Zmierzchu). Być może to przez to, że w przeciwieństwie do Belli potrafił sam siebie zdissować i czasem się orientował, że coś nie ma sensu.
      No ale dostałam to, czego się w sumie spodziewałam. Najgorsze było zakończenie, opisy podczas przemiany to po prostu dno, co sprawia, że jest mi trochę przykro.
      A co do danych osobowych - znam :D.

      Usuń
    2. A ja Alice nazwałabym Al, bo jest takie imię. Na resztę mam taką wizję jak ty. :) Jeszcze Jacoba nazwałabym raczej Jackie niż Julie, ale to jeszcze nie było najgorsze. Jessamine, Royal, McKayla... Jeden wielki facepalm.
      Ach, i jak wszystko, to wszystko - rodzice Belli/Beau - spoko. Ale dlaczego Phil nie został kobietą? ;)

      Usuń
  5. Po pierwsze, straaasznie się cieszę, że jesteś na youtube, chociaż jeszcze nie obejrzałam tego co dodałaś. :)
    Po drugie, na pewno jak zobaczę filmik to polajkuję i zasubskrybuję!
    Po trzecie, głosuję na "Ostatnie dni Królika", albo na "Magonię", ale o tej to już ostatnio było wszędzie wszystko, więc jednak Królika.
    I to chyba wszystko. Jeszcze raz - cieszę się ogromnie i już lecę oglądać. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam tych wszystkich komentarzy powyżej. Przeczytałam tylko post i obejrzałam filmik.
    Śmiałam się co parę sekund jak głupia XDDD
    Uwielbiam cię oglądać prawie tak bardzo jak czytać o Rose.
    To jest piękne.
    Czysta poezja.
    JESTEM TWOJĄ OFICJALNĄ FANKĄ, OK?
    Przepraszam, że moja wypowiedź nie ma sensu, ale naprawdę potrafisz wszytko zawrzeć w jednym filmiku (nawet psa! Ha ha... Nie).
    Cudo po prostu.
    Jeśli chodzi o recenzję to chciałbym usłyszeć/przeczytać o Magoni.
    To tyle chyba, dziękuję za uwagę xD
    /Ja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż nie wiem co odpisać no XD. Dziękujędziękujędziękujędziękuję :').

      Usuń
  7. Świetna czołówka!
    Głosem się nie przejmuj, nosem się nie przejmuj, mimiką się nie przejmuj - to wyszło naprawdę dobrze!
    Jedyne, co moim zdaniem mogłabyś poprawić, to właśnie się nie garbić i siedzieć bliżej kamery.
    Jak już ktoś powiedział, jak ci się miesza, co chcesz powiedzieć, zrób sobie krótką listę zagadnień, które chcesz poruszyć.
    Filmik fajny, uśmiałam się i w końcu dowiedziałam się czegoś o ,,Życiu i śmierci''.
    I to ciekawe widzieć cię w takiej formie. Rób to dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej nie kwestia tego, że mi się miesza, bo nie wiem, o czym chcę mówić, tylko mi się miesza, bo się łatwo rozpraszam. Popracuję nad tym :). (Jak nad wszystkim).
      Dziękuję :).

      Usuń
  8. Dobra, moja kolej. Książki nie czytałam i jakoś nie mam w planach, więc zajmę się filmikiem samym w sobie. Tak w ogóle to Julka była sobie na dodatkowej fizyce, bawiła się ciekłym azotem, robiła ciesz nienewtonowską (fajne doświadczenie polecam) i dostała powiadomienie o nowym poście na wd. Z filmikiem. I weź ty człowieku czekaj na powrót do domu :") Suba nie dam, ale tylko dlatego że jeszcze nie zaprzyjaźniłam się na tyle z yt :D Skoro błędy dostrzegasz, to nie na nich się skupię (ale je widzę nie myśl sobie, proszę się dalej starać) tylko na zaletach. Po pierwsze-świetne to to coś na początku. I na końcu, od tyłu. Domyślam się że będzie na stałe?? Po drugie ech, mam tak, że tworzę sobie własne wizualne wizje ludzi których nie przywykłam oglądać tylko raczej słuchać/czytać: muzyków, prezenterów radiowych (Marek Niedźwiedzki, moje oczy). Jednak w twoim przypadku fajnie jest zobaczyć jak się zachowujesz, uwagi, gesty, uśmiech, śmiech :> Pewnie dlatego, że jesteśmy rówieśniczkami :D NIE GRABIĆ SIĘ PROSZĘ, KRĘGOSŁUP PŁACZE :( A dopiski mnie rozśmieszały, Joy mnie rozśmieszał, a wasze rozmowy są przeurocze :3 Ogólnie bardzo pozytywnie, czekam na więcej <3 Weny życzę, weny, i czasu na naukę i życie prywatne, bo teraz pewnie strasznie dużo roboty z blogiem, co?? TEŻ JESTEM TWOJĄ FANKĄ, OK? Cieszę się ogromnie że Ala robi internety B) Może kiedyś w przyszłości hajs z tego się będzie zgadzał?? A, i głoś i nos masz spoko, czego chcesz. BĘDĘ TRZYMAĆ ZA SŁOWO W SPRAWIE TEGO CZEGO SIĘ SPODZIEWAĆ. Jazz zawsze spoko B) To chyba tyle. <3. Jak mi się coś przypomni dopiszę. O rany. Nie masz pojęcia ile ten komentarz powstawał...proszę o wybaczenie ze jego nie składność wszystkim którzy go czytali :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja nie uważna, nie wiadomo o co chodzi. Miałam na myśli to, że jak widzę jak ci muzycy itd wyglądają na prawdę czuję się zawsze mocno rozczarowana/zdziwiona. Dobrze, że twoje zdjęcia od początku widziałam :D

      Usuń
    2. No proszę, i suba też masz, a co :3

      Usuń
    3. Czołówkę robiłam jeszcze na starym komputerze i chciałam coś innego, ale jak mi Premiere zmniejszył, to okazała się spoko i ludowi też się spodoba, więc chyba na stałe :D.
      Ja mam to samo z ludźmi, szczególnie z blogerami. W ogóle kiedyś miałam taką skłonność, do łączenia ich w jedne osoby, jeśli były w podobnym wieku. Tak mnie mózg oszukiwał.
      Oprócz bloga piszę jeszcze do Słodkiego Kuriera i robię kilka innych rzeczy, w życiu bym siebie nie posądzała o taką produktywność :C. #cosiętuwyrabia
      A JA SIĘ CIESZĘ, ŻE TY SIĘ CIESZYSZ!
      I dziękuję za komentarz i suba B).

      Usuń
  9. UWAGA! Ten komentarz będzie dziwny. I strasznie pedofilski. I w ogóle nieogarnięty, jeszcze bardziej niż ten pod "Oceanem" (nie no, gorszego to chyba napisać nie można >o>").

    "Nie powiem" <--- bez obrazy, ale trochę to zabrzmiało jakbyś coś ćpała XD (Tsa. Ja tak nie umiem i nigdy się ludzie nie nabierają ;n;)
    "Ala tu robi ważne rzeczy, Ala tu robi internet" <---- Awww, pieseł! *-*
    "Hajs z jutuba mi się nie będzie zgadzał >i tak się nie zgadza<" <---- AWWWW, ZNOWU PIESEŁ! *^*
    Ostrość boli tak bardzo... ale jak ja sobie przypomnę mój "Zniszcz ten dziennik"... au >_>"
    I nie wiem co masz do swojego głosu. Jest (kurde, gdybym była pedofilem napisałabym, że namiętny, ale nie jestem, więc tego nie napiszę XD) super!
    No i pieseł, awww. ♥
    I nie wiem co jeszcze napisać, bo książki nie czytałam, więc...
    Także ten.
    Wspaniałej jutubowej kariery! I żeby hajs się zgadzał! *^*

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet nie wiesz, jak się zaczęłam śmiać przy Joy'u, kochany <3 Recka nie taka zła, jak ci się chyba wydajesz, chociaż co ja tam wiem. nie mam pojęcia, o czym ty tam mówisz, jak wiesz, ledwo liznęłam Zmierzch i to lata temu. Widziałam, że się troszkę żenowałaś we fragmentach, kiedy po prostu się na chwilkę zawieszałaś. Idk dlaczego tego nie wycięłaś, ale to było chyba kilka minut sławy Verdany. Trzymam kciuki, powodzenia w kolejnych recenzjach!
    Btw pięknie przepiękne plakaty, wiesz? :"))

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny plakat z Sherlocka, joł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodatkowo +za zadziwiającą ilość Anny Kendrick jak na recenzję Zmierzchu napisanego na nowo.

      Usuń
  12. Fajnie się oglądało :)
    Mam tylko kilka zastrzeżeń. Mianowicie nadal nie wiem o co dokładnie chodzi z tą książką. Ale miło się ciebie słucha, co jest dużym plusem. Jednak te pauzy i (na początku) poprawianie kamery (albo czegoś) troche nie potrzebnie przedłużyło całość. Ogółem mam pozytywne odczucia, oby tak dalej!
    +w czym obrabiasz
    ++śliczny piesek
    +++jaka to rasa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Montowałam w Adobe Premiere Pro (przy czym czołówkę zrobiłam w Sony Vegasie), a pies jest rasy Cavalier King Charles Spaniel :).

      Usuń
    2. Jeju, zawsze chciałam mieć Cavaliera!

      Usuń
    3. Ja też, odkąd zobaczyłam go w pierwszej gazecie The Dog :D.

      Usuń
    4. Hahahahahahahahahaha, ja identycznie XDDD
      Miałam mnóstwo tych The Dogów <3
      I jeszcze chciałam Golden Retriever'a.

      Usuń
  13. Pierwsze, co mi się rzuciło w oczy już na samym wejściu, to piękny plakat Gerarda aka Party Poisona na ścianie za tobą. <3 Ten z Sherlockiem też śliczny, ale Gerard... to Gerard. Wszelkie nawiązania do MCR są lepsze nawet od Sherlocka :P
    Joy i twoje rozmowy z nim są genialne <3 Normalnie jak z moim psem, tylko to u mnie przeważnie rozchodzi się o jego błagający wzrok, kiedy jem mandarynki. Albo jak ukradnie mi kapcia.
    Co do samego filmiku:
    - Twój głos jest spoko. Nos też;
    - Tej jakości nie zauważyłam, dopóki nie powiedziałaś xD;
    - Dopiski Verdaną są świetne.
    Ogólnie plusik, sub poleciał, łapka też, a ja znikam, bo na oczy ledwo patrzę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Aww, super, że otworzyłaś kanał na youtube! Na pewno subek poleci i będę stałym widzem!
    Zainspirowałaś mnie swoją odwagę i chyba sama też się w sobie zbiorę i również otworzę kanał na yt....
    Działaj, trzymaj tak dalej! :*

    OdpowiedzUsuń
  15. AWWWW, TWÓJ PIES <3
    i twoje rozmowy z nim <3

    Sherlock *.* Zazdro *.*
    i te wszystkie "no shit Sherlock" i inne XD

    Nie czytałam "Życia i śmierci", nawet nie czytałam "Zmierzchu"(nie bij!), ale filmik mi się spodobał. ^^ Co z tego, że są jakieś tam błędy, przecież dopiero zaczynasz, później będziesz rozwalała system XD
    Te "Wiosenne Deszcze" na początku i na końcu - mega!

    "Mój nos.
    Moja mimika.
    Mój głos, czyli trzy rzeczy, których szczerze w sobie nie lubię, a które film pięknie eksponuje."
    Naprawdę nie rozumiem. Nos jest normalny, mimika fajna i głos przyjemny do słuchania (a nie taki co ja mam :P)

    Nie mogę się doczekać na twój top top top secret plan :D

    Suba nie dałam, bo ogólnie nie daję, ale może przez ciebie (dzięki tobie?) się przełamię :P

    No, więc jest super i więcej filmików poproszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobra. Powiem krótko (ta jasne) jest super. Żarty mnie osobiście śmieszą bardzo. W ogóle przyznam, że "Zmierzchu" nie czytałam i filmik objrzałam bo chciałam cię zobaczyć "na żywo" - dowiedzieć się jak mówisz i takie tam. Taki chory stalker ze mnie. Pieseł jest super. Chcę więcej pieseła. I więcej filmików. Błędów parę jest, ale nie będę wytykać, bo primo: nie znam się, secundo: ty chyba też je widzisz. I serio, jestem za filmami. A głos masz... normalny. Nos też.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).