Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



wtorek, 9 lutego 2016

List do przyszłości

Alicjo!
Boże, jakie to dziwne pisać o sobie w drugiej osobie.
Być może czytasz to, kiedy masz już trzydzieści lat. Na pewno jest to dość ciekawe przeżycie, bo pewnie nie pamiętasz, że to pisałaś, a może w ogóle nie pamiętasz, że miałaś takiego bloga, choć bardzo nie chciałabym, żeby tak było. W każdym razie, skoro to czytasz, to strona jeszcze wisi, więc warto mieć nadzieję, że dalej w tym siedzisz. Siedzimy. Siedzę.

Piszę do Ciebie (nie wiem, czy powinnam pisać wielką literą, skoro normalnie tego nie robię i pewnie wyjdę na samoluba, ale list to list) pierwszy i najpewniej ostatni raz. Będę się streszczać, żeby nie zanudzić.

Nie wiem, kim jesteś, ale mam nadzieję, że właśnie tym, kim chcesz. Nie wiem, co robisz, ale mam nadzieję, że odnalazłaś swoje szczęście (czy tego chcesz czy nie, na dobre i na złe). Mam nadzieję, że budzisz się rano z uśmiechem i każdy nowy dzień jest dla ciebie przygodą. Nawet jeśli nie wszystko potoczyło się według mojej myśli i nawet jeśli mylę się co do Ciebie.

Nie wiem, jakie masz plany na przyszłość, ale mam nadzieję, że nie żałujesz tego, jak wygląda Twoja teraźniejszość i nie żałujesz moich wyborów. No, pozwalam Ci żałować tych kilku, których sama żałuję. Mam nadzieję, że kochasz swoje życie i to, co robisz, cokolwiek to jest. Mam nadzieję, że masz pasję i albo czujesz się już spełniona, albo niedługo Cię to spełnienie czeka.

Mam nadzieję, że jedyne łzy, jakie płyną po Twojej twarzy, to łzy szczęścia. Mam nadzieję, że nie musisz martwić się, co będziesz robić za dziesięć lat. Mam nadzieję, że osiągnęłaś sukces. Mam nadzieję, że nawet mnie wspominasz jako dobry czas i że otaczają Cię sami wspaniali ludzie. Może stałaś się bardziej zorganizowana? Może jesteś sobie sama szefem, a może mówisz do kogoś Panie dyrektorze? A może to do Ciebie tak mówią?

Mam nadzieję, że nie musisz się wstydzić. Że się nie wstydzisz. Niczego. Że wstyd Cię nie przygniata i że nauczyłaś się nie rozpamiętywać. Że nie widzisz swoich porażek, kiedy zamykasz oczy, tylko że wyciągasz z nich naukę i idziesz dalej.

Mam nadzieję, że zwiedziłaś już kawał świata i wkrótce planujesz zwiedzić ten drugi kawał.

Mam nadzieję, że jesteś dobrym człowiekiem i wszystko, co czyniłaś i czynisz, robiłaś zgodnie z sumieniem i przekonaniami.

Mam nadzieję, że rozpoznajesz wszystkie disneyowskie piosenki po dwóch sekundach.

Życzę Ci, aby wszystkie moje nadzieje okazały się prawdą. Życzę sobie, aby wszystkie moje nadzieje okazały się prawdą. A teraz idę spać. A kiedy wstanę rano, ruszę dupę i postaram się, aby wszystkie te nadzieje okazały się prawdą.

Mamy tylko jedno życie. Przeżyjmy je dobrze, Alicjo.

Mam nadzieję, że czytasz to z uśmiechem,
Ala

_________
zdjęcie: kaboompics.com



18 komentarzy:

  1. Jakie piękne!!! Aż mi wstyd, kiedy pomyślę o moim liście do dorosłej siebie na polski xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś pisałam "List do przyszłości" na konkurs i potraktowałam tytuł dosłownie, pisałam do jakiejś personifikacji przyszłości XD. Tyle że to nie był zabieg celowy, po prostu nie wpadłam na to, że organizatorom mogło chodzić o coś nieco innego, heh.

      Usuń
    2. hahaha XD Takiej wpadki jeszcze nie miałam

      Usuń
    3. Oj tam, wpadka :D. Nazwijmy to niekonwencjonalną interpretacją :D.

      Usuń
  2. Jakie fajne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne. ^^
    Ja kiedyś pisałam taki list, ale do domowników mojego domu, jeśli kiedyś bym się wyprowadziła.... hehe... znalazłam go w zeszłym roku, pomazałam, podarłam i spaliłam, żeby mieć pewność jego unicestwienia. :')

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a ja robiłam kiedyś listy do przyszłych mieszkańców, gdybyśmy się wyprowadzili, ale się nie wyprowadziliśmy :v

      Usuń
  4. Świetne ^^
    Jeżu, jak ja pomyślę o moim liście do starszej mnie (kiedyś na polskim musiałam napisać...) to mam ochotę się pod ziemię zapaść. A wtedy się wkurzałam, że dostałam tylko 4 xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, czemu ja nie miałam takiego zadania na polskim :(

      Usuń
  5. faktycznie fajne ;)
    brawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialne :) Pomysł zaczerpnięty z "Wybacz mi Leonardzie"?
    Sama myślę na napisanie takiego listu, ale nie mogę się zebrać :/
    Pozdrawiam,
    Julie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leonard pisał listy z przyszłości, nie do i nie od siebie, ale od innych osób. Pewnie jakoś mi to w głowie zostało, ale nie myślałam o tej książce, kiedy to pisałam :).

      Usuń
  7. Jesteś bardzo inspirująca... Od dawna chciałam napisać taki list do siebie i chyba w końcu to zrobię (jeżeli po tygodniu go nie zgubię... tia) Ale pewnie u większości osób taki list wygląda podobnie. No wiesz:
    Mam nadzieje, ze jesteś szczęśliwa, spełniasz siebie itd.
    Co nie zmienia faktu, że taki list to mega sprawa! :3 Kurde, podoba mi się Twój styl pisania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, aby publiczny blog był odpowiednim miejscem do dzielenia się w pełni spersonalizowanym listem :). Pewnie gdybym pisała go tylko dla siebie, to wyglądałby inaczej i pisałabym tam o rzeczach, którymi po prostu nie chcę czy nawet nie wypada się dzielić, ale w tym poście raczej nie chodzi o samą istotę listu i to, jakie nadzieję w nim wyrażam.
      Przynajmniej z takim założeniem go pisałam :).
      Dziękuję :).

      Usuń
    2. Tak, jasne! Wieloma rzeczami nie można się podzielić na blogu, także w pełni cię rozumiem :)

      Usuń
  8. Ja, bodajże dwa lata temu, napisałam do siebie taki list, nadal mam go gdzieś schowanego i teraz tylko czekam na dobry moment, żeby go wyciągnąć, przeczytać i sobie odpisać. Uważam, że pisanie listów do przyszłości jest świetnym doświadczeniem, które pozwala w pewien sposób lepiej siebie poznać, a przy okazji jest super zabawą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypomniałaś mi, że kilka lat temu coś napisałam do siebie i schowałam. Tylko nie wiem do jak starej siebie pisałam, więc może niech to zostanie na swoim miejscu XD

    A twój list jest po prostu cudowny *.* Brak słów normalnie. Mogłabym to czytać i czytać bez przerwy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej, jak fajnie. Miło się czytało. Ja wracając do starych postów czytając swoje komentarze zaliczyłam tyle facepalmów, że od teraz o wiele bardziej uważam co piszę :D.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).