Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



piątek, 1 stycznia 2016

Pierwsze urodziny Wiosennych deszczy!

Jejku. Jestem normalnie wzruszona, bo dokładnie rok temu opublikowałam pierwszy post na Deszczach. Kiedy to zleciało?
Dokładnie pierwszego stycznia dwa tysiące piętnastego roku na stronie wiosennedeszcze.pl pojawił się pierwszy wpis.

Właśnie, wiosennedeszcze.pl, bo od wczoraj taki właśnie jest adres bloga. Jaram się. Bardzo.

Podsumowałam już ubiegły rok, więc dzisiaj będę pisać o czym innym. O Deszczach.

Zawsze czułam potrzebę wypowiadania się, więc myśl o założeniu bloga do wszystkiego chodziła za mną od dawna,  a ostatecznie zrobiłam to na początku dwa tysiące czternastego roku. Zarezerwowałam sobie wtedy adres "telegrzanka", ściągnęłam z internetu jakiś obrazek i zaczęłam dłubać w szablonie. Ale nic mi nie wychodziło i nic mi się nie podobało, więc po krótkim czasie rzuciłam projekt w diabły i zapomniałam.

No ale jeszcze szybciej cała myśl do mnie wróciła. Z tą różnicą, że tym razem wszystko chciałam zrobić dobrze i - co więcej - legalnie. Żadnych obrazków ukradzionych z internetu! A wtedy zaczęła się jazda z nazwą. Od początku wiedziałam, że powinna być krótka, nie więcej niż dwuwyrazowa i przede wszystkim - ładna. Byłam oczarowana nazwą "Kocie wąsy", która świeciła na niegdyś prowadzonym przez Eller blogu, ale sama nie mogłam wymyślić nic chwytliwego.

No ale jak wiecie, jestem wielką fanką Króla Szamanów, szczególnie anime, i co jakiś czas oglądam sobie wszystko od początku. Przełomowy okazał się dla mnie jeden z mniej przeze mnie lubianych odcinków - jedenasty, który w polskiej wersji nosi tytuł "Niesławny Tokagero", a w oryginale, mniej więcej "Deszcz, który pada wiosną"/"przypada na wiosnę". Coś takiego, wybaczcie mi, ale jeśli chodzi o japoński, to moja znajomość ogranicza się do pięciu losowych słów (w tym kawaii). W każdym razie w tym odcinku opowiedziana zostaje historia dzieciństwa Amidamaru i Mosuke, które przypadło na wojnę prowincjonalną. Cała opowieść toczy się wokół pierwszego miecza, jaki Mosuke zrobił dla swojego przyjaciela. W tym celu stopił nóż swojego ojca. W jednej ze scen Amidamaru unosi ostrze i mówi "Nazwę go wiosenny deszcz. Wiosenny deszcz. Na nowy początek."

Blog miał być takim moim "nowym początkiem", dlatego ta nazwa wydała mi się idealna. Przez długi czas na belce widniał nawet ten cytat z anime. A jeśli chodzi o to, że ja zastosowałam liczbę mnogą, to mogłabym wam mydlić oczy czymś w stylu "potrzebowałam wielu prób, aby zacząć nowy początek", ale prawda jest taka, że jakiś spryciarz zabrał mi adres. Teraz "wiosenny-deszcz.blogspot.com" jest już wolny, ale nie żałuję tego, że mam kilka deszczy. "Deszcz" wygląda dziwnie, co nie?

No i Wiosenne deszcze są tylko i wyłącznie moje :).

Ot, cała tajemnica. To raczej nie jest porywająca i fantastyczna opowieść, ale obiecałam, że to tu opiszę, tak więc słowa dotrzymuję.

Bloga założyłam w sierpniu dwa tysiące czternastego roku. Miał ruszyć pierwszego września. Wszystko była już ładnie zrobione, ale wtedy Paulina zasugerowała, że blog wygląda "szpitalnie". No to zaczęłam przebudowę. Przyszła mi szybko i po kilku dniach Deszcze były gotowe. Wmawiałam sobie jednak, że potrzebuję najpierw uporządkować swoje życie, zanim zacznę pisać. Ale wiecie co? Nie dało się tego zrobić, bo nieogar zawsze pozostanie nieco nieogarnięty. Za to nagle okazało się, że mam więcej wolnego czasu niż przed prowadzeniem bloga. Polecam ten sposób.

Tak więc mija rok, podczas którego naprawdę sporo się zmieniło i mam nadzieję, że w przyszłym będzie jeszcze lepiej. Teraz przyszedł czas na podziękowania!

Dziękuję Wielkiemu Bratu i mojej mamie za to, że czytają wszystkie moje posty i mnie wspierają.
Dziękuję Merr, Eller, Paulinie, a także koleżankom Amelii i Hani. 
Dziękuję wszystkim, którzy kiedykolwiek weszli na tego bloga i byli tak mili, że szepnęli mi gdzieś potem słowo czy dwa na jego temat.
Dziękuję wszystkim, którzy gdzieś do mnie linkują.
Dziękuję wszystkim, którzy wchodzą na bloga i czytają.
Dziękuję wszystkim, którzy obserwują czy lajkują.
Ale przede wszystkim dziękuję tym, którzy komentują :). Bardzo chciałabym was tu wymienić, bo kojarzę z nicku praktycznie wszystkich, którzy jakoś regularnie dają o sobie znać, ale boję się, że o kimś jednak zapomnę i będzie wtopa. Tak czy siak pamiętam o was i dziękuję - wszystkim na raz i każdemu z osobna <3.



Z ciekawostek chcę wam jeszcze pokazać pierwszą wersję nagłówka. Wrzucałam już go w kwietniu na fanpejdż, więc poniektórym mógł się obić o monitor. Na szczęście nigdy nie zawisł na stronie.






Na pożegnanie podrzucam to:

Dziękuję jeszcze raz <3. Obyśmy spotkali się tu za rok!

PS: Mam ważne pytanie. Czy jest jakaś aplikacja/strona, na której chcielibyście mnie obserwować? Obecnie mam konto na Facebooku i Instagramie, ale może korzystacie ze Snapchata, Twittera, Aska czy czegokolwiek innego? Dajcie mi znać koniecznie.



29 komentarzy:

  1. Co ja mogę napisać?
    Tenk ju for jor tenk ju (chociaż nie masz za co, lel). Życzę Ci, żeby WD.pl (ja nie mogę, to serio mega brzmi i wygląda i w ogóle jaram się z Tobą) rozwijały się jeszcze szybciej i żeby każdy miesiąc w 2016 roku był jak marzec w 2015 :)
    Pamiętaj, że zasługujesz na 100000(...)000 razy więcej czytelników, bo ten Twój blog od wszystkiego powinien królować w internetach. W końcu Królowa Wielofunkcyjności go pisze, więc nie może być inaczej.
    A więc roczek. O stara, sama masz dopiero szesnastkę na karku, a dziecko już takie duże wychowujesz. Ale chyba Ci wszyscy wybaczymy, bo:
    1. Nazwa jest genialna.
    2. Pochodzenie nazwy wcale nie jest takie banalne, jak uważasz.
    3. Nowy początek (aka nowe początki) są po prostu mega.
    4. No nieźle.
    5. Wiadomix.

    Nawet jeżeli nie komentuję, to wiesz, że wszystko czytam i wspieram Cię duchowo. Happy New Year, Happy One Year of WD.pl, Happy Alicja Kaczmarek... W ogóle Happy Everything, bo na to zasługujesz.

    #BESTBLOGER2015
    #PRZYSZŁYBESTBLOGER2016
    ^ głosuję

    A do ludzi, którzy teraz czytają mój komentarz, zastanawiając się, jak napisać swój: LAJKUJCIE FANPEJDŻ ALI, BO DOSZŁAM DO WNIOSKU, ŻE TO NIESPRAWIEDLIWE, ŻEBYM JA MIAŁA 750 LAJKÓW, A ONA NIECAŁE 200, ZASŁUGUJE NA WIĘCEJ!

    Buziaczki.
    Merr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy komentarz pod pierwszymi urodzinami, wygrałam życie.

      Usuń
    2. Ja nie mam za co? Właśnie za to, że czytasz i mnie wspierasz, wiadomix.
      Oby przy tych dwunastu marcach w tym roku wystarczyło mi życia na oddychanie XD.
      No na razie moje królestwo jest dosyć skromne, no ale rozbudowujemy się systematycznie, może kiedyś osiągnę "100000(...)000 razy więcej czytelników" :").
      Ciekawe co mi powiesz, jak WD pójdzie do szkoły!
      No to się cieszę, że się podoba, bo już się bałam XD.
      Jesteś kochana, wiesz XD?

      Usuń
    3. Nazwijmy twoje królestwo Imperium. Ani się spostrzeżemy, a imperium będzie kontratakować licznych niebędących czytelnikami, a nad ich głowami pojawi się mroczne widmo. Nie będzie żadnej nowej nadziei, bo atak klonów czytelników WD skutecznie ich zmusi do przejścia na jasną stronę mocy. Wtedy nie-czytelnicy, czyli Sithowie, będą chcieli się zemścić, ale czytelnicy, czyli Jedi, będą mieli swój wielki powrót. Nastąpi przebudzenie mocy. I w ten właśnie sposób Alicja Kaczmarek zapanuje nad blogoświatkiem.
      Jestem kochana, wiem XDD <3

      Usuń
    4. Najlepszy. Komentarz. Ever. Srsly XD

      Usuń
  2. wszystkiego naaaj !

    OdpowiedzUsuń
  3. O nie, Mery pierwsza napisała... Będzie trudno, no ale cóż XD
    Challenge accepted :P
    Powiedzmy

    Do rzeczy.
    No to teraz wszystko jasne z nazwą bloga XD Wcześniej mi się podobała, a teraz to już w ogóle uważam, że jest genialna.

    Podziękowania należą się Tobie, więc to ja Ci dziękuję. Za prowadzenie tego bloga, za omawianie ciekawych tematów, za pisanie recenzji, za posty o Londynie... Za wszystko. Po prostu. Bardzo ciekawie piszesz, więc czytanie sprawia mi wielką przyjemność. Wiem, że będę czytać wszystkie twoje posty. No i tak jak już pisałam, postaram się więcej komentować ;)

    Dołączam się do Merr z #BESTBLOGER2015 i #PRZYSZŁYBESTBLOGER2016
    Dałabym lajka na fanpejdżu, gdybym go już wcześniej nie dała XD Chciałabym więcej, ale się nie da ;_;

    A propos PS - proponowałabym Twittera ;)

    Sto lat, Wiosenne Deszcze! Piszę na końcu, ale to nie znaczy, że to nie jest ważne XDTo jest MEGA ważne, więc powtarzam jeszcze raz, a co.
    STO LAT, WD! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Whaaaaa, dzięki :D!
      Dzięki też za podziękowania XD! I miłe słowa! I komentarz! I lajka i w ogóle wszystko <3.
      Mega komentarz, żadnej presji!
      Dziękuję jeszcze raz :D

      Usuń
  4. "Wszystkiego najlepszego" nie jest zbyt oryginalne, a przecież mija rok od powstania najlepszego bloga we wszechświecie. Chyba tym razem muszę się bardziej postarać xD
    Pamiętam jak pierwszy raz odwiedziłam Wiosenne Deszcze. Ale się jarałam. Wciąż się jaram, a każdy nowy post to cudo *^*
    No to chyba mogę życzyć jedynie więcej obserwatorów, bo definitywnie na to zasługujesz, a oprócz tego to zdrowia i szczęścia. I żeby każdy miesiąc był obfity we wpisy tak, jak marzec 2015 :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Sto lat sto lat niech żyją Deszcze nam *u*
    Jejku, Ala, jestem z ciebie taka dumna. I z Deszczy, serio. Za co ty dziękujesz, czytelnicy powinni tobie dziękować, masz wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia i się tym dzielisz, i oby tak dalej. Mam nadzieję, że za rok też będę komentować taki post x; Bardzo się cieszę, że jestem trochu za kulisami powstawania niektórych twoich tekstów i dziękuję ci, że wymieniłaś mnie w podziękowaniach <3 omatko to taki drętwy komentarz, nie wiem co pisać ;-; jestem dumna ok ;-;
    #BESTBLOGER2015 #PRZYSZŁYBESTBLOGER2016 ok

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałam tylko napisać, że twoja historia z nazwą trochę przypomina mi moją, bo też jakiś chochlik zabrał mi nazwę, dlatego się zmieniła. I też miałam masę pytań skąd się wzięła nazwa (myślałam, że to jest tak, że to dobre duchy kwiatów wsadzają nam pomysły na nazwanie naszych blogów do głowy, ale dobrze wiedzieć, że tak naprawdę za każdą drzemie mniej lub bardziej prozaiczna historia).
    Miłego blogowania w 2016!

    OdpowiedzUsuń
  7. Sto latek wiosenne deszcze <3! Co do PS-pytałaś na fb kiedyś czy chcemy aska. Stwierdziłam ze to zło. A następnie stwierdziłam ze jednak mam mnóstwo chorych pytań, i bardzo tego chcę pragnę i potrzebuję ;-; ale głupio tak zmieniać zdanie, wiec pisze to tu. No. I jest taki fajny coś, który nazywa się pinterest, i jest to takie miejsce w Internecie w którym możesz zebrać wszystkie obrazki które w jakiś sposób cię zainspirowały i polecam ten coś z całego serca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten smutek kiedy Alicja ci nie odpisze na komentarz ;-; :'( </3

      Usuń
    2. O ty, szantażystko!
      Może nie zawsze odpisuję, ale mimo że komentujesz jako Anonim, chyba zawsze wiem, że to ty, Julio :). A twoją propozycję jeszcze przetrawiam, może się skuszę.
      No i czytam absolutnie wszystkie komentarze, a po dodaniu posta gorączkowo odświeżam maile, żeby sprawdzić, czy już jakieś są, więc doceniam i dziękuję <3 :).

      Usuń
    3. Czuję się kochana <3

      Usuń
    4. No, i teraz jestem już Julią Konstancją a nie anonimkiem, to była dobra decyzja :).

      Usuń
  8. Taki ładny miałam komentarz.... i wzięły go krasnoludki;-;
    No cóż, w każdym razie STO LAT! I gratuluję nowej domeny ^u^ (zazdrość zjada Kasię, ale to kontroluje)
    A intro (bo to intro, nie? ^^) wymiata, przyznaj się, kto Ci robił? ♥
    Aha, Ty lepiej nie ulepszaj bloga, bo jak on się jeszcze lepszy stanie, to internety nie wytrzymają i będzie wielki wybuch wspaniałości. Chciałabym to zobaczyć *w*

    (Ta, jednak komentarze, które Kasia pisze za dnia też są dziwne XD)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama! Taka ze mnie Zosia Samosia XD. Cały dzień mi zszedł, ale zrobiłam B).
      Dzięki :D

      Usuń
    2. Aaaaaaaa można zapytać w jakim programie? *w*

      Usuń
    3. Sony Vegas Pro 11, ale to prosta animacja, więc prawdopodobnie każdy program, który nie jest Movie Makerem (chociaż jak się uprzesz, to też byłoby do zrobienia, ale nie polecam, bo próbowałam i to nie na moje nerwy), będzie potrafił zrobić coś w tym stylu :).

      Usuń
    4. Tak myślałam ^^
      A Movie Maker to zuuuuo >.<
      Kiedyś montowałam dwugodzinny filmik, a on się bezczelnie usunął ;-;
      I to nie on jeden. Aktualnie pracuję na CyberLink Power Director, ale tam takich efekcików nie ma (chodzi mi o efekt, który sprawia, że wygląda jakby tekst był pisany na maszynie) >_>
      W każdym razie dzięki, potwierdziłaś moje przypuszczenia, że Sony Vegas to najlepszy wybór ^^

      Usuń
    5. Robiłam ten efekt ręcznie. Co 2-4 klatki pojawia się nowa litera (losowo, żeby było bardziej naturalnie), a co 5 klatek znika czy też pojawia się kursor z przodu, który notabene jest literą "I".
      A co do programu, to ja chciałam Adobe Premiere, ale mój komputer by nie wyciągnął :(.

      Usuń
    6. Aaaa, to już wszystko jasne ^^
      Próbowałam kiedyś coś takiego zrobić, ale po 4 godzinach i dwóch kubkach meliski stwierdziłam, że jednak nie wytrzymam XD
      A mój komputer chyba NIC już nie wyciągnie.... (Taaa, na wakacje miałam ponad TYSIĄC wirusów ;-;)

      Usuń
  9. Dobra...
    Powiem tak. Twojego bloga czytam od zeszłego roku, właściwie od ukazania się reklamy na HGWDNP, czyli praktycznie od pierwszego posta. Ponieważ jest to post urodzinowy postanowiłam się w końcu (po roku..) ujawnić. Strasznie lubię Twojego bloga i głupio mi, że nie pisałam wcześniej komentarzy. Jakoś tak wychodziło. Teraz postaram się zostawiać jakiś ślad po sobie. Czasem wracam do wcześniejszych postów, więc może i tam coś dopisze.
    W sumie niewiele jest do powiedzenia o tym poście. Nazwy bloga zawsze Ci zazdrościłam. Jest taka prosta, a jednocześnie ma coś w sobie i jest łatwa do zapamiętania. Historia powstania nazwy też jest ciekawa i wcale nie taka banalna. Ciężko znaleźć taką nazwę, która jednocześnie jest fajna i wiąże się z czymś ważnym. Tobie się udało.
    Droga Alu (mogę tak do Ciebie mówić tzn. nie masz nic przeciwko?) życzę Ci weny i sił na ten rok, aby był równie, albo i bardziej owocny niż tamten. :)
    Pozdrawiam,
    JK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że możesz tak do mnie mówić :D.
      Dziękuję ci bardzo za ten komentarz i za życzenia, to bardzo bardzo miłe :)

      Usuń
  10. Hej hej!
    Dzięki za tego bloga. Jest ciekawy, ważny i widać, że pisany z pasją. To jest wspaniałe i oby tak dalej ;)
    Gratuluję nowej domeny - kiedy zobaczyłam nowy adres, pomyślałam "no, nieźle" c:
    I wszystkiego najlepszego z okazji urodzin bloga - weny, wielu głębokich przemyśleń na temat życia, dalszych trafnych obserwacji codzienności, mnóstwa dobrych książek i niegasnącego zapału.
    Jeszcze raz dzięki. Również za to, że pomagasz mi przetrwać nudne fizyki ;)
    ZuPe

    OdpowiedzUsuń
  11. Droga Alicjo!
    O matulu, ale dziwnie, kek. W sumie chciałam napisać do w formie takiego listu, bo nie wiem, jak mogę inaczej powiedzieć.
    Na Wiosenne Deszcze trafiłam... Nie wiem, w maju jakoś? Nie, nie, bardziej w marcu. Czytałam wszystko jako ninja, odważyłam się komentować dopiero później, ale mam nadzieję, że się nie obrazisz czy coś.
    Tak więc - uwielbiam twojego bloga. Dzięki niemu podniosłam się z pisarsko-czytelniczego dołka i zaczęłam od nowa pisać. Prawie że pisnęłam, kiedy zobaczyłam dumne ".pl" na końcu domeny. Gratulacje, jaram się z tobą!
    Ten blog jest dla mnie jakoś szczególnie ważny. Zły dzień? Idę zobaczyć, czy jest nowy post, jak nie, to czytam poprzednie. Brak chęci do czegokolwiek? Klik, klik, czekam na otwarcie się strony.
    Dziękuję ci za tego bloga. Naprawdę. Kiedyś jak będziesz miała 100000(...)00000 obserwatorów, zdobędziesz tytuł blogera roku, to ja powiem - "Kurde, ta dziewczyna odpisała mi kiedyś na komentarz! Czujecie to, ludzie?!".
    Także ten - dzięki za Deszcze, za to, że tak motywują i pozwalają rzucić inne spojrzenie na niektóre sprawy. Życzę weny na Syrenki i na wszystko inne, żebyś osiągnęła jeszcze większy sukces :).
    Pozdrawiam! C:

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).