Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



niedziela, 10 stycznia 2016

Darmowy poradnik, jak przyjmować rady

No bo wbrew pozorom, to wcale nie jest takie proste. 
Miałam dzisiaj pisać o czymś totalnie innym, ale kilka wydarzeń kazało pochylić mi się nad tym tematem. 

Znacie ten moment, kiedy ktoś kompletnie się na czymś nie zna albo całkowicie nie rozumie, co chcecie zrobić, ale mimo to czuje się w obowiązku udzielenia rady? Albo kiedy jakaś durna blogerka z inicjałami AK pisze post z radami, a żadna nie pasuje do twojej działalności? No, ja też znam. Głupie blogerki.

;)

Wróćmy do rad. Kiedy czytacie książkowy poradnik na pewno nie przyjmujecie każdej rady na ślepo i bezkrytycznie i na pewno wszystkich nie wprowadzacie w życie. W większości poradników, jakie przeczytałam, była nawet informacja na początku, że nie należy tego robić. Bo to głupie.

Nie wszystkie rady są przydatne, niektóre są kompletnie bezwartościowe, dlatego warto sobie je przefiltrowywać. Ludzie czasem czują potrzebę powiedzenia czegoś "na przyszłość", a że nie znają waszych planów, ich rady pewnie nie będą się zgadzać z tym, co planujecie.

Niestety, często, kiedy dostajemy na blogach komentarze z radami, staramy się wcielić wszystkie w życie, a to niestety niewykonalne, bo część tych rad gryzie się ze sobą. Nie zawsze jesteśmy uświadomieni, że czytelnik może nie mieć racji. Taka wiedza przyszła do mnie dopiero, kiedy w komentarzu obfitym w rady znalazłam błędy. No jak to tak pisać "po za"? Szok.

Mimo wszystko osoba, która wam doradza, nie robi tego w złej wierze, w przeciwieństwie do osób krytykujących, które czasem mogą chcieć zwyczajnie dowalić. Nie zawsze, bo często mają równie dobre intencje, ale zdarzają się takie przypadki. Tak czy siak nasi doradcy chcą nam pomóc, przekazują mityczną wiedzę, w którą wierzą, być może w ich nauce jest nawet słuszność, ale nie zawsze po prostu chcemy się tymi radami kierować. I to jest w porządku, to jest dobre i to jest właściwe.

I wiecie, najgorsze, co można zrobić, to taką osobę uświadomić, że jej starania są do dupy. To taka sytuacja, kiedy ktoś wstaje dla ciebie rano i robi ci kanapkę z szynką, mimo że wcale nie musi, a ty mówisz, że nie lubisz szynki i wyrzucasz kanapkę do kosza na oczach tej osoby. Miłe? Nie. Już weź tę piekielną kanapkę, podziękuj, przejdź się kawałek ulicą i wyrzuć do najbliższego śmietnika. Albo oddaj wiecznie głodnemu znajomemu. To samo z niepotrzebnymi radami - zwyczajnie podziękuj, że ktoś jest na tyle miły, że się tobą zainteresował. Tylko tyle i świat będzie piękniejszy. Nie trzeba od razu rozpętywać gównoburzy, jak to nie potrzebujemy niczyjej pomocy, bo wy przecież nic nie rozumiecie. Wystarczy odrobina uprzejmości i pod tym jednym względem w internecie będzie milej. I przy okazji spadają wasze szanse dostania się na jakąś analizatornię.

Być może to, co mówię, jest dla was oczywiste. Niesamowicie mnie to cieszy, naprawdę. W takiej sytuacji będę wdzięczna, jeśli będziecie szerzyć link do tego posta wśród osób, dla których to może nie być takie oczywiste. Gdzieś w komciach na blogaskach, gdzieś w prywatnych wiadomościach i wszędzie, gdzie może zajść taka potrzeba. Szerzmy miłość wśród miłych ludzi.

Uwaga, konkurs. Pierwsza osoba, która mnie zwyzywa, że rady odnośnie przyjmowania rad można sobie o kant tyłka rozbić, dostaje medal Buca Stulecia. Nie do przegapienia!



21 komentarzy:

  1. No i znowu nie wiem, co tu napisać XD Wszystko już napisałaś. I masz rację. I oczywiście się z tobą zgadzam.
    Osoba, która daje nam jakieś rady, chce nam pomóc. Nawet jeśli nie zna się na tym czymś, z czym mamy problem.
    Jakoś ten mój komentarz nic nie wnosi :/ Znowu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepotrzebnie się przejmujesz XD. Nawet, jeśli nie wnosi, to jest fajny i to się liczy :D

      Usuń
  2. O rany ale obciach, to ja sprzed ponad 5 lat...na szczęście teraz jest to dla mnie oczywiste :) świetny post :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam obciach :D. Skoro jest poprawa, to obciachu nie ma :D

      Usuń
    2. Nadal mi wstyd jak myślę o sobie sprzed...już 6 lat :</

      Usuń
    3. ps. a linki do twojego bloga wysyłam znajomym regularnie :).

      Usuń
  3. Brak mi słów więc napiszę tylko, że jestem za szerzeniem miłości wśród miłych ludzi. W sumie wśród ludzi w ogóle. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale małymi kroczkami zacznijmy od miłych ludzi, to potem może będzie łatwiej :D

      Usuń
  4. Ile to razy chciałabym w niektórych dyskusjach po prostu wstawić link do Twojego bloga ^^
    Ja jestem chyba trochę przewrażliwiona na tym punkcie. W tym sensie, że czytelnik mój pani w ogóle. Staram się stosować do jego rad. Ale czasami jest to nierealne, więc trzymam się własnego planu.
    Inna sprawa z krytyką. Bardzo cenię sobie krytykę, bo to wciąż oznacza, że ktoś przeczytał moje wypociny co niezmiernie mnie cieszy. Jednak od czasu do czasu ktoś po prostu się nudzi i stwierdza "A dowalę jej", więc nie biorę wszystkich negatywnych komentarzy na poważnie. No, ale jest zasadnicza różnica pomiędzy krytyką a typowym hejtem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wklejaj, ja się nie obrażę :D.
      Będzie niedługo na blogu o hejcie, bo lubię udawać, że się na tym mechanizmie dobrze znam ;).

      Usuń
  5. Ponieważ (jak zwykle) nie mam nic do dodania, zostanę ciocią złotą radą. :D Wiem, marzyłaś o tym, nie musisz dziękować. Myślałaś może o serii wpisów z poradami jak pisać? Wiem, że są te ironiczne (które kocham całym serduszkiem) ale chodzi mi bardziej o poprawność językową, bo, jak się zdążyłam przekonać, znasz mnóstwo magicznych sztuczek, o których ja nigdy nie słyszałam. Miałaś kiedyś tę stronę na facebooku z poradami dla przyszłych pisarzy, co powiesz na jej mini reaktywację na blogu? Luźna sugestia. :)
    Pozdrawiam,
    Wierna fanka która dzięki Tobie zna różnicę między dywizem a półpauzą i wie, że z Malfoy'a wychodzi gustowne Malfoa, więc tak się po prostu nie robi. Więcej takich trików powitam z otwartymi ramionami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to choć mnie korci, nie zabiorę się za to, ponieważ boję się, że za kilka lat będę żałować rzucania radami na lewo i prawo, bo nabiorę doświadczenia i w ogóle.
      Ale skoro tak bardzo prosisz, to przyznam się, że na forum gry Słodki Flirt funkcjonuje amatorska gazetka i tam wyżywam się na temat pisania i porpwaności (a nawet ćwiczenia wymyślam, szalona) pod magicznym nickiem Ayssa. Teksty są w miarę długie i chyba przydatne, więc podrzucę link do pierwszego numeru:
      http://www.slodkiflirt.pl/forum/t60275,1-s%C5%82odki-kurier-numer-pi%C4%85ty.htm
      Niestety, nie ma tutaj takich medżik odnośników, a ja nie umiem w forumowe informatyki i musisz sobie przescrollować do "Piórem i mieczem".
      Nie mam pojęcia, czy trzeba mieć konto, żeby to widzieć, ale chyba nie o.O.
      Moje teksty znajdziesz też w numerach szóstym i siódmym, wcześniej to nie ja tam pisałam.
      Pozdrawiam :D.

      Usuń
  6. Pssst! Na SF trzeba kliknąć w numer notki po prawej (np. #3) i masz medżik odnośnik. :D

    Świerszcze cykają, świerszcze! Widzę tutaj siebie sprzed trzech i pół roku. I nawet wzmianka o analizatorni jest... Ups! Obciach! :p
    Wszystko to święta prawda, tak, tak. Jeżu, ty zwierzu, to frustrujące. Chcę podyskutować, ale nie mogę, bo to wszystko, co napisałaś, jest wyczerpujące i praktycznie wyraża moje myśli. Alicjo, zawiodłam się. Mogłabyś się mniej przykładać do notek, naprawdę... Wstyd! Idź do kąta i przemyśl swoje zachowanie! :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO PATRZ, ZAGADKA ROZWIĄZANA. Już będę wiedzieć, dzięki po stokroć :D!
      (A myślałam, że umiem w komputer).
      Oj, czasem mi się zdarza pozapominać, co miałam napisać, przedostatnio tak było :P.
      Okej, wstydzę się, jutro zaczynam biczowanie i przywdziewam włosiennicę ;-;

      Usuń
  7. Moje inicjały to AK, ale na szczęście nie podpisuję się nimi. XD
    Pierwszy raz komentuję, Twojego bloga, więc postaram się nadrobić.
    Widać, że lubisz pisać i dobrze Ci to idzie, a Twoje posty czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Ostatnio zauważyłam post o My Chem, których uwielbiam, więc rzuciłam wszystko i przeczytałam. Po prostu musiałam.
    Nie lubię komentować, bo nigdy nie wiem, co napisać, więc na koniec, chcę Ci pogratulować. Masz bardzo dużo czytelników, więc Ci się udało. Włożyłaś w tego bloga dużo energii, dużo serca i to widać. No i nie zniechęcasz się, nie nudzisz, tylko cały czas jesteś, a to jest godne podziwu. Tak więc jeszcze raz gratuluję i życzę Ci powodzenia w blogosferze.
    Pozdrawiam,
    Liberacorpus Eaton :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję :D. Aż się zarumieniłam, no.
      Też uwielbiam MCR, zasłużyli sobie nawet na miano mojego ulubionego zespołu :D.
      Cieszę się, że się przełamałaś i skomentowałaś, bardzo mnie takie komentarze cieszą i szczerze je doceniam :).
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  8. Jesteś zbyt wspaniała, aby Kasia-Ameba mogła Cię czytać. Nie jestem warta Twych słów. Jesteś dla mnie zbyt wspaniała *-* (Ok, zwyzywałam, ale pozytywnie ^^ Dostanę medal? Bo jak się świeci, to poproszę >u<)
    Szczera prawda (, prawda i tylko prawda ^^) >kiwa mądrze głową<
    I jak koleżanka powyżej - Alicjo! Wybacz, ale musisz mniej się przykładać. Bo dojdzie do tego, że każdy w komentarzach będzie pisał, że nie wie co napisać, jak to robię ja xD (Ewentualnie będzie Cię uwielbiał ^o^)
    Dostajesz ode mnie Nubla (tak, Nubla xD) za najwspanialszą radę na temat rad roku! \(^o^)/
    Osobiście staram się nikogo nie krytykować, a jeśli już to piszę na koniec: "Ale spoko, i tak jest świetnie ^u^". Nie lubię strasznie ludzi dołować, więc choćbym bezbronnego człeka zjechała za złe pisanie dialogów (kropki, kropki i tylko nie kropki! :3) to i tak na koniec zajmie mi drugie tyle pochwała ^^
    A rady.... taa.... dobre rady są dobre wtedy, kiedy ogrodnik nie mówi Ci, jak masz szydełkować. Żelazna zasada ^^


    To dostanę ten medal? xD Ładnie proszę ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Przecież w dialogach stawia się kropki XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie o to mi chodzi xD
      W dialogach jest taka zasadą, którą gdzieś kiedyś wypatrzyłam, że w jednym miejscu się kropkę stawia, a w drugim nie XD
      A większość ludzi stawia ją w obu ;w;

      Usuń
  10. Ja coś mówiłam, że przyjdę nieogarnięcie komentować pod postem o ff w Potterwersum, prawda? .-. Ja przepraszam, jestem zaiste mocno leniwa. Wybacz!
    Może drugim powodem tego, że nigdy nie komentuję jest to, że piszesz wszystko, co ja bym mogła chcieć w komentarzu napisać xD Miałam skomentować post o MCR (omnomnom *-*), ale jakoś takoś nie zdążyłam.
    Przykładaj się mniej, to moje komentarze będą ambitniejsze, bo ja poważnie nie wiem, co napisać i pozostaje mi jedynie się z tobą zgodzić :p Ja sama jakoś mocno ludzi nie krytykuję, jedynie staram się wskazywać jakoś bardzo rażące błędy i pomagam ogarnąć dialogi. Dialogi to masakra.
    Jak zwykle bardzo trafny post! :D
    Przyszła kapłanka w twojej świątyni, (wraca poszukiwać płyt MCR w internecie)
    Vittoria

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).