Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



czwartek, 10 grudnia 2015

NaNoWriMo 2015 - podsumowanie

Trochę po czasie, ale przyszedł czas na mnie. Co i jak udało mi się naskrobać? 
Jak ktoś nie pamięta, o co kaman, to odsyłam tutaj.

Eeee...
No to ten. Polegałam.

Ale na swoje usprawiedliwienie powiem, że listopad to na serio gorący miesiąc w szkole i przez ponad dwa tygodnie byłam niemal wyłączona z jakiejkolwiek aktywności. No a poza tym strasznie się z niektórymi tekstami męczyłam.

Ale udało mi się zrealizować najważniejszy cel, czyli postawiłam ostatnią kropkę w Lamencie oceanu 2. Coming soon, czeka na korektę. W międzyczasie możecie sobie przeczytać pierwszą część  (jeśli jeszcze z jakiegoś powodu jej nie czytaliście, pf) albo filmik obejrzeć.

Poza tym udało mi się również napisać trzy i pół z czterech zaplanowanych świątecznych krótkich opowiadań. Mam nadzieję, że dokończę to czwarte przez weekend.
A dla podbudowania samopoczucia pierwszy Lament również zaliczam do osiągnięć NaNoWriMo, mimo że został napisany w październiku. Poszerzyłam sobie termin w ramach tych dwóch tygodni wyjętych z życia czy coś.

Tak więc w liczbach:
Liczba słów: 14 903/50 000
Strony: 40 (jak równo!)
Opowiadania: 6 i pół

Mogło być lepiej, ale nigdy nie zakładałam, że uda mi się dobić do pięćdziesięciu tysięcy. Mam jednak nadzieję, że w przyszłym roku uzyskam połowę z zakładanego celu.

Dobra, dobra, ale żeby nie było, że się tak całkiem obijałam, to napisałam też kilka nieopowiadaniowych rzeczy, a przy tym nie załapałam ani jednej jedynki. Brawo ja.
A poza tym ze spraw absolutnie niepisarskich to możecie być dumni, ponieważ okładka mojego zbioru, a także większość z innych niezbędnych komponentów, też już jest gotowa. Mam nadzieję, że to naprawdę będzie coś mega.

Poczuwam się w obowiązku zdradzić wam kilka szczegółów: jak wiecie, opowiadań będzie sześć, a Jim, czyli ulubieniec publiczności, występować będzie w trzech z nich. Sagara także w trzech, być może wcisnę ją gdzieś w czwartym, ale jeszcze nie mam dokładnego planu co do niego. Pięć opowiadań będzie porządnych i pełnowymiarowych, ale szóste, ostatnie, będzie krótkim jakby epilogiem całości. Nie zdradzę jeszcze, o czym będą opowiadać pozostałe opowiadania (poza tymi, o których wiecie), ale zachęcę was w inny sposób.

Proszę państwa! W środku znajdziecie odpowiedzi na odwieczne pytania, czyli: potrzeby fizjologiczne, rozmnażanie i żywienie wśród syren; dlaczego syreny mogą rozmawiać i na lądzie, i pod wodą?; w jaki sposób widzą w ciemnościach na dnie?; skąd bierze się ich wieczne piękno i młodość?

A także wiele innych! Lista wciąż rośnie!

No i to tyle. Na zakończenie powiem, że tak naprawdę moje NaNoWriMo dalej trwa, bo mam coraz ambitniejsze plany na najbliższy czas. Proszę, szkoło, nie zniszcz mi ich...

Koniecznie chwalcie się swoimi osiągnięciami - można podrzucać linki do konkretnych opowiadań napisanych z tej okazji :).



6 komentarzy:

  1. ;-;
    Poległam, nie skończyłam moich syrenek ;-;
    Ale za to napisałam horror, mój pierwszy w życiu xD, od czasu Twojego postu - 4 wiersze xD, plus jeszcze pierdyliard tekstów na polski.
    I jeszcze zaczęłam ileśtam innych rzeczy, więc właściwie czuję się spełniona ^^
    Ale mojego "wyzwania" nie przeszłam TT^TT
    Za karę idę zjeść czekoladę (Ładna mi kara, Kasiu xD)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, co ja tak o sobie xD
      Gratuluję!
      14 tys. słów to wcale nie tak mało :)
      I 40 stron... Ech, moja "książka", którą piszę od marca bodajże, ma 16 ;-;
      A "Lamentu" już wyczekuję! :3

      Usuń
  2. Zaczęłam pisać jedno opowiadanie... W grudniu...
    Chyba przegrałam na całej linie ;)
    A najgorsze jest to, że naprawdę, pierwszy raz mam tak cudowny i oryginalny pomysł i totalny brak umiejętności!
    Tak więc w porównaniu do mnie to wygrałaś po całości, 40 stron to MEGA dużo (może by się tyle uzbierało ze wszystkich rzeczy, które napisałam jakoś tak od podstawówki).

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczęłam pisać Alicję w Krainie Czarów, ale niewiele z tego wyszło :/
    Czternaście tysięcy to naprawdę bardzo dużo. Nie mówiąc już o czterdziestu stronach. Cholercia, moje wypociny nigdy nie mają więcej niż 10 stron xD
    A na Lament niecierpliwie czekam ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też poległam XDD Ojej, odpowiedzi na odwieczne pytania! Czekam niecierpliwie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Em... Dwa opowiadania po 2 000 - 3 000 słów. I no... Miało być ambitnie, miała wyjść jakaś pseudo-powieść, wyszły dwa one-shoty. No ale reaktywowałam sobie bloga, założyłam osobnego na opka i jakoś tak... Kogo ja oszukuję, przecież od początku wiedziałam, że to nie pyknie :"). Ale w przyszłym roku mam zamiar jakoś podciągnąć ten wynik. No a tutaj link z tymi tekstami :3:
    fabryka-opowiadan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).