Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



niedziela, 6 grudnia 2015

Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu

Dużo ludzi, dużo jedzenia i dużo światełek. Przed państwem Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu.
Zdecydowanie warto było się wybrać, bo tyle świątecznego nastroju nie widziałam już dawno. Nawet bez śniegu i nawet, kiedy było jasno. A zresztą im wcześniej, tym lepiej, bo można się spokojnie poruszać i kupować. Nie polecam chodzić wieczorem, chyba że tylko na spacer i to samemu, bo odłączyć się od swojej grupy jest niesamowicie łatwo.
Rynek jest piękny, a z tymi wszystkimi stoiskami i światełkami jeszcze piękniejszy. Tylko ludzi trochę za dużo. A co do tych stoisk, to budek jest naprawdę dużo i idzie się nawet zgubić, jak się trochę postarasz. Oczywiście najwięcej jest jedzenia (czekoladowy kebab wtf), ale oprócz pierników i kiełbas znajdzie się też kilka ładnych bombek (kupiłam sobie pieruńsko drogą, ale bardzo ładną w kształcie walizki) i standardowe pierdoły typu torby, koszulki czy plakaty.
Najeść się polecam. Żałuję, że nie kupiłam sobie waty cukrowej, bo z tego, co widziałam, była przeogromna. Poza tym Bajkowy Lasek oferuje sporo atrakcji dla dzieciaków i grzaniec dla tych, którzy powinni ich pilnować. 

A POZA TYM DREWNIANE SZTYLETY ZA DZIESIĘĆ ZŁOTYCH WOAH.

Ale w sumie powiem wam, że mogli wybrać bardziej świąteczną muzykę. Nie lubię nie znać piosenki, która akurat leci, szczególnie, jeśli ma to być piosenka świąteczna.

W całym tym szaleństwie idzie się zatracić, a nie warto, bo portfel będzie nam jeszcze długo wypominał. To nie są tanie rzeczy. Za to świąteczny klimat jest bezcenny i niesamowity, a przy tym przecież darmowy. Polecam!

PS: Serdeczenie pozdrawiam Panią, której tak bardzo poprawiły humor nasze maski Pinkie Pie z Happy Meala. Tak trzymać!
PS2: Serdecznie NIE pozdrawiam kierowcy naszego autobusu powrotnego. Panie, jest pan gburem. 



3 komentarze:

  1. Mieszkam we Wrocławiu, jestem na jarmarku chyba co roku. Fakt, klimat jest super. Ciekawostka:co roku są te same stoiska w tych samych miejscach. xD

    OdpowiedzUsuń
  2. A do Wrocławia tak daleko. Mogłam się wybrać to bym przyjaciółkę z internetu odwiedziła :c
    Dla świątecznego klimatu warto jeździć na takie jarmarki. Niestety, ja mieszkam w takim mieście, gdzie jedynie wieszają lampki na drzewach w ramach ozdoby. Nie narzekam, w nocy wygląda to zjawiskowo.

    OdpowiedzUsuń
  3. We Wrocławiu nie byłam, ale na zdjęciach wygląda dokładnie jak w Krakowie. Także polecam - komercha straszna, ale ubaw jest.
    Wolę stoiska na Placu Nowym (mniej komerchy), ale nie polecę ich z czystym sercem (śmierdzi).
    A na rynku we Wrocławiu, pewnie tak jak w Krakowie pachnie bigosem, mmmmm!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).