Dwa lata z Joyem!

By Alicja Kaczmarek - 12/02/2015

Jest drugi grudnia, czyli dokładnie dwa lata temu w moim progu pojawił się najlepszy pies na świecie.
Jego pełne imię brzmi Killjoy, a właściwie Killjoy I Waleczny (reaguje też na "Dziadu"), reprezentuje rasę Cavalier King Charles Spaniel, przyjechał do mnie z Wrocławia, a zanim udało mi się namówić na niego rodziców, błagałam przez dobre sześć lat. O tę konkretną rasę, chociaż dawniej wymarzyłam sobie inne umaszczenie.

Nawet nie wiem, co mogę wam napisać z tej okazji, poza tym, że 02.12.2013 był jednym z najcudowniejszych dni mojego życia. A tamtego roku pewnie najlepszy w ogóle. Pierwsze dni Joya w domu były pełne stresu. Pamiętam, jak panikowałam, czy się aby nie rozchorował z przejedzenia... 

Joy jest wspaniałym psem - milusim, wnerwiającym, głupkowatym, ale też inteligentnym. Niejednokrotnie przyprawiał mnie o zawał, nieraz też próbował mnie udusić, kładąc mi się na twarzy (jak kot), ale też jest jedyną osobą, która nigdy nie jest na mnie zdenerwowana.

Przynajmniej tak długo, jak go karmię.

Dobra, co ja wam będę opowiadać, sami zobaczcie! Dwa lata w obrazach do obejrzenia poniżej. Serdecznie zapraszam :).


Warto czytnąć jeszcze to.

  • Share:

You Might Also Like

2 komentarze

  1. Ojojojojoj *-* <3 Awwwww ^^ ♥_♥
    (To jedyne co mówię, na widok czegoś słodkiego)
    Masz cudownego psiaka ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. O mamuniu. Też mam cavaliera, tyle że blenheim i dziewczynkę, trzy lata skończyła w czerwcu. ♥ To najwspanialsze psiaki, choć żarłoczne i strasznie upierdliwe, przynajmniej moja. Ba bzika na punkcie kawy. o-o Ale ogólnie rzecz biorąc, genialna i cudna rasa, przytulasy małe ! ♥

    OdpowiedzUsuń

Szanujmy się nawzajem.