Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



sobota, 17 października 2015

Na mą duszę! To ilustrowany Harry Potter!

Po niezliczonej liczbie przekleństw, zbyt długim czasie oczekiwania i banie na Empik - oto jest. Mój Harry Potter z obrazkami.
Jeszcze go nie przeczytałam, bo dopiero kilka dni temu do nas dotarł, ale już piszę post, bo brat mnie pogania i mówi, że za wolno czytam (no, shit happens, "Dżuma" się sama nie przeczyta). Ale obejrzałam go już z każdej strony, więc co nieco wam opowiem.

Mała dygresja, zanim zaczniemy. W dniu premiery mój szacowny brat udał się po rzeczoną książkę do Empiku. Ponieważ ten dzień został określony mianem "światowej premiery", spodziewał się osobnej półeczki, a właściwie stolika, tuż przy wejściu. A tu klops. Ni ma. Ani na stole, ani wśród nowości, ani wśród innych Potterów. I co teraz?
- Przepraszam, gdzie znajdę ilustrowanego "Harry'ego Pottera"?
No niestety, jeszcze nie ma, bo nie zdążyli wyjąć z pudeł. Będzie jutro.
No cóż. Ok. 150 sztuk Greya udało się wyciągnąć na czas.

I tak Empik dostał od nas bana, a Harry'ego mamy dziesięć złotych taniej, bo z internetu :).

Ilustracje są po prostu śliczne. Nie będę tu owijać w bawełnę. Są pomysłowe, są ładne i w stylu, który bardzo mi przypadł do gustu.
Chyba wszyscy widzieli tę okładkę. Ładna. Ale że z całego serca nienawidzę każdej obwoluty, jaką wydawca postanowił dorzucić do książki - nawet jeśli "podnosi standard wydania" - mówię im nie!, bo to wcielony szatan. Dlatego potterowskiej też się szybko pozbyłam i...
TADA! Śliczna, minimalistyczna okładka! Ala to lubi!

Książka jest duża - wysoka i szeroka, ale za to dość cienka. Tekst rozmieszczony jest w dwóch kolumnach, co zawsze wydawało mi się średnio wygodne, ale tu zdaje egzamin. Potwierdzam informację o tym, że tekst jest poprawiony i nieco rozbudowany, ale nie powiem jeszcze, w jakim stopniu, bo jeszcze zostało mi trochę do końca.
Każdy nowy rozdział rozpoczyna się wywalonym w kosmos nagłówkiem i wszystkie są fantastyczne. Co jakiś czas trafia się obrazek na całą stronę albo dwie, ale najbardziej lubię te ilustracje, które zmuszają do niestandardowego rozmieszczenia tekstu (boa dusiciel na przykład). Ogólnie, wszystkich obrazków jest w ciul i jeszcze pięć.

Musicie mi wybaczyć, ale nie pokażę wam najlepszych obarazków. Musicie się sami przekonać, nie będę psuć niespodzianki, dlatego wybrałam kilka fajnych, ale zachowałam trochę asów w rękawie. Pominęłam też obrazki całostronicowe, bo zazwyczaj są bombowe (jak ten wyżej) oraz ilustracje głównych postaci, które krążyły wcześniej po inernecie
Mistrz eliksirów. Stronę dalej jest Snape. Wszystkie fanki powinny go zobaczyć. Wierzcie mi, nie ma w sobie nic seksownego.
Ej, wiecie, że już październik? Machnęłam kiedyś takie fajne opko w klimacie Nocy Duchów, jakby ktoś chciał poczytać, to jest tu :). #chamskareklama
Jeden z dwóch fantastycznych obrazków dla Ulicy Pokątnej.
Dudley i "goryl, który go przypomina" :). Bardzo lubię te ilustracje.

 Deszcz sów!
A tu już duchy. Które rozpoznajesz?

I mogłabym tak długo i długo, ale wierzę, że więcej radości czeka was, jeśli sami odkryjecie te ilustracje.

Podsumowując, książka jest śliczna i stanowi doskonałe dopełnienie naszej małej kolekcji. Kupimy następne części, jeśli tylko się pojawią. Polecam, Ala Kaczmarek :).



8 komentarzy:

  1. Uuuuu, nowe książki na półeczkę wędrują, jak widzę :)
    Nie zazdroszczę, nie dlatego że nie lubię (Wręcz przeciwnie!♥) ale nie jestem zwolenniczką ilustracji. Tak samo nie przepadam za niektórymi ekranizacjami - psują mi moje wyobrażenie postaci i całokształtu. Zawsze wolę sama sobie to wyobrazić ☺ Ale jeśli masz młodszego brata, to pewnie udusiłby Cię za takie wolne czytanie, gdyby nie to, że nie mogłabyś mu już czytać xD
    Btw. Hagrid wyszedł świetnie, a Snape'a (jestem analfabeta z angielskiego i nwm czy dobrze napisałam... ;-; Nie zabijajcie mnie internety, pliss!) nie znalazłam na Grafice Google niestety xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam młodszą siostrę, mój brat ma dwadzieścia lat XD

      Dobrze napisałaś :).

      Usuń
    2. Aha....
      ...
      NO TO CO KURCZE ZAWSZE JEST CZAS ŻEBY SIĘ PODUCZYĆ CZYTAĆ NAWET DLA DWUDZIESTOLATKA (Kasia w ten sposób się 'wybroniła' od swojej głupoty...) xD
      Bez obrazy
      (Btw. Właśnie skończyłam Lament Oceanu. Jakie chcesz atrybuty i czego chcesz być moją osobistą boginią? *-*)

      Usuń
    3. To on we mnie zaszczepił Potteromanię :D.
      (Czyli że się podobuje ♡?
      Moim atrybutem jest bańka mydlana i jestem królową wszechstronności od jakiegoś roku, więc mogę awansować na boginię XD)

      Usuń
    4. Tfu, wielofunkcyjności*. Głupi telefon.

      Usuń
    5. Aku pracaya ing sampeyan
      (Wierzę w Ciebie po jawajsku xD)

      Usuń
  2. Jakąś wielką fanką HP nie jestem ale ilustracje faktycznie świetne. To miłego czytania życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nadal jestem pod ogromnym wrażeniem tego wydania. Dopiero ośmieliłam się o nim wyrazić opinię. Muszę przyznać, że zdjęcia książki, które wykonałaś, są najlepszą rekomendacją dla lektury.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).