Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



środa, 9 września 2015

Nienawidzę Grammar Nazi

I wbrew wszelkim teoriom, że do nich należę, przyznaję to głośno i otwarcie: BUDZĄ WE MNIE OBRZYDZENIE.
Po pierwsze uważam za totalny przejaw chamstwa, żeby się innym wpieprzać w dyskusję/monolog, bo TAM SOM BUENTY!!11!!1 W internecie to już w ogóle. A potem są gównoburze i czemu w tym internecie tak agresywnie? NO NIE WIEM.

Po drugie chcę poruszyć bardzo ważną kwestię - język się rozwija. Zmienia. I za dziesięć, dwadzieścia lat wszystkie słowniki będą akceptować szłem, pisało i wziąść, a może nawet ANGLICYZMY! Bójcie się Boga, ludzie... Co możemy z tym zrobić? Ano nic. My też po staropolsku nie mówimy. Więc wsadźcie sobie tę swoją czystość języka, bo to nic, totalnie nic, nie zmieni. Ani zmienić nie powinno.

Autentycznie doceniam, że ktoś zna ten nasz popieprzony język i dokładnie znam to uczucie, kiedy ciśnie się na usta w cudzysłowie, nie cudzysłowiu, przepana, ale to nie jest moja rola, żeby uczyć ludzi -eścia lat ode mnie starszych. Jak sobie zrobię doktorat, to może inaczej na to spojrzę, a na razie cieszę się, że są ludzie, którzy potrafią kogoś poprawić bez zbędnego jadu...

...i potrafią to zrobić dobrze, bo nie ma nic gorszego niż gdy poprawia cię ktoś, kto w tej samej wypowiedz robi inny błąd.  To nie tyle mnie psuje nastrój, co powinno być zawstydzające dla tej drugiej osoby. Wyobraźcie sobie sytuację. Dwie osoby są na boisku i biegają. Osoba A się wywraca, na co osoba B wywraca oczami i mówi:
- Patrz, kretynie, tak trzeba stawiać nogi, żeby się nie wywracać jak cymbał...
I w tym momencie sama się wywraca. Powinna mieć szczęście, że nie obserwuje tego cały SKS. W internecie jest inaczej - cały świat może patrzeć. Więc zrób screena, wyślij znajomej/znajomemu i razem walnijcie facepalma, ale ugryź się w język.

No ale weźmy też pod uwagę, że są błędy i Błędy i tak literówka nie rani tak bardzo, jak cionrza (przykład autentyczny). Znaczy, przynajmniej mam nadzieję, że aż tak bardzo nie rani, bo biorąc pod uwagę, że obca osoba potrafi napisać wiadomość skierowaną do mojego prywatnego profilu na Facebooku o treści "na początku jakiejśtam notki masz literówkę hhe", to chyba jestem w błędzie. Ale ja w każdym tekście mam literówki. I bardzo dobrze mi z tym!

I na koniec tej krótkiej przeprawy: mogą to czytać osoby, które zostały kiedyś przeze mnie poprawione i poczują się trochę dziwnie teraz. Już wam mówię. Otóż poprawiam tylko osoby, które o to proszą (są takie!) oraz te, o których myślę, że są warte tego, żebym je poprawiała (i nie mam na myśli, że niektórzy są lepszymi ludźmi, a jedynie, że prędzej poprawię brata czy koleżankę niż obcego człowieka w autobusie albo osobę, która pała do mnie wyraźną niechęcią - co mnie obchodzi, jak oni mówią?). Możecie czuć się wyróżnieni.



3 komentarze:

  1. O ile sama nie lubię wpieprzania swojego zdania, wszędzie gdzie popadnie i rozumiem to, że język ewoluuje, to na Boga, "wziąść?" Jak to widzę/słyszę krew mnie zalewa. Wszystko zależy od tego, jak ktoś coś napiszę, w sensie, czy w prywatnej wiadomości, po np. będzie chciał pomóc, czy po prostu w komentarzu: "masz błędy, załatw se korektę, co to w ogóle jest?!??". Mylić się jest rzeczą ludzką i nie zamierzam nikogo na siłę poprawiać (jeszcze chyba nikomu nie wytknęłam błędu), ale szlag mnie trafię kiedy widzę "poszłem" i jeśli to kiedyś wejdzie do słownika, to najnormalniej w świecie będzie mi przykro, ponieważ ludzie, którzy tak mówią nie mylą się, tylko są kompletnymi ignorantami. Naprawdę nie sądzę, żeby ktoś mógł przeoczyć takie słowa, o których poprawności stale się trąbi.
    Ale racja, literówki zazwyczaj mi nie przeszkadzają (może dlatego, że sama je notorycznie popełniam :), a niektóre tylko mnie bawią. Denerwuje mnie jednak niezmiernie, kiedy ktoś chcąc wydać się elokwentnym, oczytanym i poprawnym językowo używa "mnie, tobie itd."w środku zdania. Kuje mnie to w oczy i bawi jednocześnie, bo ktoś próbując wykazać się kulturą osobistą na wysokim poziomie, brzmi śmiesznie jak przedszkolak. Zresztą równie mocno nie lubię niepoprawnie używanych apostrofów (coś w stylu "wyjdę na intelektualistę, bo napiszę 'Jonny'ego Deppa'").
    Błędy stylistyczne i interpunkcyjne, które widocznie wynikanią z roztargnienia piszącego, nie przeszkadzają mi w ogóle, chociaż prawdopodobnie mam jakieś "dys-", ponieważ czytam tekst niepokolei, więc niepoprawnie użyte przecinki sprawiają, że trochę się gubię. Ale ja jestem najgorsza jeśli chodzi o ich właściwe używanie, dlatego nikogo w kamieniem nie rzucę :)
    No i pozostaje ostatnia kwestia: mniej wymagam od postu znajomego na facebooku, więcej od renomowanego czasopisma. Błędy na blogach nie są fajne, ale jeśli jestem świadoma tego, dlaczego się pojawiają (jak np. w przypadku Zwierza Popkulturalnego) to mi to absolutnie nie przeszkadza.
    Generalnie jak we wszystkim: zacznijmy zmienianie świata (w tym przypadku Polski) od nas samych, a na pewno wszyscy będą szczęśliwsi :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Poprawiam tylko najbliższych, bo... Bo nie chcę, żeby ktoś zrobił to o wiele mniej delikatnie niż ja. Ale ja sama popełniam błędy i oczekuję, że ktoś mnie poprawi. No. Trochę dziwne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).