Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



wtorek, 22 września 2015

Dlaczego kamienujesz właściciela kota?

Nie, to nie ja, ale też dobra dupa!
To miał być kolejny dzień bez posta. Jeszcze się nie przestawiłam na tryb szkolny, więc ciężko mi się ogarnąć z życiem. Zbierałam się już do zamknięcia dnia, gdy nagle ujrzałam gównoburzę o... kota.
Komuś kot wypadł z balkonu i zaginął. Ktoś poprosił o pomoc internautów i napisał o tym na spotted. Ktoś został zwyzywany i oblany pomyjami, bo balkon był na czwartym piętrze.

Akcja ma miejsce na fanpejdżu Spotted: Grudziądz, więc możecie łatwo wyszukać incydent, do którego piję. Ja tam trafiłam okrężną drogą i niezmiernie żałuję, bo mam zepsuty humor na cały wieczór, więc wam nie linkuję, to leniwi tego unikną.

Nie twierdzę, że właściciel jest odpowiedzialny ani tym bardziej kulturalny i w pewnym sensie sam jest winny rozpętaniu wojny, bo odpowiadał agresją na agresję. Ale właściciel jest jeden. Atakujących co najmniej kilkunastu. I zaczynają swoją tyradę: jak to tak można pozwolić kotu, dziecku też byś pozwolił?, załóż siatki, co z ciebie za właściciel, ty tego kota na pewno nie kochasz itd., itd. Do pewnego stopnia się z nimi zgadzam. Oczywiście wszystko można ubrać w ładniejsze i bardziej trafiające do właściciela słowa (jak wyrzucicie z wypowiedzi wszystkie kurwy i pojeby, to odbiorca będzie chętniej się stosował do waszych rad, true story), ale generalnie atakujący mają tę rację: kot nie powinien móc wypaść z tego balkonu.

Ale STAŁO SIĘ. Wypadł. Zaginął. Nie wiadomo, gdzie jest i czy jeszcze żyje. Co robi przeciętny człowiek? Wylewa wiadro pomyj na właściciela kota i odgraża się, że (i tu następują niezbyt dosłowne, ale jednak cytaty) mam nadzieję, że kot się nie znajdzie, bo życie z takim właścicielem musi być straszne albo oby znalazł innego właściciela, który o niego zadba! a może jeszcze oby ktoś go znalazł i sobie przygarnął, bo ty na niego nie zasługujesz. Jakby ktoś znalazł na ulicy mojego psa i go sobie przygarnął, bo taki ładny, to wolę się nie wyłuszczać, co takiego delikwenta czeka, ale śmierć będzie powolna. Tak więc zamiast się pomodlić o zdrowie kota, powyzywajmy właściciela! Bo ja, w przeciwieństwie do komentujących, wszystkie przekleństwa z wypowiedzi wymazałam. Epitety też. 

Ponoć wszyscy lubią koty. Dlaczego więc ci wszyscy ludzie nie będą teraz uważniej przyglądać się mijanym pupilom, czy to może czasem nie Mruczysław (świetne imię, naprawdę!)? Dlaczego nie zadbają o jego los, zapewniając mu powrót do ciepłego (na dworze jest już zimno, bądź co bądź) domu i kochającego (no w końcu go szuka!) człowieka? Czasu nie cofniecie, a może właściciel nauczy się na błędach i teraz już balkon zabezpieczy (choć wcale tego nie mówi, ale nie każdy umie się przyznać do błędu).

Mówienie, że taki właściciel nie powinien mieć prawa do opieki nad zwierzęciem i powinien się zadowolić pluszakami nie sprowadzi Mruczysława do domu. Do jakiegokolwiek domu. Bo wy, tacy wielcy miłośnicy kotów i obrońcy ich dobrego bytu, swoimi prośbami o nieodnalezienie skazujecie Mruczysława na ŚMIERĆ albo życie na dworze, co w konsekwencji i tak będzie oznaczać śmierć. Nie musicie wylewać nienawiści, żeby komuś uświadomić, że źle postąpił. Zamiast tego poklepcie gościa po plecach i powiedzcie Kurde, stary, szkoda kota, będę go szukać, ale przyznaj, sam trochę zawaliłeś sprawę, nie? To brzmi lepiej od wyzywania i wielostronicowych elaboratów, co się powinno robić z nieodpowiedzialnymi właścicielami. A nie są to opisy przeznaczone dla dzieci, gdybyście byli ciekawi.

Będę trzymać kciuki za powrót Mruczysława do domu. A także za to, żeby ludzie przestali się nienawidzić. Serio, żyłoby się piękniej.



6 komentarzy:

  1. Ech, smutne, że niektórzy kociarze się tak zachowują. Nie pierwszy raz słyszę o takiej dyskusji.
    Kot się czymś zatruł? Zaginął? Ma młode? (I co z tego, że ktoś przygarnął ciężarną kotkę w grudniu - i tak go zjadą, bo nie wysterylizował). Wniosek: Coś stało się kotu, więc właściciel to zwyrodnialec, psychopata i kat zwierząt.
    Co do siatki - 8-kilowy kot mojej babci wyleciał z 9 piętra razem z siatką... Czy to znaczy, był niekochany? Na szczęście został od razu znaleziony i odratowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to niezły agent z tego kota :D. Ja tam kota nie mam, wysokiego balkonu też nie, ale tak coś czuję, że jak kot chce, to i tak wyleci. Ale warto mu w tym przeszkadzać, tak dla spokoju sumienia.

      Usuń
    2. Ano :-) Wprawdzie leczenie trwało dość długo, ale jednak dzisiaj kocur ma się dobrze - a to było już kilka lat temu ^^
      U siebie na balkonie mam siatkę, bo moje koty są jednak dość skoczne i mogłoby coś im się stać. Jednak w tym samym bloku była kiedyś osoba, która na drugim piętrze miała siatkę wystającą 20 cm na balustradę - po prostu zależy od kota...
      Ale i tak dla bezpieczeństwa warto zabezpieczać balkony.

      Usuń
  2. Wiesz co, takie grupy nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Ludzie tam wyprawiają takie dzikie rzeczy i takie głupoty piszą... Ludzie nie mają hobby i szukają zaczepki ;// Mieszkam na czwartym piętrze, chcę mieć bardzo kota, nie wpadłam na to, że mogę potrzebować siatki. Nie głupota tylko zwyrodnienie, tak? Ehh...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą . Ludzie potrafią wytykać innym błędy, ale już żeby pomóc to nie tacy chętni .... A szkoda, bo zwierzak cierpi i może wpaść pod samochód i.t.p. :< A to że właściciel nie pomyślał o zabezpieczeniu - no cóż trudno, mleko się rozlało, ale ma chęci i tęskni za zwierzakiem i na pewno niespecjalnie zapomniał o kupnie siatki ! :/
    http://tworczoscgabrielaanastazji.blogspot.com/ http://world-by-ous.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).