Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



poniedziałek, 27 lipca 2015

Wszyscy możemy być prawie jak gwiazda rocka

Jeszcze nie jestem pewna, czy to schemat, czy kolejna świetna powieść, ale polecam.
No, w końcu przeczytałam. Nie wykazujecie zbytniego zainteresowania moimi pseudorecenzjami, ale jakoś nie mam energii do pisania czegoś innego, to co mi tam.

Siedemnastoletnia Amber Appleton mieszka w szkolnym autobusie razem z mamą i psem. Generalnie życie na razie jej się nie udało, ale nigdy nie traci nadziei i rozsiewa swoje dobre myślenie na ludzi dookoła.

Jeśli chodzi o konstrukcję, to bardziej mi się podobała niż w Niezbędniku obserwatorów gwiazd, bo przynajmniej wiedziałam, gdzie to wszystko zmierza, chociaż może to także świadczyć o przewidywalności fabuły. Mnie nie przeszkadzało.

Podobały mi się haiku i opis załamania Amber, a także konstrukcja powieści, gdzie nie poznajemy wszystkiego naraz, tylko stopniowo i może przez chwilę konfundować, ale ostatecznie wchodzi książce na dobre. 

Bohaterowie nie wypadają znów tak dobrze, jest ich za dużo. Kilkoro najbardziej głównych wypada naprawdę w porządku, ale reszta przyjaciół Amber ginie w tłumie. Tya od Jareda zaczęłam rozróżniać dopiero, gdy Ty zmienił się w Brodatego Tya. Do ulubionych postaci zaliczam Amber (sukces! główna bohaterka!) Ricky'ego, chociaż nie znam się na autyzmie, ale wzbudził moją sympatię i, tak, tak, Joan Sędziwą. Od początku wiedziałam, jak to z nią będzie! W Szeregowcu dostrzegam niezłą głębię. Mógłby dostać własną książkę (fanfikowcy, wiecie, co robić!)

Generalnie co mnie fascynuje, to fakt, że najpierw przez ponad 100 stron opisywane są dwa dni z życia Amber, a potem przez resztę książki ponad trzy miesiące. I tego się nawet nie odczuwa! #nonieźle

Czyta się mega szybko i przyjemnie, chociaż musiałam mieć odpowiedni nastrój na tę książkę.

Co mi się nie spodobało, to ta sama dziwna forma, co w Niezbędniku. Przez kilka pierwszych rozdziałów dziwna, niepotrzebna wulgarność (serio, nie muszę wiedzieć, że Amber sadza sobie psa na niewykształconych piersiach - bez tego też byłoby OKEJ), wzbudzająca zażenowanie, a potem nagle znika i książka nagle staje się głęboka. Tak po prostu.

Wydaje mi się, że udało mi się z tej książki wyciągnąć całkiem dobry morał.
Nie wszyscy możemy być gwiazdami rocka.
Ale wszyscy możemy być dobrymi ludźmi.
Polecam.
Bez kitu.

Jak wiele kromek
Chleba oddziela słowa
Ból, dobro, strata?



5 komentarzy:

  1. To była pierwsza książka Quicka jaką przeczytałam. Zachwyciła mnie :3 Dzięki niej na półce stoi teraz "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" (genialny!) i "Wybacz mi, Leonardzie" (czeka na przeczytanie). Lubię ten brak pseudoromantyzmu (jak chociażby ten u zakochanych na zabój bohaterów Greena), to poruszanie ważnych problemów. Polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twórczość Matthewa jest według mnie jedną z tych innych. Również czytałam "Prawie jak gwiazda rocka" i bardzo mi się spodobało nastawienie Amber do życia. Z początku była wesołą, dobroduszną dziewczyną, ale wraz z rozwojem wydarzeń bardzo się zmieniła. Potem ta radość znowu do niej wróciła.
    Nieco irytowało mnie to, że nie przyjmowała pomocy innych, ale ogólnie jej osobowość, ona cała przypadła mi do gustu. Przeczytałam tą książkę bardzo szybko i niestety muszę stwierdzić, że trochę czułam niedosyt.
    Ogólnie również polecam : D
    Co do twórczości Quicka to muszę wspomnieć, że moje serce podbiło "Wybacz mi, Leonardzie". Naprawdę, według mnie fantastyczna książka.
    Pozdrawiam! :3

    OdpowiedzUsuń
  3. ej mi się tam bardzo podobają twoje recenzje i większość książek ( ta też ^) ląduje na półce do przeczytania, chcę sobie wyrobić własne zdanie. nie komentuję bo... za bardzo nie wiem jak :P czekam na kolejny tekst na zbyt bajkowo :3 (swoją drogą: ja tam lubię bajki i nie ma czegoś zbyt bajkowego generalnie rzecz biorąc)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Totalnie podpisuję się pod osobą wyżej. Nawet nie bardzo mam co dodać - wszystko zostało powiedziane :) Fajnie że piszesz recenzje, bo czasem nie wiem co poczytać i mogę się dowiedzieć o jakiejś dobrej książce (albo przeciwnie - stwierdzić, że to nie mój gatunek i lepiej nie zawalać sobie półki).

      Usuń
  4. Nie przeczytałam jeszcze ani jednej książki tego autora, ale przez Twoje recenzje chyba niedługo znowu wydam całe kieszonkowe na książki :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).