Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



wtorek, 30 czerwca 2015

W internecie wszyscy jesteśmy tacy sami

Niewiele tak mi nie działa na nerwy, jak ktoś ni z tego ni z owego zaczyna mówić do mnie per pani - gdzieś na Facebooku, na czatach czy forach. 
Dzisiaj krótko i prosto.

W internecie (Facebook, fora, czaty itp.) nie mam pojęcia, czy masz lat trzynaście, a może trzysta, czy jesteś gimnazjalistą czy profesorem, czy mieszkasz w pałacu czy pod mostem ani czy czytasz 50 twarzy Greya, a może Dostojewskiego.

I to jest dobre.

Dlatego do wszystkich zwracam się prosto i po ludzku na "ty". 

I to też jest dobre. Bo jeśli ktoś w internecie domaga się tytułowania per pan/pani, to najprawdopodobniej jest zwykłym snobem i szkoda na niego czasu. Ale bardziej irytuje mnie, kiedy ktoś na siłę wciska we mnie to swoje pani.

- Świetnego masz bloga!
- Serdecznie dziękuję Pani za wyrażenie pozytywnej opinii.

No idzie się wściec, a bloga z automatu przestaję czytać. Jakoś przestaje mnie przyciągać, autor dostaje łatkę i papa. Może to niewłaściwe, ale nie lubię sympatyzować z ludźmi, którzy na siłę stawiają sztuczne bariery. Więcej szacunku okażesz poprzez po prostu kulturę i pogodną wypowiedź, a nie paniowanie. I tak bardzo w ten sposób zachęcasz innych do kontaktów z tobą... A jak nie chcesz kontaktów z ludźmi, to im w ogóle nie odpisuj.
Jeszcze zacznij rzucać tekstami typu panie kierowniku złoty, na pewno dostaniesz nagrodę dżentelmena roku.

Bo w internecie wszyscy jesteśmy takimi samymi, szarymi użytkownikami, anonimowymi, dopóki ktoś nie zada sobie trudu wejścia na nasz profil. A zazwyczaj sobie nie zada. Nie wiem nic o tobie, nie wiesz nic o mnie. Startujemy z poziomu zero i wolę, żeby to był zwyczajny poziom ty niż sztucznie napompowany wyższy poziom paniowania.

Jak paniujesz, to przestań.
Dobrze ci to zrobi.



1 komentarz:

  1. Racja, takie "paniowanie" bywa dziwne i wkurzające. Ale myślę, że są sytuacje specjalne. Jeśli bloga prowadzi np. starsza pani a ja wiem że jest starszą panią bo opisuje np. prezent jaki zrobiła dla swojego wnuczka (wiem że dziwny przykład, ale nie chce mi się wymyślać) to myślę że pisanie do niej na "ty" nie jest szczególnie niegrzeczne, ale ja bym jednak napisała "pani" no bo jednak... ja gimnazjalistka a tu człowiek z doświadczeniem życiowym itd. ... Ale generalnie jestem raczej przeciwna takiemu sztucznemu tytułowaniu ludzi w internetach.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).