Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



środa, 24 czerwca 2015

Filmy, które widziałam przed przeczytaniem książki

Nie mam nic przeciwko oglądaniu filmu przed książką, tym bardziej, że czasem wiem, że książki zwyczajnie nie przeczytam, to sobie oglądam na spokojnie. Albo nawet nie wiedziałam, że jest taka książka, bo miała słabszą promocję. Zresztą obejrzenie filmu nie psuje mi czytania książki (jednocześnie czytam i oglądam PLL i mój mózg całkiem nieźle sobie radzi z rozróżnianiem), ale czytanie książki psuje mi oglądanie filmu (pogmatwane). No ale dzisiaj nie o tym.

IGRZYSKA ŚMIERCI

Dopiero w dniu seansu dowiedziałam się, że jest książka i może to tylko kwestia mojej ignorancji, a może faktycznie nie było jakiegoś bum przed filmem w Polsce, ale niedługo po obejrzeniu filmu połknęłam całą trylogię i bardzo mi się podobała. Nazywajcie mnie sezonowcem, jeśli wam to ulży.

zabijaka

NIEZGODNA

Film obejrzałam, po książkę ostatecznie nie sięgnęłam, jakoś nie miałam motywacji. Nie powiem, że mi się nie podobał, ale jakoś tak nie miał dla mnie tego czegoś, co by go wybiło z tłumu. A linczujcie mnie teraz.
Miałam szczerą ochotę przeczytać tę książkę, ale wiem za dużo o Wiernej i mi się odechciało. Dzięki, internecie!

spudłowałeś

DARY ANIOŁA

Nie wiem, co mogę powiedzieć na ten temat, bo ten film tak bardzo nie zapada w pamięć, że właściwie niewiele już z niego pamiętam. Do książki podchodziłam parę razy, ale jakoś mi się nie za bardzo chciało to czytać. Ale tak na marginesie, to jestem oczarowana gównoburzami na temat serialu. Takie piękne! Dawno takich nie widziałam!

stop! teraz węgorz

PERCY JACKSON

POLECAM TEGO PANA. Obejrzałam film, uznałam, że całkiem fajny, przeczytałam książkę, znowu obejrzałam film i uznałam, że jest całkiem niefajny.
Jako film jest tak 6/10, jako ekranizacja to bardzo słabo. A książkę to ja love.

jak zamkniecie oczy, to nie będzie nas widać!

JUTRO

Obejrzałam, spodobało mi się, przeczytałam, spodobało mi się (chociaż po kilku częściach już widać schemat "nic nie robimy - ktoś nas mobilizuje - coś wybucha"). Film należy do moich ulubionych ekranizacji i co jakiś czas do niego wracam. Szkoda, że nie ma kolejnych części. No i według mnie aktorzy są świetnie dobrani.

ćśś! jestem blondynką, lepiej pójdę na pierwszy ogień

PIĘKNE ISTOTY

Ten film jest taki sam, jak dziesiątki innych, tylko tym razem to dziewczyna jest niezwykła. Wow. Do książki nawet nie podeszłam, bo po pierwsze jakoś mnie ta wizja nie kręciła, a po drugie nie czytam serii, które przestały być wydawane/kontynuowane. Raz zrobiłam ten błąd i dziękuję bardzo.

kiedy łapie mnie smutek, siadam na samochodzie. to dobrze wygląda na bestach

INTRUZ

Podoba mi się pomysł, ale trochę spaprany, bo Meyer targetowała w nastolatki. Jakby był trochę bardziej dojrzały, to myślę, że byłby bardzo spoko. Słyszałam, że książka bardzo w porządku i ma w sobie to coś, czego nie miał Zmierzch, ale coś nie widać tych szumnie zapowiadanych kontynuacji, więc chyba odpuszczę.

tu mnie nie znajdą

SHERLOCK HOLMES

Mówię oczywiście o filmie  z Robertem, bo serialu jeszcze wtedy nie było. Obejrzenie tego filmu chyba bardzo mocno wpłynęło na to, że w końcu sherlockową twórczość poznałam i bardzo dobrze, bo jest niesamowita. Polecam. Film też mi się podobał. Ale może Robert miał na to spory wpływ.
Obecnie mam za sobą też serial i kocham go niesamowicie. Nawet Irenka była w nim jakoś mniej irytująca niż zwykle, chociaż i tak jej nienawidzę. O matko, jak ja jej nienawidzę. Nie ma drugiej tak znienawidzonej przeze mnie postaci (chociaż Jean Grey długo z nią wojowała o pierwsze miejsce).

dobrze, że przynajmniej wie, jak to się stało

HARRY POTTER

A wiecie czemu nie przeczytałam najpierw? Bo jak ten film wyszedł miałam, ojej, dwa lata! W każdym razie na chwilę obecną całą serię przeczytałam trzynaście razy, kawał mojego życia na nią straciłam i raczej nie żałuję.
A dla wielu z prawdziwych fanów i tak jestem sezonowcem.
Jak żyć?

brakuje eksplozji w tle
Oglądaliście coś przed przeczytaniem?
(Shrek się nie liczy)



9 komentarzy:

  1. Zazwyczaj najpierw czytam. Bo filmów oglądam niewiele i raczej po czasie dowiaduję się o ekranizacji :) tak więc nie jestem pewna czy mogę się wypowiadać, ale faktycznie przeczytanie książki może mocno zepsuć film. Gdybym najpierw obejrzała Percy'ego to myślę, że naprawdę bardzo by mi się spodobało, a tak... byłam zawiedziona, głównie z powodu pominiętych wątków. No i oczywiście gratuluję genialnych podpisów pod zdjęciami, serio się uśmiałam :) (najlepszy ten pod "pięknymi istotami"... chociaż nie, po namyśle wszystkie są super)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany, dzięki, bałam się, że tylko ja mam na tyle poplątane poczucie humoru :D.

      Usuń
    2. No to jesteśmy już dwie :D

      Usuń
  2. Staram się nie oglądać filmów przed czytaniem, wolę traktować ekranizacje jako odnośnik do tego, co naprawdę mnie interesuje. Najśmieszniejsze są sytuacje, kiedy nie wiesz, że jest książka, dowiadujesz się po filmie, który ci się podobał, czytasz, uwielbiasz książkę, oglądasz jeszcze raz i widzisz jaki film był beznadziejny. Zdarzyło mi się tak z Eragonem, Intruzen i Pięknymi Istotami, przy czym naprawdę mam sentyment do tego ostatniego. Ciosem jest to, że nie wydano ostatniej części. Udało mi się zakupić po angielsku po dłuugim czekaniu, ale nigdy więcej;-;

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli chodzi o Percy'ego - zaczęłam od Morza Potworów, nie wiedząc (skleroza) że jest pierwsza część. W rezultacie film wydawał mi się bezsensowny, głupi, niefajny, i zepsuty. Potem obejrzałam Złodzieja Pioruna i stwierdziłam, że pomysł fajny, ale wszystko schematyczne - taka tam grupka walczy sobie z wielkim potworem i ratują świat.
    Do książki przekonała mnie koleżanka, i, cóż, otworzyły mi się oczy na jakość filmu :')
    Przed przeczytaniem obejrzałam Harry'ego (ale bez chyba 3 ostatnich filmów z tej prostej przyczyny, że jeszcze wtedy nie wyszły), Opowieści z Narnii, Eragon (tu miałam 9 lat, film wydał mi się fajny, po czym przeczytałam książkę, obejrzałam film i doszłam do wniosku, że tu idzie się rozpłakać).
    Ogólnie jestem przeciwniczką oglądania filmów przed książkami, chociaż nie mam nic do ludzi którzy tak robią :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, z Percy'm miałam dokładnie tak samo :') Cieszę się, że po obejrzeniu filmu zdecydowałam się sięgnąć po książkę. Szkoda mi, że tak potwornie spaprali ten film. Percy, w "Złodzieju Pioruna" miałeś mieć 12 lat! Co się z tobą stało?!

    OdpowiedzUsuń
  5. A są też książki na podstawie filmów, co mam w takim wypadku przeczytać najpierw? Help!
    Haha, ja obejrzałam najpierw Harry'ego Pottera i Władcę Pierścieni, ale co ciekawsze oglądałam mówiąc jednocześnie: "o nie, tu nie zgodne z książką", "zabrakło mi tej sceny" i tak dalej. Bo miałam starszą siostrę, która opowiadała mi dokładnie fabuły wszystkich książek, które jej się podobały. I tak znielubiłam Petera Jacksona za to, że ucinał sceny z Faramirem, zanim przeczytałam te sceny w książce.
    A "Dary Anioła" czytałam i mi się nie podobały, ale mam ochotę obejrzeć film dla Jaimiego, który w wywiadach jest mega uroczy. Warto? Chociaż dla niego?

    OdpowiedzUsuń
  6. "Igrzyska Śmierci", "Percy Jackson", "Intruz", "Dary anioła", "Harry Potter i Komnata Tajemnic"... Do dzisiaj nie przeczytałam jednak "Intruza" i "Darów anioła". Miałam problem z Igrzyskami, kompletnie mi się nie podobały, gdy za pierwszym razem próbowałam je przeczytać. Nie umiałam przebrnąć przez pierwszą część. Dopiero przy kolejnym podejściu przeczytałam całą trylogię, ale mimo wszystko... No cóż, to jednak nie moja bajka. Nie zakochałam się w książce ;). Percy'ego uwielbiam i ostatnio zastanawiam się nad tym czy bardziej wolę PJ czy może jednak wygrywa sentyment związany z Harrym Potterem ;). Filmy są fajne, ale nie można powiedzieć o nich, że są ekranizacją książki. Za bardzo się rozmijają z prawdą. No i ostatnia książka - "Harry Potter i Komnata Tajemnic". Najpierw zobaczyłam film, potem dopiero sięgnęłam po książkę. To była pierwsza moja akcja w tym stylu i wtedy zrozumiałam, że się tego nie robi. :D.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).