Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



sobota, 13 czerwca 2015

Dlaczego nie lubię Dracona Malfoya?

Harry Potter i Książę Półkrwi 
Miliony nastoletnich fanek na całym świecie, tyle samo niedwuznacznych fan fiction i fan artów. Dziewczyny wzdychają i chichoczą na samą wzmiankę "Draco", a ja... a ja nie. Wręcz przeciwnie.
Pierwsze, co należy zaznaczyć. Draco Malfoy =/= Tom Felton. Dlatego od razu pominę "argument", jakoby Draco miał być przystojny. Aktor może i jest przystojny. Na postać popatrzymy pod kątem charakteru.

Zacznę od posłużenia się cytatem z Pottermore, z artykułu o Draconie. Zaczerpnęłam go z "Myśli J.K.Rowling", czyli, jak nazwa wskazuje, przemyśleń samej autorki na temat postaci. Za użyczenie tłumaczenia dziękuję HP Kolekcja, ponieważ to oni są jego autorami. Całość znajdziecie tutaj.
Koniec końców, w siedmiu opublikowanych książkach, Draco pozostaje osobą o niepewnej moralności, a ja często miałam powód do tego, by zostać wytrąconą z równowagi przez liczne dziewczyny, które zakochały się w tej postaci (chociaż nie przeczę urokowi Toma Feltona, który znakomicie zagrał Dracona w filmach, a – co ironiczne – jest najmilszą osobą, jaką możesz spotkać). Draco posiada wszystkie ciemne uroki antybohatera, a dziewczyny mają wyjątkową skłonność do uromantyczniania takich ludzi. To sprawiło, że znalazłam się w sytuacji nie do pozazdroszczenia i musiałam wlewać zdrowy rozsądek do głów rozmarzonych, żarliwych czytelniczek, którym tłumaczyłam – raczej surowo - że Draco nie ukrywa złotego serca pod tymi wszystkimi szyderstwami oraz uprzedzeniami i nie jest im pisane, jemu i Harry’emu, stanie się najlepszymi przyjaciółmi. 
Skoro kwestię "ukrytej dobroci" mamy już jasną, przedstawię wam, jak ja widzę Draco. To bardzo proste.
Oczywistym jest, że przeszedł przemianę. Na koniec serii zdaje się już prawie mieć jakąś moralność i tak dalej. Żyje długo i szczęśliwie (ku rozpaczy fanek, nie przy boku Hermiony Granger), ale jaki był potem (sądzę, że niewiele się na dobrą sprawę zmienił), możemy się tylko domyślać. Dlatego jego dorosłe życie też zostawimy w spokoju.

Kiedy poznajemy Draco, jest zwykłym cwaniaczkiem. A ja nie cierpię cwaniaczków. Ale poza tym on po prostu został wychowany na takiego, który jest lepszy od wszystkich - również od wszystkich dziewczyn, które do niego wzdychają. A czytelnicy tego bloga już się mogli zorientować, że to jedna z cech, których nie cierpię najbardziej. Uważa się za swego rodzaju arystokratę i że wszystko mu się należy z racji jego pochodzenia. Ludzi ocenia po tym, jaką mają krew, nie ufa nikomu i nikt nie ufa jemu. Jaki to obiekt westchnień? Nie, ja nie należę do osób, które lubią poskramiać - czy raczej, lubią wyobrażać sobie, że poskramiają, bo to jednak postać fikcyjna.

W momencie załamania, który przypada na Księcia Pólkrwi, Draco zaczyna wątpić w słuszność Czarnego Pana i staje się zaszczutym, przestraszonym chłopcem, który nie wie, co ma robić - i słusznie, bo miał ku temu powody. Czy to jest moment, kiedy zakochują się w nim te wszystkie dziewczyny? Kiedy myślę o Draco w Księciu widzę szczeniaczka, który ma katar. Uważam to za świetny zabieg, postać wypada fantastycznie itd., ale znowu - chcecie się tym szczeniaczkiem opiekować i wycierać mu nos, aż się pozbiera? A kiedy to już nastąpi, to co będziecie robić?

Draco nie urzeka ani humorem, ani inteligencją, nie poraża błyskotliwością, co najwyżej prostactwem. Nawet bad boyem nie można go nazwać. Jasne, to kwestia gustu. Szkoda tylko, że jak nie loffciasz Draco albo Snape'a, to w fandomie nie masz racji bytu.

Podoba mi się jego tło psychologiczne, uważam go za bardzo dobrze rozplanowaną postać, ale nie, nie lubię Dracona Malfoya. Cieszę się, że to sobie wyjaśniłyśmy.



7 komentarzy:

  1. Jejciu, a już się bałam, że tylko ja normalnie nie lubię Draco! Jestem szczęśliwa, iż nie jestem sama.
    Mnie też wkurzał jego sposób życia i to, że wszystkich uważał za niższych od siebie. Nie trawię paringu HermionaxDraco, ale jak ktoś lubi to ja się nie czepiam.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to dobrze, że są na świecie osoby, które tak jak ja nie lubią Draco. Tak samo nie cierpię pairingu HermionaxDraco i, o zgrozo HarryxDraco.
    Pozdrawiam,
    Pani Snape

    OdpowiedzUsuń
  3. Pogrąża mnie to, że w testach który bohater HP nadaje się na Twojego chlopaka czy kto byłby twoim naj w hogwarcie wychodzi mi Draco, nawet w teście jak będzie wyglądał twój przyszły chłopak wychodzi mi niebieskooki blondyn bogacz. Sis się ze mnie smiejeee

    OdpowiedzUsuń
  4. Pogrąża mnie to, że w testach który bohater HP nadaje się na Twojego chlopaka czy kto byłby twoim naj w hogwarcie wychodzi mi Draco, nawet w teście jak będzie wyglądał twój przyszły chłopak wychodzi mi niebieskooki blondyn bogacz. Sis się ze mnie smiejeee

    OdpowiedzUsuń
  5. Same! Na wszystkich stronach dziewczyny sapią do Malfoya, a ja go od zawsze nienawidziłam XD To był zwykły dupek, nikt więcej.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie wiedzę w czym jest problem. Każdy lubi kogo chce, a nam nic do tego. Jeżeli dziewczyny uwielbiają Draco, chociażby z tego powodu, że gra go w przystojny aktor, to niech go lubią, a co. Jedyne czego nie znoszę, to miłosnych ff z Malfoyem w roli głównej. Na początku wszystko jest okej, dopóki Draco nie zacznie wyznawać miłości głównej bohaterce, która o dziwo, zawsze ma niewyobrażalnie potężną moc, nie? :P (Jak ktoś czyta potterowskie ff to wie :v) Zwykle na tym etapie kończę moją przygodę z danym fan fikszynem.
    Ja osobiście uwielbiam Dracona, ale nie tylko w filmowej wersji Księcia Półkrwi, gdzie Tom Felton jest niezwykle czarujący. (no, bo kto powie, że nie? :P) Mam po prostu wyjątkowo dziwną tendencję do gustowania w czarnych charakterach. Kręcą mnie dupki i takie tam. ;w;
    No to tyle ode mnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Osobiście lubię Draco, jednakże nie cierpię Dramione. Nie toleruje tych Ff, w których Malfoy zachowuje się jak jakiś pobudzony, niewyżyty puchon wyznający zasadę "Biorę wszystko co się rusza". Osobiście - uważam, iż Tom Felton naprawdę świetnie zagrał tą role, nie mogę też powiedzieć, że nie jest On przystojny. Posiada nawet jakiś urok, który przyciąga te wszystkie "Lovki". Wyobrażacie sobie jego z Czarnym Panem ? Trafiłam na coś takiego w internecie. Moje oczy nadal płoną.

    Pozdrawiam,
    SLY.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).