Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



środa, 10 czerwca 2015

Animacje nie są tylko dla dzieci i pedofili

Krótkie zdanie: "Lepiej przerzuć się z tych bajek na pornosy, bo to chore", a ileż zagotowanej krwi.
Sprawa, o której mówię, miała miejsce już jakiś czas temu, oczywiście na Facebooku, no bo gdzie. O ile dobrze pamiętam, sprzeczka dotyczyła My Little Pony, ale my to sobie poszerzymy na ogólnie animacje (ale wyłączymy anime, bo się nie znam).

OK, przyznaję, że oglądanie BabyTV w wieku 30 lat może być nieco dziwne, bo to jednak jest adresowane do niemowlaków i tak dalej, więc wiadomo, jak to wygląda. Za to z całą stanowczością stwierdzę, że inne studia, zarówno Disney, jak i DreamWorks i te inne, z mniejszym dorobkiem, robią fantastyczne filmy dla wszystkich. Szczególnie te najnowsze nierzadko biją niejeden film aktorski na głowę.

Fabuła nie jest wcale taka przewidywalna, jak w pierwszych filmach. Niech mi ktoś powie, że od początku wiedział, co się stanie w Jak wytresować smoka 2, to chyba zejdę. Muzyka oczywiście od dawna była doskonała - i od razu pragnę obalić mit, że we wszystkich filmach animowanych co dziesięć minut jest piosenka. Ba! Nawet w wielu filmach Disneya nikt nie śpiewa (a przecież on z tego słynie), co dopiero inne studia. Skoro już tak wyliczam, to mogę jeszcze dodać, że wiele bajek otrzymało ograniczenia wiekowe - czasem też 12 lat. Nawet Shrek ma bodajże ograniczenie od 7. A co z tzw. "dziecięcymi horrorami", jak Koralina i tajemnicze drzwi czy Straszny dom?

Daleka jestem od wmawiania wam, że to nie bajki, to sztuka!, jak to niektórzy mają w zwyczaju. Bo to są bajki. Targetem są dzieci. Opowiadają o smokach, o księżniczkach, o gadających samochodach, o domach, które są unoszone przez balony. Ale przy tym są pełne emocji i opowiadają tak niesamowite historie, w tak niesamowity sposób, że nie można czasem oderwać oczu. A potem przez rok trzyma cię kac i nie możesz do tego wrócić, bo boisz się kolejnej dawki tylu emocji. Przynajmniej ja tak mam.

Nie sugeruję też, że filmy aktorskie tej zdolności nie mają. Wręcz przeciwnie. Można powiedzieć, że traktuję je na równi, to przecież dwie bliźniacze formy sztuki. Chcę wam tylko pokazać, że jeśli lubię bajki, to nie znaczy, że mam nierówno pod sufitem. Zresztą, patrząc na frozenowy boom, pół cywilizowanego świata ma nierówno pod sufitem i żyjemy.

Kiedy ktoś zapyta mnie o najbardziej wzruszający film, nie powiem Titanic, tylko Odlot. Za najlepszą komedię uznam pewnie Czerwonego kapturka - prawdziwą historię. Elektryzujące wrażenie robi na mnie Fantazja, a po obejrzeniu Jak wytresować smoka 2 wciąż trzyma mnie trauma. I to jest w porządku. Nie w porządku jest wmawianie ludziom, że muszą się leczyć, bo lubią coś innego niż ty.

A jeśli tak robisz, to zamknij teraz okno przeglądarki i proszę cię, nie czytaj więcej tego bloga. 



8 komentarzy:

  1. Bardzo mądrze napisane. Ileż osób, które znam, mówi 'ja bajek nie oglądam, wyrosłam z nich'. Rozumiem 50letniego pana, ale 12letnia dziewczyna?
    Koralina jest przerażająca ;-; Znajomi dużo starsi ode mnie się jej porządnie wystraszyli. Moją ulubioną bajką jest zdecydowanie 'Wielka Szóstka'. Kompletnie mnie zauroczyła swoim przesłaniem i często do niej zwracam bez żadnego znudzenia.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się w 100 procentach!

    OdpowiedzUsuń
  3. z każdym postem uwielbiam cię coraz bardziej *-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba wiesz, że zgadzam się z Tobą w stu procentach. Po dziurki w nosie mam ludzi, którzy z pobłażliwością patrzą się na mnie, gdy na ich pytanie, czy dalej oglądam bajki odpowiadam tak. Animacja jest nie tylko dla dzieci, a czasem wręcz przeciwnie. Trochę lat musiało upłynąć, abym zrozumiała niktóre żarty z Iniemamocnych czy Shreka. I to jest wspaniałe. Jeśli ktoś nie podejdzie do tego lekceważąco, odnajdzie coś dla siebie w Disneyu, Pixarze, Dreamworksie w każdym wieku. Naprawdę uwielbiam Twojego bloga coraz bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również uwielbiam tzw.,,bajki" i również uważam, że są dla wszystkich. Owszem, główni odbiorcy to dzieci, ale młodzież oraz dorośli także mogą świetnie się bawić. Uwielbiam w filmach animowanych humor, piękne przesłania, nierzadko cudowną muzykę i wciągającą fabułę. Często zachwycam się animacją. Osobiście uważam, że animacja to także forma sztuki- przecież to, co widzimy na ekranie, wymagało kreatywności, talentu i ciężkiej pracy twórców. Największe wrażenie robią chyba animacje komputerowe (np. w ,,Wielkiej szóstce" zauroczyło mnie San Fransokyo nocą i o zachodzie słońca, w ,,Krainie lodu" i ,,Strażnikach marzeń" te lodowe czary... przepiękne, no po prostu przepiękne!), ale te starsze, tworzone jedynie przez rysowników, również mi zawsze imponują. Może nawet bardziej? Np. w ,,Śpiącej królewnie" Disneya, gdy Aurora idzie przez las, który został oddany z niesamowitymi detalami, można westchnąć z zachwytu.
    Zgadzam się z Ann Luną Atlas- większość żartów z bajek rozumie się dopiero po jakimś czasie. Więc skierowane są chyba nie tylko do dzieci, ale także dla tych starszych, którzy docenią humor i będą się świetnie bawić.
    Fajny post, inteligentnie napisany.
    Powiem to jeszcze raz: uwielbiam animacje! I nie wstydzę się tego:)
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to miło kiedy ktoś się z tobą zgadza... Uważam dokładnie tak samo i kocham ,,bajki " <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem nałogową maniaczką bajek dla dzieci i do kina chodzę tylko na takie filmy ! Nie rozumiem tego gadania, że to dla dzieci . I co z tego ?! Wszyscy jesteśmy dziećmi ! Poza tym, moja klasa też szaleje za Disne'yem i Dreamworks'em, bo ostatnio oglądaliśmy Mulan i Mustanga. ♥ Więc, jeśli ktoś chętny na maraton bajek i mieszka niedaleko Podlasia, to dajcie znać ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja właśnie stwierdzę, że niektóre ,,bajki'' to naprawdę sztuka. Widziałam bardzo mało ciekawych filmów aktorskich, dużo bardziej, nie wiem sama czemu, wolę właśnie Disney'a...

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).