Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



środa, 6 maja 2015

Za co kocham Londyn?

Londyn to ewidentnie moje ulubione miasto na świecie. Nie żebym widziała ich wiele, ale ani Paryż, ani Amsterdam, ani Barcelona, ani w ogóle żadne inne nie wchłonęło mnie tak bardzo, jak angielska stolica. Dlaczego? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, ale udało mi się wynotować kilka powodów.

KLIMAT

Każde miasto ma inny klimat. I choć w Londynie nie ma takich ładnych uliczek, jak w Paryżu, ani takich ślicznych drzwi (śmiejcie się, ale serio są ładne!), jak w Amsterdamie, to ma w sobie to coś, że można po nim chodzić i chodzić i właściwie się człowiek nie męczy. A nawet jak się zmęczy, to następnego dnia i tak będzie męczył nogi, nawet jeśli ma się wrażenie, że już się nie ma pięt (true story).
To nie jest klimat wielkiego miasta ani historycznego miasteczka. To jakaś dziwna hybryda. Ale ja to kupuję. 


ZAWSZE JEST COŚ DO ZROBIENIA

Kurczę, wracasz drugi raz, trzeci, piąty i zawsze znajdziesz coś, co jeszcze możesz zobaczyć, gdzie cię jeszcze nie było, a co w sumie warto zobaczyć, no bo czemu nie? Szczególnie, jeśli raz się jest w grupie zorganizowanej, a następnym razem już nie. Wiecie, ile ciekawych miejsc opuszczają wycieczki, żeby w zamian przegonić cię po Tower? No ja też nie wiem dokładnie, ale bardzo dużo, wierzcie mi.


JEST TU WSZYSTKO

Wiadomo, że to trochę wyolbrzymienie, ale kiedy tak idziesz ulicami i mijasz kolejne sklepiki, muzea, knajpy, naprawdę można odnieść takie wrażenie. A sklepy to są chyba ze wszystkim. Podobał mi się taki jeden, w którym sprzedawali tylko szachy. Kupiłabym sobie takie z Mario. Czaderskie.


IDEALNA MIESZANINA HISTORII I NOWOCZESNOŚCI

Chyba nawet nie muszę tego jakoś rozwijać, prawda? To wielkie nowoczesne miasto, które jest pełne fantastycznie zachowanych zabytków, ma szalenie interesującą historię i chyba właśnie to połączenie nowoczesności i historii przekłada się na ten kochany przeze mnie klimat.


O Londynie pisałam też tutaj: klik.



4 komentarze:

  1. Nie masz pojęcia, jak Ci zazdroszczę wizyty w Londynie. Obiecałam sobie, że kiedyś tam pojadę, ale nigdy nie miałam okazji, może kiedyś, oby niedługo. Przy oglądaniu filmów wyobrażam sobie klimat tego miasta... Będziesz pisała jeszcze inne posty o wyjeździe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam już wcześniej tutaj: http://wiosenne-deszcze.blogspot.com/2015/02/londyn-fandomowe-miejsca-ktore.html
      Zapomniałam zalinkować w poście. Chętnie bym coś jeszcze skrobnęła, tylko muszę się zastanowić o czym ;).

      Usuń
  2. A ja właśnie w przyszłym tygodniu jadę do Londynu. I to pierwszy raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedługo jadę do Londynu i strasznie się boję. Jakoś średnio kupuję klimat Londynu, ale ocenię dopiero, jak zobaczę </3
    http://slowami-tez-mozna-dotykac-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).