Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



poniedziałek, 18 maja 2015

Wrażenia po spotkaniu z Johnem Flanaganem

Najpierw muszę zaznaczyć, że dopiero zaczynam zapoznawać się z twórczością pana Flanagana, więc na pewno nie jestem fanką ani nic z tych rzeczy, ale słysząc o spotkaniach, postanowiłam wykorzystać okazję - bo może się już więcej nie powtórzyć. A skoro i tak wybierałam się na Targi Książki...
Spotkanie odbyło się w piątek w Empiku Junior (w Warszawie) i przyciągnęło naprawdę sporo osób. Byłam na miejscu godzinę przed rozpoczęciem i wszystkie krzesełka były już zajęte. Później zostałam bezceremonialnie wypchana z pierwszego rzędu za krzesłami, ale w sumie mi to nie przeszkadzało, bo bardziej zależało mi, żeby słyszeć, niż żeby widzieć. Zresztą, co ja będę miejsce prawdziwym fanom zajmować.

Forma spotkania bardzo mi się podobała. Właściwie pozwolono po prostu zadawać pytania fanom, a potem autografy i zdjęcia. I już. Bez nieco na siłę przeciąganych dwugodzinnych rozmów z tak oryginalnymi pytaniami, jak "co pana zainspirowało do...?", co się często zdarza. Znaczy, jasne, nie mam nic przeciwko ciekawym wywiadom, z których mogę wynieść masę ciekawostek, ale bądźmy szczerzy - nie wszystkie takie są. 
No i dowiedziałam się, że Halt nie jest ulubioną postacią Flanagana. Ludzie zareagowali w stylu "To tak się da?!".

Najlepsze zdjęcie!
Ogólnie autor zrobił na mnie wrażenie człowieka bardzo sympatycznego i radosnego, a także energicznego. Uśmiechał się naprawdę cały czas i do wszystkich - prawie nie było widać, że jest już zmęczony. Ciekawe, jak tam jet lag ;).

Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to tłumaczenie - ja tam ogarniam trochę angielski, a gwiazda wieczoru mówi bardzo wyraźnie, więc mogłabym się obyć i bez tłumacza. Ale po chwili tłumacz zaczął się już mniej przykładać i tłumaczył tylko to, co chciał. Prawdopodobnie zauważył, że większość ogarnia, co się dzieje, ale przy scenie siedziały dzieci, wątpię, aby one potrafiły wszystko zrozumieć. No ale dobra. Ważne, że cośtam tłumaczył. Ale w pewnym momencie zaczęli mówić jednocześnie i nie powiem, trochę mnie to skonfundowało.

Ogólnie wrażenia bardzo pozytywne. Mam kolejny autograf do kolekcji i fajne wspomnienia, a po spotkaniu zabrałam się za kolejne tomy Zwiadowców z jeszcze większą energią.

Ale czemu spotkania zawsze są w Krakowie i Warszawie? Hej, wydawnictwa, mamy też inne miasta w tym kraju ;)!


Kto też widział się z autorem Zwiadowców?

PS: Za śliczne zdjęcia dziękuję Michałowi.



6 komentarzy:

  1. Ja byłam na spotkaniu w Krakowie (całe szczęście to moje miasto). Na początku było super, pytania i w ogóle (nie będę dawać przykładów bo bym ci zaspoilerowała), stanie w kolejce nieco popsuło atmosferę, ale było warto - w końcu Flanagan to mój 2 ulubiony autor :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam tam!
    (napewno o tym nie wiedziałaś XDDD)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za ciekawą relację. Niestety nie mogłam być na tym spotkaniu :( a Zwiadowców polecam całym serduszkiem. Ps. Twój blog jest wspaniały.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwiadowców jeszcze nie czytałam, ale mam zamiar przeczytać i jestem pewna, że gdy skończe i będę zafascynowana tą książką to autor już tu nie wróci. Eh, jakoś będę musiała przeżyć.

    Zapraszam do mnie :) http://shelffulloffandom.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).