Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Do poczytania #3: Eller, zbiorniki wodne i męskość

Ja dzisiaj wyjątkowo kursywą. Zapraszam was na pierwszy gościnny wpis na Deszczach, dziś rządzi Eller z bloga Słowami też można dotykać. Szczęśliwie na tymże blogu znajdziecie pełnowymiarowe recenzje wszystkich trzech książek.
Przypominam zasady: przedstawiamy trzy książki, które są zdaniem autorki godne polecenia. Warunek: każda musi być trochę inna od reszty, żeby jak najwięcej osób mogło znaleźć coś dla siebie.
Obczajcie jeszcze część pierwszą i drugą, jeśli macie tyły.

Katja Millay MORZE SPOKOJU 


Żyję w świecie pozbawionym magii i cudów. W miejscu, gdzie nie ma jasnowidzów czy zmiennokształtnych, żadnych aniołów czy supermanów gotowych ocalić Twoje życie. W miejscu, gdzie ludzie umierają a muzyka potrafi ich skłócić, a wiele rzeczy jest do bani. Jestem tak mocno osadzona na ziemi przez ciężar rzeczywistości, że czasami zastanawiam się jak to możliwe, że nadal potrafię unosić moje nogi podczas chodzenia.

„Morze Spokoju” to młodzieżowa powieść, która moim zdaniem zasługuje na o wiele większą publikę niż ta, która jej się dostałą. Josh i Nastyia, zatraceni w swoim żalu, żyją drastyczną przeszłością i stratą. Młodość przeciekła im przez palce.
Seria zdarzeń, która nie powinna spotykać młodych ludzi i nikły promień nadziei, którym nawzajem obdarowuje się dwoje głównych bohaterów. A potem odbiera. Katja Milay nieraz bawiła się emocjami czytelnika. Najbardziej wzruszająca i niesamowita powieść, którą dane było mi czytać. To jedna z tych książek, która nie ma w sobie akcji, ale przepełniają ją złożone charaktery i historie, pięknie opisane emocje... Dzieliłam ból, samotność i gorycz bohaterów.
(Nie sugerujcie się opisem z okładki ani też moim. Trudno przedstawić tą książkę tak, żeby nic nie zaspojlerować.)

Allen Zadoff CHŁOPAK NIKT


Osierocony i wychowany w eksperymentalnym obozie, w którym uczyniono z niego broń idealną. W zasadzie go nie ma. To znaczy jest tylko narzędziem, które odbiera wrogom jego kraju możliwość czynienia dalszych szkód. Nie ma własnego życia, własnych planów, własnych marzeń, własnych uczuć. Ma tylko swoje zadanie. I swoje sposoby. Umie myśleć i przewidywać. Umie posługiwać się zadziwiającą technologią. Jest zabójczo skuteczny i praktycznie niewidzialny, bo któż obawiałby się zwyczajnego, sympatycznego nastolatka.

„Chłopak Nikt” był dla mnie prawdziwym zaskoczeniem. Wiele razy go mijałam, stwierdzałam, ze to nie jest książka dla mnie, że nie przepadam za tym gatunkiem. Myliłam się. To książka dla każdego.
„Ben” formalnie nie istnieje. Niepozorny wygląd, miły uśmiech.  Tak naprawdę ma wiele dusz na sumieniu i nigdy nie zdarzyło mu się nie wypełnić zadania. Jest rządowym żołnierzem, wychowanym i wyszkolonym przez Pogram. Jego życie wyznaczają kolejne cele, kolejne zdania. To nie tak, żeby „Ben” był zaślepiony propagandą Programu, po prostu cie widzi dla siebie innego scenariusza… Do czasu, aż celem pośrednim w nietypowej misji zostaje Samara.
Niesamowicie dynamiczna i zaskakująca powieść, która wciąga i nie puszcza. Nie trzeba lubić tego typu książek, żeby pokochać „Chłopaka”.


James Dashner WIĘZIEŃ LABIRYNTU


Kiedy Thomas budzi się w ciemnej windzie, jedyną rzeczą jaką pamięta jest jego imię. Kiedy drzwi się otwierają jego oczom ukazuje się grupa nastoletnich chłopców, która wita go w Strefie – otwartej przestrzeni otoczonej wielkimi murami, która znajduje się w samym centrum wielkiego i przerażającego labiryntu.

Podobnie jak Thomas, żaden z mieszkańców Strefy nie wie z jakiego powodu się tu znalazł i kto ich tu zesłał. Czują jednak, że ich obecność nie jest przypadkowa i każdego ranka próbują znaleźć odpowiedź, przemierzając korytarze otaczającego ich labiryntu. Jednak ta droga nie jest łatwa, bowiem labirynt skrywa swoje okrutne tajemnice.

Główny bohater „Więźnia Labiryntu”, Thomas, budzi się w ciemnej widzie, która zawozi go do Strefy, zamkniętego obszaru otoczonego przez nieprzebyty Labirynt. Chłopak musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, zbudować nowe wspomnienia. Żaden ze Streferów nie pamięta nic sprzed windy… Wszystko wywraca się do góry nogami, gdy windą przybywa pierwsza i ostatnia dziewczyna. Nikogo innego po niej nie będzie. Niedługo wypełni się rola Strefy.
Styl nie jest najlepszy, ale gdy przymruży się oko… Zresztą, muszę się przyznać, nie zwracałam na niego  uwagi, na co zwykle sobie nie pozwalam. Jednak akcja „Więźnia” trzyma w napięciu. To nie jest kolejna, powtarzalna dystopia. Intrygująca i nieprzewidywalna powieść, bardzo dynamiczna.


Które z tych książek przeczytaliście? Które z nich macie w planach?



2 komentarze:

  1. Chłopaka Nikta (walić odmianę!) przeczytałam i muszę powiedzieć, że początkowo wywarł na mnie takie wrażenie, że go zdecydowanie za wysoko oceniłam c: Teraz patrzę już z pewnym dystansem, ochłonęłam, ale i tak pierwszy tom zachęcił mnie, aby kupić drugi (którego jeszcze nie przeczytałam, ale już mam!), a to nie zawsze się zdarza (chociaż "Unicestwienie" Vandermeera oraz "Wayward Pines. Szum" Blake'a Crougha mi się podobały, to jednak na pierwszym tomie się skończyło), nie ma co, niezły jest ;) Morze Spokoju absolutnie skreśla dla mnie przynależność gatunkowa i porównania do Hopelessa. A Więźnia... może kiedyś, nie ciągnie mnie.

    kieleckoowszystkim.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za "Chłopak Nikt" - książka zapowiada się super, a nie wiem czy kiedyś bym się na nią natknęła :')

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).