Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



sobota, 11 kwietnia 2015

6 największych wad fandomów

Chyba już wyrosłam z tego całego fandomowania, ale wciąż się w to bawię, głównie ze względu na sentyment. Ale z każdym dniem mam coraz bardziej dość, bo to jednak dość specyficzna grupa społeczna. Poniżej przedstawiam, jakie zachowania najbardziej mnie tam wkurzają.

JESTEŚMY JEDNYM

DOSŁOWNIE

I nie chodzi mi tutaj o piękne gadki "Mój fandom to moja rodzina", ale raczej o coś w rodzaju myślenia, że dana opinia jest jedyną słuszną w fandomie, np.: Ta ekranizacja to dno albo To jest świetny dowcip fandomowy, najlepszy na świecie, albo On jest najlepszym chłopakiem z całej serii, chyba nie twierdzisz, że nie? Szczególnie widzę to wśród Demigods. Hej, herosi! Podobał mi się film! Jagła przestała mnie już śmieszyć! W dodatku nie lubię Nico! Spłonę na stosie, nie?!

TROCHĘ WYOLBRZYMIAMY

ALE TO TAKIE ZABAWNE

Nie spotkaliście się nigdy z sytuacją, kiedy jedna scena, jedno zdanie wyjęte z książki, nagle urasta do miary legendarnego dowcipu, który oczywiście wszystkich musi bawić? Bo ja nagminnie to widzę i wkurza mnie to niemiłosiernie. Znowu posłużę się Demigods: Nico i jego rzekoma miłość do Happy Meali. Można też pod to podciągnąć wspaniałe paringi z Harry'ego: Draco x jabłko, Ron x kurczak itd.
Albo ktoś zrobi literówkę w nazwisku i od razu drama na pół Polski, że się sezonowcy wdarli do fandomu.

I NIE WIDZIMY ŚWIATA POZA FANDOMEM

ALE CO TO ZA ŻYCIE BEZ NIEGO?

Boże, jak mnie wkurzają takie sytuacje, kiedy ludziom zaciera się granica między fikcją a rzeczywistością. Po prostu aż nie wiem, co do nich mówić. I tak, mówię to do was, wy wszyscy, którzy wierzycie w mitologię grecką i obchodzicie Święto Duchów. Hej, pobudka! Pamiętacie? To. Była. Tylko. Książka.
Ten temat jeszcze się na blogu pojawi.

JESTEŚMY NAJLEPSI

A NA PEWNO LEPSI OD WAS

Och, kłótnie między fandomami. Urocze. Directioners vs Beliebers, Trybuci vs Niezgodni, Otaku vs reszta świata, Potterheads vs Potterheads... Oj, wait. Coś chyba nie tak wymieniłam? Dobra, kłótnie wewnątrzfandomowe też mnie denerwują. Bo to przecież taka rodzinka. Wesoła. Kochana. Wspaniała. A jednak bez przerwy trwają jakieś bezsensowne wewnętrzne podziały i bez przerwy trwają kłótnie. Równość w fandomach nie istnieje. Działają kliki, fejmy i inne grupki. Przypomina mi to prawo dżungli. Kto ma większą siłę przebicia, może sobie pozwolić na więcej.

I NIEOMYLNI

NO BO JAKIM PRAWEM MNIE POPRAWIASZ?
A niech no tylko ktoś z tych wyższych sfer fandomowej hierarchii się gdzieś pomyli w jakimś ważnym fakcie i śmiej zwrócić temu komuś uwagę. No, twoje życie towarzyskie zostanie zmiażdżone, trust me. Albo powtarzanie bezpodstawnych mitów jako najprawdziwszą prawdę (przykład: rzekome uwielbienie do jednorożców i nieuśmiechanie się przez młodszego Waya w fandomie MCRmy). A w ogóle to się zamknij, głupi śmiertelniku, bo co ty tam wiesz.

A TY JESTEŚ PYŁEM U NASZYCH STÓP

I LEPIEJ SIĘ Z TYM POGÓDŹ ALBO OBERWIESZ AVADĄ
A to się nazywa brak szacunku do ludzi spoza jedynego słusznego fandomu. Ile razy przewinęło się wam gdzieś na Facebooku "Nie lubisz Igrzysk Śmierci? Masz, zjedz jagody". Albo grożenie Avadą, bo ktoś śmie nie wiedzieć czegośtam o HP. No nie interesuje się tym, trudno. Może ma lepsze zainteresowania niż siedzenie przed komputerem i śmianie się z kolejnej ziemi ogródkowej Athena. Ha. Ha. Ha.
W ogóle irytuje mnie traktowanie z wyższością ludzi, którzy nie lubią/nie znają tego czegoś, w czego fandomie siedzisz. No kurczę. Na jakiej podstawie uważasz się za lepszego od nich? Bo obdarzono cię mityczną wiedzą i umiejętnością kochania jakiejś serii dla nastolatek? Wow.


Zachęcam do szerowania, lajkowania, followowania, komentowania i w ogóle tych wszystkich rzeczy, bo podobno można mieć z tego hajs, a w ogóle to niezła motywacja!



17 komentarzy:

  1. "otaku x reszta świata" dobre ;) chyba siedzę w dobrych fandomach skoro wyżej wypisane punkty rzadko kiedy spotykam (albo po prostu nie zwracam na to uwagi -.-'')

    OdpowiedzUsuń
  2. Oh, God, to wszystko jest takie rozbarajające :") Zgadzam się z Tobą w stu procentach. Wszyatkie te rzeczy spotykam w każdym fandomie, a przede wszystkim na DP.

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety muszę się z tobą zgodzić w stu procentach :( Tak naprawdę jestem na razie w jednym fandomie gdzie istnieje równowaga... Szczerze? Demigods są ze wszystkich fandomów do jakich należę najgorsi :p

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja uważam, że to co napisałaś jest jakieś dziwnie agresywne, przesadnie ironiczne i opryskliwe. Jak się czyta to serio czuć nienawiść i jad. Z wszystkim się zgadzam, ale radzę do tematu podejść bardziej z dystansem i 'na wesoło' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z niektórych rzeczy się nie żartuję. Po prostu część ludzi ma już dość tych wszystkich fandomów.
      Przeczytałam książki Ricka zanim stało to się modne. Wtedy nawet to lubiłam. Potem to znienawidziłam przez te wszystkie grupy.
      Wniosek? Fandomy odbierają przyjemność czytania.

      Usuń
    2. Szczerze... kocham Percy'ego, ale dołączyłam do grupy kiedy byłam na 2 tomie i ona (grupa) obrzydziła mi tę książkę... aktualnie jestem na 4 tomie i na pewno skończę serię, ale wątpię, żebym zrobiła to z taką przyjemnością z jaką czytałam pierwsze dwa tomy :(

      Usuń
    3. DN DN chyba za mało czasu spędzasz na fandomowych grupach na fb ;) Rozumiem jak najbardziej odczucia Ali, bo w sumie mam tak samo. Chciałabym też podkreślić, że mamy do tego też dostęp "zza kulis", że tak to nazwę. Adminowanie w takiej grupie, jaką jest Demigods Polska czy też inna duża facebook'owa (jakkolwiek się to pisze ._.) zbiorowość fanów danej książki, potrafi przyprawić o nerwicę. Wy widzicie efekty tej pracy, a są one stworzone na bazie ze zdenerwowania na osoby, które nie potrafią uszanować innych oraz panujących zasad (bo serio, ile można czytać posty, że "O bogowie, samochód Thalia!!!! Chyba Zeus dał mi jakiś znak [hahahah, plebsy padajcie na kolana przed moją spostrzegawczością]")
      I to w sumie tyle. nie chce mi się więcej pisać, bo w 100% zgadzam się z Alą.
      Ale tak coś mi się wydaje, moja droga, że jak wymieniałyśmy te wady na fb, to było tego więcej (gdzie nagłe uwielbienie aktorów grających w ekranizacjach? :C)

      Usuń
    4. Co do Thalii, to ostatnio dużo pojawia się aut z nazwami od mitycznych bohaterów, więc nie ma się co dziwić, że Thalia też jest.

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już nie przesadzajmy ;) sama jestem od dłuższego czasu na wielu fandomowych grupach, w tym na Demigods Polska. Owszem, zrobił się tam już spory śmietnik, wiele postów jest nie na temat. Jednak czy posty typu "OMGDS, restauracja Hermes!!" naprawdę aż tak bardzo przeszkadzają egzystencji na grupach ich członkom? Bo w moim przypadku nie. Nie rozumiem również wyżej wspomnianego przez Firnen postrzegania jako wadę nagłego uwielbienia aktorów grających w ekranizacjach. Jeśli komuś podoba się aktor/aktorka grająca w ekranizacji jakiejś książki (tylko dlatego, że gra w ekranizacji jakiejś książki), to czy naprawdę jest to aż takie złe? Każdemu podoba się co innego, każdy człowiek ma prawo mieć swój gust. Osobiście nie uważam tego za wadę fandomów.
    Podzielam również opinię DN DN, post zabrzmiał (?) jakoś tak chłodno :\

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło mi o posty w stylu: "Wchodzę do Empiku, a tam Logan na okładce, ocdnicsikmo, nie mogłam się oprzeć i kupiłam" - oczywiście z dołączonym zdj i pierdyliardem serduszek i buziaczków (chodziło o książkę 'Charlie)
      Geh, dlaczego nie zrobiłam screena ;-;

      Usuń
  7. Haha, ja jestem w "fandomach", w których wiem, że średnia wieku jest powyżej 14, a do grup dodaję się tylko jeśli widzę, że administratorzy ogarniają, inaczej nie ma sensu :) Po prostu wiadomo, że osoby kochające "Niezgodną" na tyle, żeby być w fandomowych grupach są młodsze (co jest dosyć dziwne biorąc pod uwagę dosyć poważną tematykę, zresztą tak samo w przypadku "Igrzysk śmierci"). Nie mówię, że bycie młodszym to grzech i wśród takich ludzi nie ma sensownych osób, ale po prostu sama widziałam na przykładzie Sherlock Polska, że od kiedy"Sherlock" stał się popularniejszy, to do grupy zaczęło dołączać wiele osób, które właśnie wstawiały wiele bezsensownych skmin itd, a administratorzy nie mogli tego ogarnąć.
    "Demigods" to jedyny fandom, do którego "należę". Nie ma mnie na żadnej grupie (zwłaszcza polskiej), ani nic. Dlaczego? Nie dlatego, że uważam, że coś co "polskie" jest gorsze, tylko dlatego, że u nas, do tego "fandomu" należą tylko osoby w przedziale wiekowym 10-14. Zresztą nie tylko u nas, jak widzę niektóre pytania zadawane Rickowi na twitterze, to aż mi się śmiać chce. Ale kocham tą starszą resztę fandomu, za piękne arty (nie lubiłabym tej serii nawet w połowie tak jak ją lubię, gdyby nie fanarty Virii).
    PS: Jagła, to ship Jasona z cegłą? Bo jak piszę, w tym przypadku siedzę tylko na zagranicznym internecie.

    OdpowiedzUsuń
  8. W dużej mierze sie z tobą zgadzam. Jak już czasami wejdę na jedną lub drugą grupę i się zastanawiam ile lat mają jej członkowie i czy mają oni rozum. Bo jak widzę po raz setny stronę podręcznika o Harry'm Potterze to mam dość. Tak samo jak na My jesteśmy Potterheads... jest wrzawa o prawie każdy post, a admini, czy też zwykli użytkownicy czerpią z tego jakąś dziwną przyjemność. Jestem w wielu fandomach, ale uważam, że ma swoje życie i fandomy to tylko takie dodatek, szkoda, że dla niektórych to całe życie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie było strony na tydzień na fanpagu... cóż ja pocznę. Apropo fandomów, to w nich nie siedzę,.w sumie słyszałam tyle.negatyqnych opinii, o nich, że głowa mała

    OdpowiedzUsuń
  10. To wszystko jest takie prawdziwe :') ale jest plus tych fandomowych grup na fejsie --> znalazłam link do tego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. To wszystko jest takie prawdziwe :') ale jest plus tych fandomowych grup na fejsie --> znalazłam link do tego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja wciąż jeszcze trochę bawię się w fandomowanie, ale staram się nie robić wiochy na facebooku. Jeśli idę ulicą i widzę ogłoszenie "Zeus przeprowadzki" to myślę sobie "O, ktoś nazwał firmę przeprowadzkową Zeus", ale nie wstawiam od razu zdjęcia na fejsa xd.
    Podobnie uważam, że duża część tych grup (szczególnie na Demigods Polska) to ludzie, którzy o książce dawno zapomnieli, a na grupie są po to, żeby móc zrobić swoje ulubione "dramy". Bo przecież to takie fajne i śmieszne, że poprzeklinamy sobie w komentarzach, że porobimy specjalnie błędy ortograficzne, że popiszemy do kilku osób "KC ;****** taka gópja jesteź!", to wyjdziemy na fejmy, a obalanie admina jest takie super, bo to przecież na poważnie...
    Nie. :/

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).