Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



czwartek, 23 kwietnia 2015

3 serie, z których zakupem się pospieszyłam

Znacie ten moment, kiedy wszyscy coś chwalą, a wszyscy nie mogą się mylić, więc kupujcie od razu całą serię naraz, bo to na pewno będzie takie super!!!111!!1!1!?
Pro tip.
Nie róbcie tak.
Tak więc zapraszam na krótką listę trzech serii, które długo, ale to długo zalegają/będą zalegać na moich półkach. Z różnych przyczyn.

PRETTY LITTLE LIARS

Takie fajne kubki do kupienia w Empiku <3

Nie zrozumcie mnie źle - to nie są złe książki. W najgorszym przypadku przeciętne, nieco naciągane, ale zawsze świetnie się czyta. Tyle że mogłyby się skończyć po dziewiątym tomie. Nie kupiłam trzynastu części naraz, bo ktoś polecił, nie jestem głupia. Ale po przeczytaniu pierwszej części, którą się zachłysnęłam (no trzymać w napięciu Sara potrafi), zamówiłam następnych jedenaście (trzynasta doszła później) - to troszkę głupie było. Nie powiem, że jakoś mocno żałuję, bo kiedy muszę koniecznie zastąpić czyjś styl w głowie, PLL jest idealne. Ale zanim kupiłam następne części, włączyłam sobie serial. I tak, to jedna z tych ekranizacji, które są lepsze od książek. Dużo lepsze. Przypuszczam, że zatrzymałabym się na dziewiątym tomie, gdybym już nie miała dwunastu.

WYKLĘTA



Nie przebrnęłam przez drugi tom. I tak stoją z tyłu półki już z trzeci rok. Co zrobisz? Nic nie zrobisz. Książka z przeciętnej zamieniła się w koszmar, który męczyłam i męczyłam i nie dokończę, jak mniemam, ale może podejmę jeszcze jedną próbę, czemu nie? Zapędy masochistyczne zawsze na propsie.

 RYWALKI


Dzięki Bogu, że mam tylko dwa tomy. Kiedyś ten drugi przeczytam, ale raczej nieprędko, Kurczę, serio spodziewałam się jakiegoś objawionego geniuszu, a totalnie się rozczarowałam, o czym pisałam tutaj. Nie sądzę, abym sięgnęła po Jedyną i te wszystkie kolejne, których nazw nie znam.




TERAZ BARDZIEJ ORGANIZACYJNIE:
Jakoś nie mogłam się psychicznie zebrać do napisania tego, ale oto jestem! Woohoo! W każdym razie, nie to chciałam wam przekazać. Otóż. Jutro wybywam do mojego ulubionego miasta na świecie Londynu (nie ma takiego miasta Londyn). Postaram się coś jeszcze do rana skrobnąć, żeby nie zostawić pustki do 30.04 i ustawić automatyczną publikację. Oznacza to jednak, że nie bardzo będę miała okazję dzielić się nowościami na fanpejdżu (właściwie, to dlaczego go jeszcze nie lajkujecie?), bo wątpię, abym złapała wifi. Dlatego jeśli będziecie chcieli owe cudo przeczytać, będziecie musieli sobie wejść na tego oto blogaska. Datę publikacji podam dzisiaj w nocy/jutro rano na fanpejdżu. Jak już się te posty pojawią, to będziecie mogli go jakoś zaszerować, coby mnie wspomóc duchowo i tak dalej. Byłabym wdzięczna.

Do kolejnego!

Mój aparat ma focha, fotki robione telefonem, przepraszam za ich jakość, ale nieraz wrzucałam tu gorsze, więc myślę, że mi wybaczycie.



10 komentarzy:

  1. Żadnej z serii nie czytałam, choć do Rywalek się przymierzałam. Tylko raz, gdy Empik miał promocję na fantastykę 3 w cenie dwóch, zaszalałam i kupiłam pięć tomów Darów Anioła na raz. I, póki co, bo jestem dopiero na drugim tomie, był to dobry zakup, ale miałam wątpliwości, czy nie wydałam kasy bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinowa Fenoloftaleina26 kwietnia 2015 21:59

      Cóż, moim zdaniem wydałaś. Pierwszy tom nawet mi się podobał, taki miły odmóżdżacz, ale to co przeżywałam przy drugim najlepiej oddaje wierszyk, na który natrafiłam kiedyś w internetach:
      Gdybym ci ja była siedmiogłowym smokiem,
      Łypnęłabym teraz złym i krwawym okiem,
      A wszystkie moje siedem łbów
      Huknęłoby o blat - i znów!
      I jeszcze raz! I dalej - śmiało!
      Bo zwykły headdesk to za mało...
      Tak w skrócie ;) Trzeciego tomu, w trosce o własne zdrowie i blat biurka, nawet nie zaczynałam.

      Usuń
    2. Naprawdę? Szczerze, trochę mnie przestraszyłaś, bo jestem na drugim tomie, a trzy kurzą się na półce i naprawdę mam nadzieję, ze nie będą złe :c

      Usuń
    3. Kwestia gustu, ja na przykład uwielbiam tą serię :)

      Usuń
  2. America jest super, tylko Aspen to biedak lol
    Rywalki forewaaaa

    OdpowiedzUsuń
  3. Raz tak kupiłam i do dziś to sobie wypominam. Napędzona zachwytami Eller i kasą ze świąt, kupiłam pierwsze pięć tomów Darów Anioła. Pierwsze trzy są supi, ale... mogła na nich skończyć. Ponad rok temu zacięłam się w połowie 4. części i dalej po to nie sięgnęłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobają mi się te zdjęcia książek, masz naprawdę fajne pomysły na ujęcia. Jakość może nie najlepsza, ale wiadomo- komórka;) Zresztą post nie jest o zdjęciach, więc co będę o tym pisać;)
    Chyba nigdy nie zrobiłam czegoś takiego... raczej kupuję książki z serii pojedynczo, właśnie dlatego, aby nie wyrzucić kasy w błoto, jeśli powieść okaże się kiepska. Ale... chyba kiedyś zakupiłam dwa, a może trzy tomy ,,Pretty Little Liars", a przeczytałam w całości tylko jeden. Zaczęłam czytać, bo koleżanki czytały. A to był błąd. Zresztą, myślę, że zabrałam się za to za wcześnie, bo miałam... chyba dziewięć albo dziesięć lat.
    Tomy PLL sprzedałam.
    Ale może kiedyś przeczytam jeszcze raz? Uwielbiam napięcie podczas czytania:)Chociaż przyznaję, że mimo wszystko nie bardzo mnie ciągnie do tej serii...
    Ach, ,,Rywalki"! Myślałam o zakupie, ale tyle jest niepochlebnych recenzji, że się wstrzymałam. I chyba słusznie. Może kiedyś, jeśli będę potrzebowała dobrego odmóżdżadża i po prostu lekkiej lektury, wypożyczę z biblioteki:)
    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze jedno! Zazdroszczę wyjazdu do Londynu, marzę, aby tam pojechać, naprawdę... napiszesz coś o swoim wyjeździe na blogu?:)
      P.

      Usuń
  5. W sumie nie wiem, czy z czymś się tak pospieszyłam, mam dobry zmysł do kupowania książek :D Zdecydowanie mogłam się pospieszyć z kupieniem "Wiedźmina", tak to bym wszystko jednym tchem przeczytała, miała w jednym wydaniu, a tak to co? Musiałam czekać, aż dam radę kupić kolejne części, no i Czas Pogardy oraz Chrzest Ognia w innym wydaniu, pożyczonym na zawsze od wujka :p Jedyną serią, co sporo zalega, jest cały cykl kryminalny Camilli Lackberg. Wychodził w takich kioskowych wersjach, a ja sobie jakoś przypadkiem kupiłam Kaznodzieję... Wciągnęło tak, że kupowałam wszystkie kolejne części na czas, a teraz czytam przedostatnią, a zanim sięgnę po Fabrykantkę Aniołów, to znowu jakieś 2 miesiące miną. Lackberg pisze świetnie, ale łatwo się można jej kryminałami przesycić, no i z czasem trochę traci formę. Za to nie żałuję tego, jak po pierwszym tomie Pana Lodowego Ogrodu kupiłam pozostałe trzy. Trzyma poziom do końca, ulubiona seria obok Wieśka 4ever :D

    kieleckoowszystkim.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do Pretty Little Liars się zgodzę. Sama zaczęłam czytać kiedy było zaledwie 5 cz i bez wachania kupowałam następne myśląc że skończy się na 9 lub 10 a tu nagle zrobiło się około 17 i zapewnie to nie koniec O_X

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).