Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



sobota, 28 marca 2015

Za co kochamy Percy'ego Jacksona?

Seria pięciu książek o Percy'ym Jacksonie autorstwa Ricka Riordana podbiła świat - i nadal podbija Polskę. Jak większość bestsellerów, nie jest to wielkie arcydzieło, nie zmieni świata ani nie zmienia poglądu na życie. Jednak czymś przyciąga i nie jest to tandetny wątek miłosny ani popularna ostatnio dystopia. Zrobiłam rachunek sumienia Percy'ego i oto, co mi wyszło.
Może znaleźć się tu kilka osób, które nie wiedzą, o czym mówię, toteż musicie wybaczyć mi ten krótki wstęp. A więc Percy Jackson i bogowie olimpijscy to pierwsza seria o przygodach tytułowego chłopca. Na początku mieszka on w Nowym Jorku i żyje sobie jak normalny dzieciak, tyle że cierpi na ADHD i dysleksję. Pewnego dnia atakuje go Minotaur, jego najlepszy kumpel okazuje się być kozą, a potem dowiaduje się, że jest półbogiem, synem jednego z greckich bogów, a dalej... No, to już musicie się sami przekonać.

HUMOR

Nie ma tu co się za bardzo rozpisywać, bo humor jest po prostu genialny: objawia się zarówno w dialogach, sytuacjach, jak i w bohaterach, do których jeszcze dojdę. Mimo że za najzabawniejszą serię, jaką znam, uznaję Felixa, Neta i Nikę, to Percy będzie drugi na podium.

FABUŁA I AKCJA

Myślę, że wszystko jest jasne - nie można narzekać, że nic się nie dzieje i choć na pewnym poziomie walki są już nudne, to ograniczając się tylko do pierwszej serii, są po prostu ciekawe. Tak samo fabuła - przemyślana i taka... no, z jajem.

PRZYSTĘPNOŚĆ

To jest jedna z tych serii, która naprawdę podejdzie większości osób, które nie ograniczają się jakoś szczególnie, np.: czytam tylko ambitną literaturę albo nie czytam niczego fantastycznego. Książki są po prostu ciekawe, można się z nich wiele dowiedzieć i naprawdę wciągają.
Dorzucę tu jeszcze, że choć w polskim tłumaczeniu jest kilka wnerwiających błędów (otwarł, mój tato), to język jest naprawdę przystępny i jego stylizacja na nieco bardziej młodzieżowy jest po prostu naturalna.

ORYGINALNOŚĆ

Dobra, znajdźcie mi drugą książkę o greckich bogach, która nie jest adresowana do dzieci w klasach 1-3, dziewczynek ani nie jest zwykłym romansem. A żeby nie było, nie może też zbytnio przeinaczać mitologicznych faktów. Jasne, Percy czasem gwałci mitologię (jak to zdanie brzmi, wtf), ale przynajmniej nie robi pary z Ateny i Aresa czy coś równie głupiego.
Jeśliby się taka znalazła, to czy spełnia pozostałe punkty, żeby zastąpić nam Percy'ego?

BOHATEROWIE

Jest ich cała gama. Zabawnych, poważnych, tragicznych, pozytywnych, negatywnych, neutralnych, wkurzających, kochanych, hejtowanych, uwielbianych, olewanych, przecenianych, niedocenianych. Czekam, aż ktoś wyda encyklopedię postaci Percy'ego Jacksona i moje życie będzie pełne.

PERCY

Sam w sobie jest po prostu moją ulubioną książkową postacią (bo nieksiążkową jest Yoh Asakura). Jego narracja daje książkom to coś, sprawia, że nie można się oderwać, a razem z Annabeth tworzą najlepszy duet wszechświata.

A ty za co kochasz Percy'ego?



8 komentarzy:

  1. Po prostu nic dodać, nic ująć. Uwielbiam PJ i jest to jedna z moich ulubionych serii z tych wszystkich przyczyn, które wymieniłaś wyżej. Percy jest niesamowity <3 Jestem tylko trochę Rickiem rozczarowana, bo moim zdaniem OH byłoby lepsze, gdyby historia została przedstawiona w pierwszej osobie. No i nie lubię Jasona, wydaje mi się taki... nijaki, po prostu. Percy4ever<3

    Pzdr
    opowiadaniebyjasminelovelace.blogspot.com

    Wybacz błedy ortograficzne lub logiczne, piszę z telefonu

    OdpowiedzUsuń
  2. Percy Jackson powalił mnie na kolana swoją prostotą. Książka z jednej strony bardzo zwyczajna, ale z drugiej tak magiczna i wspaniała. :) No i nareszcie nie ma żadnych romansów, główni bohaterowie są po prostu przyjaciółmi. Jak czytałam to śmiałam się prawie bez przerwy. :D
    Pozdrawiam
    wercenzentka.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  3. "Otwarł" nie jest błędem. ;)
    Ale bardziej denerwujące są odmiany imion - "Groverze" itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem, to był skrót myślowy :). Po prostu irytuje mnie ta forma i przy czytaniu krew mi się gotuje. Co nie zmienia faktu, że można znaleźć błędy jako takie i wiele literówek.

      Usuń
  4. Zgadzam się z Tobą w stu procentach. Kocham PJiBO za humor, bohaterów, pewną prostotę i przestępny styl. Stoi na podium moich ukochanych serii i sądzę, że przez długi czas go nie opuści :).
    Co do "otwarł" - to słowo i mnie wyjątkowo irytuje. Szlag mnie trafia, podobnie jak przy słowie "chłopacy".

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam książki o Percym Jacksonie i innych herosach z całego serca! To była chyba jedna z pierwszych książek dla młodzieży, która przedstawiała w taki sposób mitologię. Riordan zachwyca wyobraźnią i pomysłowością- Olimp nad Empire State Building, obozy dla nastoletnich półbogów, w których uczą się walki, satyrowie, którzy szukają ich po całych Stanach, Ares na motorze, Posejdon o wyglądzie rybaka... niesamowita mieszanka współczesności i mitologii. A wszystko przedstawione tak świetnie, że wydaje się wiarygodne. Widać też, że autor ma bardzo dużą wiedzę i sporo się dzięki jego książkom dowiedziałam. Owszem, czasem coś przeinacza na potrzeby fabuły, ale wszystko raczej się zgadza. Trzeba wziąć też pod uwagę, że mitologia ma mnóstwo różnych wersji.
    Bohaterowie serii są absolutnie genialni- nieidealni, można się łatwo z nimi zżyć, każdy ma swoją unikalną cechę. I to jest świetne! Moim faworytem również jest oczywiście Percy, chociaż w ,,Olimpijskich herosach" z podium zepchnął go Leo Valdez- moim zdaniem absolutnie cudowna postać! Zwłaszcza, że jak dla mnie w ,,OH" nasz stary, dobry Perseusz zrobił się jakiś taki... no nie wiem. Bardziej sztywny? Mniej zabawny i fajny niż w serii, w której był narratorem?... w każdym razie, w ,,OH" Leo to mój ulubiony bohater. Za to w ,,PJiBO" naturalnie Percy:)
    Humor to jedna z cech, którą u pana Riordana cenię najbardziej. Żarty sytuacyjne, komentarze głównych bohaterów i świetne dialogi.
    No i jak tu tej serii nie kochać?
    Wiadomo, że nie jest to wybitne arcydzieło literatury. Ale co z tego? To zabawny, trzymający w napięciu, pełny zapadających w pamięć bohaterów i mitologii cykl fantastyczno-przygodowy dla młodzieży. Nie trzeba czytać tylko poważnych, ambitnych książek. Sama nierzadko sięgam po klasykę, znane pozycje, ale nie ukrywam, że młodzieżówki też bardzo lubię. A Rick Riordan to jeden z moich ulubionych pisarzy.
    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno, dawno temu czytałam tą serię... no i powiem tak - jest lekko, zabawnie i przyjemnie, a przy tym nie jest to trucizna dla mózgu. Bohaterowie są naprawdę charakterystyczni, a parę wydarzeń pamiętam do dzisiaj, po 4 latach od przeczytania c: Nie jest to dla mnie coś tak niezapomnianego, jak chociażby Wiedźmin, ale... to po prostu się dobrze czyta. I wciąga. Jest po prostu niezłe.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam Percego w 3 klasie...

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).