Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



niedziela, 8 marca 2015

#stronanatydzień: tydzień pierwszy

Dzisiaj krótko. Obiecane podsumowanie mojego pisarskiego tygodnia, więc kilka luźnych przemyśleń i fragmentów. Tak czy siak: zapraszam do rozwijania.

W tym tygodniu napisałam magiczne 2,5 strony, co daje więcej niż przez ostatni... no, nie wdawajmy się w szczegóły. W każdym razie pracowałam nad jakąś dłuższą formą, nie mam pojęcia, co z tego wyjdzie, ale adresowaną do dzieci. Wow, no nie? Muszę powiedzieć, że sprawia mi to ogromną frajdę i będę to kontynuować. Nie wiem, czy wyjdzie z tego opowiadanie, jakaś książeczka czy coś, ale będzie tak sobie wisieć na moim dysku.

Łapcie mój ulubiony fragment:
Babcia opowiada o tym, jak kiedyś miała psa, który też się nazywał Misia. To znaczy, Misia nie nazywa się Misia, tylko Basia, ale wszyscy mówią na nią Misia, nawet babcia, mimo że to imię psa. Tata tak ją nazywa, to jest Misię, nie babcię, i wszystkim już tak się utarło, jak to mówi mama. Babcia opowiada, a Misia słucha o tym, jak to się żyło z psem o imieniu Misia i myśli, że to było bardzo wesołe życie i że chciałaby mieć pieska. Niestety, Misia nie mieszka z babcią na wsi, tylko z mamą i tatą w mieście i musi chodzić do przedszkola i jeździć windą i piesek nie mógłby biegać po podwórku tak, jak Misia z opowiadania babci, tylko ktoś musiałby go wyprowadzać. Misia była skłonna się na to zgodzić, ale mama na pewno nie.
Oczywiście, fragment wymaga dopracowania, ale podoba mi się to zagmatwanie. Wiem, że nie powinno się tak mieszać, ale z doświadczenia mogę powiedzieć, że jak się to odpowiednio przeczyta, to może być nawet zabawne. 

Tak więc napisałam 2,5 strony czegośtam dla dzieci i mogę powiedzieć, że to nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać. Czytałam przed tym sporo książek dla młodszych (nie najmłodszych, bo tego chyba nie można nazwać książką) i utrzymanie takiego tonu, prostego słownictwa i nieskomplikowanych (chyba że specjalnie) zdań wydawało mi się prostsze. Widzę masę miejsc, gdzie tekst brzmi zbyt poważnie, ale będę to dopracowywać w wolnym czasie. Tekst jeszcze nie przeszedł przez uszy testera, to jest mojej młodszej siostry, ale jak już tak się stanie, to dam wam znać. Może za tydzień?
Ciekawe doświadczenie, tak sobie całkowicie zmienić ton i styl na chwilę. Polecam każdemu!

W przyszłym tygodniu pracuję nad Cieniem ognia, ponieważ zależy mi na jego reaktywacji. Będę musiała poważnie przysiąść nad notatkami, żeby coś rozgryźć, a jeśli uda mi się skończyć rozdział, to planuję przebudowę bloga z tym fikiem. Ale to już zależy od czasu. Mówię wam, przerwy w pisaniu to najgorsza rzecz na świecie.



4 komentarze:

  1. Na Twój blog wpadłam niedawno i od razu rzuciła mi się w oczy to postanowienie i w końcu postanowiłam skomentować, ponieważ pomysł jest genialny!
    Sama piszę, teksty własne ale i fan-ficki. Znam ten ból, jak nie ma się weny, albo czasu. I mam w ostatnim czasie brak czasu, ale ten pomysł z jedną stroną tygodniowo. Ten fragmencik, który w tym poście ukazałaś, jest świetny. Taki nieco pokręcony, ale naprawdę ma w sobie urok. Gratuluję!
    Co do pisania czegoś dla młodszych dzieci, to ja sama wolałabym się nie przekonywać, jak to jest takie coś pisać.
    Mam pytanko: co tydzień będziesz pisać zupełnie nowe opowiadanko, czy ciągnąć jakiś dany pomysł? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, dziękuję za miłe słowa i komentarz :D.
      Co do pytania - raczej będę się starać kontynuować te moje większe projekty, ale od czasu do czasu pewnie rzucę czymś od czapy. Mam kilka planów, zobaczymy, co z tego wyjdzie ;).

      Usuń
  2. Widzę, że post z marca, więc mam pytanie: kontynuujesz to jeszcze? Może coś przeoczyłam. :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo ciekawa twojej książki dla dzieci, czytałabym :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).