Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



poniedziałek, 16 marca 2015

"Jestem szczerze zaskoczona, że napisała to polska autorka!"

Pisałam o tym już wcześniej, ale na Boga, szlag mnie ostatnio trafił. Wiecie czemu? Bo tytuł jest autentycznym cytatem, wyrwanym niedawno z Facebooka. No jakieś pół miesiąca temu, ale nie chciałam o tym pisać, bo zawsze się wtedy denerwuję, musiałam się nastawić psychicznie.
Nie chciałam się powtarzać i myślałam o kompilacji polskich autorów, ale, ze wstydem to przyznaję, nie czytałam aż tak wielu polskich książek, żeby się wypowiadać. Czytałam sporo, ale wciąż za mało. Ale nie chodzi o statystyki, chodzi o podejście.
Ostatnio próbowałam przemawiać polubownie, jakbym klepała po plecach. Czy mi wyszło? Nie wiem, ale miałam szczerze chęci. Co się zmienia teraz? A to, że zalała mnie krew i nie mam siły ani ochoty głaskać po główce.

To był post na którejś facebookowej grupie. Znalazł się w nim cytat z tytułu i parę komentrzy wywołało u mnie falę fejspalmów. Nie wiem, z czym ci ludzie mają problem, no ale dobra. Ostatecznie nie wynikła z tego żadna dyskusja, nikt nie chciał jej ze mną podjąć (nie dziwię się, jak mi skacze ciśnienie, to aż sama się siebie boję), ale w miarę grzecznie odpowiedziałam na wszystko, co zostało zarzucone polskim twórcom. I wcale nie dlatego, że chcę się do nich zaliczać. Po prostu ileż można uświadamiać, że jak się siedzi całe życie w jaskini, to raczej ciężko się wypowiadać o kolorach kwiatów i promieniach słonecznych.

Oczywiście, nie bronię mieć własnego zdania, ale takie uogólnianie jest najzwyczajniej w świecie szkodliwe. Szkodzi autorom, czytelnikom i samemu rynkowi. Polaków nie wydajemy. Polak to pewnie słaby. A na koniec książki się nie sprzedają i jest wielki klops. Najbardziej bawi mnie, kiedy jednego dnia widzę taką osóbkę na  HGWDNP (Herosowa grupa wsparcia dla niedowartościowanych pisarzy), która pokazuje jakiś tekst z dopiskiem "No może kiedyś to wydam, jak już rozbuduję", a potem na Starych Pannach z Książkami czy innym Klubie czytelników - "Szczerze, to nie kupuję Polaków, bo są słabi". O co chodzi, dziewczyno? Chcesz być pierwszym niesłabym polskim autorem? Sorry, ta fucha jest już zajęta.
I tak, to jest historia autentyczna.

Trochę mnie poniosło, bo nie o tym chciałam dzisiaj pisać. W tej mojej krótkiej (nie)dyskusji pojawił się taki zarzut: Niewielu polskich autorów lubię, bo mam wrażenie, że 'gdzieś to już czytałam', 'nic nowego'. Polskim autorom często brakuje pomysłu. A w Skandynawii piszą tylko kryminały, każdy romans jest tandetny, wszystkie fantasy są o elfach gołodupcach, a sci-fi to tylko popylanie statkiem w kosmosie. Ale nie jest, prawda? Rozumiecie, o co mi chodzi? Mówiąc, że wszystkie książki fantasy są o elfach i to właściwie bezsensowny zbiór sytuacji, w którym chodzi o to, żeby wepchnąć jak najwięcej słów utworzonych z losowych liter i koniecznie pisanych wielką literą (spoiler z przyszłego postu!), krzywdzimy je. Przecież wiesz, że nie wszystkie fantasy takie są, prawda? Jak zdarzają się górnolotne, ponadczasowe arcydzieła, tak zdarza się chłam i to są fakty. Akceptujemy to. Rozumiemy, że w obrębie różnych gatunków znajdują się róże i oset i dalej czytamy, prawda?

Idźmy więc dalej.

Jakby ktoś napisał na forum publicznym, że w Skandynawii wydawane są tylko kryminały, to chyba bym prychnęła i nawet nie próbowała perswadować i mam nadzieję, że i ty nie przytakniesz. Między zdaniem o takiej treści a takim mówiącym, że wszyscy Azjaci mają jedna twarz, nie ma żadnej praktycznie różnicy. A nawet można je porównać do takich, że każda Niemka jest brzydka, a wszyscy Polacy piją i kradną. Robią tak? Nie. To się nazywa stereotyp, zapamiętajcie sobie. A stereotypy szkodzą, o czym wszyscy dobrze wiecie.

Proszę, oto łańcuch pokarmowy stereotypów (chyba od końca - nie znam się - ale muszę zwiększyć napięcie):
Polacy piją i kradną → Niemki są brzydkie → Azjaci wyglądają identycznie → W Skandynawii piszą tylko kryminały → Wszystkie polskie książki są słabe.

Nie mogę nakazać nikomu lubić polskich książek. Tylko że nikt nie mówi "A ja nie czytam Amerykanów, bo nie mają pomysłów". U nich akceptujemy fakt różnorodności - w Polsce nie. To mnie boli. Nie czytasz? Dobra. Tylko przynajmniej nie szerz gównianych stereotypów, ok?

No i jednak przed rozpoczęciem dyskusji na temat jakości polskich książek należałoby przeczytać więcej niż dwie-trzy takowe, skoro już koniecznie chcesz się wypowiedzieć. Ale to tylko moje zdanie!

PS: Pozdrawiam Eller, bo podczas (nie)dyskusji wiernie lajkowała moje komentarze!



8 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że ten komentarz się opublikuje...

    STEREOTYPY. WSZĘDZIE STEREOTYPY.
    Czytałam parę polskich książek. Np. FNiN, E. Nowak, Magiczne Drzewo (XD) i oczywiście lektury szkolne :P
    Nie powiedziałabym, że to słabe książki. -.-

    No nie, przegapiłam (nie)dyskusję ;_;

    Czytałam jeszcze takie coś jak Pamiętnik nastolatki, ale ciiii XDDD

    Znowu się z Tobą zgadzam :')

    OdpowiedzUsuń
  2. Napisałam ambitny komentarz, ale mi się usunął. No to jeszcze raz. Bardzo trafny post. Zacznę od końca, czyli skoków ciśnienia. U mnie też się zdarzają, nawet często, zwykle jak ktoś wygłosi teorię wziętą z księżyca. Stereotypy i te plakietki, nienawidzę ich. "Polacy piją" a inni nie...? Właściwie obcokrajowe media rozgłaszają sporo afer dotyczących jakiegoś, nie ich, państwa. To naturalne, ale przez to nie dostrzegają tego co w nich dobre. Genialnych artystów, pisarzy, czy czegokolwiek innego. Nie można z góry osądzać, bo co to da. Właściwie same konflikty. Niemki brzydkie? Właściwie słyszałam tylko, że nie potrafią się ubrać i po części sama mówię, że nie podoba mi się jej styl Itd., ale nie zakładam plakietki na wszystkie. Niektóre według mnie mają świetny gust. Ale wróćmy do pisarzy... nie powinnam się wypowiadać, bo nie czytałam za dużo polskich książek i ani jednej skandynawskiej, ale chciałam powiedzieć, że to dlatego iż nikt ich nie promuje. Prawie o nich nie słychać, a nie powinno tak być. Skończyłam. Jeszcze raz świetny post. Przepraszam za błędy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moją postawę, wiernego lajkacza, już znasz. Powiem krótko, że tracę już wiarę nawet w osoby czytające. ;--;

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepraszam, ale jestem bardzo niecierpliwa i muszę zapytać. Twoje posty mają jakąś regularność, czy robisz je w porywach... chwili? Kiedy następny? Z góry dzięki za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam nigdy wyznaczonej daty, ale staram się, żeby nie było przerw dłuższych niż dwa-trzy dni - takie mam postanowienie.
      Następny post raczej powinien pojawić się jeszcze dzisiaj :).

      Usuń
  5. Ja a propo dobrych polskich książek chciałam tylko zauważyć, że można by nawet uznać, że polska fantastyka to już prawie osobny gatunek :) Sapkowski wydał pierwsze opowiadanie o Wiedźminie długo przed tym jak wszyscy zaczęli się zachwycać "Grą o Tron" i tym, że taka "odważna" nie to, co w zacofanej Polsce :) Pomijam już polskich klasyków, których tak wszyscy nienawidzą w szkole, a według mnie to geniusze. No i nie wspomnę nawet o Josephie Condradzie, którego wywalili ze szkoły do której chodzę, zanim napisał "Jądro Ciemności".
    A do stereotypów trzeba podchodzić z humorem. Np. zupełnie nie rozumiem spiny po tym, jak Pawlikowski na gali Oscarów stwierdził, że pewnie jego wszyscy polscy znajomi są już pijani. Trochę dystansu, rodacy! Może pijemy więcej, ale za to mamy też generalnie mocniejsze głowy :D Chociaż oczywiście niektóre rzucanie powierzchownymi opiniami jest niedopuszczalne i może ranić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nienawidzę stereotypów. Dajmy na to, widzisz blondynkę i - jeżeli kierujesz się stereotypami - uważasz, że jest po prostu pustą dziewczynką. A w rzeczywistości? Jest inteligentna, ma IQ wyższe od Ciebie, lepsze oceny. Stereotypy są naprawdę bezsensowne.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).