Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



niedziela, 1 lutego 2015

Wpuścili mnie do księgarni... czyli jakie książki przywiozłam sobie z ferii

O matko, jak mnie tu dawno nie było! A to źle, to bardzo źle. Za to tyle się ostatnio działo, że mam milion pomysłów na wpisy. Zaczynam od tych troszkę nudniejszych, a dalej - mam nadzieję - będzie coraz lepiej.
Podczas ferii odwiedziłam trzy miasta - Kołobrzeg, Londyn i Warszawę. Wpisy z pierwszego macie już za sobą, dwa przed wami, a teraz wpis, który spaja to wszystko w całość. Szybko chcę się pochwalić, co upolowałam.

Dwa tomy "Trylogii zdrajcy" Trudi Canavan




Na Trudi polowałam już od bardzo dawna, ale ceny jej książek sprawiają, że włos się jeży. Nie było drugiej części, a te dwa cuda to wydania kieszonkowe, więc teraz muszę gdzieś znaleźć jeszcze drugą część w tym wydaniu do kompletu...
Sklep: Poczta Polska
Cena: 14,90 zł/sztuka (cena okładkowa: 19,90)

"Skrawki błękitu" Lois Lowry



Nie mogę powiedzieć, że zakochałam się w "Dawcy", ale zdecydowanie mi się spodobał, a następnego dnia po ukończeniu zobaczyłam tę książkę na półce... no nie mogłam się powstrzymać!
Sklep: Biedronka
Cena: 25 zł (cena okładkowa: 34,90)

"The fault in our stars" Johna Greena



Przyznam, tutaj mogłam sobie darować ten zakup, bo w podobnej cenie znalazłabym w Polsce, ale zostało mi kilka funtów i na godzinę przed wylotem, na lotnisku, stwierdziłam, że raz się żyje - no i mam!
Sklep: Szczerze, to nie pamiętam, ale widziałam ją w każdej księgarni, do jakiej wpadłam, a kilka ich było
Cena: 7,99 funtów

"The Jedi path" Daniela Wallace'a



Jestem absolutnie oczarowana tą książką. Język trochę mnie przerasta, ale chyba się w niej zakochałam. Zrobię o niej osobny post, jak już ją przeczytam, co może mi trochę zająć, ze względu na te trudne słowa, hyh.
Były dostępne jeszcze podobne publikacje na temat Sithów i Łowców, ale nie mogłam wydać na raz tyle pieniędzy, bo serce by mnie bolało. Spróbuję wrócić po nie w maju! Wybrałam Jedi, bo jasna jest zdecydowanie moją stroną mocy, choć trochę bym pozmieniała w filozofii zakonu.
Sklep: Forbidden Planet
Cena: 9,99 funtów (cena okładkowa nieco wyższa, bodajże 11 lub 12 funtów, ale już wyrzuciłam obwolutę)

Jesteście już po feriach? Macie jakieś nowe zakupy?

kaboompics



9 komentarzy:

  1. Dla mnie ferie dopiero się zaczęły:) Ale książek do przeczytania mam mnóstwo- dostałam na święta i na urodziny od groma... ostatnio kupiłam także dwie książki: ,,Złą krew" Sally Green i ,,Czarnego anioła"- biografię Ewy Demarczyk. Ogółem mam do przeczytania kilkanaście książek. Cóż z tego, gdy muszę czytać ,,Potop"... to moja lektura i zaraz po feriach mam z niej sprawdzian (a dopiero skończyłam pierwszy tom- z trzech...).
    No, w jakich atrakcyjnych cenach upolowałaś te książki! Super:D
    Kołobrzeg, Warszawa, Londyn- ferie w trzech miastach, nieźle:)
    Nigdy nie czytałam niczego z twórczości pani Canavan, ale na urodziny dostałam ,,Złodziejską magię"- jej najnowszą książkę. Jestem ciekawa, czy mi się spodoba:)
    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem niestety po feriach :c I żadnych nowych książek nie mam, bo nie władam Wietnamskim na tyle biegle, żeby czytać w tym języku xD A byłam właśnie w Wietnamie, więc pomimo braku nowych książek jestem zachwycona feriami :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego co wiem Jedi Path jest strasznie drogi. Przymierzałam się do zakupu, ale dwóch stów nie dam (bodajże taka cena w amazonie) (pożyczysz mi kiedyś?) Osobiście wolałabym kodeks Sithów, ale i tak wspaniały zakup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po przeliczeniu ja dałam około 50 złotych :). Normalna cena za książkę w Londynie to 8 funtów, więc 9 za Jedi Path jest jak najbardziej w porządku, moim skromnym zdaniem.
      Przeczytam i pożyczę, luzik :D.
      Sithów jeszcze kiedyś kupię xD

      Usuń
    2. Tak się zastanawiam, czy by jej wtedy nie zeskanować, a potem przetłumaczyć. Było by chyba szybciej. Potem się jakoś ogarnie sens. Bo i bym mogła przetrzymywać pół roku, a tego przecież nie chcemy, nie? A tak w ogóle to Z góry dzięki. (wczoraj ogarnęłam, że ten blog funkcjonuje, na fanpage się informuje, ale na innych blogach to.już nie? I co ma począć człowiek bez.facebooka?)

      Usuń
    3. Spoko, skanowanie też może być :).
      Nie informowałam na innych blogach, bo mi trochę wstyd, że je zaniedbuję. Jeszcze myślę, co z nimi zrobić.

      Usuń
    4. Ja tu nie jestem od porad, ale sama mam problem z zaniedbywaniem. Nie usunęłam, czasem funkcjonuję, a czasem miesiąc nie ma postów. Jedno pytanie: Funkcjonowanie Alicji jest potrzebne? (Bo właściwie to tu chyba możesz pisać o wszystkim, nie?) A ten blog: w masce... to on nadal w edycji, co? (przydałoby się coś z tym faktem zrobić, bo tak mi się wyświetla)

      Usuń
    5. Właśnie zastanawiałam się nad Alicją i chyba na razie ją zostawię, a dopiero w przyszłości połączę z Deszczami. W każdym razie na pewno jej nie zatrzymam tak, jak jest.
      Już zapomniałam o W masce xD. Tak, tło zostało usunięte z hostingu, ale nie obchodzi mnie to już, raczej na pewno tam nie wrócę. Aktualnie mam Deszcze, które są flagowe, Krainę, która nie pożyje zbyt długo i Cień, na który jeszcze wrócę :)

      Usuń
  4. Chciałabym kupić sobie "Star Wars", ale a) nie mam pojęcia, kiedy będę w Londynie (swoją drogą: cudne miasto ♥), i b) nie wiem, gdzie dostać to w Polsce. ;-; "Gwiazd Naszych Wina" czytałam, a "Skrawki błękitu" od teraz znajdują się na mojej liście książek do przeczytania. :D
    Poza tym, zazdroszczę t a k i c h ferii! :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).