Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



sobota, 3 stycznia 2015

"Polak? Nie kupuję"

Od pewnego czasu obserwuję wśród czytelników pewną dziwną postawę: że wszystkie polskie książki to dno, Polacy nie potrafią pisać, a jak Polak napisał, to na pewno gówno. I absolutnie się z takimi opiniami nie zgadzam.
Po pierwsze - nazwisko nie zobowiązuje. Tak samo miejsce akcji (o ile akcja dzieje się w Polsce). Jasne, są polskie książki, które są słabe, ale są też amerykańskie, skandynawskie i jakiekolwiek inne. Nie ma reguły.
Po drugie - takie osoby same sobie odcinają dostęp do świetnych książek. Ja też nie mogłam się na początku przełamać "bo polskie". Ale nie żałuję, że to zrobiłam, bo natrafiłam na kilka świetnych książek! I wam też to polecam, możecie natrafić na cudo. Tylko się nie bójcie.
Po trzecie - należy wspierać polskich twórców. Bo najlepiej żyć z postawą "niedobre, bo polskie", a potem narzekać, że polski rynek książki nie istnieje. A widziałam takie przypadki, ale mam nadzieję, że były skrajne.
Po czwarte - to jest krzywdzące nie tylko dla biblioteczek tych osób, ale też dla młodych twórców, którym takie osoby podcinają skrzydła. A potem chodzi taki po internecie i "W Polsce nic się nie da! I tak nikt nie kupuje Polaków!". Pomyślcie czasem o tym. Bo potem nawet nikt ich wydawać nie chce, a co dopiero kupować.
Po piąte - to nie tak, że żaden Polak nie osiągnął sukcesu. A Sapkowski i Wiedźmin? Osobiście nie czytałam, ale się przymierzam i wiele osób go chwali. Warto wspomnieć, że Sapkowski to drugi najczęściej tłumaczony polski autor (po Lemie). Da się? Da się. Są polskie książki z sukcesem? Są. Trzeba przestać kręcić nosem!
Po szóste - może trochę patriotyzmu?
Tak, wiem. Słaby argument.

Oczywiście, tematu nie wyczerpałam, ale mam jeszcze w planach kiedyś go dziabnąć, a na dziś to tyle. Kupujecie polskich twórców? Jeśli nie, to mam nadzieję, że następnym razem zastanowicie się dwa razy, zanim odrzucicie pozycję, "bo polskie".



9 komentarzy:

  1. Jestem jak najbardziej za, jeśli chodzi o Twoje podejście do tematu. Osobiście, nie zrażają mnie polskie powieści. Znalazłam wiele fascynujących książek i jestem dumna z tego, że to "nasze". Nie oceniajmy książek po okładce, dokładnie tak. Nawet mam kontakt z polskimi pisarkami. Bardzo mnie to rozwija. Uważam też, że polska poezja jest czymś wspaniałym. Posiada swoją wrażliwość. Jestem jej wielką fanką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o poezję, to kompletnie się na niej nie znam, ale brałam udział w kilku konkursach recytatorskich - po polsku, niemiecku i angielsku - i jestem zdania, że z tych trzech języków polski w poezji brzmi najlepiej. Jest chyba stworzony do epickich wierszy :D.

      Usuń
  2. Zgadzam się z Tobą w stu procentach. Mam koleżankę, która czyta książki tylko zagranicznych autorów, a gdy mówię jej że przeczytałam świetną książkę polskiego autora to mówi że zagraniczne są lepsze i od razu zakłada że polskie są słabe. Nie rozumiem tego, myślę że najpierw trzeba przeczytać książkę Polaka, a potem się wypowiadać, czy jest dobra czy zła.

    Zapraszam do siebie: k-siazkowyswiat.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się w stu procentach. Ja sama często nawet nie wracam uwagi, czy autor to Polak czy nie. Jeśli książką jest dobra, a akcja dzieje się w Polsce, to dla mnie miłe zaskoczenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam dużo, naprawdę dużo, ludzi, którzy nigdy nie przeczytali polskiej książki, a uważają, że to "gówno, jak wszystko co jest polskie". Na początku trochę mnie irytowało takie podejście, ale teraz zaczyna śmieszyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że dawno pisałaś ten post, więc nie wiem czy przeczytasz ten komentarz, ale to fajny temat.
    W każdym razie ostatnio czytałam fajny artykuł o tym, dlaczego polska literatura nie podbija zagranicznego rynku literackiego. Powód jest prosty - najnormalniej w świecie nie mamy hajsu na promocje i nasze (w sensie polskich pisarzy, ja się nie poczuwam) powieści giną wśród lepiej reklamowanych powieści np. amerykańskich. Dlatego Wiedźmin osiągnął sukces - bo gra zrobiła mu lepszą promocję niż tysiące plakatów.
    Drugim powodem, że jak coś jest bardzo polskie, to traci na uniwersalizmie. Nie znaczy to, że jest złe - po prostu może nie podejść zagranicznym odbiorcom. I tutaj dobrym przykładem jest mocno krytykowana za "antypolskość" "Ida", która właśnie wręcz przeciwnie, przedstawia dosyć uniwersalną historię (tj. taką, która mogłaby się wydarzyć w większości krajów europejskich tamtego czasu), konkretnych ludzi.
    Tyle.
    PS: To nie moje słowa, ja tylko przytaczam. Podlinkowałabym artykuł, ale nie wiem jak go teraz znaleźć :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam jakąś wrodzoną chyba niechęć do polskich autorów, bo... No właśnie. Bo? Bo każda taka książka, która wpadła mi w łapki była okropna w porównaniu do tych zagranicznych.
    I wtedy trafiłam na Felixa, Neta i Nikę.
    Da się? Da się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Temat mocno okrojony :/ Sapkowski, Musierowicz, Kosik, i Cwiek <3 O poetach i autorach typowo dziecięcych nie wspominam, za mało siedzę w tym temacie, ale fakt, że są epiccy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pls, początki początków, czego się spodziewasz :D

      Usuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).