Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



piątek, 9 stycznia 2015

Do poczytania #1: ptak, mrok i myślenie

Oto pierwszy post z serii Do poczytania, która - jeśli wam się spodoba - będzie pojawiała się co tydzień i ewentualnie przy jakichś innych okazjach. A jak wam się nie spodoba, to idę cicho popłakać w kąciku i zrobić się na emo.
W ramach tych wpisów chciałabym wam przedstawić trzy książki, które warto - z tego czy innego powodu - nadrobić przez weekend czy inne dni wolne. Postaram się wybierać takie z różnych gatunków, dzięki czemu każdy może znaleźć coś dla siebie.

Wołanie kukułki Roberta Galbraitha



Ciało supermodelki Luli Landry zostaje znalezione pod balkonem jej londyńskiego apartamentu. Policja stwierdza samobójstwo, lecz brat ofiary nie wierzy w tę wersję i zatrudnia prywatnego detektywa, Cormorana Strike’a.
Strike jest weteranem wojennym, podczas służby w Afganistanie ucierpiał i fizycznie i psychicznie. Ma kłopoty finansowe i właśnie rozstał się z kobietą swojego życia. Sprawa Luli to dla detektywa szansa na odbicie się od dna, ale im bardziej wikła się w skomplikowany świat wyższych sfer, tym większe grozi mu niebezpieczeństwo. 
Wołanie kukułki to wciągająca klimatyczna powieść zanurzona w londyńskiej atmosferze spokojnych uliczek Mayfair, ciasnych barów East Endu i tętniącego życiem Soho. Książka otwiera cykl kryminałów z Cormoranem Strikem. 
Robert Galbraith to pseudonim J.K. Rowling.
(opis wydawcy)

Kontynuacja: Jedwabnik
Parę słów ode mnie: Genialni bohaterowie, wartka akcja, wspaniała konstrukcja. To jeden z moich ulubionych kryminałów, a druga część jest jeszcze lepsza. Poza kilkoma irytującymi zabiegami (na przykład: Gdyby wyjrzał teraz przez okno, zobaczyłby...) ciężko jest się do czegokolwiek przyczepić. Uwielbiam tę książkę!

Mroczne umysły Alexandry Bracken



Mam na imię Ruby.  
Potrafię wedrzeć się do twojego umysłu, a nawet wymazać wspomnienia.  
Jako dziecko zostałam wysłana do obozu „rehabilitacyjnego” dla takich jak ja.  
Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi, Czerwoni. Mroczne umysły.  
Zostałam przydzielona do Zielonych, ale w rzeczywistości jestem ostatnią z Pomarańczowych.  Ukrywam to, żeby przetrwać.
(opis wydawcy)

Kontynuacja: Nigdy nie gasną
Parę słów ode mnie: Opis nie należy do najdłuższych i najbardziej szczegółowych, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Pomysł nie jest jakiś szczególnie świeży i widać nawiązania i wpływy z innych popularnych ostatnio serii. Samą książkę czyta się dość szybko, ale bez fajerwerków. Dlaczego więc polecam? Po pierwsze – akcja. Mimo że czasem idzie się ponudzić, nie można powiedzieć, że zbyt długo nic się nie dzieje. Drugi ważny plus – zakończenie, które zwaliłoby mnie z nóg, gdybym akurat wtedy nie leżała. Gdyby nie ono, oceniałabym tę książkę jako przeciętną – ot, kolejna kalka, których ostatnio pojawia się sporo. A tak, jest bardzo dobra.

Poradnik pozytywnego myślenia Matthew Quicka



Zabawny, szczery i prawdziwy. Cudownie wplata miłość, szaleństwo, futbol, wiarę, rodzinę i nadzieję w czarującą opowieść. 
Poznajcie Pata. Pat ma pewną teorię – jego życie to film, który zakończy się happy endem, czyli powrotem jego byłej żony. Pat musi tylko spełnić kilka warunków: robić codziennie setki brzuszków, czytać więcej książek, ćwiczyć bycie miłym i dwa razy dziennie łykać kolorowe pastylki.  
Niestety, nic nie układa się tak, jak powinno. 
Na domiar złego za Patem łazi piękna, choć poważnie stuknięta Tiffany, prześladuje go piosenka Kenny’ego G, a nowy terapeuta sugeruje zdradę jako formę terapii! Pat nie przestaje jednak myśleć pozytywnie. Czy to wystarczy, by osiągnął swój cel?
(opis wydawcy)

Kilka słów ode mnie: Ta książka jest... specyficzna. Bohaterowie są bardzo dobrzy (chociaż Pat przypomina mi takiego słodkiego kilkulatka), narrację można nazwać pomysłową i kilka ładnych zwrotów akcji, jednak kończy się ją z pewnym niedosytem. Niemniej, polecam ją wszystkim. Ma w sobie jakiś dziwny magnetyzm, który mnie do niej przyciągnął i chociaż czegoś mi w niej brakuje, nawet ciężko stwierdzić czego, bardzo miło ją wspominam.

Dajcie znać, czy wam się to podoba i co czytacie przez weekend, może się skuszę!

PS: Jeśli chcecie być na bieżąco, to zapraszam do obserwowania (poniżej), lajkowania, followowania (pod nagłówkiem) czy co tam chcecie.



9 komentarzy:

  1. Mi się podoba ten post i mam nadzieję, że będzie ich więcej :) Przekonalaś mnie do przeczytania Mrocznych Umysłów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ^^. W piątek powinien pojawić się następny :D.
      Warto wytrwać do końca, naprawdę ;).

      Usuń
  2. "Poradnik Pozytywnego Myślenia" i "Wołanie Kukułki" mam w planach przeczytać w najbliższym czasie, dodatkowo kolejna zachęta z twojej strony - chyba zabiorę się za nie podczas ferii.
    O "Mrocznych Umysłach" słyszę pierwszy raz, ale opis mnie zaciekawił + kilka słów od ciebie o zakończeniu. Na pewno przeczytam w tym roku.
    Ja w najbliższych dniach mam w planie przeczytać "Delirium". Czytałam o niej kilka pozytywnych opinii i mam nadzieję, że się nie zawiodę.
    Zdecydowanie będę czekać na kolejny wpis z serii "Do poczytania". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kukułkę naprawdę polecam, a jeszcze bardziej Jedwabnika, fantastyczne :D.
      Koniecznie podziel się wrażeniami po wszystkich książkach ^^.
      Co do "Delirium"... nie, nie teraz, mam dość młodzieżówek na najbliższy czas xD.
      W piątek się pojawi :).

      Usuń
  3. Na szczęście nie musisz robić się na emo, bo mi na przykład się pomysł na taką serię postów niezwykle podoba:)
    O ,,Wołaniu kukułki" słyszałam (głównie dzięki temu, że jej autor to J.K Rowling skryta za pseudonimem) i powiem Ci, że naprawdę mnie zaintrygowałaś tą powieścią. Może kiedyś się skuszę? Dawno nie czytałam żadnego kryminału... w sumie nic dziwnego, nie jestem wielką fanką tego gatunku, chociaż uwielbiam Agathę Christie.
    Koleżanka bardzo zachwalała ,,Mroczne umysły" i też mówiła, że zakończenie zwala z nóg. Nie ciągnie mnie jednak do tej powieści, może dlatego, że pomysł rzeczywiście niezbyt świeży. W podobnej konwencji (pod względem obozów dla ,,innych", teoretycznie ,,rehabilitacyjne", a także kolorów oznaczających ich umiejętności) została napisana książka ,,Czas żniw" o jasnowidzach w świecie przyszłości, którą czytałam i zresztą Ci polecam, bo jest naprawdę dobra i ciekawa.
    Oglądałam film ,,Poradnik pozytywnego myślenia" i naprawdę mi się podobał- świetna gra aktorów, humor... książki jeszcze nie czytałam, ale myślę, że kiedyś to zrobię:)
    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wołanie" warto przeczytać choćby po to, aby podpatrzyć te wspaniałe konstrukcje bohaterów. Po prostu cudo, cudo!
      W takim razie koniecznie muszę dopisać "Czas żniw" do mojej listy "Do przeczytania". Mam wrażenie, że ciągnie się w nieskończoność xD.
      Jeśli chodzi o "Poradnik" to jest to jedna z niewielu książek, gdzie naprawdę polecam zacząć od niej, bo film psuje trochę niespodzianek. No i kończy się trochę inaczej, ale ćśś ;).
      Również pozdrawiam :D!

      Usuń
  4. Nie czytałam ani jednej z tych książek (i czuję się trochę głupio xD), ale jestem pewna, że przy najbliższej okazji kupię "Poradnik pozytywnego myślenia". Przyznam, że trochę boję się czytać te książki, bo wiem, że nie będę mogła normalnie funkcjonować, kiedy je skończę. :D (Mam tak po przeczytaniu naprawdę dobrych książek).

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra.
    Oprócz Mrocznych Umysłów (mam je za sobą, kontynuacje również), już wiem co czytać :))

    /E.

    OdpowiedzUsuń
  6. Okej, te książki lądują na końcu mojej listy do przeczytania :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).