Witam na Deszczach!


To ja!

Pisarka-amatorka, blogerka, mądrala, marzycielka. Jestem Alicja. Może się poznamy?


Czego szukasz?

Więcej mnie

  • zbyt bajkowo
  • Blog z opowiadaniami, gdzie znajdziecie teksty własne oraz fan fiction (Harry Potter, Percy Jackson, Disney i inne). Serdesznie zapraszam :).
  • Chasing Barbie
  • Blog, na którym dzielę się moją nową pasją - lalkami. Nowe, stare, piękne i brzydkie, na chwilę i na całe życie - wszystkie przeżyją tu swoje 5 minut.

Zostańmy w kontakcie!


Subskrybuj, lajkuj, followuj!



poniedziałek, 12 stycznia 2015

10 porad, jak kupić tanio książkę

Dzisiaj bardzo nurtujący ludzi temat, czyli jak tanio kupić książkę. Papierową. Oczywiście, różni ludzie mają różne definicje słowa "tanio". Dla mnie tania książka, to taka, na którą mogę sobie pozwolić, zazwyczaj jej cena nie przekracza 25 złotych (już nie kupuję książek za 30 złotych i wzwyż), ale też niemal nigdy nie schodzi poniżej 20 złotych. A dla ciebie tanie mogą być tylko te, które dostaniesz za piątaka. Dlatego też być może nie wszystkie rady uznasz za pomocne, ale zastosowanie się do nich pozwoli ci zostawić kilka groszy w portfelu, a potem wydać je, na przykład, na longery (z tego miejsca pozdrawiam Karolinę).


1. ZAPOMNIJ O EMPIKU.


Serio. Dopóki nie upolujesz promocji 2+1, czyli 3 w cenie 1, Empik jest jedną z mniej opłacalnych opcji, jakie możesz wybrać. Chyba że masz kartę podarunkową. Wtedy hulaj dusza.
Zamawiając w Empiku przez internet, dostajemy zniżkę rzędu 2-3 złotych na sztukę. Przy zakupie pięciuset książek może się to zacząć opłacać, ale i tak jest tysiąc miejsc, gdzie opłacać będzie się bardziej. Wierzcie mi, byłam stałą klientką Empiku, a potem odkryłam dobrodziejstwa księgarni internetowych.
Jeśli boisz się kupować w internecie, polecam najpierw sprawdzić, czy wybranej przez ciebie książki nie ma w Matrasie. Często są tam książki za 10 złotych na przykład, podczas gdy w Empiku należałoby zapłacić, dajmy na to, 37 złotych. Ale warto zawsze sprawdzić cenę w wielu miejscach, żeby nie utopić pieniędzy.

Aha, żeby było jasne: nie hejtuję Empiku. Uwielbiam ten sklep za wiele rzeczy, po prostu gdyby trochę zeszli z ceny, kochałabym ich całym sercem. Ale nie schodzą, bo nie muszą. Ludzie myślą, że to jedyna księgarnia w Polsce. Tak więc kocham Empik w troszkę mniejszym stopniu, choć nadal jednym z moich wymarzonych prezentów jest karta podarunkowa do niego (ostatnio mi się trafiła na święta, woohoo).

2. ZAKUMPLUJ SIĘ Z INTERNETEM.


Bibliofile, czytelnicy i ludzie, którzy chcą kupić komuś prezent: internet jest waszym najlepszym przyjacielem. Ciężko jest znaleźć księgarnię internetową, w której ceny przekraczałyby empikowe, ponieważ w Empiku standardowo są ceny z okładki. Kto wystawia drożej?
Przed zakupami w internecie należy zrobić risercz: popytać znajomych, poczytać opinie w internecie o danym sklepie i zadać pytanie na grupach i forach. Nie pytaj o tanie sklepy, tylko o sklepy, które ludzie polecają, bo mogą powrzucać linki do niesprawdzonych, ale po prostu tanich. A jeśli chodzi o porównywanie cen, najszybszy, najprostszy i najwygodniejszy (według mnie) sposób to Lubimy czytać. Ale o tym niżej.
Ja kupuję przeważnie na dwóch stronach, jakoś nie mam potrzeby kupowania gdzie indziej, choć czasem się zdarza. Z czystym sumieniem mogę polecić: znak.com.pl i aros.pl. Szybka przesyłka, świetne ceny, częste promocje. Na Znaku dodatkowo funkcjonują pakiety książek. Fantastyczna opcja, gdy kupujesz na raz kilka z serii.

3. KORZYSTAJ Z LUBIMY CZYTAĆ.


Poza oczywistą funkcją sprawdzania opinii o książce, moja ulubiona zaleta Lubimy czytać: ich użytkownicy mają 30% zniżki na wszystkie książki na znak.com.pl. Zazwyczaj obowiązuje tam przecena -20% lub -15%, ale bywa, że niektóre książki stale mają -50%. Wtedy głupotą jest korzystać z kodu z Lubimy czytać, oczywiście. Żeby sobie ten kod wygenerować, wchodzimy na stronę książki, patrzymy w rubrykę "Gdzie kupić?" i wybieramy opcję "kup" przy stronie Znaku.
Druga ulubiona zaleta, to właśnie "Gdzie kupić?", czyli zestawienie cen w księgarniach internetowych, tudzież internetowo-stacjonarnych. Dodatkowa zaleta: możemy wybrać, czy chcemy zobaczyć ceny dla książek standardowych, e-booków czy audiobooków.

4. KUPUJ W NIETYPOWYCH MIEJSCACH.


Nietypowe miejsca mają to do siebie, że mają wąski asortyment i z reguły są to mniej popularne książki. Za to ceny potrafią nie przekraczać 15 złotych, a nieraz spadają nawet poniżej pięciu. Do takich miejsc zaliczam przede wszystkim sklepy z elektroniką, jak na przykład Saturn czy Media Markt. Oczywiście, są ludzie, którzy wiedzą, że mają tam pokaźne kosze (przecenione) i półki (normalna cena) z książkami, ale znacznie częściej przytrafiają mi się komentarze typu "TO W MEDIA SĄ KSIĄŻKI O.O??", dlatego wspominam.
Odradzam super markety, jak Tesco, i sklepy z gazetami. Ceny albo są nieznacznie mniejsze (dwa złote), albo bez różnicy, a raz spotkałam się nawet z większą ceną niż oryginalnie na okładce.
Za to polecam Biedronkę. Mają tam często fajne promocje, chociaż ubogi asortyment. Ale kto wybrzydza, ten przepłaca. I czyta tylko bestsellery (bzdurne podejście, swoją drogą).

5. WPADAJ NA EVENTY, SPOTKANIA I TARGI.


Co do eventów i spotkań, to książki nie zawsze są tańsze, ale są z autografem. A to jest plus do fejmu i fotka na instagrama z autorem. A tak na serio, autograf jest dla mnie warty wyzbycia się zniżki. Na spotkaniach można też dostać unikatowe bonusy. A zniżki na książki i tak się zdarzają. Dodatkowo, bardzo popularna wśród autorów atrakcja: autor, tudzież prowadzący spotkanie, zadaje uczestnikom pytanie i za dobrą odpowiedź dostaje albo jakiś gratis, albo książkę. Pytania są często proste, niestety oznacza to, że zgłasza się wiele osób. Udało mi się tą drogą zdobyć tylko jedną książkę ("Cienie spoza czasu") i jeden zeszyt z opowiadaniem, ale za to zeszyt wyjątkowy i z autografem, więc nie poddawajcie się!
Co do targów, to ja rozróżniam dwa rodzaje: targi książki i targi taniej książki. Jest parę różnic. Na pierwsze generalnie przyjeżdżają wydawnictwa, rozkładają się ze stoiskami i zniżki generalnie są, ale nie ma reguły. Byłam raz na jakichś mniejszych targach, bodajże we Wrocławiu, i wyszłam tylko z magnetycznymi zakładkami, bo nie było niczego zbytnio interesującego, ale nawet gdyby było, to ceny nie powalały.
Te drugie z kolei zawsze mają zniżki i to dość duże, ale królują tam kolorowanki, atlasy i bzdurne przewodniki i poradniki. Upolować tam coś fajnego nie jest łatwo, ale satysfakcja zakupu książki w twardej oprawie za 15 złotych wynagradza wszystkie trudy. Namioty z tymi targami znacie pewnie znad morza.

6. KUPUJ OD LUDZI/UŻYWANE/WYMIENIAJ SIĘ.


Ja tego nie stosuję, bo z reguły nie ufam ludziom (ups), ale moi znajomi jak najbardziej. Mało tego, jedna dziewczyna stosuje tylko tę metodę zakupu książek. Zasięgnęłam języka i wychodzi na to, że na Lubimy czytać jest wątek, w którym ludzie piszą, co chcą sprzedać lub za co się wymienić, a także jest wiele takich grup na Facebooku. Blogerki-recenzentki często ogłaszają wyprzedaże swoich książek, z tego, co się orientuję. Używane książki można też znaleźć na Allegro, oczywiście.

7. ŚLEDŹ STRONY I FANPEJDŻE.


Warto zaglądać na strony i fanpajdże ulubionych wydawnictw, autorów, księgarń i nawet blogerów. Organizowane tam konkursy są bardzo dobrym sposobem zdobycia książki (raz od Bukowego Lasu otrzymałam dwie książki przy dosłownie minimalnym wysiłku, wystarczy wyobraźnia), a nieraz też udostępniają specjalne kody rabatowe do wykorzystania. No i konkursy typu "zalajkuj/udostępnij" - słabe szanse, ale roboty na pięć sekund. Autorom zdarza się, choć rzadko, również oferować swoje książki taniej w różnoraki sposób.

8. NIE BÓJ SIĘ ALLEGRO.


Nawiązując jeszcze do punktu szóstego, czasem warto się skusić na książkę używaną, ale w świetnym stanie i za parę złotych. Na Allegro można jeszcze znaleźć takie cudeńka, jak "17 książek *tu wstaw autora*, licytacja od 1 zł" - true story.

9. KUPUJ HURTOWO, ZAMIAST SIĘ ROZDRABNIAĆ


Przede wszystkim chodzi o internet: zmniejszy to koszty wysyłki, chyba że, na przykład, Paczkomat jest gratis, to wtedy się zastanów (przede wszystkim, gdzie jest najbliższy Paczkomat). Często są promocje dające nam jakiś gratis przy zakupach przewyższających jakąś kwotę albo darmową dostawę (na Znaku taka promocja trwa zawsze). Ale uważaj z hurtem. To, że wydaje ci się, że cena jest mała, nie oznacza, że jest najmniejsza. Kiedyś zrobiłam spore zamówienie (czternaście książek) na Arosie, a potem sprawdziłam na Znaku i okazało się, że większość z tych książek była tam o kilka złotych tańsza, co w ogólnym rozrachunku dawało kilkadziesiąt złotych zniżki. Tyle tylko, że jednej z zamówionych książek nie było w ofercie.
Zastanów się, zanim zamówisz gdzieś, gdzie cena wysyłki zaczyna się od 11 złotych. Czasem lepiej kupić książkę 5 złotych drożej, a z darmowym odbiorem w salonie albo w Paczkomacie.

10. BĄDŹ CIERPLIWYM KLIENTEM.

Jeśli nie musisz kupować jakiejś książki już, teraz, zaraz, to się wstrzymaj. Nawet jeśli cię pali w dłonie, ale wiesz, że i tak jej teraz nie przeczytasz, to, dobrze ci radzę, powstrzymaj się. Bo po tygodniu może przyjść promocja, a ty sobie będziesz pluć w brodę. Jasne, nigdy nie mamy 100% pewności, że akurat wybieramy najlepszą możliwą opcję i nigdy nie będzie lepiej. Będzie lepiej. Ale na to nic poradzimy.


I to tyle na dziś. Powodzenia w łowach! Mam nadzieję, że coś okazało się przydatne i wcielicie to w życie!
A wy jakie znacie sposoby na oszczędzanie?

PS: Jeśli ci się podobało, to zostaw komentarz/lajka/followa/obserwuj! To bardzo motywuje!
A następny post będzie dotyczył... Igrzysk śmierci. Stała czujność!



6 komentarzy:

  1. O większości tych cudeniek wiedziałam, ale... Zbieram zawsze na jedną książkę i nie jestem w stanie się powstrzymać od kupienia od razu, co przy księgarniach internetowych nie ma sensu. Do matrasa mam daleko, więc zostaje empik. I jakś mnie te ceny nie bolą, tyle przecież kosztują książki. Wiem, że jestem leniwa i rozrzutna, ale bywa i tak XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam ten komfort, że rodzice jeszcze nie odmówili płacenia za moje książki (choć przybywa mi z 20-30 miesięcznie :D) ale gdybym kiedykolwiek znalazła się w krytycznej sytuacji, kiedy będę musiała kupować je sama, z pewnością skorzystam z tych rad! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio zetknęłam się z sytuacją, kiedy w Empiku było taniej niż w Matrasie. Tak jak Ty kochasz Empik, tak ja kocham Matrasa. :D W Zamkowych Tarasach w Lublinie jest tam naprawdę świetna obsługa (z jednym gościem gadałam jakąś godzinę!). Ogółem dzięki za te wszystkie porady, na pewno z nich skorzystam (już zapisane w zakładkach). :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja korzystam z matrasa. mam tam konto i wtedy jest jeszcze taniej. Rejestracja nic nie kosztuje. A przesyłka wcale nie jest długa, bo tylko 24 godziny

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobiście polecam Allegro - u bonito.pl i Arosa oraz kupowanie na stronie internetowej Matrasa (można sobie zamówić dostawę do księgarni gratis, a za napisanie jakiejkolwiek opinii o książce jest rabat).
    Także, no. Polecam xD
    Aha, I dział "tania książka" w tesco.
    - Ja

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie dobijaj mnie kobieto, jestem totalnie spłukana :(. Ale na przyszłość-super rady, dzięki wielkie :3.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury słowa i nieprzeklinanie w komentarzach, a także szanowanie innego człowieka i mojej pracy - każdy przejaw hejtu czy opryskliwości będzie usuwany.
Proszę również, żebyś nie spamował i nie podpisywał się linkiem do swojego bloga. I tak nie zajrzę, chyba że odczuję potrzebę dowiedzenia się czegoś o Tobie. Ale wtedy sama znajdę link ;).
Z góry dziękuję :).